Skocz do zawartości

Wachmistrz

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    625
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Wachmistrz

  1. Prace nad kabiną postępują. Zrobiłem od nowa trymer i parę innych drobiazgów. Dorobiłem też kratki przy wylotach ze sprężarki, żeby nie było tak goło. Małe prawdopodobieństwo że ktoś tam będzie zaglądał, ale gdyby, to coś tam zawsze zamajaczy. Trzeba zacząć powoli myśleć nad kolorem: interior green czy Republic green? Aby wyjść już z tej kabiny zacząłem szlifowanie wnętrza płata . Dla porównania zeszlifowany i w stanie naturalnym.
  2. Znam tylko tą Haskę, która nie oddała nic, no i Tamkę, która we wszystkich skalach oferuje chyba te same wypraski, w tym wnętrze. Revella i Academy nie widziałem.
  3. Fotel. Wykorzystałem blaszkę Eduarda, którą nieco spiłowałem i uzupełniłem kawałkiem plastiku. Potem szlifowanie. 2 roboczogodziny. Zdjęcia to 4,5 krotne powiększenie, więc nie czepiajcie się farfocli.
  4. Dzięki - jest nawet prostszy iż ten od Mustanga Jak mi się uda odkleić ten eduardowski, to może sam wykonam z plastiku poprawny . Ktoś wstawił ten fotel na jakimś forum i napisał ze to od P-47. A ja głupi uwierzyłem... Co do tych detali, to nie mogę znaleźć porządnych rysunków kabiny, żeby jakoś umieścić te elementy w skali. Niektóre na zdjęciach są bardzo niewyraźne, np. ta przysłowiowa buła. Chciałbym też znaleźć jakiś rozsądny sposób na wzbogacenie wnętrza bez popadania w skrajności. Po pomalowaniu dojdzie jeszcze parę blaszek. Acha, Tamiya może ruszy. Z ciężkim sercem porzucam "Big Ass Bird II", ale nie zniósłbym go z ryflowaną podłogą . Zamiast tego, będzie "Chief Seattle". Piszą, że to był D-28...
  5. Fakt, niedociągnięcia są. Ta "bula ma 1,5 mm i w pełnej krasie zobaczyłem ją dopiero na zdjęciu. Rozszarpany fotel to samo - dopiero na zdjęciu zobaczyłem, że siedzisko powinno być zagięte, przez co szparę wypełnił klej. Niestety, te części są tak małe, że ledwo je widzę nawet w okularach. Spróbuję doszlifować tu i tam, ale własnych oczu "nie przeskoczę". Ten jest dobry?
  6. Prac w kabinie ciąg dalszy. Zorientowałem się, że ścianki kabiny nie mogą być po prostu wewnętrznymi ściankami kadłuba, bo wnętrze robi się nienaturalnie obszerne. Dorobiłem więc nowe. Dodałem kilka detali markujących wyposażenie. Nadal surówka. Do malowania wciąż daleko.
  7. OK. Ogarniemy to. Wykonałem nową podłogę , na burtach wstawiłem ścianki, które pozwolą na lepszą orientację , gdy będę wklejać detale . Całość jest też ustabilizowana, żeby podczas klejenia nie było przypadkowych przesunięć. - szmatopłaty nauczyły mnie, aby tego nie zaniedbywać. Do tablicy coś się dosztukuje, żeby wyglądała na „późną”. Te klapki na spodzie płata też wstawię, a reflektor przeniosę we właściwe dla D30 miejsce, co zaznaczyłem na razie ołówkiem. Tamiya na razie stoi. Trochę mi szkoda zalewać piękne ryfle w kabinie…
  8. Na temat P47 niecmam żadnych materiałów. Te plany Kagero są mało przydatne , bo zawierają tylko ogólne rysunki bez detali wewnętrznych. Kupiłem te kalki Eagle cals, gdzie wg opisów: Norma to P47 D30 RE Big Ass Bird to P47 D30 RA za cholerkę nie wiem, co te skróty na końcu znaczą. Będę wdzięczny za wszelkie objaśnienia, jak to się ma do wybranych wersji. W razie czego mogę zmienić oznakowania, chociaż tą Normę chciałbym jednak zrobić. Samodzielnie zrobionej podłogi też mi się nie chce zmieniać, bo już dorobiłem do niej kolejne drobiazgi i fajnie to zaczyna wyglądać.
  9. Norma/ Little Bunny/Helen będzie z Haski. Z Tamki chcę zrobić „ Big Ass Bird II” maj. Parksa.
  10. Sprawy mają się tak: rozwijając projekt sklejenia taniej Hasegawy kupiłem jako pomoc naukową drogą Tamiyę. Powstaną więc dwa Jugi, z tym że ten z Tamiyi bez waloryzacji i jakby w tle. Jug z Haski zostanie podług moich umiejętności, doprowadzony w pobliże standardu Tamki. Przede wszystkim w okolicach kabiny i wnęk podwozia. Na fotce wyniki wstępnych prac nad wnętrzem kabiny. Wykorzystuję blaszkę Eduarda dla Tamki i materiały własne. Po lewej elementy kabiny z Tamki, po prawej oryginalna kabina z Haski, w środku elementy własne. acha, pan pilot jednak stracił pracę i nie wystąpi. Rzut oka na warsztat:
  11. No ale jak? Bez galerii? To więcej niż zbrodnia, to błąd!
  12. Podoba mi się. Malowanie rzadko prezentowane w galeriach. Przeważają dwu lub trzykolorowe. Czy to nie ta historia w zmodyfikowanej i podkręconej formie została wykorzystana w filmie"Midway"?
  13. Czas zweryfikował pierwotne założenie taniego sklejenia tego modeliku. Może po 10 latach działania w 1/48 nie potrafię inaczej? W każdym razie zakupiłem dwa ważne produkty, które pozwolą mi lepiej zwaloryzować kabinę i wykonać poprawną wersję pudełkowego malowania, tj. "NORMY" z 57 FG na Korsyce. Publikację Kagero mogłem sobie darować, ale skoro jest, doliczę ją do kosztów projektu. Razem z modelem wyniosły ok. 210 pln, czyli prawie cenę najnowszego P-47 w 1/48 Miniartu. Każe mi to inaczej spojrzeć na ceny modeli tzw. droższych... Prace ruszą dopiero w styczniu, w związku z dłuższym urlopem świątecznym w Polsce, dzięki któremu jednak mogłem zrobić te zakupy.
  14. Wachmistrz

    Airco DH9A, KP 1/72

    Mi chodziło o oczka na górnym płacie, przez które przechodzi linka biegnąca WZDŁUŻ krawędzi natarcia płata. Popatrz na wyżej zamieszczony diagram olinowania z instrukcji WNW. Pod dolnym płatem też jest. Zaznaczone na zielono. Oba platy mają wznios, więc linki muszą przejść przez jakieś punky pośrednie żeby to jakoś wyglądało. Ja w BE2c zrobilem oczka z drutu miedzianego.
  15. Większość z prezentowanych na początku siedemdwójek jest z tej SH. Miałem taki pomysł, żeby wykonać modele nawiązujące do tamtych staruszków, ale ostatecznie wziąłem się za szmatopłaty. Ale może mi się jeszcze uda.
  16. W latach osiemdziesiątych byłem nastolatkiem. WOSR pamiętam, ojcowie niektórych kolegów z klasy tam pracowali. Sam nigdy w wojsku nie byłem . Składnica była na Placu Ratuszowym - tak, to tam były Kovozavody, Plasticardy, a z czasem Matchboxy.
  17. Coś tam dzisiaj podłubane w kabinie. Na razie surówka.
  18. Ansaldo SVA 10, Wyższa Szkoła Pilotów w Grudziądzu, lata 20-te XX w. Model Fly, 1:48 GALERIA
  19. A to akurat nie jest takie trudne. Bierzesz do aero lakier bezbarwny i doprawiasz go kapką koloru, którego odcień chcesz uzyskać. Jeśli weźmiesz biały, to leciutko wszystko przygasisz i zmniejszysz kontrasty między kolorami. Ponieważ już nakleiłeś kalki, to innych filtrów nie polecam, bo wpłyną na kolory szachownic. Aplikować z wyczuciem.
  20. Szybko Ci to idzie. Zobaczymy, jak będzie z przytwierdzaniem górnego płata (10 punktów podparcia!) i naciągami. Kalki Fly są grube i mają sporo kleju. Muszą się dość długo moczyć. Czy kolory będziesz "gasił" jakimś filtrem? Patrzę uważnie, bo kiedyś też go będę robić.
  21. Po kilku minutach większość części wycięta, a ja wiem kilka rzeczy: - pan pilot będzie robiony i wystąpi w tym spektaklu, - kaemy i pitot będą zastąpione rurkami metalowymi, bo te mi się zaraz połamią, - wnęki podwozia będą uzupełnione o kilka detali, bo obecnie wieją pustką.
  22. Słowo się rzekło…. Od 30 lat nie skleiłem nic w 1/72. Nigdy nie skleiłem żadnego modelu Hasegawy. Taki (ale nie ten ze zdjęcia) zestaw P-47 miałem w swoim magazynku, ale nie doczekał się budowy. Ostatnim, niedokończonym modelem w 1/72 przed porzuceniem modelarstwa na początku lat 90 tych był P-47D, ale z Matchboxa. Większość mojej ówczesnej kolekcji przetrwała i można ją obejrzeć w portfolio. Być może będę do tamtych modeli nawiązywał w kolejnych warsztatach lub galeriach. Chciałbym tego Dzbanka wykonać w malowaniu pudełkowym, tak jak to miałem wtedy w planach.
  23. Ooo! To jest dopiero rzadki okaz!
  24. Wachmistrz

    Airco DH9A, KP 1/72

    Jeśli pozwolisz, kilka uwag. Nie przejmuj się monotonią srebra. W szmatopłatach tego rodzaju całą robotę robią naciągi. Jeśli uda Ci się je ładnie porozpinać, to widzowie skupią się na tym. A nie będzie to proste. Pamiętaj, że kalki musisz położyć przed naciągami, a dziurki na naciągi wywiercić przed kalkami , a nawet wcześniej. Masz tam kilka problematycznych linek, jak, np. te idące wzdłuż krawędzi natarcia, które po drodze trzeba przewlec przez zamontowane wcześniej oczka. Albo linki idące wewnątrz od górnego płata do kadłuba. Jeśli do tej pory nie nawierciłeś tam otworów, to po montażu górnego płata będzie Ci trudno. Chyba że planujesz te linki jakoś inaczej przymocowywać, albo montować tylko niektóre. Obserwuję z ciekawością.
  25. Tylko uważaj, bo można sfajczyć model Dzięki, nie sądziłem, że kogoś tu inspiruję moim jednym modelem rocznie... Pewnie nawet nie zauważysz tego odpoczynku, za kilka miesięcy wezmę coś na warsztat... Swoją drogą, takiej precyzji jak Twoja przy Albatrosie nigdy nie osiągnąłem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.