Witam. Wszedłem w posiadanie takiego cuda, opisanech przez chińskich braci jako T-54B 1952,
tanie nie było. Co w środku? Mało elementów.
Główne moje zastrzeżenia budzi pokrywa silnika, dość dziwna:
Zwróćcie uwagę na pokrywy na samym końcu - w oryginałach wygląda chyba inaczej.
Drugie zastrzeżenie - dziwny kształt włazu dowódcy:
Trochę za wysoki jak na mój gust i ma dziwne wizjery, nieproporcjonalne z lekka.
Kolejne: dziwny profil lufy:
Koła mają za bardzo uwidocznione brzegi form na bandażach:
Jarzmo działa też dość nieortodoksyjne:
A teraz z plusów. Ładne dno kadłuba:
Dodatkowo mamy karabin maszynowy:
Ładne są również gąsienice, wykonane z dość miękkiego i chyba ładnie się układającego tworzywa.
Podsumowując - moim zdaniem, jest to chińska tandeta, wysoka cena znacznie przekracza obiektywną wartość tego zestawu. Porównanie z PST wypada nieco na korzyść, ale i tak uważam, że za tą cenę powinniśmy dostać produkt wyższej jakości. Do wyboru mamy też ACE, o wadach którego nie ma co pisać. Być może korzystne byłoby wzięcie dołu z kołami i gąsienicami z Trumpetera, a reszty z ACE (wieża, góra kadłuba?) lub PST (góra kadłuba, lufa?).