zdecydowanie za brudny.
sprobuj moze wpuscic tylko nieco losza w zaglebienia i zalamania. I to raczej nie rdzawy a ciemnoszary. Bardziej chyba na polnocnych morzach i Atlantyku warto zaznaczyc zewnetrzne krawedzie kolorem jasniejszym - bardzo jasno szarym (swego rodzaju suchy pedzel) aby zaimprowizowac starcie i przetarcie farby ale tylko na powierzchniach i krawedziach dostepnych dla zalogi...
tak sobie mysle - ale Autor ma tu decydujace zdanie
burty byly strasznie poobijane
a zacieki wlasnie tworzyly sie w miejscach laczenia roznych materialow lub gromadzenia sie wody na dluzej niz jej splyw po w miare gladkiej burcie....glowniej to kluzy kotwiczne, pacholki, miejsca zejscia lin cumowniczych, oraz wszelkiego rodzaju trapy i burtowe bomy zaladunkowe.
nie mam zdjec Bismarcka ale Sharnhorst rdzewial calkiem calkiem - pomimo niemieckiego umilowania porzadku....
Briest, '42
okrety malowano w czasie przestojow, jesli byly mocno eksploatowane - nie bylo na to czasu. Jestem poza moim archiwum ale mam gdzies zdjecie fantastycznie poobijanej South Dakoty z okresu intensywnych walk na Morzu Salomona...
pytanie raczej takie - i tu moze warto przesledzic historie okretu w malowaniu, ktore Kolega dziuba wybral. Jak dlugo w nim plywal i kiedy wczesniej mial np dokowanie, lub dluzszy przestoj - bo wtedy zapewne go malowali