-
Liczba zawartości
1 304 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Michal_G
-
Taki mały drobiazg - większość spodni w kroju około militarnym nadających się do wpuszczenia do butów posiada kieszenie udowe. Może warto by takowe dorobić? Figurkowcem nie jestem, ale to się chyba da zrobić?
-
Może FUG-a z pod dawnego kina Świt też wykorzystali? Widać że autor książki zna "huciane" klimaty!
-
Robi się ciekawie. Połączenie pokrywy przedziału silnikowego z kadłubem do drobnego dopracowania (szpary są solidne) ale szpachlówka da radę. Warto by trochę powyginać błotniki - to dość typowe dla frontowych 34-ek. Jeżeli dobrze kojarzę to do usunięcia są dodatkowe "uszy" holownicze z przodu - Tamiya skopiowała je bodajże z czołgu testowanego przez Amerykanów w Aberdeen którzy to dodali je gdy mieli kłopoty z silnikiem i musieli czołg holować.
-
Prawie moje okolice (mieszkam blisko Muzeum Lotnictwa). Gdyby była możliwa lokalizacja przy niedalekim osiedlu Górali mógł byś postawić przy budynku wrak pomnikowego IS-2, był by lokalny klimat.
-
Problem kół boli - wojennego polskiego T-34/76 raczej z nich nie zrobisz, na wszystkich zdjęciach jakie znam mają część pełnych kół. Chyba pozostanie wersja "jednostka nieznana lata 50-te bez numeru taktycznego" - tylko wtedy pozostanie kwestia powojennego orła (takiego jak na muzealnej 235-ce), zobacz czy dysponujesz takim.
-
Nie masz racji, dwuwieżowy Vickers od FTF to około 30 części, pełnoprawny model. Mirage w rękach nie miałem, ale na ile mogę stwierdzić na podstawie http://www.onthewaymodels.com/reviews/Mirage/VickersEprev.htm ma dość paskudne gąsienice gumowe - FTF-owe (mimo że całe zawieszenie odlane jest w jednym kawałku) wyglądają dużo lepiej. Mirage ma za to lepsze koła.
-
Muzealna 235-ka na zdjęciu parę postów wyżej to najprawdopodobniej twórczość zakładów remontowych składających porozbijane czołgi do kupy albo składak zmontowany na pomnik. Wieża "Myszka Miki" bez kopułki dowódcy czyli "T-34/76 produkcja 42-43 rok", koła sporo późniejsze (może nawet powojenne?). Dodatkowe zbiorniki paliwa z końcowego okresu wojny. Powojenny orzeł. Ten sam czołg od tyłu Widać prostokątny właz do przedziału silnikowego, czyli kadłub mocno starszy od wieży. Wojenna 235-ka z 1 Brygady Pancernej wyglądała mocno inaczej (zdjęcia wrzucał swego czasu Kolega Piterpanzer) Opinię Kolegów o sposobie prowadzenia warsztatu podzielam, więc w miarę możliwości pomogę.
-
W nawale porad (no tak, kobieta na forum to i chęć do pomocy wzrasta, i dobrze!) Koledzy zapomnieli o "oczywistej oczywistości" znanej maniakom T-34. Otóż tak właściwie nie było dwóch jednakowych T-34 (mnogość fabryk produkujących czołgi, wprowadzane modyfikacje, twórczość remontowców na froncie, łatanie porozbijanych wozów częściami różnego pochodzenia itp. itd.). W związku z tym warto na samym początku zdecydować się na konkretny egzemplarz i robić "pod niego" - zwłaszcza że kalki już kupione. Więc może ujawnij swoją decyzję jaki konkretnie czołg chcesz odtworzyć, Koledzy wesprą w zakresie potrzebnych przeróbek.
-
Jeżeli dobrze widzę nie ma takiego wątku, więc zakładam. UM produkuje sporo modeli w 1:72, np. doskonałą serię T-34 i pochodnych. Z nowości: polski dwuwieżowy Vickers https://exito.sklep.pl/pl/p/UNIMODELS-UM-MT-671-01-172-British-Tank-Vickers-E-Mk.-A-Made-for-Poland-/39705 - ciekawe jak wypadnie w porównaniu z FTF, który jest dwukrotnie tańszy https://exito.sklep.pl/pl/p/UNIMODELS-442-172-T-34-Assault-Tank-with-Turret-D-11/39704 - takiej wersji T-34 nie kojarzę, jakiś wytwór WOT-a? Szerman z wieżą Pershinga https://exito.sklep.pl/pl/p/UNIMODELS-382-172-M4-Tank-with-Turret-M26-Pershing-Tank/39703 - było coś takiego? Fiński Stug 40 Ausf. G https://exito.sklep.pl/pl/p/UNIMODELS-282-172-Sturmgeschutz-40-Ausf.-G-for-Finnish-Army/39702
-
Malowanie podoba mi się. Jako nie zorientowany w "tygrysologii" mam pytanie w sprawie gąsienic: czy mogło być tak że "wczesny" Tygrys posłużył aż do zdarcia się gąsienic i dostał nowe "późne"? Przez analogię - bardzo częste było łatanie porozbijanych starych T-34 częściami od dużo nowszych wozów, czy z Tygrysem w odniesieniu do gąsienic mogło tak być?
-
Blacharnia robi wrażenie. Rozsiadam się i kibicuje.
-
pawełg - maluję pędzlem, o farbach Tamiyi i pędzlu są sprzeczne opinie - od "da się" do "nie nadają się" więc nie kombinuję. A że zapasy Pactry posiadam to i z zapasów dobieram. Ewentualnie będę uzupełniał akrylowymi Model Masterami (pokazały się w Agtomie, wreszcie można je w Krakowie stacjonarnie kupić!) jak się będą Pactry kończyć.
-
Gdzie dorwałeś Dragona? Jeżeli dobrze kojarzę w tym modelu jest komplet części umożliwiający zbudowanie wersji 2A5, a taka chodzi za mną w polskim malowaniu.
-
Będzie jednak Niemiec, tylko jeszcze nie podjąłem decyzji które z malowań pudełkowych wybiorę. I jak tu nie kląć własną łatwowierność przejawiającą się wiarą w instrukcję. Klejącym Leoosia zdecydowanie polecam zmianę kolejności sklejania w stosunku do instrukcji. Instrukcja zaleca: - burty do wanny - koła i rolki - gąsienice. Ponieważ wanna jest odlana razem z częścią wiszącą nad gąsienicami dostęp do górnego biegu przy sklejaniu wg powyższej kolejności jest paskudny - namordowałem się solidnie. W związku z tym radzę taką kolejność: - koła i rolki do burty - gąsienice - burty z kołami i gąsienicami do wanny. Części jak to u Revella spasowane idealnie, składa się prawie jak klocki Lego. Uważać trzeba tylko w dwóch miejscach: - długość osi rolek nie jest idealna, miejscami trzeba dopasować żeby grzebień gąsienic (górny bieg) dobrze wszedł między rolki - ogniwkowe gąsienice są ciasno spasowane, przy wciskaniu kolejnych ogniwek trzeba ciut nacisku wywrzeć żeby dobrze wskoczyły. Zgodnie z radami Kolegów burty wanny potraktowałem pigmentami od MiG-a przed montowaniem kół i gąsienic. Oczywiście pigmenty na kołach i gąsienicach też będą, przed zamontowaniem osłon. Myślę że planowany żółty (piaskowy) wash na gąsienicach dobrze skomponuje się z piaskowym pigmentem na burtach. Wybiegając w przyszłość: Leopardy 1A5 były produkowane w 4 seriach produkcyjnych. Czołg z 14 batalionu pancernego to 4 seria (widać po wydechach na bocznym pancerzu, wcześniejsze serie miały inne). Czołgu z boxartu (74 batalion pancerny) mogę na tej samej podstawie zakwalifikować jako pojazd z 1,2 lub 3 serii. Ale z której konkretnie? A detale nieco się różnią. Może ktoś z Kolegów dysponuje fotkami tego konkretnego czołgu? Fotki tym razem przy sztucznym świetle, wiec ciut słabsze niż zwykle. Prawie nie widać ciemniejszego pigmentu dołem, koła zasłaniają.
-
Kawał dobrej roboty! W tej skali zegarek na ręce czołgisty to jest osiągnięcie. No może co najwyżej belka do wyciągania z błota i antena radiostacji mogły by się przydać.
-
Zaczynam takowego kotka. Zawartość pudełka można obejrzeć np. na http://www.onthewaymodels.com/reviews/RevellAG/Leopard1A5prev.htm. Jak na razie skleiłem tylko wannę i pomalowałem ją Pactrą A33 Medium Green. Zastanawiam się nad pobrudzeniem bocznych ścian wanny (piaskowym pigmentem od MiG-a) przed montażem kół, dla lepszego dostępu. Chyba taka kolejność będzie lepsza od dotychczas stosowanej kiedy brudzenie zostawiałem na koniec? Malowanie będzie raczej pudełkowe - Bundeswehra, 74 batalion pancerny z Raum Schwanewede lub 14 batalion pancerny z Hildesheim, 1998. Czyli zielony (Pactra A33 Medium Green), czarny i brązowy. Z brązowym mam problem. "Od zawsze" wydawało mi się że "Bundeswehr braun" = "NATO brown" i dobry będzie Chocolate Brown od Vallejo lub odpowiadająca mu Pactra A105 RAL 8017 Panzer Schokoladenbraun. A tu na pudełku widzę dużo jaśniejszy odcień (fotka z zalinkowanej wcześniej recenzji) Ten z pudełka to coś w okolicach PActry A22 Earth Red lub Pactry A103 Rot Braun - który kolor lepiej pasuje? A przede wszystkim czy kolor na pudełku jest w ogóle poprawny? Spece od współczesnej niemieckiej pancerki - pomóżcie! Chyba że Koledzy jakimś innym ciekawym malowaniem Leosia rzucą (i kalki do niego zaproponują) to rozważę.
-
Całkiem ładny model. Ale zgodności z oryginałem to się "czepnę". Kalki Toro podają ten czołg jako wóz z lat 50-ych. I w instrukcji narysowany jest czołg z inną wieżą (tzw. "formoczką"). Co do wieży nie upieram się że Toro ma rację, bo musiał by to być wrak radzieckiego czołgu ściągnięty z pobojowiska i wyremontowany ("formoczek" nie dostaliśmy w ramach dostaw radzieckich). Przy założeniu że jest to wóz powojenny wzór orła jest poprawny. Tylko że wtedy do nie pasują starego typu zbiornik i dodatkowe na tylnym pancerzu - powinny być nowsze, takie "beczkowate" na bocznym pancerzu. A tak wyszła trochę hybryda "studziankowsko - powojenna". Ale to tylko moje złośliwe czepialstwo "maniaka polskich 34-ek".
-
Fajnie wyszedł. Może tylko piłę warto by "odciąć" nieco innym odcieniem?
-
Jak dla mnie "Radziecka 40 Armia" lub "40 Armia ZSRR". "Sowiecka" to dla mnie trochę siłowy powrót do przedwojennego tłumaczenia, nie do końca poprawny kiedy mówimy o okresie w którym oficjalna polska nazwa państwa brzmiała "Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich". Po prostu moim zdaniem należy używać oficjalnego nazewnictwa z okresu o którym mówimy (czy w tym wypadku z okresu z którego pochodzi pojazd).
-
Poziom wykonania wysoki. Zetknąłeś się z jakimś zdjęciem 226-ki? Ja nie. A z T-34 jest tak że o ile się da warto popatrzeć na zdjęcia konkretnego egzemplarza, bo dwóch jednakowych prawie nie było. O ile kojarzę 2 pułk / 2 batalion 1 BPanc malował często trzeci numer taktyczny z tyłu wieży. No i orzeł coś mi powojennie wygląda.
-
Pigmenty zastosowane, ciut wsparte suchymi pastelami. Ułamana lufa km-u uzupełniona drutem. Dodana lina holownicza (Eureka 0.4 mm + gumowe kausze od T-34 Unimodels). Efekt finalny w galerii http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=68&t=59190 Dziękuję wszystkim którzy pomagali!
-
Model z wątku warsztatowego http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=87&t=58922 Zdjęcia oryginału są na http://derela.republika.pl/tk_conpl.htm Poniżej wstawiam jedno z nich Malowany Pactrami i Vallejo (pędzlem), kalki od Model Makers Decals. Wykonanie prawie że pudełkowe, dodana lina holownicza (Eureka 0.4 mm + gumowe kausze od T-34 z Unimodels) oraz gniazdo do masztu do strzelań przeciwlotniczych na lewej burcie. Ułamana końcówka lufy km-u zastąpiona kawałkiem drutu. Moje pierwsze zastosowanie pigmentów od MiG-a do brudzenia (Sand i European Earth, utrwalane fixerem również od MiG-a), nieco wspartych suchymi pastelami. Jak wyszło - oceńcie sami. Dziękuję wszystkim którzy pomagali w wątku warsztatowym, szczególnie ekipie która namówiła mnie na zakup pigmentów - to jednak zupełnie inna liga niż starte pastele.
-
Oliwka to jaka farba (producent i kolor)? Pytam jako "wieczny poszukiwacz LWP olive", wydaje mi się że dobrze trafiłeś z kolorem.
-
Zgodnie z prośbą - wrzucam zdjęcia ze święta 10 BKPanc w 2010, widać ze akurat ten egzemplarz ma zielone osłony gąsienic i wspominany tu wcześniej nieco inny układ "wiewiórek". Doszedł kamuflaż - Vallejo Chocolate Brown i czarny. Amba zeżarła mi dorobioną z hipsa klapę przedziału silnikowego, dorobię jeszcze raz. Poradźcie w sprawie otwierania / zamykania włazów, jak będzie lepiej: 1) wóz całkiem zamknięty (ale szkoda mi nie pokazać silnika) 2) wóz częściowo zamknięty (otwarty przedział silnikowy, zamknięte pozostałe włazy) czyli "dłubiemy coś przy silniku". Z podwariantami typu część włazów do przedziału desantowego otwarta, część zamknięta. 3) wóz w całości otwarty (wszystkie włazy otwarte). Z jednej strony widoczny wtedy brak wyposażenia medycznego (noszy np.) stanowi odstępstwo od oryginału. Z drugiej strony otwarty jakoś tak bardziej pasuje do otwartego przedziału silnikowego. Chyba że przyjąć że wóz przechodzi przegląd i wyposażenie medyczne jest wyniesione z niego? W wariantach 2 i 3 pojemnik na szpeje na przednim pancerzu oczywiście odchylony w dół.
-
Doszły kalki i wash. Terpentyna balsamiczna miejscami zrobiła połysk, przyjdzie na to oczywiście mat. Pigmenty od MiG-a kupione, w najbliższych dniach będzie moja inauguracja pracy z nimi.
