Czołem!
Przepraszam, że tak długo nic nie pokazywałem. Byłem zajęty dwoma modelami, które może pójdą do gazietki, więc nie mogłem pokazać :(
Ale strasznie mi Was brakowało, kupiłem więc model i jestem! Udało się komplecik wyrwać za jedyne 160zł
Mam takie plany, żeby nie otwierać go całego. Okapotowanie silnika zostawię zamknięte, luki karabinów otworzę tylko na prawym skrzydle, nie otworzę mu grzbietu, ani nie złożę skrzydeł. Te elementy są więc do sprzedania - gdyby ktoś potrzebował - chętnie się pozbędę. Jeszcze nie wybrałem malowania bo nie dotarła do mnie dokumentacja do tego samolotu - praktycznie nic o nim nie wiem poza tym, że ma skrzydła
Jak widać zestaw żywic i blaszek firmy Aires jest baaaaardzo bogaty i świetnie wykonany. Model Tamiyy... Będzie trzeba spłycić linie podziałowe, oraz delikatnie złagodzić nity - wtedy powinno to wszystko jakoś wyglądać. Musiałem wyfrezować baardzo dużo plastiku, boję się, że tak mocno pocienione skrzydło szybko się rozwali - dlatego chcę skleić to jak najszybciej do kupy i zalać czymś od środka.
Zapraszam więc do relacji, ale najpierw mały in-box:
Oraz to, co udało mi się dziś zrobić. Szczerze mówiąc więcej czasu zajęła mi obróbka zdjęć, skanowanie blach itp, niż budowa modelu. Nie wygląda to dobrze.. Plastik był okropnie gruby, przez co ciężko było wyciąć w nim dziurę. Kilka razy szlifierka objechała i posunęła po zewnętrznej części poszycia (widocznej) . Nadrobię szpachlowaniem i papierem ściernym - bez obaw