Skocz do zawartości

Wachmistrz

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    617
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Wachmistrz

  1. Great decal job! The stucture of black color appears a bit strange as if it were too much paint used (picture no.2). However, it might be also some light effect.
  2. Piękny temat i wykonanie. Ten srebrny kolor jest... bardzo srebrny. Co to za farbka i technika?
  3. Ha! Zatem dobrze przeczuwałem Sądzę, że jeśli chodzi o vintage, to wyczerpałeś temat, chociaż większość tych produkcji zapewnia popularność na forach (sentyment oldboyów do starych pudełek, zapał młodzieży do mustangów, spitfirów, japońców itp.). Czekam w napięciu na nowe otwarcie. Stawiam na Gotha Go.V w 1:48
  4. Prze-Pięk-Ny!
  5. Czekam od rana, aż się ktoś odezwie, a tu cisza. Wszystkich zmroziło chyba to NOVO, albo historia iście niewojenna. Jeśli o mnie chodzi, to duży plus właśnie za precyzyjny dobór tematu wyjściowego. Model zrobiony bardzo czysto, poprawnie i niekontrowersyjnie. Może powalczyłbym mimo wszystko ze stykiem oszklenia i kadłuba, są tam lekkie prześwity. Sam zresztą napisałeś, że było z tym trudno. Za NOVO i walor edukacyjny plus drugi. Zastanawiam się, co ja bym zrobił, będąc modelarsko na Twoim miejscu. Vintage to nie jest - za porządnie zrobiony. Nie umiem tego zdefiniować, ale wraz z perfekcyjnością warsztatu rośnie też .... przewidywalność efektu końcowego. Może czas na jakieś szaleństwo?
  6. W niektórych galeriach mam blokadę na obrazki, niestety także i tu. Dopiero w domu sobie obejrzę. Ale od samych opisów łezka się w oku kręci. "Urzekła mnie Twoja historia"
  7. Uznanie za przeróbkę me-109! Zjazd z G-10 na F-4 - "Fiu! Fiu!" - że użyję cytatu z Tytusa de Zoo - bohatera tamtych czasów. Moi kolejni faworyci to I-26 (szacun za rozeznanie tematu i pomysł) orzaz szturmowik jednomiejscowy - za malowanie. Rozumiem, że pilot wyczołgał się ranny z kabiny, stąd te krwawe ślady? "Mstitiela" sam też robiłem, malowałem pożyczonymi humbrolami RAF (DE, DG), a od spodu rozcieńczona farbka artystyczna... Dzięki za ten wątek wspomnieniowy, pozdrawiam
  8. Jeżeli mogę zabrać głos jako pierwszy: bardzo efektowny model, dyskretne i wiarygodne ślady eksploatacji, świetny pomysł na podstawkę. Nie mam tylko pewności co do gwiazd, zwłaszcza tych na kadłubie. Mają takie lekkie zacieki. To kalkomanie, czy od szablonu malowane? Ogólnie: gratulacje. Bardzo lubię maszyny z Pacyfiku. Ta jest bardzo przekonująca.
  9. To oszklenie to w połowie wina wytwórcy, bo było oczywiście nierównei porowate, jakby z przeźroczystego żeliwa odlane (wiatrochron). Można było na nie znaleźć lepszy patent, np. wersja zamknięta odlana w jednej części oraz wersja otwarta: 1.wiatrochron + 2.prawa ścianka z plastiku a 3.lewy i 4.górny panel na folii + 5.ramki do nich na blaszce. Ale zmatowienie jest wynikiem użycia przeze mnie tego clearfixu pochodzącego chyba z początku lat 90-tych. Coś tam zareagowało i przejrzystość się zmniejszyła. W ogóle, jeśli już o Mirage..., to razi również niedbalstwo w wykonaniu linii podziału na skrzydłach. W połączeniu ze strukturą blachy rowkowanej jest to nie do poprawienia. Jak może być zrobiony model samolotu "sztandarowego" dla jakiegoś kraju , uświadomiła mi eduardowska Avia B.534. Jak spojrzałem na te wypraski, przypomniała mi się chwila, gdy po raz pierwszy zobaczyłem modele Matchboxa, wcześniej widząc tylko Mikro72.
  10. ED na pierwszym zdjęciu! Jeśli ten niebieski malowali jakąś olejną do ławek (co w tamtym czasie niewykluczone), to różnice w odcieniu na drewnie czy blasze nie były wielkie. Nie przejmowałbym się tym. czekam na to pokrycie sklejkowe
  11. Przedstawiam drugi model wykonany po kilkunastoletniej przerwie, w nowej dla mnie skali 1/48. Historia: W 1935 roku w wyniku napięć z Turcją o status sandżaku Hatajskiego (prowincja przy granicy z Syrią, wówczas pod mandatem francuskim), Francja zerwała podpisany już kontrakt na dostawy do Turcji myśliwców Dewoitine D-510. Wzburzona postawą Francji Turcja zwróciła się ku Polsce oferującej myśliwce PZL P.24. Szybko podpisano umowę na dostawy oraz produkcję licencyjną wersji A uzbrojonej w 2 działka i 2 km oraz wersji C z 4 km. Pierwsze samoloty zaczęto dostarczać w 1936 roku, egzeplarze licencyjne wyprodukowano w zakładach KTF w Kayseri (Cezarea Kapadocka). Pozostały w pierwszej linii do roku 1943, później przeniesiono je do szkolnictwa, gdzie służyły do 1945 roku. Model przedstawia ostatni samolot wersji A nr 2014 wyprodukowany w Polsce. Model: jaki jest model Miragehobby, wie każdy, kto spróbował. Jest ogólnie przyjemny w sklejaniu, ale ma trudne momenty, np. żywiczne kolektory spalin, które nie pasują pod osłonę tej wersji silnika, czy trudna w montażu osłona kabiny (za duże rozwarcie oszklenia, że tak powiem). Nad modelem pracowałem z przerwami od lutego. Dokonałem drobnych korekt przy silniku, zastosowałem lufy z igieł, które obrabiałem płomieniem dla osiągnięcia pożądanego odcienia. Malowanie sprejami Tamiya (czarny i aluminium) oraz akrylami Revell Aqua. Lakier bezbarwny gunze półmat. Do oszklenia clearfix humbrola, ale dość stary, wygrzebany z szafy. Kalkomanie oryginalne rozpadały się po namoczeniu. Mniejsze oraz numery zdołałem odratować. Półksiężyce i kwadraty pochodzą z tureckich kalek do Fw-190 (przedstawiłem w nowościach i inboxach). Zapraszam do oglądania i krytyki:
  12. Jeśli o szwajcarskich Bf 109F-4 mowa: http://www.aviationmegastore.com/messerschmitt-bf109f-4z-swiss-af-part-x-kdec72141-korat-models-kdec72141-decals/product/?shopid=LM4fb1fef162032647d2562c8ad4&action=prodinfo&parent_id=212&art=108121
  13. Chciałbym przedstawić kalkomanie tureckiej firmy Hobbytime, pozwalające wykonać modele w skali 1:48. Są też ich wersje w 1:72. Pierwsza zawiera oznaczenia rywali z II wojny światowej: Spitfire i Fw-190, które właśnie w tureckim lotnictwie spotkały się pod wspólną flagą. Kalkomanie pozwalają na wykonanie Spitfire w wersjach Vb Trop oraz Mk.IXe. Jeśli chodzi of Focke Wulfa, to była użytkowana tylko jedna wersja: 190 A3-a (auslaendisch), której 70 egz. dostarczono do Turcji w 1943 roku i eksploatowano do 1945. Oprócz kalkomanii zestaw zawiera broszurę ze schematami malowania, które wymagają jednak pewnej weryfikacji. Drugi zestaw oferuje oznaczenia tureckie (kwadraty, półksiężyce oraz późniejsze czerwono-biało-czerwone roundle) oraz numery taktyczne do różnych typów samolotów z okresu II wojny i powojennych. Turcja użytkowała większość sprzętu zachodniego, m.in. Hurricany, Battle, He-111, Mosquito, Blenheim itp. Wykonanie wybranego modelu wymaga nieco badań, ale materiały i fotografie są możliwe do znalezienia. W zestawie znajduje się lista typów samolotów, do których można zastosować poszczególne znaki. Nie zabrakło i naszego PZL P.24! Kalkomanie są dobrej jakości, dobrze reagują na sety i sole, nie pękają. Jedyną niedogodnością jest ich niedostępność. Można je kupić w sklepach modelarskich Hobbytime w Ankarze i Izmirze. Sklep ma wprawdzie stronę www, ale system sprzedaży internetowej przynajmniej w moim przypadku nie zadziałał. No i stronka jest tylko po turecku Sorry za nienajlepszą jakość zdjęć, ale spieszyło mi się i nie ustawiłem statywu.
  14. Po PZPR-owskim Storchu dalszy ciąg kolekcji "utrwalanie władzy ludowej". Teraz będzie chyba coś z NRD? Model świetny. Pięknie złamana i "postarzona" czerwień.
  15. historia modelu jak dla mnie nawet ciekawsza od historii oryginału dobry pomysł z ekspozycją gotowego modelu na tle stareńkiego pudełka. Zaskakujesz, Banny. Jeszcze nie doszedłem do siebie po tym rumuńskim heinklu, a tu taka klasyka...
  16. W literaturze przedmiotu plącze się temat łaciatego malowania tureckich P.24, podparty jednym dość niewyraźnym zdjęciem, w dodatku przedstawiającym samolot z przodu. Poniżej zamieszczam dwie fotografie znalezione w odmętach internetu, podczas zbierania dokumentacji do modelu. Pierwsza przedstawia zagadkową maszynę w ciemnym kamuflażu, z numerem bocznym 2005, oznaczoną na stateczniku jako P.24A. Za wersją A przemawiałyby gondole działek, natomiast wydłużona osłona silnika za wersją G: Drugie przedstawia wersję A wyprodukowaną w Turcji (dodatkowe otwory na przedniej osłonie silnika), z chwytem powietrza wyprowadzonym na zewnątrz osłony. Łącznie w zakładach KTF wyprodukowano 6 egz. wersji A o numerach od 2015 do 2020 (za: A. Glass, Samoloty myśliwskie PZL P.11, PZL P.24, seria Polskie konstrukcje lotnicze nr 1/2011): Wydaje mi się, że te fotografie nie są szerzej znane. Może kogoś zainteresują.
  17. Mój faworyt: Dragon Rapide. Super ujęcie!
  18. Półka modelarza... odwieczny problem i dylemat pomiędzy ilością modeli, spójnością / wielością kolekcji i ograniczonym miejscem. Kolega Kowal76 zaprezentował swoje zbiory w sympatyczny sposób, ale zarazem nostalgiczny, przywołujący wspomnienia. Z drugiej strony, każdy z modeli zasługiwałby na podziwianie go z osobna...
  19. @bjakub. W sieci można znaleźć jeszcze bardziej upaprane skyraidery niż te z Twoich zdjęć. Ale można znaleźć i czystsze. Według mnie, walorem akurat tego modelu są świetne jaskrawe elementy graficzne na szarej powierzchni. Te położono wzorowo, pomimo trudności technicznych, i wystarczy. Model prezentuje się świetnie. Źle (nawet nie chodzi tu o technikę) położone ślady eksploatacji mogłyby ten efekt zniszczyć. Cenię modelarzy, którzy umieją się zatrzymać w pewnym momencie i uznać dzieło za skończone, Kropka za mało zawsze jest lepsza niż kropka za dużo.
  20. Nie narzekaj! szpachlowanie to bardzo fajny element modelarstwa. Albatrosy nabierają życia. Ciekaw jestem etapu powstawania pokrycia sklejkowego. Aż znów zaczynam nabierać ochoty na coś z I wojny. Tymczasem p.24 czeka na nowe kalki, bo turecki znak rozpadł się w wodzie - i tym samym nie ma galerii na razie... A potem pewnie wezmę spita, bo ten etap trzeba zaliczyć A do nadplanowych silników dorób stelaż remontowy i jakąś skrzynię i będziesz miał scenkę rodzajową.
  21. Jak dla mnie bomba (a nawet dwie). Świetnie oddany model tego potężnego samolotu. Ślady eksploatacji niewiele by tu wniosły, delikatne linie podziałowe w zupełności wystarczą.
  22. Bardzo ładny w swej prostocie. Rzadkie malowanie, raczej u nas niepopularne.
  23. widać nie godzien jestem odpowiedzi. Pytanie niewłaściwe, czy jak?
  24. takie pytanie od początkującego modelarza: jest jakieś uzasadnienie dla montażu w pierwszej kolejności górnego płata? Wydaje się to strasznie niestabilną i kruchą konstrukcją. Jak potem będzie z symetrią dolnych płatów? Czy to jest standard w dzisiejszych czasach, czy może coś stosowanego tylko w skali 1/32? Ogólnie, czy to w czymś pomaga, czy wszystko Ci jedno, z której mańki zaczynasz?
  25. "ACHTUNG! An alle Karaya Flieger! Wir klettern auf 3000 Meter. Ende" Fajna historia i model wykonany z klasą, jak zwykle. Ale czy Friedrichy nie miały okrągłych wnęk podwozia głównego?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.