Skocz do zawartości

Marak

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 137
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Marak

  1. Marak

    Porsche 356 Fujimi 1:24

    Ja myślę, o wiośnie 2016. Nie zapominaj, że to jest rok przestępny więc zyskujesz cały dzień. A jeszcze dodatkowo godzinę przy zmianie czasu. Co prawda te modele to zupełnie nie moja bajka, ale nie mogę zrozumieć czemu silnik z blaszek jest prawie o 50% wyższy od zestawowego. To niby kto się rąbnął. Taka rada, że jak nie będzie pasować to trzeba dać mniej blaszek zupełnie mnie nie przekonuje. Chyba da się policzyć ilość żeber na oryginale. No bo jednego żebra to się nikt nie będzie czepiał, ale jeśli różnica wynosi 5 czy 7 to już będzie głupio wyglądać. Gdybym miał kupować takie wątpliwe blaszki to już bym wolał wyciąć żebra z polistyrenu, albo poczekać i zrobić na zamówienie w Melius Manu. Jak piszą w dziale giełda niedługo ruszają z produkcją, a raczej poważnie podchodzą do tematów.
  2. silnika cd. I prawie skończony, tryśnięty lekko podkładm, aby wyłapać nierówności. Małe pytanie. Ma ktoś dobry pomysł, z czego zrobić paski klinowe. Najprościej byłoby z gumy, ale obawiam się czy takie paseczki z gumy po dwóch latach nie rozlecą się (ze starości).
  3. Marak

    White Freightiner AMT

    Najwyraźniej wszystkie zdjęcia które robiłeś "pionowo" obracają się do poziomu. Rób więc tylko zdjęcia "poziome", bo te wklejają się dobrze. Coppercat - laminowałeś pojedyńczo, czy jak ktoś pisał sklejałeś po dwie?
  4. Marak

    White Freightiner AMT

    Po kilkudniowych zmaganiach Z szyba w Aventadorze http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=88&t=48876&start=30 mogę napisać, że polerka szyby nie jest wcale trudna. Na pocienienie raczej bym się nie nastawiał. Ja na mojej szybce siedziałem w sumie ok. 12 godz. Co prawda nie chodziło mi o jej pocienienie lecz odzyskanie, ale sprawdziłem - po 12 godz. szlifowania od papieru 600 do past polerskich szybka od zmęczenia zaczęła już pękać, a jej grubość zmalała o 0,2 mm. Poza tym jeśli chcesz ją pocieniać to wskazane jest mieć komplet papierów do 12000 włącznie. Natomiast nie ruszając nic papierem tylko samymi pastami - to sprawa jest jak najbardziej wskazana i prosta do uzyskania dobrych efektów. Ja kupiłem pasty Tamiya. Gdybym kupował dzisiaj posłuchałbym rady kolegi Dorotki i kupił tę co on poleca. Cały ten dach szybki bym wyrzucił, bo w sumie daje to straszne pogrubienie dachu, niewiele mające wspólnego z rzeczywistym autem. Najprościej byłoby wstawić cieńkie szybki, tylko z czego? Te wszystkie folie z opakowań, bindownic itp. już na starcie są tak porysowane, że nie ma sensu ich stosować, a wypolerować się tego nie da. Przymierzam się, do swojego modelu do zakupu (tak jak pisze kolega ESP) przezroczystego arkusza PCV. Problem w tym, że na razie spotkałem tylko arkusze 1,5 x 1 m w cenie powyżej 100 zł. Jak zdobędziesz coś porządnego podziel się wiedzą.
  5. Kropelka nie jest gęstym klejem. Możesz kupić np. Jokera który jest w 3 odmianach (rzadki, średni, gęsty). Możesz też zrobić sobie klej gęsty samemu. Potrzebujesz: 1) Pusty listek po małych tabletkach (lekarstwach). 2) dokładny zegarek z budzikiem. 3) klej CA np. kropelka. Sposób przyrządzania. Nastawiasz stoper-budzik na ok. 1 godz. Do zagłębienia w listku wlewasz 2-3 krople kleju. Pozostawiasz. Jak budzik zadzwoni masz gotowy gęsty klej.
  6. Jest to dość popularna teoria, tylko nigdy nie potwierdzona przez Gunze. Prawdziwa o tyle, że farba "H" się nie warzy i ma jednolitą konsystencję. Ale jak do oleju na patelni dodam płynu do mycia naczyń to też się nie warzy i ma jednolitą konsystencję, ale moja żona twierdzi, że to głupota. A koledze ODSB powtórzę: do pędzla najlepiej stosować jako rozcieńczalnik wodę. Te farby są do tego przystosowane. Izopropanol ma właściwości rozpuszczające zaschnięte powłoki co jest przydatne do aero (warstwy farby wiążą się ze sobą), ale absolutnie niewskazane do pędzla. (Przydaje się do mycia pędzli). Teorie o wódce sprawdziłem. Jak wypiję 50g (jestem dorosły) to rzeczywiście aero mi się lepiej prowadzi. Do pędzla niewskazane - alkohol szybciej odparowuje. Do aero, ja między wodą, wódką i spirtusem praktycznie nie zauważyłem różnicy, wszystkie trzy dzieli przepaść w stosunku do dedykowanych rozcieńczalników.
  7. Wszystkie te które podałem akryle do pędzla rozcieńczysz bez problemu wodą. Do aero rozcieńczam je tym gunze błękitnym (dla jasności - nie granatowym). Istnieje też dedykowany rozcieńczalnik do ModelMasterów akrylowych, ale jest bardzo drogi.
  8. To jest pytanie typu "Czy da się zrobić wesele bez alkoholu". Oczywiscie, że się da, tylko po co się męczyć. Identyczna odpowiedź jest na Twoje pytanie. Rozcieńczalnik Gunze jest dość agresywny, co ma zaletę, że farby są mocniejsze, lecz wadę taką, że rozcieńczalnik rozpuszcza zasychającą farbę i tworzą się smugi a pędzel klei się do farby. A jeśli do tego stosujesz zachwalany thinner z żółtą nalepką zamiast dedykowanego błękitnego to efekt jest spotęgowany. Moja rada zostaw te farbki (bardzo dobre), aż kupisz sobie aero. Do pędzla kup typowe wodne akryle: Pactra, Italeri, Revell akrylowy, Humbrol akrylowy, czy moim zdaniem najlepsze Model Mastery akrylowe. (Te trzy ostatnie zaznaczyłem że akrylowe, bo są też wersje olejne).
  9. Już Ci prawie uwierzyłem, gdy przypomniałem sobie, że ja to zdjęcie już gdzieś widziałem. Nie wprowadzaj ludzi w błąd bo to nieładnie.
  10. Dzięki za podpowiedź. Będę szukał. Póki co mała dłubanina przy silniku. Pisałem kiedyś o dużej przydatności przyśpieszacza do klejów CA. Dla tych co używają kleju jako szpachli kolejny przykład. Ja dozuję klej wyciskając parę kropli do listków po tabletkach. Niezużyty klej zasycha sobie swobodnie. Jedną dziurkę potraktowałem przyśpieszaczem. Którą? Chyba łatwo się domyślić.
  11. To siadam i podziwiam.
  12. Czas na drobną kontynuację: Dzięki Jacku. Cyrkiel przerobiłem. Wycinam kółka o śrenicy ok. 7 mm. Przy mniejszych zaczynają się duże niedokładności. Wyglada to tak, jakby ostrze straciło jednak powierzchnię podparcia i wygina się w zależności od sposobu prowadzenia. Spróbuję z blaszki dopiłować podkładkę o kształcie ostrza. Tak wygladają wycięte kółka z polistyrenu 0,5 mm (Przepraszam, że zapomniałem zdmuchnąć opiłki). A tak sklejony przedni most Przerwałem robotę, bo myślę jak tu zrobić przednie koła skrętne i kręcące się. W oryginale wyglada tak: Myśląc jak to zrobić zająłem się sklejaniem silnika. W kartonowym opracowaniu autor w miarę porządnie opracował tylko dół silnika, ponieważ góra jest niewidoczna. Chyba zrobię tak samo.
  13. Też zauważyłem, że forum coś zamiera. Dorotka chyba zapadła w sen zimowy, innych też nie widać. A Twój model chyba w przyszłym roku zgarnie wszystkie nagrody na konkursach. Co by nie mówić od renówki widać spory postęp.
  14. Marak

    Scania 143M Streamline

    Skoro starasz się robić porządnie, to pomyśl, czy nie warto zeszlifować całkowicie obejm na zbiorniku. Po pomalowaniu jako imitację obejm dajesz czarny pasek (np. z grubego worka śmieciowego) imitujacy gumę i na to troszkę węższy pasek w kolorze właściwym. Choć u Ciebie zbiornik będzie mało widoczny, ale jednak, jeśli starasz się okablować ramę to i zbiornik warto doprowadzić do porządku.
  15. Marak

    Scania 143M Streamline

    Nie tylko zbiornik. Duze "szwy" na jednym tylnym resorze. Na drugim trzeba jeszcze zaszpachlować widoczną dziurę. Na przedniej belce też szwy i (o zgrozo) ślady po odcięciach od ramki. Na poduszkach też jeszcze szwy widac, choć w mniejszym stopniu. Ale jak wynika z pierwszego zdjęcia rama już pomalowana, więc nie wiem czy to już usunąłeś, czy tak zostawiłeś.
  16. Marak

    Ford LN 8000

    Fajny, ale tym razem chyba jednak kabinę malowałeś aero?
  17. Piękny model. No i przypomina dzieciństwo i Fantomasa. Nie każ za długo czekać na warsztat. PS. Swojego czasu miałem maleńkiego Rovera 114 GTI na hydraulicznym zawieszeniu. Jazda nim to była poezja. A miny posiadaczy merców i beemek gdy ich bez problemu wyprzedzałem - bezcenne.
  18. Coś takiego mam. Jeśli masz coś innego to z wielką chęcią. Każdy materiał jest cenny.
  19. Taki mam zamiar. A czy dotrwam??? To jest Star-25. Moje plany były takie, żeby zacząć od Stara-21, bo kilka kilometrów dalej stoi w OSP jako pomnik, ale wystraszyłem się kółek. Stary 20 do 25 miały mniejsze kółka. W skali wychodziło 38 x 8 mm. Jak kiedyś opanuję odlewanie albo druk 3d to wezmę się za nie. Zresztą, jak się okazało, do mojego Stara 266 też nie mam kółek, bo te co kupiłem są szosowe, a "266" są tylko na balonach terenowych.
  20. Od dzisiaj mała przerwa. Mam spore zaległości w pracy. Może w wolnej chwili zacznę strugać 14 przegubów Cardana.
  21. Fajny. Będę bacznie obserwował.
  22. Marak

    Ty2 Ex Br52 Trumpeter 1:35

    Według fizjologów są 3 niezaprzeczalne piękne rzeczy na świecie (gwiażdziste niebo, okręt pod pełnymi żaglami i koń w galopie) Czwartą już dawno dopisałem, teraz dodaję piątą, czyli model starego parowozu. Można patrzeć i patrzeć.
  23. To są chwile, w których człowiek docenia jak ważną rolę w domu spełnia barek z zapasową butelką płynu rozmywającego. Ja jakoś wierzę w moc sidoluxu i przed położeniem lakieru dałbym warstwę rozdzielajacą.
  24. Jeśli decydujesz się na wikol to polecam "magic" klej z tej samej serii, a mocniejszy i praktycznie przeźroczysty po zaschnięciu. Spora część kartoniarzy nim klei modele.
  25. To miał być następny sposób do wypróbowania, ale gdy spróbowałem acetonem to na tym poprzestałem. Aceton ma 2 zalety. 1. Do końca mam obraz detalu na części. 2. Płytki polistyrenu są za gładkie i klej oraz farba słabo trzymają. Aceton odwala za mnie robotę matowienia. Na szczęście moja żona jest odporna na modelarstwo, ale też jak chyba wszystkie żony modelarzy woli jak dłubię modele niż miałaby czekać na powrót z baru Oczywiście, już sobie kupiła nową deskę..., i talerz na ciasto i filiżanki do barszczu. I zobacz, teraz wszyscy w domu są szczęśliwi. Kontynuacja: Odbyłem małą wycieczkę do Świętoszowic, gdzie stoi mój pierwowzór. Efekt ok. 300 zdjęć. Star jest na tyle wysoki, że mogłem spokojnie wczołgać się pod niego i zobaczyć, że to co robię do tej pory to jest 48. stopień uproszczenia. A to co mnie jeszcze czeka, spowodowało totalną załamkę. Przy okazji Panowie z OSP namawiali mnie by uwiecznić modelem taka 40-letnią tatrę, która niedługo zakończy swą służbę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.