Odtrąbiam sukces! Operacja się udała.
Udało mi się delikatnie, tnąc sobie dłoń, amputować nos, i połcalówka wróciła na miejsce. Jak już miałem rozbebeszony nos stwierdziłem że spróbuję go dociazyc. Zwazylem części które idą na tył, odjąć wagę śmigieł, plus kilka odważników na zapas i voilá, stoi pewnie na kołach. Wszczepienie nosa też się obyło bez problemów, uniknąłem tego czego się obawiałem, czyli konieczności ponownego szlifowania i malowania. Można iść do sklepu i kupić coś aby się zrelaksować, ale już chyba nie przy modelu
@barszczojako że ja strasznie się mecze z rozcienczaniem farb, bo albo za rzadka, albo za gęsta, to że są to farby instant jest niebywałą zaletą.