Witam,
pieknie wykonany model. Kolega odebrał mi wątek! Od sierpnia męczę się z przygotowaniami do budowy tego zestawu (powrót po kilkunastu latach do hobby). Juz nawet ruszyłem, tylko po przeprowadzeniu studiów zdecydowałem się na drugą wersję oferowaną przez revella. Teraz czekam na blaszki Eduarda - nigdy nie próbowałem tej techniki. Podziwiam Kolegi warsztat, zwłaszcza wykonanie naciągów ze śrubami rzymskimi. Po przeskalowaniu pi razy drzwi wychodzi, ze w modelu powinny mieć długość pomiędzy 2-4 mm! Można spytać o technikę wykonania, i jakiego rodzaju nitki Kolega użył do naciągów? A co z linkami lotek - czy obyło się bez dziurawienia górnego płata? Ja niestety przewierciłem, bo nie wymyśliłem jeszcze, jak lepiej naciągnąć te linki.
Jeśli chodzi o wersję malowania, to zdania są podzielone. W internecie można znaleźć informację, że 425/17 został pomalowany na czerwono fabrycznie - był to egzemplarz wykonany specjalnie dla MfR. Dlatego jednak był cały czerwony. Spory dotyczą rodzaju krzyży. Zdaje się, że najbardziej ugodowa jest wersja, że 425/17 wyglądał tak jak na instrukcji Revella pomiędzy styczniem a marcem 1918 r. Nowa wesja krzyży została naniesiona pomiędzy marcem a kwietniem, tak że do ostatniego lotu MfR ruszył już z Balkenkreuzen i białym statecznikiem pionowym.
Inny zacięty spór (dyskusja na Aerodrome!) dotyczy kwestii, czy ten czerwony to był 425/17 czy może 477/17. Dla mnie jest to trochę jałowa dyskusja modelarskich purystów.
Obecnie również uznaje się, że to nie Brown zestrzelił MfR w powietrzu, ale ugodziła go celna kula wystrzelona z ziemi przez australijskiego żołnierza.
W każdym razie gratuluję wykonania. Jak się uporam ze swoim 556/17 (pewnie około grudnia), to może ośmielę się go pokazać w galerii.
pozdrawiam