-
Liczba zawartości
12 746 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
19
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Solo
-
Bez przesady, to nie wpływa na rynek jeśli ktoś kupi kilka egzemplarzy z kilkuset dostępnych. Ale szkoda że producenci w ogóle takie ograniczone ilościowo wydania wypuszczają, bo czasami są to naprawdę perły, dla których nierzadko nie ma alternatywy gdy się wyczerpie nakład. Tak na przykład było z F-14A Fine Molds, który to zestaw nie dość że był wydawany w odcinkach, to teraz w ogóle nie można go kupić normalnie, bo zdaje się że producent stracił do niego prawa i jedyne co może sprzedać to tylko wersje D. Szkoda trochę, choć po premierze F-14A GWH jest dobry zestaw tej maszyny na rynku. Ale do tego czasu niestety niczego na takim poziomie nie można było kupić.
-
Dla mnie odrobinę za gęste do aerka, ale poza tym bardzo wygodnie się nimi maluje.
-
No ale jednak Aires miejscami wygrywa czyli lepszy.
-
Nie zetknąłem się jeszcze z przypadkiem żeby jakiś zestaw plastikowy miał lepszy detal niż żywica Airesa. To kwestia ograniczeń technologii, które w przypadku żywic są znacznie bardziej przesunięte.
-
Za to prawdziwym problemem są te wszystkie edycje limitowane. Ledwo się pojawią to od razu koniec i trzeba szukać po ebajach. TO jest prawdziwy, nie wydumany problem.
-
No to pasja i do dzieła, zaprojektuj, wydrukuj w 3D i masz. W czym problem?
-
No Irydę to bierz i klej: https://lukgraph.pl/pl/p/I-22-Iryda/117
-
No to ja niekoniecznie bym chciał obrabiać cały model wykonany z czegoś podobnego do żywicy. Dla mnie minusy przesłaniają plusy.
-
Niekoniecznie. Mogę mówić że jestem pasjonatem modelarstwa, ale sam skraczować nie umiem, a o projektowaniu 3D już nie wspomnę. Po prostu w pewnym momencie mi się nie chce, skoro mogę kupić gotowe.
-
Mam jeszcze pytanie do znających się: jak wygląda kwestia obróbki takich części z druku 3D? Jak się je szlifuje, klei, szpachluje, trasuje? Podobnie jak polistyren?
-
[G] Su-25 Frogfoot A i Gaz-66 - Trumpeter 1:32 / 1:35
Solo odpowiedział Przemek Przybulewski → na temat → [L]Galerie
O panie, ładna robota. Oficjalnie nie mam się do czego przyczepić. -
To ile by tego musiało się sprzedać żeby na tym zarobić? Kaman, to nie jest dobry biznesplan jak dla mnie. Ale projekt, projekt kosztuje dużo. To tak jak z filmami, kupujesz je w iTunes i Apple "nie ponosi" kosztów bo fizycznie go nie dostarcza. Ale ponosi masę innych kosztów. Ty do tego podchodzisz bardzo optymistycznie, że wszystko się dobrze ułoży dla sprzedawcy i kupującego. A w życiu z reguły jest odwrotnie...
-
Punkt dla Ciebie, ale czy na takich amatorach da się oprzeć jakiś biznes? Niby w tej chwili jest i Tamiya i MasterCraft na rynku, prawda? Wszystko jest więc możliwe, ale dalej zostają pytania które zadałem. Ja osobiście bardzo wątpię w taką przyszłość, gdzie wypraski będą głównie sprzedawane w postaci projektów 3D. Ale pasja to za mało. Bo po pierwsze, w takim przypadku trzeba mieć wiedzę i umiejętności, po drugie trzeba mieć czas, trzeba mieć miejsce w domu żeby sprzęt postawić. Sporo jest "przeciw" w tym przypadku. To prawda, ale na razie ten postęp to coraz ładniejsze wypraski, coraz lepiej zdetalowane, zestawy coraz bardziej multimedialne, obfitość chemii, dodatków i narzędzi. Ale chyba nikt nie idzie w kierunku szukania nowych technologii produkcji i przede wszystkim dystrybucji. No bo jest drogo i nie ma. Ale po co mają to robić ryzykując że im to ludzie spiracą i sprzedadzą niewiele, skoro mogą dalej produkować plastiki które im ludzie będą kupować? To podaj mi przykład zabezpieczeń masowo sprzedawanych produktów cyfrowych, które nie zostały złamane. Ja w ogóle nie wiem czy takie przypadki by się znalazły, a jeśli nawet, to raczej był to jakieś chwalebne wyjątki. Ja do Żniwiarzy.
-
Dobra, ale ta sucz w 32 to jest małe arcydzieło panowie...
-
Gdybyś choć przez chwilę porzucił tę męczącą manierę czepiactwa tylko dla czepiactwa, zaczął myśleć i czytać, to może by dotarło że mówimy o ostatnich dwóch miesiącach, gdzie kurs dolara był nieco wyższy, w połowie marca wynosił ok. 4,27 zł. Od tego czasu lekko staniał choć jest dalej znacznie wyższy niż przed tąpnięciem. A znowu wczoraj był wyższy, dziś staniał. Chcesz się czepiać słówek, tylko żeby się odgryźć za to że się ośmieszyłeś dzisiaj? Be my guest, ale mnie do tego nie wciągaj. No ale ja kursy biorę z Money.pl, oni są własnością WP, więc pewnie nie tylko nie wiedzą czym jest inflacja, ale i kursy z sufitu biorą. Tak że Solo. Nie kalecz ojczystego języka, po raz kolejny zresztą. Nobel z literatury ci nie grozi, podobnie jak z ekonomii.
-
Ok, jeśli potrafisz zrobić sam taki projekt to naturalnie ma sens. Tylko że takich którzy potrafią to jest promil, a reszta kupi gotowe.
-
Czyli kupisz gotowe wypraski.:) No to może lepiej je sprzedawać bez pośredników...
-
Naprawdę chcesz znowu prowadzić tę dyskusję? No to rodzi ona kilka pytań. Po pierwsze, żeby była podaż, czyli projekty wyprasek modeli, albo dodatków (kosztowne projekty, bo o ile taką bombę czy rakietę to sobie może zaprojektować w sumie każdy kto zna oprogramowanie 3D, ma sporo czasu i ma dostęp do planów, to już opracowanie nowego modelu np. samolotu, podział technologiczny itp. to są już wymagane konkretne inwestycje i roboczogodziny) to musi być na to rynek. Czyli stosunkowo liczna grupa modelarzy którzy posiadają dostęp do tanich drukarek 3D, które potrafią drukować z jakością znacznie lepszą niż dzisiejsze tanie drukarki 3D. No to teraz kolejne pytanie: skąd te drukarki? O ile drukarki drukujące z wysoką jakością zdaje się są już na rynku od kilku lat, to jednak nie są one tanie, a wręcz bardzo drogie, czyli takie które nie będą masowo kupowane przez modelarzy do domu. I drugie pytanie: dlaczego producenci drukarek mieliby wykładać duże pieniądze aby opracować tani produkt drukujący ze znacznie wyższą jakością niż to co jest teraz? Kto to kupi? Ta garstka modelarzy? Przecież my nie jesteśmy targetem, jesteśmy niszą. Moglibyśmy naturalnie skorzystać gdyby była inna grupa docelowa, dla której takie tanie drukarki by opracowano, ale czy ona istnieje? Chyba nie. I tutaj problem się zapętla, nie ma drukarek bo nie ma na nie popytu i nie ma projektów, bo ich nikt nie kupi, bo nie ma na czym drukować. Wyjątki naturalnie były i będą bo już teraz są strony z darmowymi projektami 3D, ale to nie jest raczej to o co Ci chodziło, jak sądzę. Do tego jeszcze dochodzi temat piractwa: trudno mi przypuszczać żeby taka Tamiya porzuciła produkcję plastikowych modeli tylko po to, żeby sprzedawać ich projekty 3D. I nie, zabezpieczenia antypirackie jeszcze nigdy niczego nie dały, bo każde zabezpieczenie czy to dotyczące muzyki, gier czy filmów niemal od razu było łamane przez piratów. Rozwiązaniem było tworzenie wszelkiej maści "klientów" na których można było np. odpalić grę (mówię o czymś takim jak Steam czy Origin), a poza którymi gry nie można było używać. Z muzyką jest nieco inaczej, z filmami też (Spotify czy Netflix), ale tutaj jest zupełnie inny model biznesowy. No i tutaj jest już masówka, więc nawet jak 50% spiraci, to drugie 50% które kupi sprawi że biznes się opłaca. Ale mówimy o setkach milionów klientów, a nie tysiącach jak w przypadku modelarstwa. Więc po prostu nie wierzę że ktokolwiek zainwestuje konkretne pieniądze w duży projekt modelu w 3D na sprzedaż, żeby sprzedać go śladowych ilościach, bo reszta spiraci. Po co kopać się z koniem skoro jest już biznes znany i bezepieczny, czyli plastik, po co wpływać na te nieznane wody i tak bardzo ryzykować. Szczególnie że rynku na to nie ma i moim zdaniem na serio raczej nie będzie. Dlaczego tacy producenci projektów 3D w ogóle mieliby się pojawić na rynku, nie mówiąc już że mieliby wyprzeć tradycyjnych producentów plastikowych. Tak to widzę i sądzę że druk 3D owszem, będzie, będzie niszą w niszy jaką jest modelarstwo i nie sądzę żeby się to rozwinęło na pełną skalę komercyjnie. Serio mylisz że ktoś sięgnie po grę żeby w niej zmontować model, zamiast sobie postrzelać do zombie w ciekawszej grze? Sądzę że wątpię.
-
No to jest to o czym pisano już tutaj: 2 miesiące temu zaczęła się afera z pandemią i wtedy złotówka ostro pikowała. To był spadek coś koło 10% i to teraz się czuje w przypadku towarów importowanych. Na szczęście sytuacja się trochę uspokoiła, dolar nawet nieco staniał, więc nie sądzę żeby z tego powodu teraz ceny jakoś zauważalnie rosły. Ale jeśli faktycznie kryzys nadejdzie a z nim inflacja, to niestety będzie już trochę smutniej, ale niewiele na to się da poradzić. Choć można kombinować. Taki zabawny przykład: niedawno dostałem z jednego z banków z których korzystam informację, że podnieśli mi tzw. opłatę za przewalutowanie transakcji międzynarodowych przy płatnościach karta kredytową. Do prawie 6%. Czyli kupując w Chinach model, nie dość że płacę za dolara nie 4,20 jak wynosi dziś jego krajowy kurs tylko jakieś 4,40 jak dyktuje mi PayPal, to jeszcze bank dowala mi dodatkowe 6% od całej kwoty. Naturalnie dawno temu podziękowałem temu bankowi i do PayPala podpiąłem sobie kartę z banku który takich opłat mi nie stosuje. Czyli wystarczy trochę pokombinować, żeby kupować odrobinę taniej.
-
W Polsce już tyle kosztują.
-
Nie, wtedy mówiono że komunizm stworzy raj na ziemi. Prawie się udało.
-
Ale raczej nie w domach. A 80 lat temu mówiono że w XXI wieku mają być latające samochody i kolonizacja planet.
-
A ile osób sobie skopiuje ten projekt za darmo? A skąd ludzie wezmą tanie drukarki które wydrukują części o jakości powiedzmy Tamki? No i po co ktokolwiek miałby komercyjnie projektować coś, co kupi niewiele osób bo niewiele osób ma i mieć będzie drukarki 3D drukujące w dobrej jakości? Tutaj niedawno była taka dyskusja i wnioski wciąż te same na mój gust.
-
Tak tak, a ludzie będą żyli długo i szczęśliwie. Też wierzę że tak kiedyś będzie.
