Jump to content

Mikolaj75

Members
  • Content Count

    2,173
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Mikolaj75

  1. Przyjemny dla oka model. To zdecydowanie ta grupa, w której wg mnie pojawiają się Twoje najlepsze modele. Plus za rezygnację z jesiennej podstawki i tła przyrodniczego :-) No i wygląda na to, że już w latach 30-tych pojawiały się malowania "agresorskie" 😉
  2. micmal - dzięki za Twoje uwagi, podstawka "dioramowa" to też jest w tym przypadku debiut (pomijając mikrowinietkę przy tankietce), także i w tym wypadku mam sporo wiedzy i patentów do opanowania. Podpowiedzi z pewnością wykorzystam w przyszłości. Krzychu - już tego Marmonka zostawię bez zmian, patrzę sobie na niego i myślę, że jest ok jak na początek. Dodam przy tym samochwalnie, że autko doceniono we Wrocławiu, zdobyło I miejsce w Profi i krasnala :-D. Nadto zostało dostrzeżone przez IBG i uhonorowane nagrodą specjalną, dzięki czemu wszedłem w posiadanie kolejnego fajnego zestawu w 35 i będę miał nad czym pracować w tej skali.
  3. Model robi naprawdę duże wrażenie. Ciekawa konfiguracja, oparcie o fakty, bardzo wysoki poziom wykonawczy. Podoba się, gratulacje 😃
  4. Dzięki za dobre przyjęcie modelu. To ważne z uwagi na debiut w tej kategorii Krzychu - jeszcze bardziej kurzyć opony..? A byłem przekonany, że już jest dość... Carlito - na żywo zadebiutuje teraz na WMS
  5. Żeby z czystym sumieniem przystąpić do malowania, chcę zrobić wszystkie moduły wnętrza, żeby ten dość trudny etap mieć za sobą. Panele boczne: płytki docięte są pod wymiar wnęki w modelu, poszczególne segmenty przyrządów wykonuję oddzielnie, potem doklejam z wyjątkiem tych, które mają mieć docelowo inny kolor: I wgląd na zasadę na czym ma to polegać finalnie:
  6. Witam, mój pierwszy lądowy model w 35. Zestaw IBG przyjazny i dobrze spasowany. Wzbogacony Partem i sporym wkładem własnym zwłaszcza w zakresie wnętrza. Spory wysiłek archeologiczny w celu usprawiedliwienia przyjętego schematu malowania ;o) Podziękowania dla Piotra za podarowanie zestawu A tak wygląda na podstawce:
  7. Przepraszam za inną nutę, ale nie podoba mi się... Widzę brudny model, a nie model styranego samolotu. Mam wrażenie odręcznego malowania steru kierunku i sporo obszarów nieprzemyślanego brudzenia, pośpiechu i chaosu. Szkoda, bo: 1. masz ciekawe zdjęcie jako punkt wyjścia do poszukiwań "jak brudzić"; 2. umiesz lepiej, czego dowodem są wcześniejsze prace - choć nie z ostatniego okresu, moim zdaniem. Pozostaje sądzić, że na żywo jest lepiej, bo wydaje się, że mocno suwakujesz zdjęcia. Wciąż jednak z ciekawością i kredytem zaufania otwieram każdą Twoją galerię i chciałbym, aby tak zostało :-)
  8. Fajnie, że się podoba. milczący - dzięki za "trapy"; Grzegorz - człowieku małej wiary... 😉 Kowalec222 - będzie więcej zdjęć, jak już pójdzie do galerii, na razie za ostre słońce jest... Tymczasem taki mały mniej czy bardziej udany uciekinier (ogólnie maskuje się na kamieniu, więc błędy wykonawcze i merytoryczne chyba do przełknięcia):
  9. Dzięki wszystkim za konsultacje 🙂 Nie dotarłem do stosownych źródeł, wobec czego reflektory zamontowałem kierując się logiką. Ogólnie autko jest już prawie gotowe, zostało kilka drobiazgów. Nadto pracuję nad skromną winietką:
  10. Szanowni Państwo - taka ciekawość mnie naszła: - M-28 latają sobie w Jordanii - szary i łaciaty, dwa pytania: 1. czy granice kolorów łaciatego na górnych powierzchniach odpowiadają przebiegowi granic naszych łaciatych? (taki wniosek by się nasuwał z porównania boków); 2. czy na łaciatym na górnej powierzchni skrzydeł były znaki rozpoznawcze? (na pewno są na dole, natomiast szary nie ma kokard na górze, zdjęć łaciatego od góry nie napotkałem)
  11. Dzięki wszystkim Fotele gotowe: I tak żeby pokazać jakie to duże:
  12. Hamulce super. Osłona w zasadzie też, gdyby nie ta szarpana linia na granicy szary-różowy, ale sądzę, że to nie jest docelowe, tylko etap jakiś? Rączka do detalu jest... 🙂
  13. Hej, dwie kwestie: - wydaje mi się, że Twój pomysł z maskowaniem maskowania jest ryzykowny. Przy dobrym rozcieńczeniu farby i malowaniu delikatnie cienkimi warstwami nie powinno być problemu. Tym samym sugerowałbym najpierw delikatnie pomalować kolorem wnętrza ramki oszklenia, a następnie z równą delikatnością cały model podkładem, a później już kolor docelowy; - być może to sprawa optyki, ale zwróć uwagę, czy nie masz aby "zbieżnie" wklejonych stateczników pionowych
  14. Bardzo lubię takie projekty, fotki startowe jak zwykle zapowiadają, że będzie super. Rozumiem Jarek, że nie ma większych problemów z dokumentacją?
  15. Cześć, Jeszcze jeden odcinek o budowie i cięciu małych elementów i już nie będę nudził 😉 Na obrazkach poszczególne kroki wykonania krawędzi miski fotela z otworkiem oraz "rączki katapultowania. I po wykonaniu różnych dalszych elementów mam fotele gotowe go malowania - każdy składa się z około 130 części (niektóre poza kadrem), a i tak niektóre strefy uprościłem - tam gdzie po wklejeniu do kokpitu nic nie będzie widać.
  16. Dodałem trochę olejów i pigmentów. Generalnie skłonny byłbym już zakończyć brudzenie nadwozia (oczywiście jeszcze dojdzie ołówkowanie krawędzi). Nie chcę też iść zbyt daleko, gdyż autko nie miało szczególnie imponującego szlaku kariery bojowej i za mocne zużycie mogłoby być błędne merytorycznie. Ponieważ jednak nie czuję się jeszcze bardzo pewnie w sprawach kolorystyki lądowej, poproszę o wskazówki czego ew. brakuje, czego za dużo, czy jest spójność itp. A także propozycja kółek:
  17. Dzięki, miło, że docenione :-) Wbrew pozorom nie ma potrzeby ekstremalnej powtarzalności. Faktycznie dotyczyła ona kwadracików "inicjujących" oraz pasków wklejanych w zdjęciu 3 punktu 5 mojego postu, ale ich powtarzalność została zagwarantowana zrobieniem jednego długiego paska i pocięciem na krótsze - a zatem identyczna szerokość. Pozostałe to jedynie dbałość o kąty proste. Wszystko wyszło za pierwszym razem. Owe blaszki to kolejny dowód dla mnie potwierdzający skuteczność zasady, że małe podzespoły najlepiej robić z dużych elementów 😉
  18. Dzięki wszystkim Tymczasem startuję z kolejnym elementem scratch - fotele. Poniżej pierwsze etapy: 1. denko miski z ciekawymi otworkami i zgrubnie docięte ścianki boczne: 2. sklejone i obrobione: 3. dalsze elementy siłowe: 4. fotel w strefie oparcia ma charakterystyczne blachy z przetłoczeniami. Najlepiej byłoby z fototrawionki, ale nie umiem, więc musiałem po swojemu. Na płytce wyrysowałem linie i wyciąłem kwadraciki inicjujące: 5. a później krok po kroku układałem mozaikę: 6. Poszpachlowane, zeszlifowane i docięte: 7. i na fotelik: cdn....
  19. Także jestem pod dużym wrażeniem. Jedyne o co bym zaapelował, to poświęcenie jeszcze troszkę uwagi obróbce krawędzi w strefie kabiny. Widać trochę zadziorów, a chwila moment i mogłoby ich nie być :-)
  20. Jak by kto nie był akurat w Bytomiu, to taki mały apdejt. Zawsze uważałem, że tablice przyrządów to trudny temat i kiedy mogę to - mimo całej mojej miłości do skreczowania - używam gotowych. Tu się nie dało, a zatem przypomnienie znanej w zasadzie procedury: 1. Na początek blaty - uwaga, otworki wiercę przed wycięciem blatów: 2. blaty naklejone na płytkę przy użyciu cieniutkiego paska tamiyowej taśmy: 3. Psiknięte kolorem zasadniczym: 4. To pozwala na dwa istotne skutki: a) od razu mam pasek biały na tablicy; b) mam idealnie wyznaczone miejsca na "zegary": 5. Z magazynu kalkomanii dobieramy zegary, szczególna finezja wycinania nie jest wymagana, bazowa kropka farby pozwala trafić w punkt, choć zalecana jest każdorazowa kontrola pozycjonowania: 6. Blaty zaopatrzone w różne detaliki: 7. I poglądowo - na szybki zegarów wykorzystałem folijkę do zabezpieczenia telefonów: 8. Posklejane, gotowe. Nie jest to może Yahu, ale powinno grać:
  21. Gdyby nie fakt, że obiekt ma faktyczny pierwowzór, moje pierwsze skojarzenie byłoby takie: pancerna edycja EggPlanes albo czołgutek z japońskiej kreskówki :-) Wykonawczo podoba się
  22. Trochę kolega przesadza... Dziś na ibg.com.pl całe 62 PLN...
  23. manix82 - rzeczywiście z materiałami nie jest najlepiej i owa książka jest tu najlepszym źródłem, co wcale nie znaczy, że kompletnym. Mk I jest chyba też w ogóle najsłabiej udokumentowany, co mnie trochę dziwi, bo stoi w muzeum i pewnie dałoby radę to i owo w nim otworzyć. Ale nawet w tej książce walkaround nie obejmuje wnętrza. W swoim modelu budowałem to na zasadzie analogii i domniemań do wersji II. Ponieważ model nie ma charakteru konkursowego, uznałem to za wystarczające.
  24. No fajnie to wygląda, a odczucie, że na żywo pewnie jeszcze lepiej jest mi dobrze znane. Rymulusie - jeszcze widzę pole dla takiego ostatecznego sznytu w detalach, w takim zaawansowaniu czystość montażu jest priorytetem. A przeskoki między podzespołami (tu dysze, tu osłona) to dobry sposób na wytrwanie przy modelu 😉
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.