Marak
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 137 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Marak
-
W dziale "Plac zabaw" jest taki wątek "Kwiatki z Allegro". Proponuję założyć "Kwiatki z Modelworka" i przenieść wszystkie posty kolegi hrabiego, który co prawda ledwie zaczął swój pierwszy model, ale już w dziale "Jak to zrobić..." daje odpowiedzi jak stary wyga co zęby zjadł na modelarstwie. Odpowiedzi są zresztą na wysokim poziomie jak np. "jak rama jest czarna to nie trzeba malować, a w autach to nie wiem" lub "...past Tamki nie używam bo podobno trzeba mieć wszystkie trzy...". PS. Przestaję się dziwić, że co niektórzy lepsi modelarze jak np. KFS uciekli z tego forum.
-
Trochę z opóźnieniem przeczytałem Twój wpis, więc może spóźniona odpowiedź, ale tak na wszelki wypadek. Grubość o-ringa ma wpływ na to ile dysza wystaje przed osłonę. Musi być co najmniej 0,2 mm. Jeśli o-ring będzie grubszy to aero bedzie słabiej tryskał, a przy całkowitym schowaniu się dyszy, powietrze zacznie bąblować do zbiornika. Zwróć na to uwagę.
-
Dzięki Dorotka
-
Na dużych powierzchniach, które szlifowałem z pierwszego lakieru (maska, drzwi, błotniki), powierzchnia jest idealnie gładka. Może wrażenie, że jest coś w rodzaju skórki daje ten lakier perłowy, który według mnie jest wielką klapą i na pewno nie bedę się więcej w nakładanie perły bawił. Zostało trochę skórki na małych powierzchniach, których nie ruszałem. Czy uda mi się to wypolerować, przyszłość pokaże, bo nigdy nie bawiłem się w polerowanie. Na razie mam takie doświadczenie, że lakier motoryzacyjny K2 odpowiednio rozcieńczony kładzie się idealnie. Przy następnym cywilu, idąc za radą Dorotki, nie bawię się Gunze tylko kupuję odpowiednio dobraną farbę w motoryzacyjnym. Pytanie? Czy ma ktoś może zdjęcie, gdzie są mocowania pasów w tym aucie. Czy przyciemniać tylne szybki? Na zdjęciach wygladają, że nie, ale nie chce mi sie wierzyć, że takie auto ma całkiem białe szyby.
-
Znając siebie, wiem, że gdybym zdecydował się na zmywanie W DOT-cie, to już pewnie nigdy bym tego modelu nie skleił. Mój ulubiony Renault 5 leży już tak 3 lata na wpół umyty. Jam skurczowych jest w cholerę na tym modelu. Nie było ich widać po surfacerze, albo ja byłem ślepy. Teraz po wklejeniu siatek już nie potrafię tego wyszlifować. Zeszlifowałem stary lakier i kupiłem oryginalny rozcieńczalnik do tego lakieru. Od razu inne malowanie. Tym samym obaliłem teorię głoszoną przez wiele osób na forum, że thinner Gunze jest do wszystkiego. Maska po pierwszym malowaniu I po drugiej warstwie, jeszcze na świeżo, przed polerowaniem.
-
Mnie chodziło głównie o to, że nie warto ładować pieniędzy w układ "2w1" co zresztą, potwierdził kolega RAV. Różnica między ultrą, a evolution jest głównie w tym, że evolution ma ogranicznik podawanej farby (można się obejść) i lepszy spust. Dysza, osłona dyszy i iglica są raczej te same. Więc masz opcje, mając 400-500 zł 1) kupić evolution 2) kupić ultrę i dokupić a) skrobak dyszy http://www.fine-art.com.pl/przepychacz-do-dyszy.html b) zaworek przepływu powietrza http://www.fine-art.com.pl/zaworek-valve-fpc-complete-fine-pressure-control-adjustable-approx-20-100-for-double-action-airbrushes.html W opisie pisze, że jest to zaworek regulacji ciśnienia, ale wydaje mi się, że jest to zaworek przepływu. Jak go zwał, tak go zwał, ale bardziej przydatny niż ogranicznik farby. Może jeszcze wyjaśnię dlaczego dokupiłem skrobak. Otóż po kupnie evolution, malowałem duże powierzchnie (model auta pożarniczego), a po nich malowałem drobiazgi i nie mogłem uzyskać małego przepływu. 3-4 min i zbiorniczek farby był pusty. Będąc we Wrocławiu pojechałem do Fine-Art, że chyba mam obie dysze 0,4 mm. Pan szybko udowodnił mi, że przyczyną jest - zabrudzona i przytkana dysza . Po wyczyszczeniu przy użyciu skrobaka aero maluje precyzyjnie. Ponadto "wyskrobałem" starego adlera i też różnica w jakości malowania jest zasadnicza. Decyzja należy do Ciebie. Może ktoś bardziej doświadczony lepiej Ci doradzi.
-
Oj, 4 stówy. Trzeba będzie dłużej odkładać na niego. Dysza 0,4 z 2w1 nie jest mi specjalnie potrzebna, maluję głównie małe rzeczy. Ale aerograf musi być solidny jak diabli. Pisałeś, że chcesz kupić ultra 2w1 która kosztuje 375 zł (wg Fine-Art). Ja proponuję evolution solo 468 zł, więc różnica wynosi 93 zł. Według mnie warto dołożyć. Oczywiście, radzić można, ale jak się nie ma kasy to trzeba poprzestać na tym na co stać. Natomiast ja miałem 700 zł i żałuję, że kupiłem evolution 2w1 bo mogłem kupić infiniti solo. Dałem się nabrać tym co mi radzili, że 2 dysze to tak jak2 aerografy. Tylko, że po roku, okazało się, że nawet malując duże ciężarówki dyszy 0,4 nie używałem.
-
Zacznijmy od AB. Jeśli tryska bokiem to najczęściej albo skrzywiłeś iglicę (prostowanie na szybie, trudne, ale nie niemożliwe), albo krzywo wkręciłeś dyszę (co się często zdarza). Cofnij trochę iglicę, tak by nie wystawała przed dyszę, weź dobrą lupę i popatrz od czoła, czy dysza, osłona dyszy i iglica tworzą współśrodkowe okręgi. Odnośnie zakupu H&S. Sam mam evolution i jestem zadowolony. Polecam sklep Fine-Art bo można pogadać o cenie. Bogatszy o doświadczenie nie kupowałbym wersji 2w1. Drugą dyszę zawsze możesz dokupić. Poza tym do zgrubnych prac (podkład itp) masz już AB. Więc w granicach tej kasy możesz kupić evolution solo z dyszą 0,2 (bo na infiniti to już 2 razy tyle trzeba mieć). Potem jak będziesz miał kolejne środki finansowe można rozszerzać zestaw o: 1) skrobak do czyszczenia dyszy, 2) zaworek do regulacji wydajności 3) osłonę do malowania cieńkich linii (jeśli potrzebujesz) i dopiero na końcu wymieniłbym 4) dysza i iglica 0,4 Jak na razie na dyszy 0,2 nie miałem kłopotów z surfacerem 1000, z metalizerami Gunze i MM i innymi farbami. Jedynie co nie chciała malować to Humbrol 86, ale to chyba wina wadliwej farby.
-
Najlepsze narzędze do trasowania lini podziału
Marak odpowiedział kuba32440 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Myślę, że dobra frezarka CNC najlepiej załatwi sprawę. -
Dziękuję za wyjaśnienia. Jeszcze jedno pytanie. Micromeshem walczymy na mokro?? Cd relacji. Pomalowałem słupki na czarno i położyłem pierwszą warstwę bezbarwnego zakupionego w motoryzacyjnym. Sprzedawca twierdził, że lakier ma odpowiednią gestość, jednak nie za bardzo chciał przechodzić przez aero. Przed drugą warstwą spróbowałem go rozcieńczyć przy użyciu Gunze Color Thinera. I niby wszystko szło dobrze: ale przy odpowiednim świetle widać jaka wyszła piękna niebieska pomarańcza. Nie wiem czy polerką uda się to choć trochę zatrzeć? Gorsza sprawa z tym elementem. Jest wyraźnie jaśniejszy od pozostałych. za grubo jest perły nałożone. Przed lakierowaniem nie było tego aż tak bardzo widać. Nie wiem czy próbować go myć, czy spróbować trysnąć na wierzch delikatnie transparentną niebieską? Będąć trochę niecierpliwym, nie czekając aż lakier dobrze się utwardzi, zacząłem wstawiać siatki. Oczywiście okazało się, że siatki pasowały przed malowaniem, ale kilka warstw farby zrobiło swoje. Na szczęście w porę przypomniałem sobie, że istnieje taka nowoczesna metoda, w podręcznikach opisywana jako "siła x gwałt" i jakoś je wepchnąłem. Cdn.
-
Zakupiłem papiery micro mesh - drogie pieroństwo - na ile to wystarcza? Zakupiłem również komplet past Tamiya. Do tej pory używałem past motoryzacyjnych. Dobrze polerują, ale nie ma potem czym ich zmyć. Z wodą tworzą coś w rodzaju kremu Nivea. Trzeba je ścierać na sucho. Czym usuwacie potem Tamiyę? Trwa malowanie nadwozia. NIe idzie to tak jak myślałem, ale chyba też nienajgorzej. Sam sobie wystawiam takie 4 minus. Nie udało mi się właściwie przeszlifować koloru bazowego. Im bardziej uważałem tym częściej odsłaniały się białe krawędzie. Po trzeciej warstwie, tylko musnąłem więc papierem i położyłem czwartą warstwę super rzadką, tak chyba 1:5, której już nie szlifowałem. Efekt na zdjęciach: Na to położyłem 2 warstwy lakieru perłowego. Robiłem to pierwszy raz w życiu i z efektu nie jestem zadowolony. Na zdjęciach wygląda to lepiej niż w rzeczywistości. Powierzchnia jest chropowata i przypomina raczej gruboziarnisty metalik niż perłę. W jednym miejscu położyłem zbyt grubo i powierzchnia zrobiła się biała. Pomalowałem też element do testów i da się chyba trochę przepolerować ten lakier. Odczekam ze 2 dni żeby dobrze wysechł.
-
Chociaż nie jestem miłośnikiem fordów, ani skali 1:32 to muszę przyznać, że w tym czarnym „kamuflażu” autko prezentuje się fantastycznie. Teraz ten żółty wiekszy brat wygląda przy nim dosyć blado, a przecież też jest super. Tak jak piszesz, cieńko wyszły felgi, ale sam mam z tym duże problemy i przy każdym modelu obiecuję sobie zrobienie porządnej obrotnicy do malowania takich elementów. (Jak na razie tylko obiecuję). Innych braków nawet nie staram się zauważyć, bo model za bardzo mi się podoba. Mój 7-letni wnuk powiedziałby "Ja Cie Abu Dhabi". Ostatnio z podwórka przyniósł hasło które powtarzał gdy coś mu się podobało, typowo polskie "Ja cie pierdzielę", więc mu wtłumaczyłem, że może kląć tylko po chińsku. A po chińsku pierdziele to jest Abu Dhabi.
-
To zgodnie z zapowiedzią czekam na lepsze zdjęcia, bo tu niewiele widać. Ale wnętrze chyba całkiem fajne. Ilość kalek, rzeczywiście, potężna.
-
W tym wypadku, trudno się nie zgodzić, bo w muzeach i na wystawach rzeczywiście się błyszczą.
-
Ech, łza się w oku kręci, jakie to piękne były kiedyś rajdy. Modelik super. Jedna uwaga. Jak dla mnie napisy są zbyt grubo polakierowane. W oryginale to przecież folia, która tak się nie świeci.
-
A z kobiet się śmiejecie, że mają, raptem, 20 par butów. A model wychodzi bardzo fajnie. Szczególiki super.
-
Dziękuję za uwagi. Moje uwagi do uwag. Po zrobieniu zdjęć, sam się zdziwiłem, czemu są takie czarne linie na szarym. W rzeczywistości, chyba jest OK. Może to sprawa lampy błyskowej, zobaczę jeszcze jak wyjdą zdjęcia w świetle naturalnym. Jak będzie trzeba to poprawię. Z szarym kolorem miałem lekką przeprawę, bo nie miałem takiej farbki i wymyśliłem sobie, że surfacer przyciemniony czarnym da fajną, lekko chropowatą strukturę. Farbki rozrobiłem sporo, tylko zapomniałem a) o pomalowaniu kierownicy, b) o zakręceniu słoiczka z rozrobioną farbą. Dlatego kierownica wygląda kiepsko, bo kilka razy malowałem ją pędzelkiem, żeby dorobić podobny odcień. Inne uwagi: - Niedomalowany to "coś"srebrnego po lewej od kierownicy (Zdjęcie 1). Poprawię. Gdy malowałem to nie wiedziałem co to jest. Teraz domyślam się, że są to chyba przełączniki. Identyczne są na konsoli środkowej. Więc zapuszczę je na czarno jak na kosoli. - Wyloty wentylacji (czarne) pomalowane nierówno za wyjątkiem jednego (środkowy - lewy). Poprawię. Rzeczywiście wstyd. - Szkło na zegarach zapaćkane. To chyba jakiś refleks od lampy. To jest kalka nałożona od tyłu do osłony z blaszki fototrawionej (jak mówią w pracy "od dupy strony"). Nie ma tam ani grama kleju ani lakieru (jeszcze). Trochę brzydko wygląda to, że srebrny z kalki wystaje z osłony, ale z tym chyba nic nie wymyślę. - Osłona zegarów do oszlifowania. Masz rację, ale jak oszlifuję to nie mam farby, żeby pomalować. Jeden morał, żeby nie bawić się nigdy w dorabiane farby. - "Srebro" na kierownicy i przyciski do poprawy. Spróbuję poprawić. Zwłaszcza przyciski, bo niepotrzebnie malowałem je Gunze C, a ta pod pędzlem zasycha natychmiast. - Tunel ze szparą. Tego nie udało mi się lepiej spasować. - Fajna wykładzina (to ta o której pisałeś?). - Drzwi od kierowcy, miejscami nie trzymają granicy kolorów. Spróbuję poprawić. - Kolor na budzie całkiem fajny, choć to nie ten kolor. W sumie to nie wiem jaki jest kolor oryginalny. Robię wg instrukcji. Na to ma przyjść teraz biały perłowy. Pewnie trochę rozjaśni kolor. Nigdy tego nie robiłem to nie wiem co wyjdzie. Pytanie: Papier ścierny mam do 5000. Czy to wystarczy, czy szukać gdzieś drobniejszego.
-
Prace trochę ruszyły. Wykonałem wnętrze. Cały proces na zdjęciach. Niestety, zapomniałem o pasach bezpieczeństwa. Teraz będę musiał je jakoś wcisnąć za fotele. Nie wiem tylko, czy dać je pionowo za fotele (tak jak układają się odpięte pasy), ale wtedy będą praktycznie nie do zobaczenia. Czy może rzucić je luźno na fotel (jak pasy z malucha), co będzie efektownie wygladać, ale też będzie dosyć sztuczne. W między czasie przygotowałem też inne części jak np. wnętrza drzwi oraz pomalowałem dwukrotnie nadwozie kolorem bazowym (jeszcze bez obróbki)
-
Niedawno w którymś wątku (ale nie mogę go znaleźć) poruszany był temat w jaki sposób przytkać wylot z aero Ultra i Evolution, aby uzyskać tzw. efekt bąblowania. Czyli jak zmusić powietrze by przeciskając się przez dyszę pomogło ja wyczyścić. Największe wynalazki dokonują się podobno przez przypadek.
-
Dzięki za radę. Tak zrobię.
-
Powoli idę dalej. Jeszcze nie mam nic godnego do zdjęć. Może za 2 dni. Położyłem pierwszą warstwę koloru bazowego i w związku z tym pytanie do speców od polerki. Może Dorotka mi odpowie lub ktoś kto miał do czynienia z kolorem perłowym. Sprawa wygląda tak. Według instrukcji teraz kładę farbę Gunze C5 (niebieska). Na to ma przyjść biała perłowa (Gunze C151). Na wierzch lakier bezbarwny. Pytanie. Czy po białym perłowym należy robić polerkę do połysku, czy dopiero po bezbarwnym???
-
Dołączam się z bardzo pozytywną opinią. Model ładnie i czysto złożony. Duży plus za to, że praktycznie nie widać szwów na chromach. Nie wiem, czy to zasługa producenta modelu, czy Tobie udało się to jakoś zeszlifować. Wydaje mi się, że powinieneś zacząć myśleć o waloryzacji aut np: 1) folia lustrzana do lusterek, aby coś się w nich odbijało, 2) żarówki do reflektorów - u Ciebie widać, że w środku nic nie ma, a kawałek oszlifowanego przeźroczystego pręcika załatwiłby sprawę, 3) może pomyśleć o siatkach na chłodnicę zamiast tego fabrycznego chromu, a na razie zapuść trochę washa na ten chrom. Odnośnie linii podziału. Sądzę, że warto kupić nożyk Trumpetera do pogłębiania linii. Ja bym zapuścił te linie washem, ale nie czarnym tylko zrób miksturę nieco ciemniejszą niż kolor nadwozia.
-
Nie znam się na typach ciężarówek, ale na zdjęciu które zatytułowałeś Holandia jest chyba wersja FH-16 którą ma na zbyciu kolega Hobbysta91. Zajrzyj do działu giełda, jeśli Cię interesuje.
-
Żona kazała mi napisać, żebyś nie zaprzestał wnikliwych uwag, bo podobno po nich zaciekle szoruję naczynia.
-
U mnie w sobotę termometr przez chwile pokazywał 40 stopni (oczywiście w cieniu), wiec na razie zawieszam działalność. W pokoju mam 28 stopni i bardzo zazdroszczę kolegom z północy Polski. bahamut24 - bardzo dziękuję. Na razie przejrzałem pobieżnie, ale jak tylko się ochłodzi to obejrzę dokładnie. Na pewno się przyda. Dorotka - jak nie robiłeś tego modelu, to raczej mi nie pomożesz (a może się mylę). Chodzi mi o to, że nie mogę wymyśleć logicznego procesu technologicznego budowy tego modelu. Przykładowo, te największe wloty powietrza (na 4. zdjęciu), powinny być już pomalowane i wklejone przed wklejeniem progu. Tylko, że nie widzę wtedy szans, żeby je dobrze zamaskować przy malowaniu nadwozia. Może lepiej byłoby je wkleić i na końcu malować małym pędzelkiem (ryzyko ubrudzenia kasty). Wybrałem wariant, że je na końcu lekko zegnę i wcisnę na swoje miejsce.
