Skocz do zawartości

Wachmistrz

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    617
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Wachmistrz

  1. Jak już robić Luftwaffe, to z grubej rury: Jakos w latach 80-tych oglądałem artykuł o tym samolocie w zachodnim czasopiśmie modelarskim (oczywiście u kolegi). Mój zachwyt nie miał granic
  2. Heh, mam sentyment do tego samolotu, sklejałem Matchboxa w 1/72 ze SH wieki temu Tutaj jeszcze rysunek wyszperany w sieci, słabej jakości, ale zawsze: Warto przejrzeć stronę, na której jest zamiesczony: http://www.k5083.mistral.co.uk/TECHDATA.HTM Tutaj masz walk around, niestety, tylko kabina i silnik: http://www.primeportal.net/hangar/luc_colin/hurricane_mk2_walk.htm Napisz do autora, może ma więcej...
  3. Może na początek coś to pomoże: http://www.quarry.nildram.co.uk/RAF%20guns.htm http://albumwar2.com/photo-19391945/35-gallery/5782-loading-the-20-mm-cannon-qhispanoq-soviet-fighter-qhurricaneq http://www.aviationclassics.co.uk/news/issue-15-hurricane-refining-the-breed-the-mk-ii-iv-and-v Tutaj jest stronka poświęcona wersjom rozpoznawczym, ale jest też ujęcie ładowania IIc: http://airrecce.co.uk/WW2/recce_ac/RAFARP2.html
  4. Brawo za temat i zaradność modelarską. Podziwiam wykonanie naciągów - ja mam z tym kłopoty w 1/48. Szachownica na sterze kierunku trochę niedomaga, ale to detal. Tło fotografii może nieco jaskrawe, na szarym lub białym model prezentowałby się znacznie lepiej.
  5. Sorry Banny, znowu jestem pierwszy, ale mam MW otwarte dyskretnie na zakładce w robocie, także śledzę sytuację na bieżąco i czasem coś napiszę Dobrze że wspomniałeś o Rudelu, ten gość kompletnie nie wyciągnął wniosków ze swojego doświadczenia wojennego. Był chyba produktem swoich czasów, zachwycony destruktywnym patosem wojny (od której sam bardzo ucierpiał), co widać nawet po zamieszczonym cytacie. A teraz o modelu: Kurczę, super jest ten sztukas! To jest cały kłopot z LW, że choć niesłuszne moralnie, te samoloty świetnie wypadają w modelarstwie . Nie wiem, z czego to wynika, ale akurat ten model wypada o wiele efektowniej, niż Twoje ostatnie prace, w tym obie "rury" (wybacz ). Czy to kwestia osobliwego uroku samego ju-87, dobrego zestawu, czy geometrycznego malowania, czy sposobu sfotografowania (pierwsze zdjęcie - moc i chwała!), czy też braku śladów eksploatacji (no, ciekawe ilu się to nie spodoba )? A może wszystkiego po trochu. W każdym razie, jak sobie postanowiłem, że nie będę robić LW w "nowym życiu" modelarskim, tak teraz zaczynam się łamać i rozglądać za jakimś "me". Gratulacje!
  6. Wachmistrz

    Fokker DR. 1 RODEN 1:32

    Dzięki za odpowiedź! Znam tę fotografię. Są na ten temat oczywiście różne opinie. Swego czasu zażarta dyskusja o 477/17 była na aerodrome: http://www.theaerodrome.com/forum/camouflage-markings/40885-need-help-dr-1-477-17-mvr-aircraft-project.html. O ile dobrze zrozumiałem, obalono tam tezę, że samolot podpisany na "Twojej" fotografii jako 477/17 rzeczywiście nim był. Zwolennikiem czerwoności 477/17 był nieodżałowany Dan San Abbott. Poniżej fotka z podpisem streszczającym jego tok myślenia: Mam nadzieję, że nie potraktujesz tego wpisu jako "czepiania się". Samo dyskutowanie o samolotach to wielka przyjemność, a różne opinie nie umniejszają świetności Twojej pracy.
  7. Wachmistrz

    Fokker DR. 1 RODEN 1:32

    Robi wrażenie! Widać dbałość o detal, staranność wykonania, no i co tu mówić - talent. Modelarsko - nie ma pytań. co do malowania: tematyka I wś. pozwala na szerszy margines interpretacji, jednak - o ile pamiętam - panowała zgoda co do tego, że 477 był cały czerwony (oprócz 425). Chyba że coś pokręciłem. Znaki w trakcie przemalowywania wskazują na marzec/kwiecień 1918 r. Pokazanie tego ma pewien walor edukacyjny, chociaż sam bym się na to nie zdecydował, budując ten model. Gratulacje
  8. Miły dla oka Italianiec. Silnik to chyba mieli do niego od bf-109? Stosowałeś jakieś kolory dedykowane dla Reggia Aeronautica, czy "na oko" dobierałeś?
  9. W zasadzie lubię rzadkie i nieoklepane konstrukcje, ale ten ma w sobie coś odpychającego. Zdecydowany faworyt w nierozpisanym konkursie na najbrzydszy samolot 2. wojny światowej. Że też się Koledze chciało....
  10. Gdybyś jednak skusił się na maszynę Modrowa (moim zdaniem najciekawszy schemat), to tutaj jest link do niemieckiego forum modelarskiego: http://www.modellboard.net/index.php?topic=39099.0 a w nim ciekawa analiza zamieszczonej przez Ciebie fotografii: i warsztat, dotyczący jednakże modelu Tamiyi. Po zastanowieniu przypuszczam jednak, że je odwiedziłeś.
  11. Uczono mnie kiedyś na ZPT, że nie wlewa się rozcieńczalnika do opakowania fabrycznego farby, którą lepiej przechowywać w stanie, jak ją dostarczył producent. Chciałem pomóc. Nie podoba się moja rada? To daj lepszą i nie prowokuj więcej. Koniec dyskusji.
  12. 11 Listopada się zbliża, więc przypomnijmy ten wątek. Samolocik bardzo urokliwy, zasługuje na uwagę.
  13. zbyteczna ironia. Jak umiesz lepiej, to pomóż koledze.
  14. Emalii ani innych farbek nie rozcieńcza się w puszcze. Po dokładnym rozrobieniu pigmentu pobierasz farbę w potrzebnej ilości do innego pojemnika i tam rozcieńczasz. Dobranie odpowiedniego rozcieńczalnika i proporcje to osobna historia, opisana w niejednym wątku na tym forum. Do pomalowania jednego modelu lub jakiegoś detalu wystarczy kilka, kilkanaście kropel farby + rozcieńczalnik. W Twoim przypadku, raczej już jest po farbce, skoro wlałeś rozcieńczalnik do puszki. Model chyba trzeba będzie wypłukać w jakimś szuwaksie (nigdy nie musiałem tego robić, więc nie doradzam w jakim) i pomalować od nowa.
  15. Bardzo interesujący model, ciekawa, szkolna wersja Buffalo, nieczęsto wykonywana. Zdjęcia są rzeczywiście lekko nieostre i prawie monochromatyczne. Może ustawienie aparatu na statywie i przesunięcie balansu w kierunku czerwieni dałoby ciekawszy efekt? W każdym razie, dobrze oddane zużycie płatowca przesuniętego do drugiej linii. Model przyciąga wzrok. Zdjęcie oryginału robione było w pełnym słońcu, stąd "ostrość". Wiele szarości zbladło. Trudno wymagać, by model obfotografowany był w podobnych warunkach.
  16. Przyłączam sie do chwalby z powodów estetycznych. Model do mnie przemawia i cieszy oko. Jesli chodzi o zgodnośc merytoryczną, to jest to jeden z powodów, dla których trzymam się od tej tematyki z daleka
  17. Śledziłem Twój warsztat i wiem, ile pracy i serca włożyłeś w ten model. Efekt jest świetny. Super wyszło drewniane śmigło (porównaj postęp ze swoim fokkerem dr.I). Szprychowe koła, naciągi - szacunek. Wzmianki wymaga też wysiłek, który trzeba było włożyć w zgłębienie tematu 7. eskadry wszystkich niuansów polskich oeffagów. Jednak obawiam się, że uprawiasz tu sztukę rycerzy Jedi, którą niewielu będzie chciało docenić, choćby przez wpis do galerii. Obym się mylił. Jeszcze raz gratulacje.
  18. Na widok tych fotek ożywają wspomnienia! Niektóre z modeli Twojego Taty sam sklejałem (Si-204, spitfire, Mig-15UTI, P-61), a inne (np.MB-200) oddałem za darmochę synowi kolegi kilka lat temu. Było tam parę rarytasów, ale nie wiedziałem wtedy, że jeszcze wrócę do modelarstwa.
  19. Bardzo malownicza maszyna! Może zdążysz z galerią na 11 listopada? W galerii porób trochę zbliżeń na detale. No i nie zapomnij o tym drugim, co gdzieś się zagubił w warsztacie.
  20. Jak tak patrzę na te wypraski, to nostalgicznie staram się sobie przypomnieć, jakie to części zawierał pamiętny zestaw mikro 1/144 ze spitfirem.
  21. Extra! Śruby i naciągi malujesz po termicznym naprężeniu? Pytam, bo też mnie to czeka, a z naciągami mam jakąś traumę z dzieciństwa....
  22. Dornier w 1/48 to musi być kawał modelu! Większe obrazki rzeczywiście poprawiłyby odbiór i dały wrażenie skali. Bardzo podoba mi się malowanie i rys historyczny.
  23. Wachmistrz

    PZL-37 Łoś - model 1:1

    To kółko to dla wygody, żeby można było przetaczać Jak dojedzie na miejsce, to pewnie zdejmą. Można się jeszcze doczepić do kolektorów spalin i obrysu skrzydła (końcówki lotek wyprofilowane w oryginale, proste w modelu) i paru innych rzeczy. Ogólnie, nie jest chyba tak źle. To początek pewnego doświadczenia. Może ten Łoś zagra w jakimś filmie Oby nie na poziomie "Bitwy Warszawskiej"
  24. Wachmistrz

    PZL-37 Łoś - model 1:1

    http://lotniczapolska.pl/PZL-37-Los-z-PZL-Mielec,26617 Fakt, trochę go sobie uprościli. Hmmmm....co tu począć?
  25. Era Spitfire'ów nie mija ! Wersja griffonowska rzadko prezentowana. Ładny model, nawet pomimo nieco ograniczającej konwencji vintage. Masz jednak zacięcie muzealnika, ja bym chyba nie wytrzymał i spiłował te kołeczki w lukach podwozia . Przy malowaniu kamo coś chyba szarpneło Ci rękę. Na zdjęciach plamy mają bardzo łagodne faliste linie, na modelu są jakieś kanty i załamania (lewy profil, przejście kabina-skrzydło). Dobry pomysł z białym tłem - tutaj widac, że daje to szansę na w miarę poprawne oddanie kolorów i ułatwia odbiór modelu. Też chyba przejdę na "jasną stronę".
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.