Skocz do zawartości

patrykvel

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    385
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez patrykvel

  1. VDR- Tylko zauważ, ze to wszystko co podaliśmy można odkryć samemu w przeciągu godziny. Farbę rozcieńczasz do konsystencji mleka i to jest Twój punkt wyjściowy. Jak farba słabo kryje oraz tworzą się łatwo kleksy to masz za rzadką i zbyt duże ciśnienie. Jak farba tworzy duży odkurz oraz tworzy szorstką powierzchnię(wysycha w locie) to jest za gęsta, jak zamiast aerozolu masz coś w stylu plucia farby to masz za niskie ciśnienie. Naprawdę nie ma tutaj większej filozofii. Innym problemem są same farby jakich używamy. Vallejo air mają dużo bardziej wąski zakres poprawnego działania niz takie Tamiya/gunze rozcieńczanie color thinnerem. Te ostatnie są świetne dla początkujących, bo są bardzo mało wrażliwe na to jak je rozcieńczasz i jak malujesz.
  2. patrykvel

    F-15E Hasegawa 1:48

    Wtrącę się do tej dyskusji. Akurat Gunze oraz parę innych tajwańskich firm posiada perłowe bazy. Jestem ciekaw czy to jest dokładnie to o czym wspomniał KRL. Sam uważam, że takie osoby jak KRL sa potrzebne w naszym hobby, w końcu większość produktów i tak pochodzi z innych rynków, gdzie dla modelarstwa te same produkty są konfekcjonowane w mniejsze pojemniki. Uważasz, że modelarskie lakiery 2k były jakoś specjalnie optymalizowane dla hobbystów?
  3. No to dobrze, że wiesz jak się ma teoria do praktyki. Tak w skrócie. Przy mocno rozcieńczonej farbie problemem będzie zbyt duże ciśnienie. Taka farba aby dobrze kryla musi być nakładana z bardzo malej odległości, a to sprzyja tworzeniu się kleksów itp. Należy w tedy zmniejszyć ciśnienie. Głównie się to ma do bardzo transparentnych farb z których robimy filtry oraz cieniowanie. Bardzo gęsta farba będzie wymagała dużego ciśnienia żeby poprawnie się nakładała(inaczej będzie pluć), a to powoduje inne problemy. Gęstą farbę nakłada się ze sporej odległości aby równo rozprowadzać farbę, a to sprzyja wysychaniu farby już w locie przez co na model osiądzie już po części wyschnięta farba. Dodatkowo zwiększa się odkurz który wygląda niechlujnie.
  4. Przy większej dyszy potrzeba większej wydajności kompresora. Ciśnienie może być niższe, bo farba łatwiej bedzie przechodzić przez aerograf. Co do twoich rozterek. Piszesz pracę magisterską? Skoro jak sam mówisz masz aerograf i farby, to czemu sam nie przeprowadzisz takiego eksperymentu który notabene nie da Ci nic oprócz pewnej ilości wiedzy teoretycznej która ma się nijak do praktyki. Walnij parę fotek tego co zmalowaleś(może być na pw), a powiemy co i jak. Uwierz mi, ale przy tak dużej ilości zmiennych- rodzaj farby, rozcieńczalnik, temperatura otoczenia, aerograf musisz samemu nauczyć się dobierać farbę do warunków pracy. Brzmi to strasznie skomplikowanie, ale jest bajecznie proste. Rozcienczasz farbę tak jak lubisz, pryskasz raz zeby sprawdzić jak sie zachowuje farba i tyle. Jak trzeba to korygujesz konsystencję rozpuszczalnikiem lub farbą. Ps- w konsystencji mleka chodzi po prostu o to, aby farba była płynna zamiast mieć konsystencję kisielu. Dodatkowo sama gęstość nie mówi nam o innym bardzo ważnym parametrze jakim jest lepkość farby, a to ona powoduje czy farba przechodzi przez aerograf czy nie. Warto zaznaczyć, że Vallejo o podobnej gęstości co farba gunze C czy Gaia zachowuje się nieco inaczej właśnie przez wiekszą lepkość roztworu.
  5. Teraz jeszcze recenzja Iwaty HP-C plus którą można kupić z Japonii za 120dolarów. Sam jestem ciekaw jak taka iwata ma się do innych, sporo droższych marek.
  6. Kilka godzin. Szpachla w tym czasie zmieni kolor.
  7. Skoro cisza, to jakoś spróbuję pomoc. Jeżeli nie wiesz nic na temat jakiegoś modelu to polecam tą stronę która zbiera informacje na temat każdego modelu. Łatwo można się zorientować z którego roku jest model, czy jest to nowa wypraska, oraz czy nie jest to przepakowany model od innej firmy. https://www.scalemates.com/
  8. Gunze Cement S też jest zauważalnie szybszy niż Tamiya extra thin, więc spodziewam się, że Tamiya chce mieć odpowiednik. Głównym składnikiem w gunze to o ile pamiętam aceton, a ten paruje cholernie szybko oraz świetnie rozpuszcza plastik. Ma to swoje wady i zalety. Sam klej szybciej schnie i jeszcze lepiej rozpływa się po powierzchniach, ale w dużej ilości gdzie nie odparuje za szybko, to mam wrażenie, że bardziej rozpuszcza plastik niż Tamiya. Klej przydatny w przypadku klejenia oszklenia, bo świetnie się rozlewa oraz małych detali które są już pomalowane, bo szybciej odparowuje. Gdybym miał wybierać to chyba wole Gunze.
  9. Ze wszystkim się zgadzam, ale dzięki butli nie będzie malował lepiej. Poprawia się komfort pracy, ale takie same efekty osiągniesz na kompresorze bez butli. Odnosiłem się do argumentu, że niby minimum to kompresor z butlą.
  10. Butla wyrównawcza nie jest potrzebna do aerografu modelarskiego. Kompresor który ma 167W to nie jest badziewie do malowania paznokci które ma wydajność paru litrów na minutę. Ani nie używa sie dużych dysz, ani dużych ciśnień które wymagały by tak dużej ilości powietrza. Wiadomo, że butla fajna, ale w całe nie jest wymagana, bo kompresor i tak ma nadwyżkę wydajności dla zwykłego aerografu. Do autora- Adlera olej i weź As-18.
  11. U mnie to samo, Vallejo mam ze 25 sztuk, ale dopiero jak zakupiłem gunze surfacer z levelling thinnerem to zobaczyłem jak przyjemne potrafi być malowanie. Tego samego dnia z ciekawości rozcieńczyłem farby Tamiya ale rozcieńczane wodą były jeszcze bardziej upierdliwe niż Vallejo i dostałem olśnienia. Od tego czasu Vallejo służą mi tylko do malowania pierdół pędzlem. Jeżeli gdzieś muszę użyć Vallejo z aerografem to dolewam trochę sido, maluje się dużo lepiej. Już nawet olewając upierdliwość w malowaniu, to vallejo są bardzo miękkie, nakładają się grubą warstwą i słabo trzymają się plastiku.
  12. Albo używasz bardzo płynnego kleju modelarskiego (tamiya extra thin, gunze cement S), albo zwykłej kropelki.
  13. Ciekawe pytania, bo na nie też nie znam jednoznacznej odpowiedzi. 1. Na pewno szybciej osiągniesz matową powierzchnię gdy lakier nie tworzy mokrej warstwy ALE na niektórych lakierach(wodne akryle) potrafi tworzyć się trupi mat oraz mocno szorstka powierzchnia która wygląda źle. W przypadku tak twardego lakieru jak Gaia EX-04 wystarczy zwykłą szmatka przetrzeć powierzchnie, aby była znów w pełni gładka jednocześnie nie tracąc na macie. Ja jednak wole nakładać dosyć cienkie, lekko mokre warstwy. Mam większa kontrolę nad tym jak mocny mat się utworzy, od satyny po bardzo głęboki mat. 2. Walnij zdjęcie tych kalek. Może po prostu kalki były grube, a grubość bezbarwnego zbyt mała? 3. Grube kalki potrzebują grubą warstwę bezbarwnego, a każdy mat nabiera głębi z każdą warstwą, więc tam gdzie będziesz miał więcej lakieru, będziesz miał większy mat. Dodatkowo nie zrobisz pin washa na matowej powierzchni.
  14. patrykvel

    Aerograf

    Nigdy nie zauważyłem różnicy, żeby farba inaczej spływała, ale jak to mówią, polak mądry po szkodzie. Przeprosiłem się z dekielkiem gdy podczas mocno swawolnego malowania kolorem bezbarwnym, rozlałem dosyć sporą ilość lakieru na model. Kilka warstw rożnych kolorów włącznie ze srebrnym c8 połączyły się w jeden nieokreślony kolor. Od tego czasu gdy napełniam zbiornik do połowy lub więcej to zakładam dekiel.
  15. TO może niech odsb lakieruje cały model po nałożeniu każdej kalkomanii z osobna? Można, tylko po co? Najbardziej wrażliwa na zniszczenie będzie ta kalka która jest świeżo nakładana. Kalka która już dobrze osiadła na modelu słabiej reaguje na płyn zmiękczający, dlatego jej dodatkowa ochrona nie ma uzasadnienia. Tworzysz problem tam gdzie go po prostu nie ma, tylko tyle.
  16. To, że tak robisz to jedno, ale jaki w tym sens? Płyn zmiękczający możesz i 20 razy nakładać jak są oporne kalki i nic nie ma prawa się stać. Stosując sidolux pomiędzy tworzysz niepotrzebną fizyczna warstwę miedzy kalkami która nie ma żadnego uzasadnienia. Daje niepotrzebną warstwę, kalkomania łączy się niepotrzebnie z lakierem zamiast z kalkomania poniżej, a jeżeli któraś kalka miałaby się od płynu zniszczyć, to pierwsza będzie nowa kalka, ze względu na podmywanie płynem z obu stron. .
  17. 1. Drugą kalkomanie nakładaj dopiero jak pierwsza odpowiednio wyschnie. Inaczej może dojść do takiej sytuacji , że górna kalkomania się krzywo przyklei do dolnej która będzie się jeszcze ślizgać po modelu. Lakier pomiędzy kalkami to głupota. Kalkomanie mają tworzyć jedną całość, a lakier pomiędzy nimi może tworzyć widoczną warstwę. 2. Trumpeter ma dosyć grube i sztywne kalkomanie. Ja bym przyciął te okręgi i nałożył je obok siebie. W innych przypadkach nakładasz kalkomanie bez przycinania. Mocne płyny troche rozpuszczają kalkomanie i zmniejszają przeskok. Pózniej możesz to sobie wyrównać odpowiednio lakierem bezbarwnym, a ostatnia warstwa matowa jeszcze bardziej kamufluje kalkomanie.
  18. H030 to normalny lakier błyszczący. Gdyby to był tylko dodatek do farb tak jak mówisz, to miałbyś w nazwie "base". Akurat H030 nie znam, ale zapewne jak każdy błyszczący musi być nakładany na "mokro", żeby uzyskać odpowiednio gładką i błyszcząca powierzchnie. Inaczej lakier wysycha za nim odpowiednio rozleje się po powierzchni. Tamiya X22 rozlewa sie bez wiekszych problemow na błysk, ale wole twardsze lakiery. Polecam mocno rozcieńczyć lakier, dosłownie do konsystencji mleka i zmniejszyć ciśnienie. Jak nie znasz lakieru to nawet do 10barow i maluj z bliskiej odległości, aby lakier tworzył mokra warstwę na modelu. Z czasem dojdziesz do wprawy. PS- H020 to lakier matowy, dopiero H040 to dodatek matujący do farb, czyli samo medium matujące.
  19. Zapomniałem dodać, że są to lakiery celulozowe, więc rozcienczasz thinnerem gunze lub podobnym. Jeżeli znasz takie farby, to polecam od razu kupić gaia clear i mat po 50ml. Każdy kosztuje bodaj 9dolarów z wysyłką.
  20. Tak, nawet doświadczenie z gloss oraz mat. Dla mnie to wyrzucenie pieniędzy w błoto, a czasami nawet i modelu. Cieżko się nakładają, schną długo i nie uzyskują twardości jaką bym chciał, zostawiają grubą warstwę, mat potrafi zostawić siwy nalot. Błyszczący dodatkowo po 2 latach w szafie zmienił kolor przypominający mleko skondensowane. Największą wadą było to, że po satynie/macie było widać, że model został pokryty jakąś dodatkową powłoką, kolory były nienaturalnie wypłowiałe. jeżeli chcesz wiedzieć czego sam używam to gaia ex-04, który można kupić na eBayu za przyzwoite pieniądze. Nie posiada tych wad które podałem przy vallejo. Błyszczący to naprzemiennie gx100 oraz gaia 007, zależy co wpadnie mi akurat do ręki, ale chyba bardziej gaia mi odpowiada.
  21. Własnie nie mam odpowiedniego kondensatora, bo już wczoraj chciałem dodatkowy dolutować. Też myślałem o problemie samego silnika, ale u mnie jeżeli odkręcę manometr do końca i zacznę malować, to kompresor zachowuje się normalnie. Nie ma problemow ze startem jeżeli wcześniej słychać będzie, ze przekaźnik się załączył. U mnie ewenementem jest to, ze kompresor potrafi załączać się bez słyszalnego przeskoku przekaźnika który jak patrzyłem po prostu rozłącza obwód zasilania do silnika. Po dzisiejszej dedukcji wyszło, ze przekaźnik potrafi znajdować się w stanie nieustalonym, przez co lekkie podbicie ciśnienia go przesuwa o niewielka cześć, a po chwili znów wraca. Dopiero mocny spadek ciśnienia powoduje, ze przekaźnik w pełni się przesuwa i blokuje aż do 4barów.
  22. Od pewnego czasu mam dziwny problem z kompresorem bezolejowym, wygląda jak rebrand Fengda AS18. Problem jest taki, że jeżeli z kompresora będzie powoli uchodzić ciśnienie(malowanie na niskim ciśnieniu), to po spadku poniżej 3barów nie następuje słyszalne przełączenie się zaworu i dopompowanie aż do 4 barów, a pojedyncze obroty tłoka. Słychać, że kompresor próbuje jedynie przekroczyć barierę 3 barów i od razu staje. Zależnie jak duże ciśnienie dostaje aerografach, to takie "dopompowywanie" jest raz częściej lub rzadziej. Dopiero podanie sporego ciśnienia np. 2 barów na aerograf powoduje, że zawór się słyszalnie przełącza i kompresor pompuje jednostajnie do 4 barów. Sama praca kompresora w tym dziwnym stanie pośrednim nie jest do końca sprawna. Kreci się wolniej, a jak z ciekawości odkręciłem przednia pokrywę, to widać, ze silnik raz kreci w lewo, a raz w prawo. Na kilka miesięcy temu najpierw musiał się rozgrzać, by tak wariować, teraz wystarczy podłączyć aerograf. Jeszcze dodam, że szybciej się cholernik nagrzewa, ale nigdy się jeszcze nie wyłączył. Macie jakieś pomysły co to może być? Ja mam wrażenie, że to nie do końca sprawy zawór ciśnieniowy w którym przekaźnik nie do końca przechodzi w stan pełnego rozłączenia.
  23. Strasznie kombinujesz. Powierzchnie masz błyszczącą, a chcesz położyć satynę i znów błyszczący? Ani dobrze nie położysz satyny, bo przy kalkach będziesz musiał dać grubszą wartwę, przez co będzie głębszy mat. To pózniej będzie skutkowało lakierem który chłonie jak papiero. Dodatkowo będziesz musiał w tych miejscach dać więcej sidoluxu, aby uzyskać odpowiedni połysk. Gdzie tutaj logika? Tak jeszcze spytam, korzystałeś już z lakieru satyrowego oraz matowego?
  24. Najpierw powinieneś wyczuć jak dany specyfik się kładzie na dany lakier. Przy sidoluxie masz ta zaletę, ze można wszystko osunąć, przy macie może się okazać, ze jest za ciemno, a pigment nie będzie się chciał zmyć. Kolejna sprawa to niepotrzebne ponowne pokrywanie modelu sidoluxem jak jest już matowy. Najpierw zrób pin washa, a dopiero później baw się filtrami itp. Najlepiej jak washa pokryjesz jakimś lakierem, w tedy możesz zmyć wszystkie warstwy, a wash zostanie.
  25. Na kalki najpierw połóż odpowiednia warstwe sidoluxu. Dopiero jak kalka będzie odpowiednio wtopiona w powlokę zaczynasz kolejne kroki. Ja sam nie mam dużego obycia w etapie brudzenia, więc wole rozpocząć te prace na powłoce błyszczącej. Łatwiej po prostu nad tym wszystkim zapanować. Washa kładziesz sobie po kalkach na bezbarwny. Jeżeli chcesz filtry oraz kolejne etapy na matowy, czego na pierwszy raz nie polecę, to wash będzie już zabezpieczony. Pamiętaj, że łatwiej zamienić lakier błyszczący na matowy, niż odwrotnie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.