Słowo się rzekło, wybraliście samolot do zrobienia. Tym razem nie będę specjalnie wydziwiał, choć już wiem, że do wyprasek Sworda (całkiem przyzwoitych jak na tradycyjne rzemiosło) dołożę lufy Ambera w podwieszonych gondolach działek MG151/20, pasy włoskiego lotnictwa z łańcuchami (które oczywiście gdzieś wsadziłem i za żadne skarby świata nie pamiętam gdzie) i cos muszę zrobić z tablicą przyrządów… ta zestawowa, choć trójwymiarowa, to wszystkie zegary mają płaskie powierzchnie. Czyli koniecznie trzeba coś z tym zrobić.
pewnie jutro lub pojutrze będzie więcej zdjęć, rysunków i przemyśleń w relacji