Angus73
Użytkownicy-
Liczba zawartości
206 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Angus73
-
Jak malujesz te drobiazgi na desce rozdzielczej? Np logo porsche na ciemniejszym tle? Co to za pedzelek? Jest jakis sprytny myk na to?
-
Czesc, wpiszcie w google C1 Model Metalizer i link do youtuba sam wyskakuje. Do malych elementow wlasnie jest idealny. Ja do polerowania uzywam mikropolerki kosmetycznej, gdzie mozna ustawic obrony na bardzo male, do polerowania. Alclada itp zeby wyszedl super naprawde trzeba doswiadczenia, na malych powierzchniach nie da rady, nomchyba ze ktos jest fachura i zjadl zeby na alcladzie. Tu nie potrzeba zadnego doswiadczenia. Zeby miec naprawde gladka powierzchnie mozna po pomalowaniu pedzlem na czarny polysk dac lakier gloss i papierkiem 2-3000 prztrzec na gladko. I na to wetrzec metalizer. Pozniej mozna go dotykac, oklejac tasma Tamki, nie zejdzie. A alclad zlazi. Osobiscie kupilem to na hiroboy.com Z przesylka wyszlo ok 70-80 pln. Ale tego wystarczy na cale zycie chyba bo pojemnik dosc spory. Ja wykorzystalem to do 2 modeli samochodow w 1/16 i ledwo cos ubylo. Pozdrawiam
-
Nie, do trzymania elementow wykorzystuje siłę woli, ale tylko wtedy kiedy moc jest ze mną jak jej nie ma to łapię za klipsy, krokodylki czy uchwyty w których element jest osadzony do malowania :-)
-
A no tak, trzeba na to zwracac uwage, przed oklajaniem i malowaniem myjemy rece.
-
Okolo miesiac temu nabylem zapas do kolejnych dwoch modeli, wiec nie planuje. Dodam, ze sloiczek 60ml wystarcza na model skali 1/16 bez problemu. Taka pojemnosc obleci dwa modele 1/24 spokojnie. Jak ktos z Wawy to moj arctic blue oddam za darmo (zostalo mi 40-50%). Trzeba to zurzyc bo buteleczka otwarta i nie moze stac wiecznie, a ja nie mam pojecia kiedy znowu pomaluje cos w arctic blue dajcie znac, pozdrawiam.
-
Witaj tak sie moze zdarzyc, jak dotkniemy oklejanych elementow palcami na ktorych sa resztki farb, kleju, szpachli, itp. Niestety w czasie prac rece nam sie brudza a do zostawienia sladow wystarcza zabrudzenia niewidoczne golym okiem, a ktore sa wystarczajace aby lapac klej z tasmy. Podobnie rzecz sie ma jesli mamy tlusta skore z natury. Sorry za brak polskich czcionek ale na tabletach tak jest latwiej i szybciej. Pozdrawiam.
-
Polecam te farby, gotowe do aero, schna piorunem, skala kolorow wyjatkowa, zwlaszcza ze wzgledu na liczne warianty metalic. Np arctic blue, typowy dla ac cobra, nie do dostania gdzie indziej. Oczywiscie jesli auto ma byc blyszczacym czarnym to w tym momencie producent obojetny ale przy kolorach to juz widac. Clear ktory jest do nich dedykowany tez genialny. W Polsce ich nie ma, osobiscie kupuje na hiroboy.com i przesylka, moze drogo ale warto poza tym jak sie zamowi dla kilku modeli to nieco lepiej. Pozdrawiam.
-
Czesc, mam pytanie o srodek ktorym zmyles chrom z felg. Ja stosuje dot3 ale to dobre 2-3 dni. Co to za "grill" co usuwa chrom fabryczny w 30 sekund bez uszkodzenia plastiku jak rozumiem. Pozdrawiam.
-
Chrom z marketu pasuje raczej do większych powierzchni. Efekt mizerny. Ja po wielu próbach z tym czy owym, najbardziej jestem zadowolony z używania C1 Metal Metalizera. Ponieważ nie używasz aero, więc polecam Ci tę metodę. Bez aero, metody a Alcladem odpadają. Kładziesz pędzelkiem najpierw farbę czarną połysk (akryl lub emalię, bez znaczenia) i na to wspomniany metalizer (w proszku). Póżniej już tylko polerujesz najlepiej wacikiem do demakijażu. Na youtube jest dokładnie pokazane jak to działa. Naprawdę efekt jest super. Pozdrawiam
-
Witaj, największym sukcesem jest to, że ukończyłeś pierwszy model. Myślę, że w czasie prac jak i po patrzeniu na wyrób finalny sam najlepiej widzisz co wyszło fajnie a nad czym popracować. W przypadku pierwszego modelu, samo złożenie i pomalowanie, tak aby auto było tym czym na okładce pudełka już można uznać za milowy krok naprzód ;-) Jeśli coś mogę zasugerować, to przy kolejnym zwróć uwagę na lakier. Najpeirw polecam przeszlifować wszystkie elementy karoserii drobnym papierkiem wodnym 2000-3000. Dobre są gąbki 3M o tej ziarnistości dostępne w sklepach lakierniczych. Nie wiem czy tu był podkład czy nie, warto go dać później. Po nałożeniu koloru zasadniczego (2-3 warstwy), warto dać lakier z połyskiem (jest tego X możliwości, co modelarz to lakier, osobiście lubię zero-paints albo tamkę). No a później polerowanie, polerowanie (uwaga na przetarcia!!!). Brawo i powodzenia przy drugim modelu ;-))))
-
Sie ma, mozesz podac link do tego cuda z kulkami do malowania? Dzieki.
-
Odnośnie pomagierów, to mam takich dwóch. Załamka jest jak człowiek pomaluje wszystko pięknie, odstawi do suszenia na 1-2 dni, nawet w zamkniętym pomieszczeniu, wraca i widzi przylepiony jeden koci włos sierści na całym aucie. Po jego odklejeniu, pozostaje rowek idealnie nadający się do... ponownego szlifowania i lakierowania i polerowania. Bez gwarancji że to się nie powtórzy ;-) Może w dziale Tajniki Modelarstwa warto otworzyć specjalny wątek na ten temat...
-
Polecam do chromowania proszek C1 model metalizer. Swoje achy i ochy nt przedstawiłem w dziale "Jak to zrobić". Pozdrawiam,
-
Dokładnie tak. Od czasu mojego postu "pochromowałem" tym proszkiem już sporo elementów mniejszych i większych i powiem tylko: rewelacja. Nie pamiętam już gdzie trzymam Alclad... Metodologia wygląda tak: najpierw wygładzam plastik, łącznie z potraktowaniem go mikropolerką z czerwoną Coarse-pastą Tamki, na to cieniutko primer czarny 1500, na to czarny połysk (akryl lub emalia, bez znaczenia), jedna cienka warstwa. A później wcieram dosłownie troszkę proszku dołączoną do zestawu gąbeczką na patyku. Troszkę oznacza np. "wypanierowaną" w proszku wykałaczkę do ucha. Na koniec mikropolerką ok. 500 oborotów przecieram cały element. Bajka. Cena może nie zachwyca (z przesyłką ok 100PLN) ale patrząc na to ile zużyłem do tej pory, myślę, że wystarczy na jakieś 10-15 lat modelowania ;-) A najlepsze, że po wszystkim od razu (bo nie schnie) można element dotykać do woli, oklejać taśmami maskującymi itd. Już się tego nie poleruje, bo nie ma potrzeby. Gwoli uspokojenia nad moim zachwytem, nie jestem dystrybutorem, ani nie mam działki od każej sprzedanej sztuki
-
OK, dzięki za wyjaśnienie. Co do past, to tylko fine i finish, czy coarse też "idzie". A meshe od 4,000 w górę, czy jeszcze drobniej? Pozdrawiam
-
Witajcie, wczoraj doszła przesyłka m.in. z proszkiem C1 Model metalizer. Może bardziej doświadczonym kolegom jest on bardzo dobrze znany, ale kto go nie zna to polecam. Fantastyczna sprawa do pokrywania pomalowanych powierzchni, które mają imitować polerowaną stal. Wczoraj ćwiczyłem temat i w porównaniu z klasycznym Alcladem Chrom, kolor wychodzi ciut ciemniejszy, właśnie jak polerowana stal, czy ciemny chrom. Może to jeszcze kewstia ilości proszku i jaśniejszy blask (a la chrom) również uda się wydobyć, ale produkt jest świetny. Główne zalety to: kłądzie się tylko na pomalowaną powierzchnię (akurat czarny połysk wczoraj), od razu jest suche, można oklejać taśmami maskującymi, nie schodzi pod wpływem dotyku, nie trzeba go polerować, efekt końcowy to lusterko. Zainteresowanym mogę wysłać zdjęcia mejlowo (prive), bo na moim kompie nie mogę zainstalować (formalne przeszkody) oprogramowania do ładowania zdjęć. Cena 13 funtów + przesyłka, ale wystarczy na wiele modeli. Filimik z jego użycia jest również na youtube (wpisać jak w tytule postu). Pozdrawiam
-
Witaj, super wykonanie, mam pytanie, czy szyby polerujesz tak samo jak karoserię? Kładziesz lakier gloss na szybę i dalej już polerka (papierki i pasty, itd.)? Pozdrawiam,
-
No drzwi ekstra ;-) ramki wokół bajka, może dodać jaką wiszącą uszczelkę? Podstawka superancka, można dopracować tylko jakiś zarośnięty podjazd, bo nawet 40lat temu musiał jakoś tam dojechać. Może nieco "podgolić" czy przerzedzić trawkę, żeby był delikatnie widoczny dwuślad ;-) no ale to już niuansidła...
-
Eeee tam, myślę, że przesadzacie z tym zniszczeniem. Chłopaki z niejednego komisu zrobiliby z niego nówkę, garażowaną, niepalone w środku, itd... Generalnie Niemiec płakał jak sprzedawał i odprowadzał lawetę do samej granicy ;-) Świetna robota!
-
a jeszcze mi się przypomniało (nie wiem, może wiesz też o tym). Po pomalowaniu np. drzwi kolorem emaliowanym np revella, położenie lakieru akrylowego Tamki doskonale go ścina dając efekt popękanego, pajęczynowatego lakieru, który po dwóch dniach doskonale zaczyna się łuszczyć i odstawać. Kopara mi opadła jak parę już lat temu na piękną czerwień ferrari, zdaje się nr 34 Revella, prysnąłem właśnie akrylem w sprayu. Daje to efekt zniszczonego, wiekowego koloru. Polecam ;-)
-
Trojan, tak patrzę na tą karoserię i jeśli mogę coś podpowiedzieć, bazując na swoim i innych prawdziwych klasykach (z górnej pólki ale nie aż tak prestigeeee), to parę razy widziałem, że rdza bardzo chętnie zabiera się za okolice leżące blisko okien, przy samych uszczelkach. Wynika to trochę z tego, że po 20-30 latach, ta guma po prostu parcieje i woda zaczyna podciekać. Tworzą się purchle, a później ruda wyłazi na wierzch. Może też warto podniszczyć słupki.... to taka sugestia. Pomysł na realizację genialny i bardzo mi się podobają postępy. Powodzenia.
-
Myślę, że robienie modelu w rodzaju "fabrycznie nowy" to finezja składania, czystości, odwzorowania oryginału, dorobienia elementów spoza zestawu oraz elegnackie pomalowanie/polakierowanie. Natomiast model z rodzaju "porzucony trup" to raczej arcydzieło malarskie, brudzenia, podniszczania (a więc biegłości w chemii i technikach malarskich) ale również detalu. Nie wiem co trudniejsze, odwzorowanie układu zapłonowego z okablowaniem czy realistycznych dziur po fajkach na tapicerce drzwi ;-) Generalnie to chyba dyskusja o wyższości Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. Ja czerpię radość z obydwu bo obydwa oznaczają dużo wolnego i mile spędzonego czasu z najbliższymi i modelami ;-) Innymi słowy lubię patrzeć na obydwa rodzaje modeli, a ten zapowiada się naprawdę imponująco, powodzenia ;-)
-
Oczywiście to kwestia wyboru, może być Proxxon, z tym że zasilacz NG2/E (bo NG2/S nie posiada regulacji obrotów). Komplet Proxxona jaki najtaniej udało mi się skonfigurować to 50EF za 130PLN, wspomniany zasilacz za 114PLN i pedał FS za 72PLN. Razem wychodzi 316PLN (za nowe rzeczy) plus ze 20-30 zeta za przesyłkę jakby z jednego źródła szło, czyli razem można zamknąć się w 350 PLN. Moje cudo kosztowało 204 z przesyłką. Wybór pozostawiam zainteresowanym, z pozdrowieniem ;-)
-
Cooper69, ja nabyłem cudo JD700. Jeśli dobrze rozumiem, chodzi o futerko do polerowania? Tego w zestawie nie ma. Bicia żadnego nie stwierdziłem :-/ Pozdrawiam.
-
Dzięki za komentarze, wszystkie. Po kolei, 1. Zdania co do reklamowania sprzedawców są podzielone (Tamka to producent), nie ma co robić zagadnienia, wszystkim zwolennikom wyczulonym na dokładną informację przyznaję że mój sprzęt kupiłem na allegro. 2. Moja informacja ma charakter zgodny z jej przeznaczeniem, tj informacyjny, a nie porównawczy. Każdy używa sprzętów różnych wedle chęci i portfela; po co od razu takie cyniczne podejście? 3. Taka frezarka jest wielkości grubszego flamastra, lekka, cicha i poręczna i można ustawić ją na kilkaset obrotów 4. A jaki kto ma pomysł na 200 pln, to już nie moja sprawa. Polecam jednak rozważenie takiego zakupu jako alternatywy dla proxxona, którego również posiadam ale niestety min obrotów 5000 (nie wiem czy są wolniejsze?). Pozdrawiam
