-
Liczba zawartości
625 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Wachmistrz
-
Albatros D.III 253 OEFFAG, 1:48, Eduard vs. Blue Max
Wachmistrz odpowiedział krosto → na temat → [L]Warsztat
Jakoś tak wyszło, ze zakupiłem tego oeffaga z Edka i też z zamiarem zrobienia polskiego egzemplarza. Czekam teraz na dostawę modelu i kalek (drewno, spiralki). Dlatego Twój warsztat staje się dla mnie paląco aktualny!!! Przy okazji będę wdzięczny za wszelkie podpowiedzi co do tematu (przede wszystkim fotki historyczne). Będąc za granicą nie mam dostępu do materiałów drukowanych, tylko przez internet. Pozdrawiam -
Dzięki za opinie. Rozumiem, że bez butli nie da rady? Przy okazji pytanie: jak długo trwa pojedyncza "salwa" z aerografu? Psika się ogniem ciągłym, czy pojedyńczymi strzałami? Jeśli użycie jest krótkie, to po co butla z rezerwą sprężonego powietrza? Moje jedyne doświadczenie aeromalarskie to użycie primera i farb w aerozolu. Chcę zrozumieć ten proces, sorry za naiwne pytania.
-
Że wezmę kolegę Banny'ego w obronę: to nieco dziwny zarzut, bo może być również zrozumiany jako pochwała. Chodzi w końcu o składanie fabrycznych zestawów, drukowanych w tysiącach sztuk. Jesli modelarzowi uda się zatrzeć różnicę między producentami (czy to Revell czy Tamka) i wyeksponować "swoją rękę" to chyba dobrze, czyż nie? Uważam ten model za efektownie wykonany, wybór malowania to - można powiedzieć - uchwycenie chwili bo oryginalne kalki zostały zdmuchnięte zaraz po starcie. Jedyne, co bym zmienił to brązowy wash. Dałbym ciemnoszary, ew. szaroniebieski, żeby wysubtelnić linie podziału. Obecny nadaje samolotowi nieco "drugowojenny" wygląd.
-
Panowie, mam pytanie o przydatność tego zestawu dla niedoświadczonego aerografisty: http://skleptechniczny.pl/zestaw-kompresor-as176k-aerograf-k130-wezyk-p3732.html Słyszałem , że ten K-130 jest niezły, ale o kompresorze trudno coś powiedzieć.
-
Podoba mi się rodzinna fotka korsarzy. Takich zestawień darmo szukać w galeriach i sądzę, że są chętnie oglądane. Jeśli chodzi o Jastrzębia i Morana, to wystarczyłoby po jednej, max. 2 fotki, żeby nie rozciągać wątku. Proszę o więcej Gruppenfotos!
-
Piękny model! Wykonanie kamo technicznie poza moim zasięgiem - prześledziłem warsztat Ki-43 to jeden z moich ulubionych samolotów japońskich: klasyczna sylwetka i słabe uzbrojenie (wielkie armaty już mi nie imponują). Po głowie chodzi mi wykonanie go we francuskim powojennym malowaniu. Może kiedyś... Gratulacje!
-
[Muzeum] kwiatektatek i jego muzeum lotnicze 1:72
Wachmistrz odpowiedział kwiatektatek → na temat → Portfolio
Też robiłem tego P-61! Kolega przywiózł z ZSSR. Pomimo włożenia dwóch ciężarków wędkarskich, na przednim kole stoi tylko warunkowo. Jak zwykle, w pracy nie widzę Twoich zdjęć, więc dodam, że go zrobiłem w wersji A (bez wieży strzeleckiej) z napisem na nosie "double trouble" wykaligrafowanym własnoręcznie pędzelkiem. To były czasy!!! -
Ładnie zrobiony model niedocenionego samolotu. Na pewno złożenie go wymagało doświadczenia i rozbudowanego warsztatu modelarskiego. Panowie, nie mylmy pewnych kategorii, bo młodziankowie nabiorą fałszywych przekonań! : Porównywanie artyzmu do w sumie przyjemnego hobby polegającego na składaniu do kupy konfekcjonowanych części według instrukcji to nieporozumienie. Modelarz w żadnym wypadku nie jest artystą! Chyba, że chodziło tu o element autoironii, wtedy moje uznanie dla dowcipu autora
-
1/144 Panavia Tornado IDS Luftwaffe "TigerMeet 2011"
Wachmistrz odpowiedział kazama → na temat → [L]Galerie
Great decal job! The stucture of black color appears a bit strange as if it were too much paint used (picture no.2). However, it might be also some light effect. -
Piękny temat i wykonanie. Ten srebrny kolor jest... bardzo srebrny. Co to za farbka i technika?
-
Ha! Zatem dobrze przeczuwałem Sądzę, że jeśli chodzi o vintage, to wyczerpałeś temat, chociaż większość tych produkcji zapewnia popularność na forach (sentyment oldboyów do starych pudełek, zapał młodzieży do mustangów, spitfirów, japońców itp.). Czekam w napięciu na nowe otwarcie. Stawiam na Gotha Go.V w 1:48
-
Prze-Pięk-Ny!
-
Czekam od rana, aż się ktoś odezwie, a tu cisza. Wszystkich zmroziło chyba to NOVO, albo historia iście niewojenna. Jeśli o mnie chodzi, to duży plus właśnie za precyzyjny dobór tematu wyjściowego. Model zrobiony bardzo czysto, poprawnie i niekontrowersyjnie. Może powalczyłbym mimo wszystko ze stykiem oszklenia i kadłuba, są tam lekkie prześwity. Sam zresztą napisałeś, że było z tym trudno. Za NOVO i walor edukacyjny plus drugi. Zastanawiam się, co ja bym zrobił, będąc modelarsko na Twoim miejscu. Vintage to nie jest - za porządnie zrobiony. Nie umiem tego zdefiniować, ale wraz z perfekcyjnością warsztatu rośnie też .... przewidywalność efektu końcowego. Może czas na jakieś szaleństwo?
-
[Muzeum] kwiatektatek i jego muzeum lotnicze 1:72
Wachmistrz odpowiedział kwiatektatek → na temat → Portfolio
W niektórych galeriach mam blokadę na obrazki, niestety także i tu. Dopiero w domu sobie obejrzę. Ale od samych opisów łezka się w oku kręci. "Urzekła mnie Twoja historia" -
Uznanie za przeróbkę me-109! Zjazd z G-10 na F-4 - "Fiu! Fiu!" - że użyję cytatu z Tytusa de Zoo - bohatera tamtych czasów. Moi kolejni faworyci to I-26 (szacun za rozeznanie tematu i pomysł) orzaz szturmowik jednomiejscowy - za malowanie. Rozumiem, że pilot wyczołgał się ranny z kabiny, stąd te krwawe ślady? "Mstitiela" sam też robiłem, malowałem pożyczonymi humbrolami RAF (DE, DG), a od spodu rozcieńczona farbka artystyczna... Dzięki za ten wątek wspomnieniowy, pozdrawiam
-
Jeżeli mogę zabrać głos jako pierwszy: bardzo efektowny model, dyskretne i wiarygodne ślady eksploatacji, świetny pomysł na podstawkę. Nie mam tylko pewności co do gwiazd, zwłaszcza tych na kadłubie. Mają takie lekkie zacieki. To kalkomanie, czy od szablonu malowane? Ogólnie: gratulacje. Bardzo lubię maszyny z Pacyfiku. Ta jest bardzo przekonująca.
-
To oszklenie to w połowie wina wytwórcy, bo było oczywiście nierównei porowate, jakby z przeźroczystego żeliwa odlane (wiatrochron). Można było na nie znaleźć lepszy patent, np. wersja zamknięta odlana w jednej części oraz wersja otwarta: 1.wiatrochron + 2.prawa ścianka z plastiku a 3.lewy i 4.górny panel na folii + 5.ramki do nich na blaszce. Ale zmatowienie jest wynikiem użycia przeze mnie tego clearfixu pochodzącego chyba z początku lat 90-tych. Coś tam zareagowało i przejrzystość się zmniejszyła. W ogóle, jeśli już o Mirage..., to razi również niedbalstwo w wykonaniu linii podziału na skrzydłach. W połączeniu ze strukturą blachy rowkowanej jest to nie do poprawienia. Jak może być zrobiony model samolotu "sztandarowego" dla jakiegoś kraju , uświadomiła mi eduardowska Avia B.534. Jak spojrzałem na te wypraski, przypomniała mi się chwila, gdy po raz pierwszy zobaczyłem modele Matchboxa, wcześniej widząc tylko Mikro72.
-
Albatros D.III 253 OEFFAG, 1:48, Eduard vs. Blue Max
Wachmistrz odpowiedział krosto → na temat → [L]Warsztat
ED na pierwszym zdjęciu! Jeśli ten niebieski malowali jakąś olejną do ławek (co w tamtym czasie niewykluczone), to różnice w odcieniu na drewnie czy blasze nie były wielkie. Nie przejmowałbym się tym. czekam na to pokrycie sklejkowe -
Przedstawiam drugi model wykonany po kilkunastoletniej przerwie, w nowej dla mnie skali 1/48. Historia: W 1935 roku w wyniku napięć z Turcją o status sandżaku Hatajskiego (prowincja przy granicy z Syrią, wówczas pod mandatem francuskim), Francja zerwała podpisany już kontrakt na dostawy do Turcji myśliwców Dewoitine D-510. Wzburzona postawą Francji Turcja zwróciła się ku Polsce oferującej myśliwce PZL P.24. Szybko podpisano umowę na dostawy oraz produkcję licencyjną wersji A uzbrojonej w 2 działka i 2 km oraz wersji C z 4 km. Pierwsze samoloty zaczęto dostarczać w 1936 roku, egzeplarze licencyjne wyprodukowano w zakładach KTF w Kayseri (Cezarea Kapadocka). Pozostały w pierwszej linii do roku 1943, później przeniesiono je do szkolnictwa, gdzie służyły do 1945 roku. Model przedstawia ostatni samolot wersji A nr 2014 wyprodukowany w Polsce. Model: jaki jest model Miragehobby, wie każdy, kto spróbował. Jest ogólnie przyjemny w sklejaniu, ale ma trudne momenty, np. żywiczne kolektory spalin, które nie pasują pod osłonę tej wersji silnika, czy trudna w montażu osłona kabiny (za duże rozwarcie oszklenia, że tak powiem). Nad modelem pracowałem z przerwami od lutego. Dokonałem drobnych korekt przy silniku, zastosowałem lufy z igieł, które obrabiałem płomieniem dla osiągnięcia pożądanego odcienia. Malowanie sprejami Tamiya (czarny i aluminium) oraz akrylami Revell Aqua. Lakier bezbarwny gunze półmat. Do oszklenia clearfix humbrola, ale dość stary, wygrzebany z szafy. Kalkomanie oryginalne rozpadały się po namoczeniu. Mniejsze oraz numery zdołałem odratować. Półksiężyce i kwadraty pochodzą z tureckich kalek do Fw-190 (przedstawiłem w nowościach i inboxach). Zapraszam do oglądania i krytyki:
-
Międzynarodowi użytkownicy Bf 109F-2 i kalki dla nich
Wachmistrz odpowiedział united4ever → na temat → [L]1:1
Jeśli o szwajcarskich Bf 109F-4 mowa: http://www.aviationmegastore.com/messerschmitt-bf109f-4z-swiss-af-part-x-kdec72141-korat-models-kdec72141-decals/product/?shopid=LM4fb1fef162032647d2562c8ad4&action=prodinfo&parent_id=212&art=108121 -
Chciałbym przedstawić kalkomanie tureckiej firmy Hobbytime, pozwalające wykonać modele w skali 1:48. Są też ich wersje w 1:72. Pierwsza zawiera oznaczenia rywali z II wojny światowej: Spitfire i Fw-190, które właśnie w tureckim lotnictwie spotkały się pod wspólną flagą. Kalkomanie pozwalają na wykonanie Spitfire w wersjach Vb Trop oraz Mk.IXe. Jeśli chodzi of Focke Wulfa, to była użytkowana tylko jedna wersja: 190 A3-a (auslaendisch), której 70 egz. dostarczono do Turcji w 1943 roku i eksploatowano do 1945. Oprócz kalkomanii zestaw zawiera broszurę ze schematami malowania, które wymagają jednak pewnej weryfikacji. Drugi zestaw oferuje oznaczenia tureckie (kwadraty, półksiężyce oraz późniejsze czerwono-biało-czerwone roundle) oraz numery taktyczne do różnych typów samolotów z okresu II wojny i powojennych. Turcja użytkowała większość sprzętu zachodniego, m.in. Hurricany, Battle, He-111, Mosquito, Blenheim itp. Wykonanie wybranego modelu wymaga nieco badań, ale materiały i fotografie są możliwe do znalezienia. W zestawie znajduje się lista typów samolotów, do których można zastosować poszczególne znaki. Nie zabrakło i naszego PZL P.24! Kalkomanie są dobrej jakości, dobrze reagują na sety i sole, nie pękają. Jedyną niedogodnością jest ich niedostępność. Można je kupić w sklepach modelarskich Hobbytime w Ankarze i Izmirze. Sklep ma wprawdzie stronę www, ale system sprzedaży internetowej przynajmniej w moim przypadku nie zadziałał. No i stronka jest tylko po turecku Sorry za nienajlepszą jakość zdjęć, ale spieszyło mi się i nie ustawiłem statywu.
-
Po PZPR-owskim Storchu dalszy ciąg kolekcji "utrwalanie władzy ludowej". Teraz będzie chyba coś z NRD? Model świetny. Pięknie złamana i "postarzona" czerwień.
-
historia modelu jak dla mnie nawet ciekawsza od historii oryginału dobry pomysł z ekspozycją gotowego modelu na tle stareńkiego pudełka. Zaskakujesz, Banny. Jeszcze nie doszedłem do siebie po tym rumuńskim heinklu, a tu taka klasyka...
-
W literaturze przedmiotu plącze się temat łaciatego malowania tureckich P.24, podparty jednym dość niewyraźnym zdjęciem, w dodatku przedstawiającym samolot z przodu. Poniżej zamieszczam dwie fotografie znalezione w odmętach internetu, podczas zbierania dokumentacji do modelu. Pierwsza przedstawia zagadkową maszynę w ciemnym kamuflażu, z numerem bocznym 2005, oznaczoną na stateczniku jako P.24A. Za wersją A przemawiałyby gondole działek, natomiast wydłużona osłona silnika za wersją G: Drugie przedstawia wersję A wyprodukowaną w Turcji (dodatkowe otwory na przedniej osłonie silnika), z chwytem powietrza wyprowadzonym na zewnątrz osłony. Łącznie w zakładach KTF wyprodukowano 6 egz. wersji A o numerach od 2015 do 2020 (za: A. Glass, Samoloty myśliwskie PZL P.11, PZL P.24, seria Polskie konstrukcje lotnicze nr 1/2011): Wydaje mi się, że te fotografie nie są szerzej znane. Może kogoś zainteresują.
-
Mój faworyt: Dragon Rapide. Super ujęcie!
