Witam.
Bawię się żywicami i mam osobiście spore wątpliwości w kwestii jakości oferowanych w handlu klejów cyjanoakrylowych czyli w skrócie CA.
Problem polega na tym, że "skosztowałem" i nawdychałem się już oparów większości z nich.
Kupowałem także na targach modelarskich CA kleje cud - tylko, że zapomniałem i ich nazwy i ich cudownego działania...
Kilka z nich szybko stwardniało w buteleczkach po użyciu.
Niektóre dają mleczny osad (mleczną mgiełkę) na przezroczystym oszkleniu a inne nie - lub w mniejszym stopniu.
Jak w chwili obecnej oceniacie używane przez Was kleje cyjanoakrylowe i jak oceniacie ich stosunek C/J (czyli ceny do jakości) ?
Zacznę ja.
Cyjanopan - klasyk gatunku. Pierwszy jeszcze w PRL klej z zachodu. Przyklejał gwóźdź do metalowego parapetu czym wzbudził i radość i sensację w bloku.
Później różnie bywało z jego gotowością do podjęcia silnego i trwałego spajania łączonych elementów.
Odbierałem to jako spadek jakości produktu. Jak jest teraz?
Klej Soudal - buteleczka sporych rozmiarów. Ciężko jest zdążyć spożytkować substancję zanim zrobi się gęsta. Szybko mija czas od otwarcia, w którym zauważalnie wydłuża się czas klejenia i jakość połączenia. Gęsta maź służyć może za szpachlówkę, na przykład w mniej widocznych miejscach.
Kropelka - mało używałem. Traktuję jako konieczność gdy nie mam innego pod ręką.
"Pudzian" - czyli klej z reklamy Mistrza Siły. Na początku super (6 lat temu). Później spadek jakości. Jak Wy oceniacie?
Super Glue - tubka na blisterku - nowa, świeża - super. Ostatnio dwa razy kupiłem gluta. Klejąc robi się błonka. Z taką błonką ma się do czynienia po zabawie z debonderem. Czyli że co? Klei i rozkleja w mig? Coś nie tego. Czy tak się dzieje bo się przeterminował?
Proszę o porady.