blaszki najlepiej tnie się na zielonej macie do cięcia. Takiej, którą pewnie wszyscy używamy. Ja mam akurat zieloną....
trzeba po prostu mieć do tego oddzielny dedykowany tylko do cięcia nożyk. Ja używam Olfy model ostrza AK-3 i zasadniczo nic innego.
Ostre ostrze odcina łącznik bez jakiegokolwiek podgięcia czy odkształcenia elementu. Dokładnie w miejscu cięcia tworzy równą krawędź. Odcinam w tez sposób relingi o grubości 0,1mm i szerokości 0,1mm bez najmniejszego kłopotu.
Używanie twardego podłoża (szyba, metal, twarde tworzywo) bardzo szybko tępi nożyk i prowadzi do nierównych krawędzi oraz wewnętrznej złości.
Nożyk musi być ostry. Ja zużywam średnio 10-20 szt na model tylko do cięcia blaszek ...oczywiście ich nie wyrzucam - tylko zakładam na drugi uchwyt i stosuję jak regularny nożyk modelarski - wciąż bardzo ostry
podgiętą lub wygiętą blaszkę najłatwiej wyprostować również na zielonej macie - dociskają dużym (o dużej powierzchni) nożykiem "na płasko" - zwyczajnie palcem. Prostuje się absolutnie wszystko i równo
Blaszkę bez podtrawień, wzorów lub innych otworów czy nierówności można włożyć między dwa duże nożyki, ścisnąć i nieco przesunąć względem siebie - wychodzi blaszka jak walcowana - idealnie gładka i prosta...