BOMI21
Użytkownicy-
Liczba zawartości
645 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez BOMI21
-
Znam teorię. Ale gdzie je widzisz na prawdziwym '77?
-
Ok, więcej się nie wypowiadam, jak się nie znam
-
Ogólnie model od początku miał być zrobiony jako czysty - bardziej mi zależało na starannym wykonaniu modelu, niż brudzeniu go. Spójrzcie na zdjęcia oryginału - czysty i niezużyty. I nieco późniejsze: [zdjęcia wrzucone przez nobie1973 na forum pwm.org.pl]
-
Poprawiłem pozycję fotela wyrzucanego, który był za nisko. Więcej pokazałem warsztacie.
-
Wprowadziłem małą, ale dużo znaczącą poprawkę w swoim modelu. Ktoś zauważył, że fotel pilota jest za nisko. Faktycznie, był. Poprawiłem to. Tutaj widać, jak powinno być. Zdjęcie wrzucone przez nobie1973
-
Ja tam go od E-Day mam.
-
Skończony - zapraszam do galerii. viewtopic.php?f=64&t=39980
-
MiG-29 9-12A o numerze fabrycznym 2960526377 został dostarczony do Polski 22 grudnia 1995 roku jako jeden z dziesięciu MiGów-29 (wśród których był jeden dwumiejscowy 9-51/UB) wymienionych z Czechami na jedenaście śmigłowców W-3 Sokół. Był jednym z najbardziej wyróżniających się MiGów-29 w polskich przestworzach ze względu na bardzo ciekawe, oryginalne czeskie malowanie, nieznacznie zmienione po przylocie do Polski - numery boczne, czeskie kokardy oraz godła czeskich jednostek zostały zamalowane farbą ciemnozielonooliwkową, zostawiono natomiast "tygrysią skórę" na usterzeniach - pamiątkę po uczestnictwie tej maszyny w "Tiger Meet" - corocznych zlotach maszyn wojskowych z krajów NATO. Pamiątkowe godła i odznaki z wlotów powietrza, które ta maszyna nosiła podczas służby w siłach powietrznych Czech, zostały zamalowane farbą jasnoniebieską, na której namalowano nowe numery boczne, skojarzone z numerem fabrycznym płatowca - '77. Pod koniec 1996 roku do '99) , maszyna przeszła remont w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr. 2 w Bydgoszczy, oraz następny w 2007 (do 2008) w tych samych zakładach i lata do dzisiaj. Co prawda MiG-29 z numerem bocznym '77 stracił swoje unikalne malowanie w 1996 roku, ale zdjęcia do dzisiaj przypominają, jak rasowo wtedy wyglądał i unikalnie w porównaniu do reszty MiGów-29 w Polskich Siłach Powietrznych. Model, który wykonałem, powstał na bazie zestawu chińskiej firmy Great Wall Hobby L4811, wzbogacony o: - blachy Eduarda do kokpitu, nr. 49627 - blachy Eduarda do części zewnętrznych, nr. 48772 - masek do maskowania oszklenia Eduarda, nr. EX382 - kalkomanie i części żywiczne z zestawu MiGa-29 Eduarda, nr. 1157 - kalkomanie Aztec Models #D48-036 - Polish Gliders 1: MiG-29 - części z zestawów żywicznych Eduarda, m. in. 648091, 648044, 648037 Farby użyte przy jego budowie: - Kokpit i wnęki podwozia Gunze H308 - Kamuflaż - jasnozielony - Gunze C122 + Gunze H58 - Kamuflaż - ciemnozielony - Gunze C136 - Kamuflaż - piaskowy - Gunze H66 + Gunze H44 - Kamuflaż - bordowy - Gunze H17 - Kolor dolnych partii płatowca - Gunze H337 - Kolor pół dielektrycznych/dziób - Gunze H305 - Kolor felg kół podwozia - Gunze H26 - Kolor plam zasłaniających czeskie oznaczenia - Gunze H302 - Kolor plam zasłaniających czeskie oznaczenia na wlotach powietrza - Pactra A109 - Kolor anten na spodzie kadłuba, na wyskości kabiny pilota - Pactra A6 - Kolor przedniej części przeźroczystej osłony kabiny pilota - Tamiya X25 - Metalizery - Alclad 2 ALC-102, Alclad 2 ALC-115 Od strony merytorycznie wspierali mnie nobie1973 oraz Toyo, za co chce im bardzo serdecznie podziękować - bez ich wsparcia i rad model nie miałby zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością, a już na pewno nie byłby tym, czym jest obecnie. Model zgodnie z zapowiedziami wykonałem tak, aby choć częściowo odzwierciedlał różnice w jego malowaniu przed i po transferze do Polski - został wykonany w barwach czeskich, po czym przemalowany (zgodnie z prawdą historyczną) na polskiego. Dlatego model w czeskich oznaczeniach pokażę na początku, czyli: I zdjęcia właściwe - Po przemalowaniu samolotu na polskie oznaczenia. Jeździć do woli.
-
Ja osobiście na 15tkę Eduarda się skusiłem i powiem, że wygląda to bardzo dobrze - szczegóły jak na tą skalę są maskaryczne -tak samo jak cena - 650 koron to troszku przesada. Człowieczek sprzedający na Allegro Overtreesy robi interes życia - one na Edayu kosztowały chyba poniżej 200 koron .
-
Najs
-
Su-7U i Su-7 BMK, MODELSVIT 1/72
BOMI21 odpowiedział Wojciech Butrycz → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
A moje suczki wylądowały... u sąsiada. Ale są już u mnie, bezpieczne i obejrzane. Bardzo dziękuję za zorganizowanie całej transakcji. -
Niestety masz rację, ale nie w 100%. Model GWH z pewnością gniotem nie jest - pomijając (tak jak napisałeś) kokpit, dysze i gondole silników, wloty powietrza, wnęki podwozia, produkt GWH jest całkiem udanym modelem - jest bardzo dobrze ponitowany i całkiem dobrze leży w planach. Z pewnością jest kilka razy lepszy (i droższy ) niż stary wypust Academy, ale żeby naprawdę dobrze się prezentował, trzeba w niego dość dużo pracy włożyć i tak jak w Academy, dużo blach i żywic.
-
Su-7U i Su-7 BMK, MODELSVIT 1/72
BOMI21 odpowiedział Wojciech Butrycz → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
No cóż... W 1:48 Jest tylko Suczka-7 jednomiejscowa, dwumiejscowej brak. Więc jest się z czego cieszyć. -
Su-7U i Su-7 BMK, MODELSVIT 1/72
BOMI21 odpowiedział Wojciech Butrycz → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
No to czekamy -
Su-7U i Su-7 BMK, MODELSVIT 1/72
BOMI21 odpowiedział Wojciech Butrycz → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Bardzo miło . -
Widzę, że problem gondoli jest poważny. Sam nie uważałem tych szpar jako tak dużego problemu. W takim razie idą do poprawy. Postaram się je odciąć i poprawić, jak się tylko będzie dało. Prawdopodobnie zostaną też nieco podszpachlowane. Na szczęście prace nad tymi gondolami nie kolidują z resztą prac przy MiGu, więc mam po prostu więcej roboty. Szkoda szpecić tak ładnego modelu.
-
Fajnie, że się podoba . Długość modelu to 36 cm.
-
Też początkowo myślałem, że chodzi Ci o białe tło. Gondole zostawię tak jak są, nieco podmaluję, bo odstają tonem od płatowca. Silników nie będzie.
-
Zdaję sobie sprawę, że szpary są, ale lepiej chyba nie jestem w stanie ich dopasować. O jaką wronę chodzi?
-
Gondole silników zostały przyklejone. Z lewej wyszło bardzo dobrze. Z prawej już nieco gorzej. Wymieniłem upusty powietrza w napływach na eduardowe - przyznam się, że je po prostu zgubiłem, a teraz w moim bałaganie je znalazłem - wyglądają zdecydowanie lepiej niż zestawowe.
-
Widziałem. Tylko, że nie mam fizycznej możliwości przygotowania "maratonu modelarskiego" - niestety obowiązki są, więc kleję ile się da, by skończyć przed deadline'em. Pochwalę się, że pierwszy deadline był na 13 września...
-
MiG startuje w konkursie "osiemnaście minus" na pwm-ie, który się kończy 30 września. Jednocześnie myślę nad wycieczką na EDAY, który będzie 28-29 września, więc może bym go ze sobą wziął.
-
to fotel Eduarda, nie GWH. Wymiarowo wydaje się być w porządku, do kabiny pasuje, a i koślawy nie jest. EDIT. Ta "kalka" to blacha Eduarda, wygląda troszkę dziwnie, ale z pasami będzie w sam raz.
-
Prace wciąż trwają - wbrew temu, że nowych postów z mojej strony brak. Zająłem się fotelem Звезда к-36дм ( po prostu Zviezda K-36DM). Niestety mój aparat nie chce fotografować niczego, co czarne i w dodatku błyszczące, więc dość słabo wyszło zdjęcie. Pracuję też nad pylonami, ale niewiele udało mi się zrobić. Przepraszam za jakość zdjęć. W rzeczywistości wygląda to o wiele lepiej. Kalki na pylony były robione pod pseudoPylony z Academy, więc niezbyt pasują - każdą kalkę na jedną stronę pylonu trzeba rozciąć na około 6 części, a pylonów 6 razy dwie strony... Mogę z całą pewnością stwierdzić, że 85% przy MiGu zrobiłem. Zostało jeszcze około 60% kalek, podwozie, może coś przy dyszach, wash i lakier. To na razie tyle. Nieprzekraczalny deadline to 27 wrzesień.
-
Oryginału w znaczeniu prawdziwej maszyny? - do będącego w użytku '77 raczej się nie dostanę. Ale to bardzo dobry pomysł!
