-
Liczba zawartości
1 244 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Woit
-
Jak-1b - ZTS Plastyk/Mastercraft 1:72 + dodatki własne
Woit odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
"Dobre bo polskie" Oi, oi, oi -
Oooo, piornik w tle też z epoki
-
Dzięki Robert. Niby jestem skłonny kupić już markowe bezbarwne lakiery ale może jeszcze popróbuję na złomie. Czy Sidolux lejesz prosto z butli czy też rozcieńczasz go? W tzw. międzyczasie przysiadłem i skleiłem 5 (PIĘĆ) części. Czemu to tak podkreślam? Bo zajęło mi to jedynie 5 godzin... Po przyłożeniu dysz, elementy składowe części ogonowej rozdzielała 1 mm szczelina... Szlifowanie wewnętrznych powierzchni ogona i dysz, ciągłe przymiarki zeżarły mi ponad 2 godziny. Resztę czasu "miło" spędziłem nad łączeniem centralnej części kadłuba z partią ogonową. Efekt mych nocnych zmagań prezentuję na poniższych zdjęciach. Najbardziej zależało mi na idealnym połączeniu spodu, ze względu na dużą ilość detali tam występujących. Ich odtworzenie w przypadku szlifowania byłoby baaardzo utrudnione. Z górą nie powinno być większych problemów: szpachla, szpachla i jazda Boczne powierzchnie są już firmowo zjechane (patrz zdjęcia), więc gdybym je zeszlifował na zero to i tak byłoby tylko lepiej. Spróbuje tam wyryć choć te najprostsze, proste, linie podziałowe.
-
Jak-1b - ZTS Plastyk/Mastercraft 1:72 + dodatki własne
Woit odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
Mikołaju, w Twoim aparacie, Sony DSC-T77, nie ma takiej możliwości, jesteś zdany na maszynę -
Tak też pewnie uczynię, zwłaszcza, że i skrzydła i stateczniki mogę sobie jeszcze podmienić bądź z IDS bądź z Revella choć te drugie są chyba trochę bardziej toporne..
-
Ale co poprawić? Smużenie czy "granulki"? Smużenie chyba zlikwiduję jak położę kalki i na to ostatnią warstwę lakieru. I chyba wykosztuję się jednak na jakiegoś semi-Gunziaka... "Granulki" są widoczne okiem uzbrojonym jedynie więc tylko sygnalizuję "problem" i sam nie wiem czy nie robię przysłowiowych wideł z igły. Publika - tak, pomińmy ten "delikatny" temat póki co
-
Gdybym miał kasę tobym kupił a tak to kupiłem ULTRĘ i tez jestem zadowolony - zwłaszcza, że to mój pierwszy aero.
-
Łojejku, ależ piękna sylwetka A ten kolorek tylko podkreśla piękno tej awionetki.
-
Malutka aktualizacja. Kokpit pomalowany, porównując ze zdjęciem jakie posiadam najbardziej podchodził mi X301 / BAC 1109 Boeing Grey z oferty Xtracolor. Chyba przeciągnę to jeszcze suchym pędzlem... czarnym, ciemno-szarym? Skrzydła i stateczniki poziome prysnąłem Gunze'ami H331 (Dark Seagray BS381C/638) i H332 (Light Aircraft Gray BS381C/627) na to poszedł Sidolux zgodnie z instrukcją karambolis8'a. Po Sidoluxie zostały jednak lekkie smugi a powierzchnia jest lekko "grudkowana". Widać to co prawda na powiększeniu więc nie wiem czy nie przesadzam. Co sądzicie o washu w tym przypadku? Samolot na zdjęciu tytułowym jest czyściutki. Wash uatrakcyjni wygląd tego maleństwa ale chyba będzie odbiegał od pierwowzoru? Idę powalczyć z fotelami i będe chciał pomału "zamykać" sekcję dziobową.
-
No to powinien ucieszyć Cię numer 5/6 '12 Aeroplanu (z płytą CD) który właśnie ukazał się w sprzedaży
-
Dziękuję, spróbuję.
-
Taa, ale Twój miecznik jest w 1/48 a moje Tornado w 1/144, przy tylu warstwach linie zanikają
-
W tak zwanym między czasie maluję sobie niektóre elementy. Surfacer, na to Gunze H i ... no właśnie? Co? Do tej pory używałem Sidoluxu i matowego Humbrola (taki w puszeczce, kilkunastoletni). Dopóki pędzlowałem było w porządku ale jak spróbowałem Sido kłaść z aero to poległem. Spływało to, krople się robiły, koniec końców strasznie gruba warstwa mi wychodziła... Malowałem na możliwie mi najmniejszym ciśnieniu (ok 0,7-0,9). Teraz chciałbym uniknąć takich problemów. Czy zainwestować w nowe lakiery bezbarwne? Jeśli tak to jakie? Myślałem o Gunze jak już poszedłem w tę markę to może do końca z nimi się bawić. A może coś w moim "procesie technologicznym" jest nie tak? Z góry dziękuję za rady. Acha, forum, to i inne, trochę przejrzałem ale nie mam jasnego obrazu sytuacji... Jeszcze jak zobaczyłem komentarze, że ten lakier jest "bardziej" agresywny a "tamten" mniej gryzie się z kalkami to już zupełnie zgłupiałem...
-
Nie wiem co znaczy wg. wlasnego pomyslu ale mi się podoba... oprocz spodu a dokladniej tych "pasow" za silnikami. Merytorycznie pewnie legniesz ale przynajmniej efektownie
-
Po takim warsztacie, gościa z takim doświadczeniem i umiejętnościami zaprezentowanymi w tym i innych wątkach oczekiwałem czegoś znacznie więcej Mnie rażą głównie te czarne ślady za rurami i kaemami. Reszty się nie czepiam bo jak to ktoś mądry napisał, każdy robi model sobie jak chce i potrafi i z tego co ma. Na pewno nie jest to zły model i na żywo pewnie robi o wiele lepsze wrażenie niż na zdjęciach. No i na pewno jest to model fajnego Spitfire'a, co do tego nie ma żadnych wątpliwości Mam taką propozycję do wszystkich abyśmy wymusili na Towarzyszu Fiedotowie budowę kolejnego Spita ale prosto z pudła, bez ŻADNYCH poprawek, no, ewentualnie dopuśćmy zakup kalek aby zrobił coś fajnego / innego. Żadnego otwierania kabiny, toczonych luf, nic co by przeciągało budowę, a pozwoliło przystąpić mu do malowania i przećwiczenia malowania i naniesienia śladów eksploatacji. Wszystko to ku chwale zaczętych już i dopieszczanych aktualnie Spitów.
-
Jak-1b - ZTS Plastyk/Mastercraft 1:72 + dodatki własne
Woit odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
Oprócz tego co greatgonzo napisał ja dodam parę słów od siebie. ISO ustaw na 100 Kompensację ekspozycji ustaw na +1/3 lub +2/3 (najlepiej zrób zdjęcia na każdym z tych ustawień i porównaj) Rozdzielczość ustaw na maksymalną, u Ciebie będzie to 3648x2736 (10.0 Mpix) Włącz funkcję makro (powinno być coś takiego) albo ustaw program krajobraz Robiąc zdjęcia oprzyj sobie aparat na czymś aby się nie chwiał / drżał, np. książka, pudełko itp. Staraj się robić zdjęcia bez lampy ale wcześniej postaraj się aby element fotografowany był dobrze oświetlony od strony obiektywu. W moim konkursowym wątku masz przykład zdjęć robionych lustrzanką z pełną zabawą (plik RAW + wywoływanie + obróbka) jak i taki małpiątkiem gdzie mogę jedynie wyłączyć lampę i włączyć makro - to te żółtawe. Barwa to kwestia oświetlenia, gdybym miał lampkę z odpowiednią żarówką to by były bielusieńkie. Zdjęcia te obrabiałem fajnym darmowym programem GIMP. Można tam sobie zdjęcia rozjaśniać, ściemniać, wyostrzać, zmniejszać do odpowiedniego rozmiaru i jeszcze dużo, dużo innych rzeczy robić ale mi to co wymieniłem wystarcza. Co do Jak-a, to ja już czuję potęgę jego filigranowości -
No tak, ale z czymś takim to Mikołaj może sobie foto-studio urządzać... wg. mnie jeśli już inwestować to w namiot bezcieniowy + lampka biurkowa x2 (są na pewno prostsze i tańsze niż te z linku + żarówki o odpowiedniej barwie cieplnej (tu Robert może pomoże jaka jest najlepsza). No i dobrze byłoby mieć aparat w którym możesz sobie ustawić przysłonę (czyli powinien mieć ustawienia manualne lub tzw. preselekcję przysłony).
-
Dotarł do mnie zestaw żywiczny RetrokiT'a i wygląda całkiem, całkiem: Zacząłem również cięcie zestawów Dragona. Z zestawu z wersji F3 musiałem wywalić tylną część kadłuba a w jej miejsce wstawić element z wersji uderzeniowej. Dzięki temu mamy już ogólny zarys sylwetki naszego prototypu. Tutaj przezentuje taki ogólny schemat co gdzie się wcisnęło a co wyleciało. Walczę również pomału z kalkami, wstępny projekt wydrukowałem sobie testowo na papierze i przymierzyłem, powinno być OK. Teraz to wszystko próbuję spasować, doszlifować aby wyglądało sensownie.
-
Bo?
-
No proszę, i przypadkiem człowiek dowiaduje się ciekawych rzeczy
-
Dlatego planuję zmywać panelami... zobaczymy... Tak się cieszyłem, że to taki prosty, szybki model ale jak widać brak wprawy czy też doświadczenia jak kto woli, pokutuje.
-
Dziękuję, jutro powinienem być w sklepie gdzie zakupy portfela nie bolą to dobiorę.
-
Im dalej brnę tym więcej rzeczy psuje Przy wklejaniu wydechów porysowałem powierzchnię skrzydła i kalkę. Zmywać farby mi się nie chcę i boję się, że przy okazji cały wysiłek poszedłby na marne. Chyba, że znacie jakies mało inwazyjne metody na zmycie Sidoluxu i farby Gunze'a? Może wacikiem nasączonym w Cleanluxie? Inne wyjście to zamaskowanie tego pasztetu, Brengun ma w swojej ofercie zestaw z osprzętem naziemnym: Mata-drabinka pasowałaby akurat na zadrapanie lakieru a na kalkę może jakąś szmatę bym rzucił? Zwłaszcza, że Spita chcę umieścić na podstawce. Będzie dwóch figurantów, jeden z nich to mechanik i obecność akcesorii byłaby w miarę uzasadniona. Acha, nigdy więcej zdjęć w słońcu na czarnym tle...
-
Do pasterki bedzie gotowy?
-
Eduard wymiękł, ale Grycan podjął rozmowy i jakieś dodatki ma wypuścić, ale to dopiero latem...
