Skocz do zawartości

Stojkovic

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 265
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez Stojkovic

  1. Prócz bocznych fartuchów modulacji na tym modelu praktycznie nie widać. Może kwestia oświetlrnia?
  2. Witam, Zamierzam wykonać chyba najpopularniejszy czołg niemiecki z okresu wojny. Wersja F1 jeszcze z krótką lufą. Od razu pojawia się pierwsze pytanie. Mianowicie w zestawie pojawia się mała blaszka fototrawiona 4 elementy) co potwierdza spis w instrukcji. We wszelkich review'sach i streszczeniach ta blaszka w zestawie jest większa o osłony wlotów powietrza itp. Co gorsza na pudełku również jest grafika większej blaszki i jak to w smartach z tyłu grafiki również z uwzględnieniem większej ilości elementów. Mała blaszka w moim modelu jest fabrycznie zrobiona bez dwóch zdań... Miał ktoś taki przypadek w Dragonie lub tym modelu?
  3. W zasadzie, jeśli jest w Dragonie babol w 1:35 to na pewno w innych skalach też bo oni jedynie przeskaloują projekt modelu a nie poprawiają...
  4. Myślę, że tylko lepiej
  5. Po konsultacji z Michałem lekko wyretuszowałem modulację i poprawiłem kąty padania światła. Powinno być lepiej... Pozdrawiam
  6. Bazowo miałem użyć AK Interactive, ale to taki syf, że wywaliłem w kosz po pierwszym zatkaniu się aerografu. Wybrałem Lifecolor Olive Drab i zmieszałem w proporcjach z farbami Vallejo (czarny i beżowy).
  7. Witam, Fotki cienkie jak barszcz, ale pracuję nad foto-warsztatem z prawdziwego zdarzenia... Pozdrawiam
  8. Ładny! Brakuje mi lekkiego chociaż przykurzenia na zapasowej oponie od góry.
  9. Kolejny pojazd Powstania Warszawskiego - tyle tylko że w armii niemieckiej...
  10. Ja lutuję lutownicą transformatorową z drutem 1mm. Myślę, że tu bardziej chodzi o przygotowanie. Najpierw rozgrzewam drut na desce aż zrobi się osobna kropelka a potem powoli przenboszę ją na miejsce lutowania. W ten sposób kontroluję ilość spoiny bez obaw o zalanie.
  11. Witam, Zgodnie z sugestiami pracuję nad zdjęciami, jednak model dostał podkład i na białym tle nie byłoby co pokazywać, więc foty zaiste na warsztatowym tle. Osłony poprawione, tak jak tylny stelaż na kanistry i deflektor (kształt). Pozdrawiam
  12. Co do blachy ryflowanej, to różnie z tym bywało, szczególnie pod koniec wojny. Początkowe serie produkcyjne wszelakiego sprzętu posiadały ryflowane blachy na podłodze i błotnikach z obu stron. Przykładem jest Brummbar z czołgów czy seria kfz. 250 i 251 z półgąsienicówek. Prawda jest taka, że pomijając modyfikacje polowe to chyba tylko pierwsze lata wojny wprowadzały jakiś schemat w budowie pojazdów gdy był na to czas i środki. Pozdrawiam i kibicuję dalej przy budowie.
  13. Mam nadzieję, że cię nie zmartwię, ale uważam, że zakup blach i żywicy na pierwszy warsztat to chybiony pomysł. Zapytasz pewnie dlaczego? Ano dlatego, że bardzo łatwo o spore błędy przy waloryzacji. Moim zdaniem powinieneś skupić się na modelu, najlepiej bez wnętrza i prosto z pudła. Żywicę pędzlem ciężko będzie ci zagruntować, blaszki bez podkładu w sprayu lub sufracera praktycznie pędzlem można pourywać i zniweczyć całą robotę... Sam zaczynałem waloryzację blachami od 8 modelu jaki zrobiłem i mając już aerograf. Ale po kolei. Blachy - wykorzystujemy w trakcie budowy po spiłowaniu części które zastępujemy z oryginalnego modelu, niejednokrotnie usunięci plastikowego odpowiednika oznacza "one way ticket" i jeśli spartolisz blachę (jej wyginanie odpowiednie) to masz problem i to spory... Żywica jest trudna w obróbce, szczególnie przy oczyszczaniu i odseparowaniu części od klocków wlewowych. Ja od dawna używam podkładu w sprayu od Valejjo (ok. 45 - 50 zł za puchę). Niby wydatek spory, ale póki co nie zawiódł i sprawnie poprawił pracę. Można malować jako podkład czarną lub szarą pactrą - też dają radę. Jako dobre a raczej niezawodne farby pod malowanie panzergray czy jakiego kolejek innego malowania polecam emalie model mastera i akryle Tamiya. Vallejo wymagają dyscypliny i bardzo porządnego zmieszania przed użyciem. Jednym słowem osobiście uważam, że jak na pierwsy raz z blachami i żywicą w tej skali, to zbyt skomplikowany wydaje się szlak do wykonania go bez wspomnianego przygotowania. Lepiej w moim odczuciu kupić jakąś italerkę lub Zvezdę i poćwiczyć szpachlowanie wraz z malowaniem (szczególnie jeśli masz do dyspozycji tylko pędzel). Tak czy siak chętnie pomogę i podpowiem ci w budowie każdego modelu niezależnie czy zdecydujesz o zmianie na inny, czy będziesz kontynuował budowę tego. Pozdrawiam
  14. Podglądam na bieżąco twoje prace. Mam jak chcesz wydanie w pdf nuts and bolts właśnie do tego modelu.
  15. Dobry model na początek. Ja zaczynałem w takim samym miejscu z warsztatem 4 lata temu ale od kfz. 250/9 też z Tamyi z wypraskami z czasów Gierka. Na początek szpachla i papier ścierny, farby i pędzel.
  16. Ładny model, Na następny raz, jak juz obijasz krawędzie pojazdu, to pamiętaj, że płaskie powierzchnie tez się rysowały i obijały. Pozdrawiam
  17. Wkleiłeś odwrotnie kopułę z włazem dowódcy... powinno być odwrócone o 180 stopni od tego co masz teraz. sprawdź w instrukcji.
  18. Stojkovic

    Sd.Kfz.164 Nashorn

    Witaj ponownie w szponach tego nałogu Walkaround egzemplarza muzealnego: http://www.primeportal.net/tanks/dmitry_kiyatkin/nashorn/ Może pomóc w budowie te kilka fotek dostępnych w tym warsztacie http://www.network54.com/Forum/110741/thread/1250608287/%5BWIP%5D+1-35+Sd.+Kfz.+164+Nashorn+'Tiger'
  19. Koniec prac na dziś. W skrócie: - zamontowane i polutowane blaszane błotniki - doklejone listwy boczne do montażu chyba błotników - doklejone blaszane osłony reflektorów - uchwyty do podnoszenia czołgu - szekle przy osłonie - lina holownicza - deflektor z tyłu - pogrubione osłony przednich płyt przy włazach - zniwelowana szpara między osłoną i mocowaniem do kadłuba - pomalowane gąsienice podkładem Pozdrawiam
  20. Chodzi ci o te dwie szpary przy osłonie transmisji?
  21. Zapomniałem dodać, że model dostępny będzie do obejrzenia na żywo już 6 - 7 wrześnie na festiwalu w Jaworznie.
  22. Powoli prace nad kadłubem prą ku końcowi. Na chwilę obecną pozostają już tylko blaszki i drobniejsze elementy. Gotowy już układ jezdny Częściowo pomalowane narzędzie Skompletowałem też kanistry na tylny stelaż który dorobię. W międzyczasie kombinuje w głowie wykonanie deflektora. Zdecydowałem, że wykonywał będę egzemplarz o nazwie COBRA. Powód pierwszy to mniej spotykany wybór niż COLORADO. Po drugie znana jest załoga tego czołgu. Kolejny argument, to w miarę znaczna rola w walkach na wyspie (cobra sprawna była przez 48 godzin z 72 godzin walk. Później dała nura w lej po bombie. Pozdrawiam
  23. W tym wypadku to nie chodzi o krytykę, a bardziej odczucie w odbiorze modelu. Druga kwestia, to etap prac. Poczekam na galerię najlepiej z podstawką, bo wówczas ten odbiór może być zupełnie inny. Walcz z karaluchem dalej. Powodzenia!
  24. Jeśli to Dragon, a na to wygląda, to podejrzewam, że lufa może być zestawowa. Bardzo fajnie wygląda.
  25. Bardzo fajny szerman. Korba z tyłu pod stelażem na toboły powinna być metalowa. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.