Ten projekt będzie się pewnie wlókł jak flaki z olejem, bo mam ich trzy na raz. No ale powoli coś zaczynam robić. Pomalowane twarze. Nie są super, ale chyba lepsze od poprzednich. Przy ich malowaniu jak zwykle powstał problem z farbami. Farby Vallejo. Uwielbiam je i zarazem nienawidzę. Mają przeogromną paletę koloró, ale zawsze mam z nimi techniczne problemy. Tym razem mieszając dwa kolory, po paru sekundach następowało jakby rozdzielenie się farb. Dlatego też na figurkach w niektórych miejscach nie wyszlo to jak powinnio. Rozcieńczałem wodą i malowałem na mokrej palecie. No co ja robię źle? Już brak mi pomysłów. Drugi problem to podkład Tamiya w sprayu. Zasadniczo podkład powininen pomóc farbie utrzyać się, a tu wręcz przeciwnie. Farba zciera się przy nawet delikatnym potarciu, a bazę malowałem trzy razy bo raczej ślizgała się niż przylegała. Może coś możecie na ten temat powiedzieć?