Temat interpretacji tematu konkursów już przerabialiśmy i tu już zamilknę. Kapitan ma trochę racji. Niestety złotego środka nie znajdziemy. Niemna sprawiedliwych konkursów. Jeśli chcielibyśmy mieć wyniki „sprawiedliwe”, to każdy musiałby prowadzić dokumentację budowy modelu- zdjęcie oryginalnego elementu i elementu w modelu. Wtedy istotnym parametrem byłoby zbliżenie modelu do oryginału, a to chyba chodzi w modelarstwie redukcyjnym. Oczywiście powstanie dylemat- co wyżej ocenić? Model w 80% zbliżony do prawdziwego pojazdu, czy zwykły pudełkowiec merytorycznie rozjechany, ale efekciarsko pomalowany. Wg mnie kluczem jest przyjęcie wspólnego punktu widzenia, co już na wstępie jest parametrem nieosiągalnym. Dlatego mamy tak, jak mamy.
W moim wydaniu, to ostatni start w konkursie- interpretacje naciągane już przeżyłem i umówiliśmy się, ze nazwa konkursu ma się kojarzyć z okresem jego odbywania się w roku-OK. Natomiast ocenianie nieskończonego modelu na „5”, nie znając efektu końcowego, to już wg mnie lekka przesada, ale...jak ktoś już tu wspomniał- wolny kraj i głos może sobie każdy oddać, jaki chce.
EDIT- sensowniejsze byłyby chyba projekty grupowe- l WŚ, pojazdy pustynne, zdobycie Berlina, bitwa o Anglię, czy wrzesień 1939.