Majek
Użytkownicy-
Liczba zawartości
3 288 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Majek
-
Rozcienczalnikiem WAMODu.
-
Hmm... A ja bym chyba jednak okroil projekt do polskiej wersji... Co do terminu, to wypadaloby jednak jakis narzucic dla motywacji...
-
W zzzzyciu sie nie wyrobie... Tym bardziej, ze jeszcze mam modelu kupionego...
-
Tamiya, np takie modele: KLIK
-
Tutaj w imieniu Zbyszka dodam, ze zdjecia pochodza z jakiejs imprezy i nie ma ich za wiele... Trzeba sie bedzie ustawic na jakas sesje fotografoczna...
-
Potwierdzam. Z reszta z mojego doswiadczenia wynika to samo. Kalki Revella sa zazwyczaj dobre - w sam raz. Nie za grube i nie za cienkie. Witajcie na forum Sochaje jeden z drugim.
-
Moze byc, tylko ja bym chyba bardziej polecal taki aerograf: http://www.allegro.pl/item164648811_aerograf_professional_0_2mm_najtaniej_.html lub taki: http://www.allegro.pl/item162541736_aerograf_profesjonalny_0_2mm_gwar_f_vat.html Pierwszy posiada regulacje maksymalnego otwarcia dyszy, a drugi oprocz tego, ma jeszcze dodatkowo regulacje cisnienia powietrza podawanego na dysze. Jezeli chodzi o kompresorek, to mam taki i sobie chwale... Rozwaz odzielny zakup kompresora i aerografu. Moze bedzie troszke drozej (kilka - kilkanascie zlotych), ale przynajmniej bedziesz mial wybor, jezeli chodzi o model aerografu.
-
Prawde mowiac, nie sadze, ale zawsze mozesz sprobowac sobie gdzies z boku. Polererowac mozna, tylko chyba nie ma takiej potrzeby, bo powierzchnia jest naprawde bardzo blyszczaca. Sidolux ma jedna przewage nad lakierem bezbarwnym. Nie gryzie sie z metalizerami.
-
Hmm... Ja mam z kolei inne doswiadczenia... Raz sprobowalem naniesc Sidolux aerografem i model prawie w krecie wyladowal... Jakos mi sie udalo pooprawic, ale "schiza" mi zostala. Natryskiwalem go takim zwyklym aero za 60-70 zl. Wiecie jakim, nie? Tym takim plastikowym ze sloiczkiem od spodu... Moze cos zle zrobilem, ale plyn wysychal w powietrzu i na modelu zostawaly mieniace sie centki. A jak sprobowalem "wieksza dysza", to z kolei zaczal mi sie normalnie pienic i na modelu powistaly banieczki - jeszcze gorzej... Od tamtej pory juz nie kombinuje z aerografem, tylko nakladam Sidolux duzym miekkim pedzlem, dosyc obficie, prosto z butli. Pod reka mam jakas lignine, srajtasme, czy cos takiego i nadmiar zbieram lub rozprowadzam dalej tym samym pedzlem, osuszonym na papierze. Przy pedzlowaniu zadne smugi nie zostaja, bo plyn jest zadki i ladnie sie rozprowadza. Raz mnie korcilo, zeby jeszcze sprobowac z aerografem, ale zrezygnowalem. Pewnie wszystko sie sprowadza do odrobiny wprawy i odpowiedniego ustawienia sprztu.
-
Aaale bajer... Najlepsi sa Barbie i Ken.
-
Hmm... Z ta strzykawka i igla, to ciekawy patent... Zamiast sie pedzelkiem pitolic...
-
Jestem ZA!
-
Skoro Rafhart zmienil juz temat, proponuje zamknac dyskusje na tym etapie. Niebawem watek zostanie oczyszczony z krzykow i wrzaskow.
-
Statystyka to tylko pewnie narzedzie, dajace uogolniony obraz sytuacji... No wlasnie. Takiej czy innej. O ta forme sie tak naprawde rozchodzi... Pisalem juz o tym. Sorry, moze ja jakis wypaczony jestem, ale to, co napisal Imek, jakos nie zabrzmialo jak "z potrzeby serca". Czy to ma oznaczac, ze od dzisiaj nie wolno nikomu skrytykowac zadnego modelu Imka, bo bedzie to uznane za "zemste i kare" (nie mylic ze "Zbrodnia i kara" )? Dobrze rozumiem? Chyba ta Twoja teoria o mszczeniu sie i karaniu jest zdzieblo naciagana. Czemu nie przyjmiesz wreszcie do wiadomosci, ze Fitter rowniez zostal oceniony "z potrzeby serca"? Ze juz nie wspomne, ze zostal oceniony w sposob duzo bardziej kulturalny i mniej arogancki (patrz akapit o sednie sprawy). Ot tak dla porownania. W jaki sposob bys wolal zostac skrytykowany? Tak jak zrobil to Imek, czy tak jak Barthass? Odpowiedz mi prosze na to pytanie. Eerrm... Tia... A ja nie bardzo wiem, co ma piernik do wiatraka i co w ogole miales na mysli, piszac o tym...
-
Khehe... Kurde, wiesz, ze teraz kota ogonem odwracasz?Owszem napisal co i jak robic, ale dopiero jak inni forumowicze zwrocili mu uwage... A i tak zrobil to niezbyt elegancko... Przydalaby sie jednak odrobina pokory... Nie mozemy sie dogadac i mam wrazenie, ze ciagle krazymy wokol sedna sprawy. Tak naprawde ten post o kaszanie i przytoczony przeze mnie fragment staly sie zarzewiem tej dyskusji, ktora, nota bene, niepotrzebnie sie przeciaga. Wez sie, Baldigozz, postaw w sytuacji poczatkujacego modelarza. Chcialbys cos takiego uslyszec? Watpie. Owszem odrobina krytyki nikomu nigdy nie zaszkodzila, ale to samo mozna bylo przekazac w nico inny sposob. Nie uwazasz? Czy bedac takim poczatkujacym modelarzem nie wolalbys uslyszec jeszcze przy okazji kilku slow zachety do dalszej pracy i doskonalenia sie? Czy to tak wiele kosztuje? Cos w stylu "Jak na poczatek nie jest zle, ale popracuj nad ... ... ... ..., bo tu Ci cos nie wychodzi". Naprawde nie chodzi o lukrowanie, ale tez i nie na tym polega uczestnictwo w forum, zeby kogos do czegos zniechecac i mieszac z blotem. Sorry, ale dla mnie tekst w stylu: znaczy mniej wiecej tyle samo, co "Stary, daj sobie spokoj z modelami i zajmij sie szydelkowaniem".I po raz kolejny wroce do osoby Imka. Barthass nawet nie napisal, ze model Imka jest zly, tylko ze jemu sie nie podoba i od razu wyjasnil dlaczego. I co? I obraza majestatu... Dodatkowo zaczeliscie sie bronic rekami i nogami, upierac, ze Barthass nie ma racji. Po co? Kurde, jak ja nie znosze sie zapetlac... Moze jestem upierdliwy i z uporem godnym lepszej sprawy powtarzam sie w kolko... Ludzie, dajac sobie prawo do krytykowania, musicie dac takie samo prawo innym, a nie zachowywac sie jak obrazone panienki... Tak w ogole, to uwazam, ze temat ten zostal wyczerpany i nie ma co sie wiecej tutaj rozpisywac... Osobiscie mam juz dosyc wszelkich pyskowek i skakania sobie do oczu... Ledwie przycichla jedna afera, a juz szykuje sie druga. Czy to a tym ma polegac? Zdecydowana wiekszosc uzytkownikow zaglada tu, zeby sie odstresowac po ciezkim dniu, bo modelarstwo ma byc przyjemne. Uszanujcie to i na przyszlosc oszczedzcie im tego rodzaju "przyjemnosci"... Swoja droga, na przestrzni minonego tygodnia, czy dwoch, mielismy kilka nieprzyjemnych sytuacji i chcac, nie chcac zaczalem obserwowac pewna prawidlowosc dotyczaca tego kto i w jaki sposob udziela sie w tego rodzaju awanturach... Chyba zaczne statystyki prowadzic...
-
To z tylu to sie zrywak nazywa... Chyba...
-
Czyzbys sie Andrzej na Bytom szykowal?
-
Po pierwsze, sprawa Artura zostala juz zamknieta i nie widze powodu, zeby do niej wracac. Po drugie, kolega Grzegorz stara sie utrzymac porzadek, bo taka jest miedzy innymi jego rola, a niestety nie da sie niektorych z Was uciszyc w sposob grzeczny i kulturalny, tylko trzeba huczec... Po trzecie, wracajac do tematu krytykowania i oceniania, powtorze sie i wypowiem swoje zdanie. Modele i modelarzy nalezy oceniac wg poziomu ich umiejetnosci. Na inne rzeczy zwraca sie uwage modelarzowi poczatkujacemu, na inne bardziej doswiadczonemu. Ponadto, krytykujac cokolwiek, wyrazajac swoja opinie na temat danego modelu, wypadaloby zrobic to rzeczowo, wymieniajac ewentualnie, ktore elementy mozna by poprawic (podkreslam, MOZNA, a nie TRZEBA). Kolega Barthass te wymienil elementy modelu, ktore jemu sie nie podobaja i byla to w mojej opinii bardzo rzeczowa i konstruktywna krytyka, z ktorej MOZNA, ale NIE TRZEBA wyciagnac wnioski na przyszlosc. Po czwarte, kazdy robi modele wedlug wlasnego uznania i wlasnego "widzi mi sie" i wszelkie sugestie mozna sobie brac do serca, ale nie trzeba. Generalnie chyba jest tak, ze tworzac model, chce jak najwierniej oddac to, co jest w rzeczywistosci w oparciu o dostepna wiedze. Wiadomo, ze zadna zgromadzona dokumentacja nie ukaze wszelkich mozliwych wariantow danego sprzetu, wiec przyjmuje sie, niejako w domysle, ze odwzorowuje sie to co widac np. na wiekszosci zdjec... No chyba, ze z gory zalozenia sa inne i mowie sobie, ze bede robil model jakiegos konkretnego egzemplarza, ktory czymstam sie roznil od wszystkich innych lub wrecz w ogole nie istnieje/nie istnial. No nie wiem, nie mial optyki w peryskopach, byl pomalowany na rozowo w zolte kropki... A jak sie tego nie zaznaczy, lub nie wyjasni, to nie ma co sie dziwic, ze grono ludzii - entuzjastow zagadnienia, bedzie wytykac te roznice, odstepstwa od powiedzmy, popularnego wariantu oryginalu jako bledy. I nie wynika to raczej ze zlej woli, tylko z checi zwrocenia uwagi, ze cos jest nie tak. Zawsze mozna powiedziec "odpierniczcie sie, to moj model i zrobilem go po swojemu, tak jak ja chcialem i nikomu nie musi sie podobac", bo kazdy ma do tego swiete prawo. I tak na dobra sprawe, mozna bylo zakonczyc ta szarpanine jakies 4 strony temu. A jeszcze raz napisze, ze dajac sobie, Imek prawo do wyrazania swoich opinii w stylu "kaszana", daj takie samo prawo innym. Tylko ze w tym konkretnym przypadku nikt nie powiedzial o Twoim modelu "kaszana", tylko zwrocil uwage na bardzo konkretne rzeczy, ktore moglbys ewentualnie chciec (lub nie) poprawic. A jak napisales mlodzikowi "kaszana", to przynajmniej mogles powiedziec, co zrobil zle i nad czym powinien popracowac. Wlasnie po to, zeby mogl sie czegos nauczyc i ewentualnie wiedziec o co spytac...
-
No kurde, nie ma sie czego czepic... Z ta lopata, to w wolnej chwili mozesz sie pobawic i sprobowac dorobic nowa z kawalka tworzywa...
-
Marek, moze poeksperymentuj wlasnie z lakierem bezbarwnym zabrwiajac go delikatnie roznymi kolorami, az uzyskasz zadany efekt. Probowac mozesz do woli na wszelkich przezroczystych opakowanich...
-
Mnie tez te Iskry jakos nigdy specjalnie nie przeszkadzaly... Pawel daleko mieszkasz/mieszkales od lotniska? W poznaniu wladze miasta zrobily dawno temu blad, ze nie otoczyly lotniska jakas strefa ochronna i ze pozwolily osiedlac sie tam ludziom. A ludzie wiedzieli gdzie sie buduja, wiec teraz niech nie narzekaja...
-
Nie prawda, pisze sie Jastsembie...
-
Kilka slow komentarza z mojej strony... Wychodze z zalozenia, ze modele nalezy oceniac w odniesieniu do umiejetnosci modelarza. Inne kryteria powinno sie przyjmowac przy ocenianiu poczatkujacego, a inne przy ocenianiu kogos o wiekszych umiejetnosciach. Nie chodzi tu o lukrowanie, tylko o zachecenie do dalszej pracy. Dla poczatkujacego, sukcesem jest czyste sklejenie modelu i pomalowanie go bez zaciekow. Modelarz bardziej doswiadczony stawia przed soba inne cele i co innego uwaza za dobrze wykonana robote, w zwiazku z tym nalezaloby przyjac inne kryteria oceny jego modeli. Ty, Imek, wypowiedziales sie bardzo krytycznie wobec poczatkujacego modelarza, nie przebierajac w slowach. Dales tym do zrozumienia, ze niejedno widziales i niejednego dokonales... Niestety nie potwierdziles tego pokazujac swoj model, ktory, umowmy sie, jest sredni... Tylko skoro dajesz sobie prawo do ostrej krytyki, daj takie samo prawo innym. A niestety Ty negatywnych opinii (nawet jesli sa rzeczowe i konstruktywne) z jakiegos powodu nie przyjmujesz, malo tego, obrazasz jak dziecko. Nie chcesz pokazywac tu swoich modeli? Ok, przeciez nikt Cie nie zmusi. Wiedz tez, ze nikt tu nikomu łaski nie robi... Tylko chyba wszelkie fora dyskusyjne sa miejscem wlasnie na wymiane tego rodzaju opinii. A ze nie zawsze sa one pochlebne... Coz, bywa... A przeciez nie lubisz lukrowania...
-
Acha... I wszystko jasne.
-
Chyba wiem, czemu Gulus Ci o to spytal... Masz moze FireFoxa 2.0? Jezeli nie, to polecam...
