Skocz do zawartości

kopernik

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 874
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez kopernik

  1. Czy sensowne, każdy ocenia sam.
  2. Jak bardzo Ci zależy, to od Mikołaja ( Kopernika ) możesz dostać w PDF.
  3. Ciekawe, na PZL P 11; P 7; Hurricane; Jaka i Fokkera też mieli licencję ?
  4. Warto zwrócić uwagę, że Arma pozyskała zgodę na produkcję tej miniaturki. Nie znam się na tym, może ktoś wyjaśnić o co chodzi ? W przypadku Orlika przerwali prace, bo podobno Airbus nie wyraził zgody na produkcję tego modelu. Inne firmy też tak postępują ?
  5. Ochłodziłeś klimat, ale podniosłeś ciśnienie A sąsiadów z południa to z zazdrości wyduszę.
  6. Jak sam napisałeś, są jednak firmy które oznaczają modele. Postaw się w roli kupującego prezent. Mam 100zł i chcę kupić model dla 7 latka ! I co, sądzisz że to sklei ? Gratuluję poczucia rzeczywistości. Uczciwość, w tym przypadku to poinformować o zaawansowaniu zestawu. Są producenci stawiający 1,2,3 ... i wszyscy wiedzą o co chodzi. Może napisz, ile miałeś lat i jakie doświadczenie jak wciskano Ci Mister... Ja, jako nastolatek, tak lekceważone przez Cieciei Mister... traktowałem jak skarb, a sklejenie ich było z niepasującymi połówkami kadłuba nie było czymś nadzwyczajnym. Ty byś kupił tego Mustanga 7 latkowi ? A co do adnotacji o wieku (14lat), to by trzeba było zamknąć wszystkie modelarnie w szkołach podstawowych... Jak widać różnica pokoleniowa jest też dostrzegalna w postrzeganie pewnych niuansów ...
  7. W sprawie Mustanga już się wypowiedziałem, swoje mam już na półce, kolejnych nie zamierzam zlepiać, wolę coś, czego nie mam. Dodam moje odczucia o podejściu Army do tematu modelarstwa. Wydaje sie, że mają ambicję wbić się na szczyt, co powoduje, że ich zestawy mają w założeniu być detalowane na maxa i dedykowane BARDZO DOŚWIADCZONYM. Niestety, takiej informacji nie ma na pudełkach. Ich modele na pewno nie nadają się dla dzieciaków , początkujących i wszystkich tych, którzy sklejają ( zlepiają, jak ja ) weekendowo. To w założeniu ma być produkt doskonały i elitarny, a co za tym idzie drogi. Wydaje się, że nie zależy im na segmencie masowego klienta, a jednocześnie nie przestrzegają przed trudnością zestawu. NIEUCZCIWE. Nie mają jeszcze na tyle wyrobionej marki, aby dziadek chcący kupić wnukowi model , wchodząc do sklepu, wiedział, że Modele Army ma się nijak do legendarnego, samosklejalnego Matchboxa, a arcydzieło bardzo trudne w budowie. Jako dziadek, gdybym kupił to wnukowi, to bym chyba sprawił mu więcej przykrości niż radości. Ot tyle, od dziadka zlepiacza, starającego się zachęcić wnuka do tego hobby. Zlepiam modele od 74 roku (dokładnie pamiętam). Zlepiłem ich setki, nie zamieszczam zdjęć swoich ulepków, nie odczuwam takiej potrzeby, chyba to nie wyklucza mnie z możliwości zabrania głosu w tym, czy innym wątku.
  8. O tym pisaliśmy na str 30 wątku. Według spadkobierców, do kontenera trafiło to, co nie chciało MPW.
  9. Nie żebym coś sugerował, ale coraz częściej trafiają się takie ogłoszenia :
  10. Od siebie dodam takie wspomnienie, również ze str 18 wątku.
  11. Było str 18, zresztą sam wspominałeś
  12. Oglądałem na targach, nie kupiłem. Jeśli ktoś chce poszerzyć wiedzę o strukturach i organizacji wojsk lotniczych w naukowym tonie to powinien mieć. Takie odniosłem wrażenie po pobieżnym przekartkowaniu.
  13. A ja znalazłem na naszym forum fajny inbox Łosia z ABC Model Kits 1:144, oczywiście to przepak starego Mikro 144. Cały inbox jest tu : dla porównania, dwie fotki z tego inboxu i oryginały z PRL.
  14. Brat Mirosława Hermaszewskiego, Władysław, w tym czasie już był generałem. Nie pozostało to bez wpływu na karierę kosmonauty. A M. Hermaszewskiego miałem okazję poznać chyba w 1988r. ( spotykaliśmy się jeszcze kilkakrotnie, oczywiście mnie nie kojarzył ) Na zdjęciu z dziećmi, ciekawe, czy modele sam skleił ? I baba " Na spcznij"
  15. MIG 21 F z podwójnym oznaczeniem, są gwiazdy i szachownice Zdjęcie z nieocenionego pisma Aeroplan.
  16. Sklejaczom Dolphina polecam Aeroplan nr 1/2017. 8 str o tym samolocie, kilka zdjęć muzealnego eksponatu (okazuje sie , że składaka) kolorowa sylwetka w polskim malowani, uczciwie podpisana "domniemane".
  17. Dzięki, tym razem skopiowałem sobie. A "zadajemy pytania" jakoś stało się niedostępne.
  18. Faktycznie, gdzieś widziałem, może dasz radę jeszcze raz wkleić ?
  19. Przynajmniej jeden latał, info za "samolotypolskie.pl" : "W Polsce. W 1974 r. zakupiony został jeden samolot Zlin Z-37 ”Čmelák”, w celu przeprowadzenia badań i testów."
  20. E-tam. Łatwizna. Ja zwabiony kalkami kupiłem to i teraz się zastanawiam, co z tym zrobić
  21. Jak ktoś ma coś takiego, to wygrał los na loterii. Sporo za to płacą ...
  22. Zgadza się, tylko że cena dotyczy obecnych wydań. Te z PRL w stanie nienagannym to wydatek od 300 do nawet 1000zł. Cena jest uzależniona jeszcze od nr wydania ( Nie były to kopie pierwszego wydania, kolejne Papcio przygotowywał, wprowadzając różne zmiany. )
  23. Wtedy były raczej obrazem bidy i nędzy. Wstydziłem się wyjść z nimi na podwórko, gdzie ścigały się matchboxy. Po prostu obciach. Zdjęcie chyba całej kolekcji z netu . Były też ambitniejsze produkcje, również obciachowe, a dziś poszukiwane.
  24. Starsi koledzy zapewne czytywali Tytusa. Ja nawet pokusiłem się o budowę kilku pojazdów ( rakietowóz, prasolot, slajdolot i pewnie coś jeszcze ). "Modele" były kartonowe, wykonane na podstawie rysunków z komiksów. A rakietowóz był moim ulubionym pojazdem. Jakie było moje zdziwienie, gdy przeglądając stare numery "Popular Sciente" trafiłem na coś podobnego.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.