kornik_69
Użytkownicy-
Liczba zawartości
4 119 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez kornik_69
-
[11.11] PZL P.7a Leopolda Pamuły (Mastercraft 1/72)
kornik_69 odpowiedział Ipkinss → na temat → [L]Warsztat
Zabrałeś się za chyba najładniejszą P.7 kolego Ipkinss Życzę powodzenia! Pozdrawiam Kornik -
Doświadczenie chyba w każdej dziedzinie współpracy człowiek-przedmiot mówi: "Jak dbasz, tak masz". Farby jak wspomniał kolega Moses, są bardzo żywotne, ale przy odpowiednim użytkowaniu i przechowywaniu. 1.Przede wszystkim należy farby przed każdym użyciem (dobrze jest również i po nim) solidnie rozmieszać i wstrząsnąć. W trakcie malowania lepiej nie trzymać otwartych pojemniczków bezpośrednim pod zapaloną lampką. 2. Po zakończonym malowaniu czyścimy porządnie wieczko i szyjkę buteleczki (bądź puszki) tak aby do farby dostawało się jak najmniej powietrza. 3. Co jakiś czas warto jest każdą farbę otworzyć i rozmieszać, albo przynajmniej wstrząsnąć. Nie jest to bardzo uciążliwe, a może pomóc nam zaoszczędzić pieniądze na inne farby. 4. Starajmy się trzymać farby w zacienionym i chłodnym miejscu. Dobrze jest mieć do tego celu jakiś specjalny kuferek, pudełko lub szufladę. 5. Gdy farba jednak zacznie nam się ścinać lub brylić, to możemy spróbować ją "odratować" rozcieńczalnikiem (polecam do tego celu rozcieńczalnik Gunze Levelling Thinner). To chyba tyle. Nie jest to jakaś wielka filozofia... Pozdrawiam Kornik
-
Zawsze fajnie jest zobaczyć rajdówkę w polskich barwach. Tak samo jest również i tym razem. Malowanie oprócz tego, że ciekawe, jest również dość efektowne i estetyczne. Bardzo wielki plus należy Ci się za wykończenie przednich i tylnych lamp oraz wykonanie linii podziału. Zarówno to pierwsze jak i drugie wygląda bardzo realistycznie i nie razi plastikowością. Tak naprawdę to model ma jedną widoczną niedoskonałość. Są nią zamglone, mało przejrzyste szyby, którym przydałaby się kąpiel w Sidoluxie. Poza tą jedną kwestią model prezentuje się naprawdę świetnie. Moje Gratulacje! Kornik
-
Mitsubishi Lancer EVO VI WRC - Tamiya - 1:24
kornik_69 odpowiedział powerpablo → na temat → [C]Galerie
Zgadzam się z kolegą Subaromanem (jednak co znawca to znawca ) Jedyne mankamenty to wspomniane przez niego uszczelki, brak pogłębionych linii podziału na powierzchni karoserii i nieco przekrzywiony znaczek Mitsubishi na przednim grillu. Poza tym model Twoje EVO to naprawdę klasa maszynka -
Całkiem fajnie wykonany Dodge Powłoka lakiernicza i chromy (pomimo, że pudełkowe) wyglądają bardzo ładnie, wnętrze również niczego sobie. Niestety gorzej prezentuje się silnik i jego otoczenie, które jest strasznie puste. Oprócz wspomnianego okablowania, przydałoby się również uwydatnić jego detale i nanieść przynajmniej lekkie ślady eksploatacji. Wiem, że takie "gangsta fury" są zwykle "odpicowane", ale lekkie ślady smaru czy oleju temu silnikowi by nie zaszkodziły. Z tego powodu wystawię modeowi dwie "szkolne" oceny: Za zewnętrze i wnętrze : 5- Za komorę silnika: 3 Jestem ciekaw za co zamierzasz zabrać się teraz? Pozdrawiam Kornik
-
Witam Wykonałeś kawał dobrej roboty przy tej Corvette i należą Ci się słowa uznania. Bardzo miło jest zobaczyć taką ślicznotę przed samymi świętami Ja przyłączę się jednak do zwolenników zamontowanych przez Ciebie felg. Również lubię klasyki, ale te, które założyłeś wcale nie ujmują ogólnemu wyglądowi modelu, a nawet dodają mu pewnego "pazura". Jedyne co mi nieco nie pasuje w tym Twoim czarnym cudeńku, to tarce hamulcowe, którym przydałoby się trochę "życia". Może nieco wyrazistszy wash czy coś w tym stylu załatwiłoby sprawę. W takim stanie jak teraz mają nieco plastikowy wygląd. Ogromny plus należy Ci się natomiast za silnik, który wygląda bardzo efektownie. Gratuluję pięknego modelu! Pozdrawiam Kornik
-
Ja również nie rozumiem, czemu miałbyś być niezadowolony. Model wygląda coraz ciekawiej, a malowania wiele osób mogłoby się od Ciebie uczyć. Nie jest przesadzone, a jednocześnie wygląda efektownie. Jedyne co mnie nieco niepokoi to drobne zanieczyszczenia oszklenia szczególnie na przedniej szybie i w drzwiach pilotów. Da się coś z tym zrobić ? Pozdrawiam Kornik
-
PZL 11c 121 Eskadra Myśl. ppor. Wacław Król LTD Models1:48
kornik_69 odpowiedział barcel91 → na temat → [L]Galerie
Witam Dobrze jest zbaczyć P.11, inną niż te ZTS i Mirae aczkolwiek po efekcie końcowym widać, że zestaw nie była dla Ciebie bułką z masłem: 1. Linie podziału są miejscami krzywe i poszczerbione; 2. Nity mają bardzo zróżnicowaną jakość wykonania. Miejscami są całkiem niezłe (np. na lewej burcie w okolicy godła i numeru bocznego), gdzie indziej natomiast pozostawiają sporo do życzenia; 3. Opony strasznie się świecą; 4.Kalkomanie nie leżą idealnie i, jak już zostało zauważone, popękały. Poza tym jest nienajgorzej. Mam nadzieję, że to nie Twoja ostatnia P.11-tka Pozdrawiam Kornik -
Taka sytuacja mogła mieć miejsce, gdyż gdy zaliczano jedynie 1/2 zestrzelenia, to malowano pół oznaczenia. Podobnie było na ETO i MTO gdzie malowno np. pół niemieckiego krzyża lub niepełną swastykę. Co do samego modelu to wyszedł całkiem nieźle. Jedynie zużycie powłoki lakierniczej budzi trochę mieszane uczucia. Mniejsze ryski i odpryski wyglądają ładnie, te większe natomiast już nie wszystkie. W niektórych miejscach trochę trącą plamowatością Szkoda, że nie pokusiłeś się o przynajmniej delikatne przebarwienia powierzchni. Ogólnie twojej P-40-tce dałbym szkolną: 4- Pozdrawiam Kornik
-
To dobrze. Oszklenie, jak wiesz, zawsze przyklejamy na końcu prac. Co do nakładania pędzlem matu, to niestety nigdy nie osiągniesz tak idealnego matu jak przy nakładaniu aerografem, ale i tak warto jest go nakładać. Według mnie najlepszy jest mat Gunze serii H, ale pod pędzel myślę, że wystarczy Ci Pactra lub Model Master Acrylic. Co do lakierów z mieszalni, to niestety nie nie wypowiem się gdyż nie stosowałem takowych. Zadaj pytanie w odpowiednim dziale.
-
Witam Cóż przyznam się szczerze, że muszę Cię nieco zganić, ponieważ praca nad śladami eksploatacji zmieniła się w rasową zabawę w brudzenie. Model wygląda przez to nie tyle jak rasowy weteran, co po prostu nieschludnie. Napisałeś na początku galerii, że model był szybki w budowie. Odnoszę wrażenie, że jednak nieco zbyt szybki. Przy nieco wolniejszym tempie można było jednak wykrzesać z niego trochę więcej. Te sterczące łopaty trochę nie współgrają z ogólną kondycją śmigłowca, a oszklenie jest zamglone. Na plus mogę zaliczyć fajne malowanie z kolorowymi akcentami i sam pomysł wykonania "Belluha" (tak zdarzyło mi się go nazywać w dzieciństwie), który jest jednym z moich ulubionych "wiatraków" Wybacz, że zrobiłem Ci taką mało uroczą "objazdówkę", ale wiem, że stać Cię na więcej, co było widać chociażby w przypadku BMP-3. Z modelarskim pozdrowieniem Kornik
-
No a cóż można o nim myśleć ? Piękna robota prawdziwego pasjonata Gratuluję i pozdrawiam! Kornik
-
Ogólnie wnętrze wyszło Ci bardzo ładnie, ale miejscami flock chyba nie siadł na podłodze tak jak powinien.
-
Mam nadzieję, że nie przykleiłeś jeszcze oszklenia na stałe przed końcem roboty...
-
Gratuluję miłej dla oka kolekcji. Szczególnie Orlik i Bies przypadły mi do gustu Pozdrawiam Kornik
-
To może ja... Przyzwyczaiłeś nas już do tego, że Twoje prace wykonywane są na bardzo wysokim poziomie technicznym, a efekty końcowe robią ogromne wrażenie. Bardzo duże znaczenie ma w nich kompozycja,realizm i dynamizm, które powodują, że ogląda się je zbierając szczękę z podłogi. Do wyżej wymienionych elementów dodałeś tym razem ważną moim zdaniem tematykę i niesamowitą prędkość wykonania. Zazwyczaj ganię modelarzy za "zbyt szybkie klejenie", ale w Twoim wypadku prędkość nie przełożyła się w żaden sposób negatywnie na jakość pracy. Stworzyłeś kolejną wspaniałą scenkę, którą bardzo chciałbym zobaczyć na żywo i mam nadzieję, że będę miał taką okazję, podczas którejś z imprez. Teraz tylko ciekaw jestem jaki będzie Twój następny projekt Moje Gratulacje! Pozdrawiam Kornik
-
Ta druga propozycja jest całkiem niezła Póki co mamy mini-modę na maszyny Polskie (głównie ZTS/Mastercraft). Fajnie by było gdyby pojawiło się więcej maszyn izraelskich (w izraelskiej służbie) i włoskich, które również mają ciekawe malowania.
-
Malta 40-43; Re.2001 Falco II, 22 Gruppo, Supermodel 1/72
kornik_69 odpowiedział dewertus → na temat → [L]Galerie
Malowanie może i prostsze i bardziej jednolite, ale wcale nie umniejszające atrakcyjności modeliku. Całkiem fajny włoski szkrab Pozdrawiam Kornik -
Wspaniały, mały Intruderek. Kleiłem go parę ładnych lat temu, ale nawet nie umywał się do tego co nam tutaj zaprezentowałeś.Za pędzlowanie Humbrolami masz wielkiego plusa, gdyż powierzchnia jest gładka i nie znać na niej smug.Bardzo ładnie leżą kalkomanie, a brudzenie nie jest przesadzone. Odwaliłeś kawał naprawdę dobrej roboty! Przyłączam się również do opinii kolegi P_bladek, gdyż bardzo miło jest zobaczyć tak rzadko prezentowaną "rurkę" Gratuluję i pozdrawiam Kornik
-
Niesamowita sprawa...sam sobie nieskromnie przyznam, że dwa posty temu miałem rację...będzie hicior...
-
Kwestia patriotyzmu czy jak to nazwałeś poprawności politycznej nie wchodzi tu w grę. Bardziej chodzi mi o to, że fora i konkursy pełne są niemieckich maszyn zarówno jeśli chodzi o lotnictwo jak i pancerkę. Zauważam po prostu coraz większą monotematyczność. Zarówno taka tendencja jak ta z polskimi maszynami, czy też włoskie samoloty kolegi Dewertusa lub Japońskie Łukasza Soboty, które trochę tę monotematyczność przełamują cieszą mnie, bo to zawsze coś innego. Doskonale wiem, że malowanie i wykończeniówka niemieckich maszyn wymaga pracy i umiejętności (sam bym takich plamek pewnie dobrze nie zrobił). To tyle. Nie ma co się doszukiwać we mnie ksenofoba czy wojującego nacjonalisty Proszę o wybaczenie za kolejnego offtopa. Pozdrawiam Kornik
-
[Warsztat] F-16I SUFA (konwersja modelu Italeri 1:48)
kornik_69 odpowiedział Marek Świderski → na temat → [L]Warsztat
Wspaniała Robota! Moje Gratulacje! -
Ja bym jednak nie bawił się w krwawą jatkę gdyż tak jak to trafnie ujął kolega FAZZY_bez_humoru, nie jest to film Tarantino. Ja natomiast pomyślałbym o przynajmniej lekkim przybrudzeniu rąk i podniszczeniu odzienia Powstańca, który jak na walczącego od jakiegoś czasu, wygląda trochę zbyt idealnie. Poza tym wszystko jest na jak najlepszej drodze do kolejnego hiciora w Twoim wykonaniu.
-
Po części masz rację, ale nie tak do końca gdyż wiele zależy od jakości i poprawności oferowanego zestawu i ambicji (mobilizującej inwencje) samego modelarza. Wiadomo również, że niektóre elementy, w skali 72 są pro prostu niemożliwe do odwzorowania z uwagi na mały rozmiar nawet w skali 1:1. Tak naprawdę skala 32 dopiero w ciągu kilku ostatnich lat stała się "poważnie traktowaną" przez producentów skalą (np.Trumpeter, Tamiya). Wcześniej modele takie były raczej tylko próbą odwzorowania bryły samolotu w większym "podsufitowym" rozmiarze. Teraz skala 32 święci swoje triumfy, a modele, które się w niej oferuje są coraz atrakcyjniejsze. Sam zdecydowałem się na zakup kilku modeli w 32, gdyż w mojej koronnej skali 48 oferowane zestawy są nie do końca satysfakcjonujące. Ja również jestem zdania, że skala 72 jest dobra dla początkujących, ale głównie z uwagi na cenę. Wiadomo, że modelarstwo do najtańszych hobby nie należy i nawet jeśli sklejamy tańsze modele, to musimy jednocześnie wyposażyć również swój warsztat, który nierzadko zbiera się i kilka lat. Początkujący modelarz mający często w kieszeni 30-50 zł musi w tych pieniądzach zaopatrzyć się w model, narzędzia i chemię. Dodatkowo tańsze modele w 72 mają jeszcze jedną finansową zaletę. Jeśli w trakcie budowy dochodzimy do wniosku, że modelarstwo to jednak nie to czym chcemy się zajmować w wolnym czasie, to odkładając model w czeluści szafy, mamy mniejsze wyrzuty sumienia i trochę pełniejszy portfel niż gdybyśmy kupili model za np. 50 czy 70 pln. Tyle mojego skromnego wywodu. Proszę wybaczyć mi tego offtopa... Pozdrawiam Kornik
-
Mnie ogólnie cieszy to, że na forum pojawia się coraz więcej polskich maszyn, pomimo, że zestawy modelarskie mające je odwzorowywać pozostawiają wiele do życzenia. Jedni modelarze starają się wykrzesać z nich jak najwięcej nierzadko dokonując przeróbek w proporcjach 90% pracy własnej 10% zestawu właściwego, drudzy natomiast sklejają je prosto z pudła. I jedni i drudzy zasługują moim zdaniem na uznanie gdyż początkiem ich pracy było podjęcie decyzji o budowie właśnie polskiej maszyny, a nie kolejnego Fw czy Bf. Dla Ciebie kolego Dzbanek oprócz uwag kolegów mam jedną radę: Przy następnym modelu NIE SPIESZ SIĘ! Wiele z błędów, które zauważam zarówno tutaj jak i przy drugim modelu, wynika moim zdaniem nie z braku doświadczenia czy umiejętności, ale z pośpiechu, który często jest zabójczy dla projektu gdyż prowadzi do niechlujstwa. Trochę wolniej, trochę dokładniej, a na pewno będzie lepiej. Pozdrawiam Kornik
