-
Liczba zawartości
892 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Merten
-
A ładnie to tak PzKpfw IV/70 od "Jagdpanzerów" wyzywać?
-
Serio masz fotkę SdKfz 251 z 8,8 cm armatą na holu!?
-
Ma stać obok, czy ciągnąć?? Ciągniki do 8,8 cm Pak 43/41, to SdKfz 6 (Trumpeter i Bronco "w drodze"), SdKfz 7 (Trumpeter, Dragon i ew. Tamiya), sWS (Great Wall Hobby).
-
Chodzi mi o to, że lufa do moździerza (nie pamiętam producenta, ale jest tylko jeden) była za długa o dobre 1,5 cm.
-
To tylko, żeby Cię nie podkusiło kupować metalowej lufy. Ja kupiłem i wyrzuciłem.
-
Witaj, Dzięi za komentarz, ale przy moździerzu jeszcze kupa roboty. Na przykład w ogóle nie ma obic na tych kładkach wzdłuż lawety, a przecież chodzono po nich w podkutych butach, więc... Dużo jeszcze dziubania. No i jeszcze troche kurzenia. Co do malowania tyczek, to malowałem już na modelu. Na zdjęciu widać nawet ślad, że maznąłem pędzlem lawetę na biało. Piękna jest jednak ta 170-ka! Kawał lufy! Czekam na ciągniki SdKfz 8 od Trumpetera i wtedy ją sobie skleję. Tylko jeszcze muszę zdobyć plany wózka do przewożenia lufy, bo chciałbym ją zrobic "po Bożemu" w dwóch częściach i z dwoma ciągnikami. Aha! Nie kombinuj z dobieraniem koloru bazowaego!!! Jak potem będziesz robił poprawki, jak cos pódzie nie tak? Kup słoik farby - przecież to 10 PLN, a ułatwi życie!
-
Szukałem zdjęć archiwalnych, a przypadkiem znalazłem zdjęcie moździerza, który kleiłem. Nieskończony oczywiście. Takie "kukułcze jajo" Ci wrzucam do wątku (sorry), ale jak zrobisz w Panzergrau, to będzie dla porównania. A zdjęcie tego "stempla", którym popychany był pocisk do lufy masz przecież na fotce działa "Wotan". Drąg był metalowy i chyba po prostu szary. Tak by wyglądało na zdjęciu. Co ciekawe nie był to żaden z tych przewożonych na boku lawety tego działa, bo na zdjęciach widać, że przy strzelaniu te drągi (nie biało-czerwone tyczki) są nadal zamontowane na działach.
-
Zapowiada się bardzo ładnie, ale mam pytanie w kwestii merytorycznej: czy w Gołdapii były kiedyś tramwaje???
-
Z opracowań o niemieckiej artylerii po polsku pozostaje na razie chyba tylko M. Bryja "Artyleria niemiecka 1933-1945, ale to już stare wydanie i tylko na Allegro. Widziałem naprawdę sporo zdjęć armat, czy moździerzy, ale nazwy własne ma bardzo niewiele. Przy okazji: takie działa jak armaty 17 cm, czy moździerze 21 cm nigdy nie wchodziły w skład dywizji. To były specjalne oddziały wsparcia. I nie "bataliony", ale "dywizjony", żeby było już w pełni fachowo. I nie było ich wcale dużo. W czerwcu 1944 roku istniały 3 dywizjony i 16 baterii takich armat (razem w linii, nie licząc artylerii nadbrzeżnej, było więc jakieś 57 takich armat w skali całego Wehrmachtu). Sorry za to wymądrzanie, ale zostałem sprowokowany "rysem historycznym"!!
-
To wcale nie spór akademicki. Tu chodzi o prędkość początkową pocisku i jego tor lotu. Najwolniejszy i najbardziej stromy lot pocisku to moździerz (kąt aż do 80 stopni), potem haubica (kąt 60 stopni) i armata (też do 45-60 stopni, ale z dłuższą lufą niż poprzednio wymienione). Kaliber nie ma tu nic do rzeczy! Te różnice widać na pierwszy rzut oka. Oczywiście, że litera pomagała nie tylko zidentyfikować kolejne działo baterii, ale i je właściwie skompletować po złożeniu. Co więcej konkretne działo miało przeciez przypisaną też swoją obsługę, więc ułatwiało to orientację na wszystkie sposoby. Malowanie dział nie rózniło się aż tak bardzo od tego co się działo w ogóle w malowaniu sprzętu mechanicznego. Właściwie obowiązywały te same zasady kolorystyczne, ale wzory były dość dowolne. W każdym razie nie widziałem, ani nie słyszałem o żadnych szczegółowych wytycznych. Nie wiem o co chodzi z tym "nazewnictwem" ? Co do źródeł (po niemiecku), to polecam Lexikon-der-Wehrmacht. http://www.lexikon-der-wehrmacht.de/inh ... isHeer.htm
-
To tak w kwestii "rysu historycznego". Wikipedia podaje głupstwa i armata 17 cm nigdy nie wyparła z produkcji moździerza 21 cm. Budowano je na tej samej lawecie, ale służyły ZUPEŁNIE innym celom i dlatego nie były "zastępowalne". I nie mieszajmy dwóch pojęć. 170-ka to ARMATA, a 210-ka to według niemieckiej nomenklatury MOŹDZIERZ, a we wszystkich innych językach świata - HAUBICA. Co do materiału zdjęciowego: 1. Literki (jak np. A) służyły oznaczeniu dział w baterii. Bateria liczyła trzy działa, więc do dysozycji pozostaje A, B, C. 2. Napisy na lufach, to nazwy własne dział. Tam chyba widać "Wotan"? 3. Tak, ciągnik na ostatniej fotce, to 12-tonowy SdKfz 8. Sporadycznie używano 18-tonowych SdKfz 18. Do holowania samej lufy wystarczał w przypadku 21 cm Mrs nawet i 8-tonowy SdKfz 7, ale w przypadku tej armaty 17 cm nie dałby rady. Musiał by być 12-tonowy. Ja już jestem po klejeniu moździerze 21 cm Mrs 18 i model daje dużo frajdy. Jest naprawdę WIELKI! Minusem są dziury po wypychaczach i zwłaszcza te na kołysce są trudne do usunięcia, ale widzę, że ładnie wybrnąłeś. Ja się zagapiłem i kapnąłem się po sklejeniu, że to będzie widać!! Jakbym mógł coś sugerować, to proponuję lipiec 1944 i rejon Caen. Z maskowaniem można zupełnie odjechać, a do tego będzie zgodne historycznie (przy czym tam takich armat używało tylko Waffen-SS!). Powodzenia!
-
To tylko w kwestii "zgodności historycznej" zaznaczę, że w Ardenach, to akurat tych armat nie użyto. A łatki robione pędzlem, czy jakaś metoda natryskowa?? Zapowiada się ładnie.
-
Co na to SANEPID????
-
Podoba mi się wszystko, ale figurki, to już w ogóle bajka. Złapałem się na tym, że oglądając czekałem kiedy się poruszą. Serio. Jak żywe. Aha! Znak 10. DPiechZmot przyklejony do góry nogami...
-
Jaki on tam "Panzer", skoro to artyleria? Ale właśnie dlatego tym bardziej czekam.
-
No teraz to już się pewnie wydam wyjątkowym upierdliwcem , ale LSSAH dowodził Wilhelm Mohnke. Peiper dowodził tylko grupą bojową dywizji (wzmocniony pułk).
-
@Math Dwa słowa w kwestiach terminologii: 1. To nie jest czołg "zwiadowczy" jak napisałeś. To czołg obserwacyjny artylerii i ta wersja wchodziła w skład pancernego pułku ARTYLERII w dywizjach pancernych, a nie w skład batalionów pancernych. 2. Jochen Peiper był dowódcą grupy bojowej z 1. SS-PzDiv Leibstandarte AH, a nie 12. PzDiv. A poza tym - czekam i jakbym mógł wybierać, to dla mnie Łotwa i 14. PzDiv poproszę!
-
Zastanawiałbym się nad przyklejaniem osłon na kotle. Widziałem sporo zdjęć BR 52, ale może tylko raz z osłonami...
-
A nie lepiej butlę na CO2? Cicho, spokojnie, nic się nie zepsuje...
-
Żebym to ja znał to pojęcie! Taka masa mocująca do przyklejania kartek do ścian. Pritt firmy Henkel. Kupiona w jakimś papierniczym dawno temu. Nie tłuści, więc uznałem, że ok i bardzo dobrze schodzi z modelu. Czegóż chcieć więcej?
-
Prace malunkowe z maskowaniem. Im bardziej pokrętne łaty tym więcej przekleństw przy nakładaniu masek. Ale już z górki, bo zostało tylko pół paki do zrobienia.
-
No przecież od razu się odzywałem!
-
A skąd takie ładne kalki? Kto to robi?
-
BARDZO poproszę!
-
Sklejone gąsienice. Okazały się naprawdę męczące. Zaczynając jeszcze raz wybrałbym chyba Friule, bo po sklejeniu nie mają elastyczności i ciężko je tak spasować, żeby były idealne co do ogniwa. Miał też nastąpić wybór "przyczepki" do sWS. I w pewnym sensie nastąpił - będą dwie. Wymiennie.
