drago101
Użytkownicy-
Liczba zawartości
391 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez drago101
-
KW-1 model 1942 Trumpeter /wspolny Drago101+ Robert O./
drago101 odpowiedział Robert Ostrowski → na temat → [M]Warsztat
A jasne, że będzie. Nie na darmo prawie pół roku wyciagałem go z szuflady i chowałem z powrotem. To taka nieprzypadkowa miłość, żadnej wpadki, wielkie uczucie . A tak na poważnie to sam czekam z niecierpliwością na malowanie. Niby wiem co ma być, ale Robert zawsze mnie czymś zaskakuje. A co Krzysztof z Twoim "wielkim bratem "? -
Możesz ich śmiało nie dawać, w realu często ich nie było.
-
KW-1 model 1942 Trumpeter /wspolny Drago101+ Robert O./
drago101 odpowiedział Robert Ostrowski → na temat → [M]Warsztat
MOTIP o numerze 00101. Standardowa puszka 200 ml w zasadzie w każdym sklepie z farbami gdzie mają samochodowe lakiery w sprayu. Na tym KW są dosłwonie dwa szybkie pryśnięcia w odstępie ok 20 minut jedeno od drugiego. -
KW-1 model 1942 Trumpeter /wspolny Drago101+ Robert O./
drago101 odpowiedział Robert Ostrowski → na temat → [M]Warsztat
Jest to mój drugi KW z Trumpetera i powiem szczerz że w obu wypadkach nie było większych problemów. W obu "kawkach" obyło się bez szpachli. Wszystko pasuje jeśli nie idealnie to co najmniej bardzo dobrze. Montaż łatwy i przyjemny, a są to starsze "Trąbki". Nowszych jeszcze nie poznałem ale przy mojej KWfilii jest to raczej nieuniknione. Mam prośbę do kolegów o pogrzebanie w swoich archiwach. Szukam fotek KW-1 bez błotników. Nie chodzi mi o takie odarte z wszystkiego wraki a o pojazdy w użytkowaniu. Przebieg szerokich masywnych gąsienic w KW-1 z tymi zwisami jest fantastyczny. Jeśli chodzi o KW-2 to fotek takich pojazdów jest sporo. W przypadku KW-1 znalazłem "JEDNĄ" - pojazdu z wieżą odlewaną. Nie przypuszczam aby przy tysiącach kawek na froncie nie było takich pojazdów, ale fotek nie znam. -
Pz. kpfw. VI Tiger Ausf. E (mój pierwszy warsztat)
drago101 odpowiedział Lop3zpk → na temat → [M]Warsztat
No przy malowaniu pędzlem czasem jest trudno wszędzie dotrzeć, a jest to casem wręcz niemożliwe. Ja w dawnych "pędzlowych" czasach wannę kadłuba malowałem przed montażem kół. Pamiętaj o farbie podkładowej. Doskonały do tego jest mozliwy do nabycia w sklepach z np farbami samochodowymi szary podkładowy akrylowy MOTIP 00101. Kosztuje to kilkanaście zł za puszkę sprayu 200 ml. Rozprowadza się doskonale i fantastycznie pokrywa powierzchnię. Nawet jak przesadzisz z ilością to schnąc ładnie się kurczy i nie zostawia zacieków (no chyba że już napprawdę strasznie przedobrzysz). Ma jedynie jedną wadę - strasznie śmierdzi. Patent na MOTIPA udostępnił mi Robert Ostrowski. Jak taki podkład wygląda możesz zobaczyć na naszym warsztacie poświęconym KW. -
KW-1 model 1942 Trumpeter /wspolny Drago101+ Robert O./
drago101 odpowiedział Robert Ostrowski → na temat → [M]Warsztat
No właśnie tak też i ten mój "ulep" wygląda. Roberta patent na podkład z MOTIPA mnie zaskakuje. Machnięty podkładem dwa razy w odstępie jakichś 20 minut tak od niechcenia na "odwal", a podkładzik równiutki bez zacieków i niepokrytych zakamarków. Robert doskonały patent. -
Lubię KW i wszystko co z nim związane. Model i jego wykonanie jest ok i podoba mi się z jednym wyjątkiem, ale już chyba za późno. Otóż Twoja "Kawka" posiada w miejscu połączenia odlewów wieży widoczną wgłębną linię. W tm miejscu powinna znajdować się nawarstwiona (i to nawet dość znacznie) linia spawu. Co do reflektora to możesz śmiało robić jak zechcesz. Wewnątrz znajdował się odbłyśnik. Zbicie klosza nie zawsze powodowało oderwanie odbłyśnika.
-
Widzę że sporą rolę odgrywa tu światło. Na niektórych fotkach gąsienice wyglądają całkiem realistrycznie w stosunku do reszty pojazdu. Na niektórych już nie. Coś z nimi trzeba jeszcze popracować. Moim zdaniem lepienie ich błotem nie jest konieczne, ale jakiś kurz czy piasek był by jak najbardziej na miejscu.
-
Pz. kpfw. VI Tiger Ausf. E (mój pierwszy warsztat)
drago101 odpowiedział Lop3zpk → na temat → [M]Warsztat
Całkowita racja, model kiepściutki. Dobry magik o zaawansowanym warsztacie i benedyktyńskiej cierpliwości, dysponujący znacznymi środkami, czasem i chęciami jest w stanie wycisnąć z niego co prawda doskonały efekt końcowy ale najzwyczajniej w świecie szkoda na to zachodu gdy na rynku są dostępne doskonałe miniatury tej "bardzo niepopularnej maszyny". W Twoim wypadku jednak jest to dobry wybór. Przy niewielkim nakładzie finansowym można się bardzo wiele nauczyć zwłaszcza korzystając z rad bardziej doświadczonych kolegów. I o to właśnie chodzi. -
Pz. kpfw. VI Tiger Ausf. E (mój pierwszy warsztat)
drago101 odpowiedział Lop3zpk → na temat → [M]Warsztat
Ależ dyskusja? Tygrys jest synonimem Panzerwaffe!!! Każda osoba będąca laikiem w przedmiocie zapytana o niemiecki czołg powie "TYGRYS" zaledwie kilka "Pantera" a o Pz IV nawet nikt nie wspomni. Proszę poczytać przed dyskusją wspomnień sowieckich dowódców. Zawsze na polu walki widzieli setki Tygrysów, Panter i o zgrozo Ferdynandów!!! Strach ma wielkie oczy, a i dostać w dupę od silniejszego zawsze jakoś łatwiej przełknąć, nie wspominając, że "wielkie oko" z Kremla łatwiej obłaskawić po klęsce. Dlatego zatem DOBRZE POCZYTAĆ jak ktoś wspomniał! -
Co do brudzenia to jest całkiem ok. Wanna, wnętrza kół i schurzen mogą być ubłocone. Zwłaszcza tak jak widać w tym wypadku gdzie błoto jest juz suche. Przejazd po utwardzonym podłożu (asfalt, szuter, beton czy bruk) spowoduje wykruszenie z gąsienic całego zeschłego błota. Wierzcie mi - wiem to z doswiadczenia. Jest zatem ok, to tylko kwestia w jakim momencie "uchwyciłeś" pojazd. A kamuflaż wcale nie jest nietypowy (chociaż rzadki) i wykonany bardzo ładnie.
-
KW-1 model 1942 Trumpeter /wspolny Drago101+ Robert O./
drago101 odpowiedział Robert Ostrowski → na temat → [M]Warsztat
No to był standard, który rozpłynęł sie gdzieś z końcem lat 70-tych minionego wieku. Potem już jedynie cynkowane. Dlatego też umyślilismy z Robertem właśnie takie niebieskie emaliowane wiaderko, może "wyzwolone" gdzieś u chłopa w naszych stronach (granica między Ruskimi a Niemcami w latach 1939-1941 przebiegała jakieś 2000 metrów od miejsca gdzie stukam w klawsze - jestem po ruskiej stronie). -
KW-1 model 1942 Trumpeter /wspolny Drago101+ Robert O./
drago101 odpowiedział Robert Ostrowski → na temat → [M]Warsztat
Od jutra powrót na forum. Długo wojowałem z tą "KaWką" i ostatecznie będzie ale nie ta. Planowana poszła na półkę na bliżej nieokreśloną przyszłość natomiast przygotowałem inną (Trumpeter 00357). Wersja z 1941 roku wzmocniona dodatkowymi ekranami. Model wprost z pudła i w takim malowaniu. Wzbogaciłem go jedynie łańcuchami i wiadrem. Wiadro będzie takie w starym stylu - emaliowane, z zewnatrz niebieskie, wewnątrz białe (kto jeszcze takie pamięta). Jest to znany pojazd z nieustalonej jednostki walczącej podczas walk odwrotowych na froncie zachodnim (wg radzieckiego nazewnictwa) we wrześniu 1941. Model tak jak poprzedni będzie nieznacznie przybrudzony. Uważam, że wielkim błędem jest wykonywanie modeli pojazdów z okresu czerwiec - wrzesień 1941 oblepionych "toną" błota (zresztą takich nie cierpię). Lato tego roku było wyjatkowo suche i gorące zatem błoto jest całkowicie nie na miejscu. Zdjęcia pojazdu przygotowanego do malowania wrzuci Robert. Ja zgodnie z projektem swoje zrobiłem (trwało to......). Teraz wszystko w jego rękach. -
Czyli potwierdza się to o czym pisałem. Krzyże były dublowane.
-
No to jest problem. Krzyż belkowy występował na wieżach Tygrysów bardzo rzadko, ale jeśli już to z tego co kojarzę zawsze były dublowane oznakowaniem na kadłubie jak np tutaj http://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A4%D0%B0%D0%B9%D0%BB:Bundesarchiv_Bild_101I-022-2935-10A,_Russland,_Panzer_VI_%28Tiger_I%29.jpg Może się jednak mylę. Biorąc pod uwagę Twoją dowolność będzie to zatem model nie nawiązujący do żadnego oryginału?
-
No cóż okazuje się, że mimo faktu iż miałem przez sporo lat doczynienia na co dzień z "Goździkami" i "Danami" o artylerii nie wiem nic. Człowiek zatem widocznie uczy się aż do śmierci! Dyskusja jest zatem jak dla mnie pozbawiona sensu i mija się z celem.
-
Piękna robota! Brawo za realizm i wyłamanie się z reguły "Sherman = ciężarówka"! Widać tu specyficzną sylwetkę i odnosi się wrażenie, że pojazd za chwillę ruszy do walki. Jeszcze raz gratulacje!
-
Spokojnie. Więcej tego tematu nie poruszę. Nie każdemu musi zależeć na merytorycznej poprawności.
-
Czy koledzy mieli osobiście doczynienia z artylerią? Ja miałem. Dlatego nie odważę się stwierdzić, że tak prostego, a jednocześnie użytecznego sprzętu przynajmniej w nowych fabrycznie Jagdtigerach nie było. A bazowanie wyłącznie na fotografiach pojazdów "zmęczonych życiem" czy wręcz zniszczonych może prowadzić do wniosku, że skoro brak np. kilku kół jezdnych to oznacza, że nigdy ich tam nie było. Zresztą jeśli chodzi o materiał zamieszczony na youtube to na zdjęciach z epoki mamy trzy przykłady "pręgowanego czegoś", dwa pierwsze to ten sam pojazd, natomiast trzecie przedstawia już inny wóz. Na pierwszy rzut oka widać, że dwa pierwsze są w kamuflażu wielobarwnym, natomiast ten nad "bajorkiem" ma jednolite malowanie. Różni je jeszcze kilka szczegółów, mianowicie liczba zapasowych ogniw gąsienic na nadbudowie, a także co ważne zwłaszcza na fotce drugiej i trzeciej widoczna jest ewidentna różnica w fartuchach błotników. Na totogrfi drugiej widać, że są bez zimmeritu, natomiast na trzeciej zimmerit aż kłuje w oczy. Oczywistym błędem jest także przyjmowanie dziwnego założenia, że armata JT była li tylko i wyłącznie sprzętem przeciwpancernym. Podobna sytuacja miała miejsce w wypadku "zwierobojów" ISU-122 i ISU-152. Prowadziły wielokrotnie ogień ze stanowisk zakrytych pomomo faktu, że z założenia miały zwalczać głównie pojazdy pancerne przeciwnika.
-
Armata PaK 44/2 L/55 kal. 128 mm mogła prowadzić także ogień pośredni ze stanowisk zakrytych dlatego także wykorzystywano do tego celu tzw. tyczkę kierunkową lub inaczej zwaną artyleryjską. Tu kilka innych przykładów dwubarwnego malowania: Zatem w żadnym wypadku nie jest błędem takie pomalowanie tego prostego aczkolwiek niezwykle użytecznego w artyleryjskim rzemiośle przyrządu.
-
Czyli jest ok.
-
Nie mam do końca całkowitej pewności ale jestem z pokolenia doskonale pamietającego tamte czasy i nie kojarzę Milycyjnych BTR-ów wyposażonych w 14,5 mm czkm KPWT. Były natomiast wyposażane w wyrzutnie granatów łzawiących. Widywałem je w jednostkach najpierw ZOMO, a następnie Oddziałach Prewencji we Wrocławiu i Białymstoku, ale nigdy z KPWT.
-
Z przyjemnościa patrzę na tego Shermana! Pojazd w prawdziwie bojowej pozie. Bez zbędnego obładowania klamotami. Ma się wrażenie, że za chwilę ruszy do walki czego niestety nie można powiedzieć o większości przemarszowych "ciężarówek" ustrojonych uparcie w całe tony wszelkiego dobra. Brawo!
-
Nie pomylisz. Wycior z trzech elementów równej długości był mocowany na prawej burcie, tyczka na lewej.
-
Nie uzurpuję sobie prawa do znawstawa tematu, ale czy aby na pewno nie są to właśnie tyczki? Ni mniej ni więcej na tej stronie: http://s751.beta.photobucket.com/user/myrda/media/Wehrmacht/Jagdtiger.jpg.html jak by na to nie patrzeć jest coś co jest biało czerwone, a fotka pochodzi z czasów słusznych. Zatem, jaki tu ma być błąd? Skręcany wycior jest na prawej burcie pancerza. Jest ok, bardzo ładna robota!
