Marak
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 137 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Marak
-
Star 266 gaśniczy Bonex 1:24 wg projektu Mariusza Kity
Marak odpowiedział Marak → na temat → [C]Warsztat
W poprzednim odcinku (tak na zapas) napisałem, że mosty prawie gotowe. To "prawie" to było ze starej reklamy piwa. Przede wszystkim musiałem od nowa zrobić bębny. Do tamtych najpierw wycinałem krążki, a potem wierciłem otwory na oś i wszystko wyszło krzywe. Doszedłem do wniosku, że trzeba najpierw wywiercić otwory na oś i traktując je jako bazę wyciąć krążki, przy użyciu super maszyny. Aby wykonać taką maszynę trzeba mieć solidną podstawę. Dobre, twarde drewno mają deski do krojenia chleba. Aby uzyskać taką deskę czekamy, aż żona wyjdzie do łazienki i... nie, nie kradniemy deski. Po prostu, całkiem obojętnym głosem stwierdzamy: szkoda że Cię tu nie było, właśnie mówili w telewizji, że deski z dębowego drewna są silnie rakotwórcze i nie wolno ich używać. Następnie wskazujemy na deskę która jest nam potrzebna: "o, ta jest z dębowego drewna", i mamy już deskę. Przy jej pomocy montujemy taki przyrządzik do wycinania równych krążków W tej samej desce wiercimy na stojakowej wiertarce (chodzi o prostopadłość) otwór w który wbijamy oś. Posłużyła mi ona do równego umieszczenia krążków i osiowego sklejenia bębnów. Jak śpiewa Piotr Kupicha, „już pod koniec dnia” miałem gotowe wszystkie brakujące elementy tylnych mostów. Montaż był już prosty. Tym razem wszystko pasuje i bębny ładnie się obracają: Jeszcze tylko 72 śruby i będą gotowe. Tak na marginesie Dorotka narzeka, że u niego jest 1200 śrub. U mnie w samym tylnym moście jest ponad 200, do 1200 na pewno dojdę. PS. 1. Greif dziękuję za namiary. Na razie jestem bez grosza i muszę korzystać z tego co już mam. 2. Uwaga dla stolarzy. Wiem, że to nie jest dębowe drewno tylko jesionowe, ale żona nie wie. 2. Refleksja modelarska. Jak na razie, przy tego typu robocie najbardziej przydatnym narzędziem jest przyśpieszacz do kleju CA. Super sprawa. Jest szpara, zaklejam klejem, tryskam przyśpieszaczem i po paru sekundach szlifuję na gotowo. 3. Refleksja motoryzacyjna. Teraz widzę, jak ta nasza motoryzacja była jednak prymitywna. Taki Star, z zewnątrz wydaje się fajnym autkiem, ale składa się właściwie z samych prostych blach i śrub. Praktycznie nie widać w nim bardziej skomplikowanych odlewów, czy kształtek obrabianych na CNC, albo tłoczonych na prasie. Niektórzy powiedzą, jak proste to dobre, tylko że taki np. korpus mostu spawany z blach i rur jest kilka razy droższy w wykonaniu od wytłoczki. -
Jak pisze Kashato, one odstają pewnie ponad 4 mm, czyli w oryginale ponad 10 cm, a na zdjęciu pudełka widać bardzo cieńkie listwy. Jak nie chcesz odklejać to je choć trochę spiłuj. Ale chyba nie byłoby problemem spiłować je do zera, pomalować kastę i nakleić na pomalowany model cieńkie paski czarnego polistyrenu.
-
Niestety, chyba masz rację. Sporo doświadczonych ludzi znikło.
-
Widać, że nie interesujesz się historią. Już na kamiennych tablicach znalezionych w Gizie był wyryty napis "Nie odkręcać dysz w piwatach", bo nawet jeśli nie urwiesz to ponowne dobre ustawienie graniczy z cudem.
-
Star 266 gaśniczy Bonex 1:24 wg projektu Mariusza Kity
Marak odpowiedział Marak → na temat → [C]Warsztat
Zakupiłem cyrkiel i wybijaki. Wybijaki nie zdają egzaminu, bo zaginają plastik. Spróbuję je naostrzyć bardziej na ostro (chodzi mi o kąt naostrzenia), może coś pomoże. Cyrkiel wycina fantastycznie, choć przy robieniu kilkunastu kółek jest jednak spory rozrzut średnic. Może to brak wprawy. Może trzeba, jak radzą kartoniarze, otwór środkowy natrasować i napuścić klejem CA, aby stwardniał. Tu przygotowane krążki do zrobienia piast. Trochę za późno pomyślałem o tym, że w pierwowzorze kartonowym kółka się nie kręcą. W plastiku jednak wypada zrobić obrotowe, więc muszę kombinować. Zrobione, prawie na gotowo, tylne mosty i reduktor. Piasty jednak do wyrzucenia. Otwory nie są współosiowe i nie są nawiercone osiowo, mimo że wiertarka była na stojaku. Muszę przemyśleć, jak bez tokarki, zrobić te niby proste elementy. Może ktoś ma dobry pomysł. -
Przede wszystkim fajnie, że wróciłeś na łamy forum. Mam nadzieję zobaczyć kolejną Twoją relację z budowy. Odnośnie Aoshimy niewiele pamiętam, bo od miesiąca pochłonął mnie STAR. Kawasaki sobie na razie leży. Wydaje mi się, że model jest całkiem niezły. Plastik twardy, ale nie sprawia trudności. Nie pęka i dobrze się szlifuje. Spasowanie części jak na razie bez zarzutu, ale niewiele skleiłem. Trochę trzeba się przyzwyczaić do instrukcji, ale jest szczegółowa. Tylko jak na obrazku jest np. 5 części do sklejenia i piszą najpierw "A" przykleić do "B", to mnie zawsze pasowało, żeby najpierw "B" przykleić do "C" a dopiero do "A". Ale to taki drobiazg. Szkoda, że nie podrasowali zestawu jakąś blaszką. Dość duży wybór Aoshimy ma firma z Rybnika (www.models4u.pl).
-
Ale z wycieraczką popieram Dorotkę. Na pierwszym zdjęciu które zamieściłeś, wycieraczki są jak Bóg przykazał na dole, i lepiej to wygląda. Przemyśl temat.
-
Tej maski to Ci współczuję.
-
Taśmę Tamiya miałem kilka miesięcy na szybie. Maskol ok. 1,5 miesiąca, ale na farbie. Nic się nie działo.
-
Star 266 gaśniczy Bonex 1:24 wg projektu Mariusza Kity
Marak odpowiedział Marak → na temat → [C]Warsztat
Niby dobrobyt, a w okolicy, żaden sklep nie ma takich wybijaków. Pozostaje All.gro. Wybijak 6 zł, przesyłka 23,50 zł. Ja takiej odwagi nie mam, żeby do drukarki w której jest 200 st.C. kłaść polistyren. Już raz musiałem kupować nowy wałek, jak mi się folia od klienta (rzekomo do drukarek) stopiła wewnątrz.Kontynuacja. Cyrklo-wycinarkę kupiłem. Jacku, gdzie Twój patent na mniejsze kółka? Z założenia, miałem prezentować gotowe elementy, ale zanim skończę te tylne mosty, to o mnie zapomnicie. Więc pezentuję stan dzisiejszy. Póki co w każdym z nich jest po 35 elementów. Tydzień temu: Dzisiaj: A trochę odbiegając od tematu. Do tej pory śmieszyło mnie, gdy w reklamach słyszałem "Ta inteligentna tabletka sama trafia w ból". Okazało się, że takie inteligentne przedmioty istnieją. Na pewno ma ją mój klej CA "Joker". Gdy przyłożę sklejaną część, i jak złożę dobrze to klej ani myśli wiązać, jednak gdy przyłożę element krzywo, klej natychmiast rzuca się na spoinę i zasycha w pół sekundy z mocą zależną od wielkości odchyłki. -
Płyny są w różnych opakowaniach. Bez problemu dają radę akrylom i olejnym. Wyciory wolę te. Mam pewność, że nic nie uszkodzę, choć mają też wadę, że zbyt długo moczone mogą puszczać kłaczki. A skoro fine-art pisze, że nie wolno odkręcać osłony do tzw. bąblowania, (co przyznaję bez bicia, też robiłem), to chciałem przypomnieć, że w roli zatyczki do aero H&S, bardzo dobrze spisuje się zakrętka od kleju CA.
-
Skrobak ten co w linku. Te wyciorki to cholera wie do czego się mogą przydać, ale są w komplecie. Odnośnie rozpuszczalników, tak jak piszesz, raczej ważniejsze jest by długo nie moczyć. Płyn do mycia pędzli zacząłem stosować jakieś 4 lata temu na Adlerze, który ma kilka zwykłych gumowych uszczelek. Po umyciu uszczelki wyraźnie puchły, ale potem wracały do swoich wymiarów. Po 3 latach musiałem jedną wymienić (koszt 1,50 zł). W sumie zużyłem już 3 półlitrowe butelki tego płynu. Nie zauważyłem ubytku chromu, ani żadnych innych uszkodzeń. W poprzenim poście pomyliłem się. Nie używam acetonu tylko mniej żrący alkohol izopropylenowy. Ale alkhol nie daje sobie rady z zaschnietą farbą.
-
Najlepiej psa albo lisa.
-
Polecić, oczywiście, możemy - tylko uprzedzam, że drogo. W sklepie fine-art kupisz skrobak do dysz H&S. Jak kupisz zobaczysz ile świństwa jeszcze siedzi w wymytej dyszy. Poza tym kup "płyn do mycia pędzli i narzędzi". Ja kupuję go w Castoramie, ale w innych marketach też jest. Myje o wiele skuteczniej niż aceton, ale jest agresywny do czarnych uszczelek, dlatego nie mocz aero zbyt długo. Ja robię tak, najpierw myję aero acetonem, potem krótko w tym płynie, i na koniec na wszelki wypadek, puszczam przez aero benzynę albo aceton, żeby wymyć aero z płynu.
-
Śpij spokojnie. Kawasaki leży, bo wolne chwilę poświęcam na cięcie pręcików do Stara 266. Jak mi się znudzi to wrócę do Kawasaki. A jak chcecie gołych bab to proszę: Przychodzi facet do psychiatry na badania. Ten wyciąga rysunek. Co Pan tu widzi? Gołą babę. No dobrze, a tu? Gołą babę. OK. A tutaj? No przecież to też goła baba. Panie, pan jesteś zboczony erotoman. Ja? Ja jestem erotoman? To przecież pan doktor te wszystkie świńskie rysunki mi wyciąga i pokazuje.
-
Nie masz się czym chwalić. Też mam takie. Kupiłem komplet za 10 zł od Czechów. Wiesz jak fajnie się topiło, gdy chciałem otwór fi 1 przewiercić w blaszcze fototrawionej.
-
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
Marak odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Jak piszesz masz ultrę. Z tego co wiem evolution różnie się a) lepiej wykonanym spustem (ważne), b) ogranicznikiem podawania farby (według mnie mało ważne). Dysza, iglica są te same w obu modelach. Więc chyba aż tak wielkiej różnicy nie dostrzeżesz. Miałem najpierw adlera, teraz kupiłem evolution i szybko dokupiłem do niego zawór regulacji przepływu powietrza, bo przyzwyczajony do Adlera bardzo mi go brakowało. -
"Zimowy łowca" Humvee Mattrack Camper 1/35 Academy
Marak odpowiedział Messer → na temat → [C]Warsztat
Messer co taka długa przerwa?? -
Star 266 gaśniczy Bonex 1:24 wg projektu Mariusza Kity
Marak odpowiedział Marak → na temat → [C]Warsztat
Zamówiłem. Dzięki koledzy bożowpożo i Grześ za podpowiedź. Jacku jestem zainteresowany. Dużo jest kółek 7-8 mm średnicy. A teraz, ponieważ przede mną kilka dni przerwy (ok. 1500 km do zrobienia w najgorszym tłoku) To jeszcze małe uaktualnienie postępu. Transfer nadruku zmywaczem do paznokci zdaje egzamin. Wykorzystałem twardy patyczek do washa z Tamiyi. Do pełni szczęścia muszę zrobić wydruki w odbiciu lustrzanym, by po transferze były prawoczytelne. Mogę jeszcze wzmocnić toner przed transferem aby był bardziej czarny. Dzisiaj bawiłem się w budowę kolejnego pudełeczka (reduktora) o wym. 24 x 18 x 9 mm. Nie mam śrub imbusowych i muszę je rzeźbić z patyczka. Cały reduktor to kilka dni roboty, a jest schowany na ramie, więc pewnie w ogóle nie będzie go widać -
Star 266 gaśniczy Bonex 1:24 wg projektu Mariusza Kity
Marak odpowiedział Marak → na temat → [C]Warsztat
Ten? http://www.olfa.net.pl/products/Cyrkiel-tnacy-CMP-1.html -
Star 266 gaśniczy Bonex 1:24 wg projektu Mariusza Kity
Marak odpowiedział Marak → na temat → [C]Warsztat
Tak, przy pierwszej próbie mi za mocno zeżarło. Ale płytki polistyrenu i tak muszę matowić, więc może się uda załatwić to właśnie acetonem. Zobaczymy po następnych próbach. Kontynuacja. Nie dotrzymałem słowa i trysnąłem lekko ramę podkładem. Chciałem zobaczyć co jest do poprawy. Zrobiłem napęd wciągarki. Strasznie powoli to idzie. Sam się dziwię, że jeszcze mam chęci. Najwięcej czasu tracę na poszukiwanie materiału i np. zeszlfowanie pręta fi 5 na fi 4,5 mm. Kolejny problem to wycinanie kółek z polstyrenu. Ani ręcznie, ani zakładając na wiertarkę nie mogę osiągnąć tej dokładności którą bym chciał. Jutro będę w Gliwicach, spróbuję kupić porządny cyrkiel zerownik, może nim uda się kółka wycinać. -
Star 266 gaśniczy Bonex 1:24 wg projektu Mariusza Kity
Marak odpowiedział Marak → na temat → [C]Warsztat
Dziękuję wszystkim za szeroki odzew. Mam papier samoprzylepny więc wypróbuję. Testowałem też sposób który podesłał mi na priv kolega IMT. Mianowicie przykładam wydruk tonerem do plastiku i watą nasączoną acetonem transferuję wydruk na plastik. Pierwsza próba była niezbyt udana, bo chyba za mocno podlałem i toner się rozmył. -
Ciekaw jestem jak przekonasz organizatorów konkursów, że mają calkowicie zaciemnić salę. A oświetlenie wygląda fantastcznie. Brawo!
-
Bardzo fajnie zaśmieciliście mi mój wątek. Proponuje by MODERATOR zmienił tytuł. Tematu Kawasaki na forum nie będę już kontynuował. Może jak skończę to wrzucę zdjecia komuś w jego wątek.
-
Bo te podkłady do zderzaków, to właściwie nie są podkłady tylko środki do zmatowienia plastiku, aby farba lepiej trzymała. Jeśli chcesz je stosowac na model to tylko mgiełkę. Problemem jest to, że są przeźroczyste i łatwo dać za dużo. Kiedyś miałem taki zabarwiony na zielono, więc widać było efekt działania i rzeczywiście bardzo poprawiał przyczepność farb.
