Skocz do zawartości

Jostein

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    393
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Jostein

  1. Wolę popatrzeć, jak twoja cudowna Arma spartoliła swojego Wildcata - udało im się źle wykonać i płat, i osłonę silnika, i układ wydechowy i usterzenie. Nie wspominając o fatalnej jakości wykonania. W kolejnej wersji tego samolotu skrzydła nie pasowały do gniazd w kadłubie. Starszy o ponad dekadę model Hellcata od Eduarda wyciera "nowym i wspaniałym modelem Army" podłogę. A może napiszesz też, jak to pomimo nieograniczonego dostępu do oryginału w Krakowie i tak źle umiejscowili chłodnicę oleju, co jest już mistrzostwem świata i najlepiej obrazuje podejście Army do swojego zajęcia. Napiszesz, jak skopali Airacobrę, nie tylko tworząc hybrydę kilku wersji (ale akurat niekoniecznie tych, które wydali), nie dość tego, zaprojektowali też takie szczegóły konstrukcji, których nigdy w tym samolocie nie było. Mógłbym nie wspomnieć, że powierzchnia steru kierunku ładniejsza była w kilkudziesięcioletnim modelu Hellera, ale wspominam. To samo w Mustangu - znów hybryda wczesnych i późnych. Do tego spaprane koła i znów niechlujne wykonawstwo w postaci delikatnych zapadnięć tworzywa, praktycznie znaku rozpoznawczego Army od P.7a poczynając. Co do tego cudownego Hurricane'a, to nawet nie wiedzieli, że na IIC montowano dwa typu kółka ogonowego... A pienia z zachwytu nad tym, że zamiast potrzebnych detali podbijają cenę dodając coś, co doskonale zastępują dwa kawałki starej gąbki (koszt po pół grosza pewnie) to już aberracja. A, o brakujących detalach w Iskrze bym zapomniał. Nie ma ich ani w plastyku, ani na blaszce... I można by jeszcze wiele wymieniać, bo merytorycznie i technologicznie Arma jest słabiutka. Niestety. Eduard wypuszczając swojego P-51D po prostu pokazał im miejsce w szeregu.
  2. No jednak nie. Eduard wypuszcza modele solidne, dobrze opracowane i bardzo dobrze zaprojektowane, z dodatkami, w dobrej cenie. Ma więc wszystko to, czego Arma nie ma.
  3. Solidnymi nazwałem modele Edurda, Armowe na odwrót.
  4. Wniosek ciekawy, acz bzdurny. Co miałoby do takiej decyzji skłonić? Eduard wypuszcza zestawy z dodatkami, "golasy" są u nich uzupełnieniem. Robi modele solidne, atrakcyjne także cenowo, zapewnia możliwość wykonania różnych wariantów. Arma odwrotnie. Golasy, do tego drogie i radośnie nie przejmuje się różnicami pomiędzy wersjami produkcyjnymi. W przypadku P-51D model Eduarda już się zmaterializował, Arma może będzie ad calendas Graecas. Co z tego zachęca do czekania?
  5. W czym Arma jest porównywalna z Eduardem?
  6. Dlatego, że w obliczu rychłego pojawienia się P-51D od Eduarda miałoby to tyle samo sensu, co wycinanie pogrzebacza z bloku lodu. Albo i mniej.
  7. Czesi tego nie ukrywają. W monografii Avii B.534, którą swego czasu wydali, pisali wprost, że to replika.
  8. Primo, jeśli to zrobią, to się zdziwię. Secundo, nawet jeśli to zrobią, to faktura powierzchni zewnętrznych ichniego Sokoła nie wróży dobrze temu modelowi.
  9. Wiadomo, że Eduard będzie żonglował ramkami i wypuści modele różnych wersji, uwzględni różnice pomiędzy samolotami z Inglewood i Dallas. A Arma będzie tłuc jedne ramki, w dodatku za "golasa" licząc sobie drożej niż Eduard za profipacka. Co może pójść nie tak?
  10. Poza stareńkim Hellerem żaden model nie reprezentował wariantu bez płetwy. W modelu Tamiyi było zawarte malowanie do takiej maszyny, ale płetwę trzeba by było odciąć i samodzielnie wykonać przejście kadłub-statecznik. Dlatego pomysł Eduarda to strzał w 10.
  11. Edek wypuści i P-51D (na początek wersja bez płetwy ustateczniającej), i P-51B.
  12. Wypisz wymaluj, dokładnie takie same było w modelu Hellera konfekcjonowanym przez Intech.
  13. A do tego Bf 109E-0 i szwajcarski E-3a. Wersji S to raczej jednak Special Hobby nie zrobi.
  14. Czy dobrze pamiętam, że w Revellowskim CH-54 był do wyboru podwieszany kontener albo haubica?
  15. Jak napisałem, trzymam ich za słowo. Choć głównie z myślą o wczesnych Spitach czy S.E.5a w 72-ce. A tu samo styczniowe Info: https://info.eduard.com/cz/01-2024/page-1
  16. Ba, w styczniowym "Info" Eduard pisze, że P-51D powinien ukazać się na Wielkanoc. Co więcej, piszą także o pojawieniu się modelu P-51B w skali 1:72; jest też deklaracja, że te nowe modele nie będą gorsze niż nowe "Gustawy", a także, że nie będą droższe. Oraz deklaracja, że "wszystko, co robią w skali 1:48, zrobią też w 1:72, choć może to trochę potrwać". Trzymam ich za słowo.
  17. Tak, z całą pewnością nie mówisz. Długo im to zajęło, ale nie szkodzi. Potĭus sero quam numquam.
  18. Skoro przyznajesz się do winy, ego te absolvo a peccatis tuis. Vade in pace. A ja zupełnie bym się nie zdziwił, gdyby taki fakt nastąpił.
  19. A po co czekać? Modus operandi obu firm jest przecież powszechnie znany. Co oznacza, że Eduard wytrze Armą podłogę. Z piramidalną głupotą. W każdym razie, chwała niech będzie Kniaziowi.
  20. A skąd niby tu miejsce na jakieś wątpliwości?
  21. Eduard wypuści modele różnych wersji, Arma jedynie okrasi te same wypraski różnymi kalkami oraz walnie cenę o połowę wyższą. Ten pojedynek już się rozstrzygnął, Armie zostało rzucić ręcznik.
  22. F4F/FM Wilcat też. O ile dobrze pamiętam, wciągnięcie/wypuszczenie podwozia wymagało wykonania 29 obrotów korbą.
  23. Na moim egzemplarzu był tylko wachlarz trzech białych prostokątów, zero maści i wartości, litery LW o rozmytych krawędziach.
  24. Revellowski to mocno pokrzywiony Bf 109G-10/U4. Średnio przypomina jakiegokolwiek Bf 109G. Na G-14/AS najlepiej pasuje Bf 109G-10 produkcji zakładów w Regensburgu. Ale skoro Eduard zaczął z Mułami i Friedrichami, to i Gustawy powinny się pojawić. A bez czekania, to może któryś z AZ/KP się nada? PS - kalki z Model Makera to dno, kupiłem i szkoda wyrzuconych pieniędzy. Karciane godło to tylko czyste białe prostokąty, bez maści i wartości. Litery LW też jakości "takiej se". Kołacze mi się, że ktoś inny robił kalki na Gustawa z 318.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.