Kiedy oglądałem warsztaty i patrzyłem jak relacjonujesz kolejne etapy z budowy, to zawsze myślałem; "ale zgrabnie mu to lepienie wychodzi". Jednak kiedy przychodziło do malowania, co coś nie do końca mi grało. Przy tej pracy, a uważam ją za Twoją najlepszą, malowanie wyszło pierwsza klasa. Założeniem było przetrenowanie CM i udało Ci się je zrealizować, co nie jest osiągnięciem doradzającego, a jedynie miarą umiejętności i chęci słuchania wskazówek przez wykonawcę.
Merytorycznie można by wiele zmieniać w dragonowych Shermanach, ale uważam, że tak czy tak większości istotnych przeróbek dokonałeś.
Brudzenie też mi się podoba, a wiedząc, że planujesz podstawkę można jeszcze to i owo podciągnąć (np gąsienice).
Ja będę gnębił za fotki
Co do kontrastów i przebarwień. Zależy co się komu podoba. Pewnie i racja, że można było jeszcze bardziej postarać się "ujednolicić" kolorystycznie całość np. dając ciemniejszy filtr, ale myślę, że dalsze modele będą jeszcze lepsze. Mnie osobiście podoba się taki styl malowania, a że doradzałem przy jego wykonaniu, to muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem Twojego wykonania.