PioBan
Użytkownicy-
Liczba zawartości
49 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez PioBan
-
Dodam jeszcze, że ten znak dla artylerzystów składał się z dwóch elementów. Drugim był krzyż złożony z czterech prostokątów i małego krzyżyka w środku a jego fragmenty widać koło twarzy tego pana, który stoi najbliżej czołgu.
-
W porządku, nie zamierzam Cię na siłę przekonywać do swoich racji. W końcu to twój model i Tobie przede wszystkim powinien się podobać. A tak przy okazji, dopytywałeś się o stronę, z której pochodzą zdjęcia. Udało mi się ściągnąć te kilka tysięcy fotek zanim stronka zniknęła więc jeśli jesteś zainteresowany to daj znać, najlepiej na priv.
-
Napis nie jest zatarty tylko mocno zakurzony i stąd problemy z jego odcyfrowaniem. Usuwaniem nazw i innych oznaczeń nikt sobie głowy nie zawracał. Na przekazywanych jednocześnie Shermanach nazwy są widoczne chociaż też mocno przykurzone a w jednostkach 2. Korpusu, szczególnie szkolnych było mnóstwo sprzętu w oznakowaniu poprzednich użytkowników. Podane przeze mnie numery są przykładowe. Pewne czy prawie pewne są tylko dwie pierwsze cyfry i ostatnia. Na trzeciej pozycji wstawiłem 5 przez analogię do numeru innego polskiego Achillesa 235120, a 8 z drugiego przykładu widziałem na jakimś M10. Ale gdyby w tym miejscu wstawić 0 to już mieścimy się w trzecim od góry przedziale z zacytowanej przez Ciebie tabeli. Litera S w numerze WD była czasem pomijana jak np. w przytoczonym już 235120 a ogniwa raczej nie były przykręcane w celu ukrycia czegokolwiek. Zauważ, że następny wóz też ma takie ogniwa a nie widać na nim żadnych numerów czy napisów więc kto i co chciałby tam ukryć? Zresztą gdyby ten numer był taki ważny przy przekazywaniu to jaki byłby problem żeby odkręcić jedną śrubę i odsunąć ogniwo?
-
Chciałbym wrócić jeszcze na chwilę do tej "nazwy" wymyślonej przez Bisona. Pewnie włożę kij w mrowisko ale do kalek Bison/Star Decals trzeba podejść z dużą ostrożnością bo projektant niestety czasem trochę fantazjuje. Na temat tego Achillesa rozmawiałem kiedyś z autorem albumów "Od Acromy do Zwycięzcy", który miał w swoich zbiorach zdjęcia w odrobinę lepszej jakości. Według Niego na początku jest 2 i 3 a na końcu 6 a z tego wynika, że to nie była nazwa tylko numer W.D. często malowany właśnie w tym miejscu. W poprzednich postach były zamieszczone dwa zdjęcia z przyciemnionymi prostokątami. Proponuję przyjrzeć się dokładnie temu niższemu. W pierwszym znaku skośna belka wychodzi z lewej strony dolnej poziomej belki tak jak w literze Z albo cyfrze 2 a nie z prawej jak by musiało być w przypadku S. W kolejnym znaku gdyby to była litera T to odległości między pionową belką a sąsiednimi znakami powinny być równe ale belka jest znacznie bliżej prawego znaku a na dodatek dołem się zawija tak jak litera J albo cyfra 3. To bardziej mi wygląda na coś w tym rodzaju: Jeszcze parę uwag do oznakowania pojazdu. Wóz nie należał do 7. Pułku Przeciwpancernego jak podaje pokazana wyżej instrukcja a do 2. w związku z czym nie powinien mieć Syrenek na czerwonym tle tylko Pancerne Ramię na białym tle bo pułk wchodził w skład 2. Warszawskiej Dywizji Pancernej. Oznaczenie było malowane na przednim pancerzu w okolicy lewego reflektora. Ponadto po przeciwnej stronie tzn. przy prawym reflektorze powinna być czerwono-niebieska tablica z numerem 77. Analogiczne oznaczenia powinny też być na tylnej ścianie kadłuba. Jeżeli projektanci UM faktycznie wzorowali się na tych kalkach to niestety powielili trochę nieścisłości.
-
2K6 /2P16 Luna - 1:35 Trumpeter malowanie LWP
PioBan odpowiedział SnajperTBG → na temat → [M]Warsztat
Na zdjęciu wyżej jest wyrzutnia, na tym niżej wyrzutnia jest po prawej stronie a za nią schował się transporter. -
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
PioBan odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
Nie da się bo to nie jest ISU tylko SU-152, wóz na zupełnie innym podwoziu. Natomiast ISU-152 do 150 zł to chyba tylko ze Zvezdy: https://www.mojehobby.pl/products/ISU-152-Soviet-self-propelled-gun.html -
Pojedyncze cyfry mają wysokość 7,14 mm i szerokość 3,59 mm a film wokół nich odpowiednio 7,94 mm i 4,34 mm. Cały numer z drugiego zestawu ma wysokość 7,14 mm i szerokość 16,67 a film 7,94 mm i 17,47 mm.
-
Ale to bardzo słuszne przekonanie. Były co najmniej dwa mk.V z imieniem Krysia namalowanym dokładnie taką samą czcionką. Konkretnie maszyny z numerami W3765 i BL670.
-
Wejdź sobie w "UPCOMING". Trzecia opcja od lewej na niebieskim pasku.
-
Kanadyjska, ale z polskimi korzeniami.
-
Zapewne dlatego, że Hussar to firma kanadyjska.
-
Panowie, a czy zwróciliście uwagę, że ta widoczna ramka nie jest na środku tylko mniej więcej w jednej trzeciej szerokości kabiny? Zrobiłem na szybko taki mały i może niezbyt dokładny szkic, ale widać na nim to o czym piszę. Moim zdaniem autor ma całkowitą rację sugerując dwie ramki.
-
To malowanie pochodzi z lat 50-tych, czyli z czasów kiedy 1. Brygada już dawno nie istniała. Zdjęcie tak oznakowanego wozu jest w drugim tomie "T-34 Mityczna broń" R. Michulca na stronie 319. Co do "Mickey Mausów" to w tej samej książce są zdjęcia trzech takich pojazdów w tym jednego z wieżą tłoczoną, ale też z okresu mocno powojennego. W czasie wojny nasze jednostki raczej nie miały takich na stanie.
-
Proszę nie wprowadzać zamieszania. Pomijając taki drobiazg, że Wikipedia nie jest zbyt wiarygodnym źródłem wiedzy, to nawet tam a konkretnie w tym drugim linku jest mowa o używaniu w naszej eskadrze wersji III, V (B-24D) i VI (B-24J). Najpełniejsza i najbardziej aktualna wiedza na temat naszych Liberatorów jest zawarta we wspomnianych powyżej numerach MiniRepliki.
-
He, he. Czasy Towarzysza Edwarda się przypominają Podaj mi na PW swojego maila to coś zaradzimy, tzn. pomożemy.
-
Numerów rejestracyjnych wcale nie brak. Na Twoim zdjęciu wydać fragment tablicy po lewej stronie zderzaka, a na zdjęciu z postu powyżej taka sama tablica jest z tyłu pojazdu też po lewej stronie pod światłami stopu. Same numery są słabo widoczne bo były czerwone na białym tle, czyli mniej kontrastowe niż czarne na białym jak np. w naszym Berdku, widocznym z prawej strony zdjęcia. Pozdrawiam Piotrek
-
Ściślej rzecz biorąc będą dwa zestawy do konwersji. Ten drugi będzie do rodziny M96 a ponieważ tu nie trzeba nowej wieży więc zapewne cena będzie trochę niższa. Co do kalek dobrze mniemasz, oznaczenia nie będą się dublować. Przy okazji muszę zmartwić Dyzia. Siedemdwójkowy zestaw "misjonarzy" nie znajdzie się w najbliższej partii przeznaczonej do druku. Przegrał z dużymi Shermanami z Pacyfiku.
-
Projekt zestawu w 1/72 jest gotowy. Teraz trzeba tylko wznosić modły do Gajowego z Wąsami żeby chciał go skierować do druku w najbliższym możliwym terminie. Jak się uda to zapewne będą w okolicach wakacji.
-
Jak również zdjęcia U-B01093 i UB 01103 oraz paru innych ale niestety z nieczytelnymi numerami, zrobione tuż po dostarczeniu do Iraku. Sas tylko nie pisz, że to trzecie wejście smoka bo się Bruce Lee obrazi.
-
Witam, To ja jeszcze raz z uzupełnieniem. Zdjęcia wszystkich pojazdów wymienionych w moim poprzednim poście można znaleźć w książce Andrzeja Kamińskiego "Baśka, Wanda i inne". Papaj i Świstak są na stronie 280, na następnej jest Viper, a na 297 Oliwia (Żbik). A do powyższego podsumowania dodałbym jeszcze: 5. powstają kalki do wszystkich wozów zidentyfikowanych z numeru i nazwy. Pozdrawiam Piotrek
-
Witam wszystkich, bo to mój pierwszy post na tym forum. A ja pozwolę sobie trochę ten stan badań uzupełnić: Papaj (Żbik) ma numer UB 01035 a Świstak (Żbik) U-B 01036, ponadto na zdjęciach występują Viper (Żbik) i jeszcze jedna Oliwia (Żbik) . Pozdrawiam Piotrek
