-
Liczba zawartości
12 746 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
19
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Solo
-
Z puszki to można ławkę malować, model to już tak trochę mniej, na mój gust. Ja z puszki spuszczam farbę/surfacera do aerografu i dopiero wtedy kładę.
-
To może inaczej: mając na stole Surfacer i Stynylrez, który byś użył?
-
Zaśmiałbym się to słysząc, ale przechodząc przypadkiem trafiłem na lustro.
-
Porównanie z podkładem Tamki też będzie cenną informacją. Surfacer Gunze to tak naprawdę płynna szpachla. Ja bardzo często używam go nierozcieńczony do likwidowania niewielkich nierówności i szpar. Po wyschnięciu normalnie szlifuję i mam gładką powierzchnię.
-
No dobra. Do autora: ciekawi mnie jeszcze jak się ma ten podkład w stosunku do Surfacera Gunze (który lepszy), i jak się toto sprawuje jako płynna szpachla (Surfacer w te klocki jest bardzo dobry).
-
To wiem Atlis, ale pytam autora, bo jak mniemam on kupił to gdzieś w Polsce. Chyba że nie kupił w Polsce.
-
A gdzie to można zanabyć?
-
No Edek dziwną ma politykę cenową. Przykładowo, Aires poniższą kabinkę do F-106A sprzedał mi za 28 zł... Tymczasem do Su-27 Edki chcą 50 zł więcej.
-
A jaka cena do tego: http://www.mojehobby.pl/products/Su-27-cockpit-ACADEMY.html
-
Ja z reguły 0,2 do 0,4 mm, jak chcę jakieś grubsze rury odtworzyć to używam grubszego, ale to raczej rzadko. Pamiętaj że ten drut 0,2 mm to w rzeczywistości jakiś gruby kabel albo przewód o średnicy aż 1 cm. Jeśli pytasz co kupić, to najlepiej 0,2, 0,3, 0,4 i 0,5 mm.
-
Popatrz, używając cekina zrobiłem sensory w rakietach AIM-9X, są znacznie mniejsze (sensory znaczy się) niż te w głowicy tego drona. I z daleka widać że opalizują, jak dla mnie to trochę nawet za bardzo.
-
Piasek, ropa, demokracja i tritonal - A-6E TRAM 1/48
Solo odpowiedział Solo → na temat → [L]Warsztat
Nie, na serio jeszcze nie wyciąłem nawet jednej części z ramki. Ale bez obaw, zapewniam że już bardzo niedługo ostro ruszę z robotą. Zdążę Was zanudzić moim warsztatem. -
Dobrze się czujesz?
-
Piasek, ropa, demokracja i tritonal - A-6E TRAM 1/48
Solo odpowiedział Solo → na temat → [L]Warsztat
Ups. Nie mam, ale chyba chciałbym mieć. Żartowałem, naturalnie mam czas do końca sierpnia. -
Piasek, ropa, demokracja i tritonal - A-6E TRAM 1/48
Solo odpowiedział Solo → na temat → [L]Warsztat
No nawaliłem trochę panowie. Nie za bardzo miałem możliwości w ostatnich tygodniach żeby wziąć się do roboty, ale teraz to już powinno się skończyć, więc mam nadzieję że lada moment ruszam ostro z robotą. Tak czy inaczej jest jeszcze kupa czasu, do końca września ponad 4 miesiące. -
[in-box] F-15I IAF Ra'am // Great Wall Hobby // 1:48
Solo odpowiedział Solo → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Przyłapałeś mnie na nieodrobionych lekcjach. No faktycznie, masz rację: koła zarówno głównego jak i przedniego podwozia powinny być większe: grubsze i o większej średnicy. I takie są w tym zestawie: GWH przyłożył się i nie tylko koła te różnią się wymiarami od tych na wyprasce dla modeli A/B/C/D/J, ale są to zupełnie inne koła. Mają inne felgi a nawet inne nazwy producentów na oponach. Poniżej porównałem je: foto po lewej to podwozie główne (pod spodem to koła do F-15I, na górze do A/B/C/D/J), foto po prawej to koła podwozia przedniego (po lewej koła do I, po prawej do A/B/C/D/J) Dodam jeszcze, że (co na zdjęciach trudno byłoby pokazać), koła są nie tylko większe, ale też i szersze. Dodatkowo mają też inne bieżniki: inne ilości rowków i ich rozłożenie. Co do tych krateczek, czyli wywietrzników JFS, to są one na miejscu (choć raczej wyglądają jak małe panele), jak widać też GWH zrobił prawidłowe, podwójne panele inspekcyjne silników na gondolach tychże. -
No to przyciągnąłeś moją uwagę. A jak on się sprawuje jako szpachlówka w płynie, w porównaniu z Surfacerem? Druga sprawa: gdzie toto nabyć?
-
[in-box] Zasobniki celownicze Litening i Sniper 1:48
Solo odpowiedział Solo → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Nie, zdecydowanie nie schodzi tego u mnie dużo, natomiast sporo tego niestety kupuję. Zużywam wielokrotnie mniej niż nabywam, taka powszechna modelarska przypadłość, czyż nie? No bo ile ja mogę wykorzystać takich zasobników do moich modeli, robiąc powiedzmy ich 4-6 modeli rocznie? Jeden? Może dwa? Te Eduarda nie są drogie a jakość bezkonkurencyjna, więc nie widzę sensu kombinowania żeby zaoszczędzić kilka złotych. -
No ale tak coś więcej? Jak on się ma do Surfacerów Gunze na przykład, albo podkładów Tamki?
-
Co to za specyfiki panowie? Powiecie coś więcej? Co do black basingu, to gorąco popieram. Dzięki Atlisowi mocno się nakręciłem na tę technikę i też spróbuję nią pomalować najbliższy model. Na Apaczu powinno to szczególnie fajnie wyglądać.
-
A niech te lato gęś kopnie! Grumman JRF-5 Goose 1/48
Solo odpowiedział Solo → na temat → [L]Warsztat
Szczerze współczuję, bo takie "atrakcje" w modelarstwie zawsze spuszczały powietrze z mojego "balonu zapału". Na pocieszenie dodam, że silniki bardzo ładnie wyglądają w gondolach. -
Nie jest to może normalny in-box, a raczej porównanie dostępnych na rynku modeli ww. zasobników, czyli AN/AAQ-28 Litening oraz AN/AAQ-33 Sniper. Z tymi zasobnikami jest problem tego typu, że często brakuje ich w zestawach modeli i trzeba szukać czegoś na rynku dodatków. Do niedawna oba najpopularniejsze zasobniki stosowane we współczesnych samolotach NATO produkował Wolfpack, a od kilku miesięcy robi je także czeski Eduard. Warto im się przyjrzeć i porównać. AN/AAQ-28 Litening Wolfpack produkuje od kilku lat model tego zasobnika w kilku wariantach, różniących się w praktyce jedynie dodanym do zestawu pylonem, umożliwiającym podpięcie zasobnika pod konkretną maszynę. W tym przypadku mamy zestaw pasujący do modeli myśliwców F-15, F-16 i A-10. Dodatki żywiczne Wolfpacka chyba nigdy nie zachwycały mnie jakością wykonania, choć nie są to złe produkty. Litening w wydaniu Koreańczyków składa się raptem z 4 części: korpusu, głowicy, pylonu i szklanych "oczek". Zestaw jest całkiem zgrabny, detale są dość szczegółowe, choć całość sprawia wrażenie odrobiny "mydlanej", ale jak uczy mnie doświadczenie, tak jest ze wszystkimi detalami w żywicach tego producenta. Głowica zasobnika jest tak dobrze spasowana, że wystarczy ją wcisnąć w uchwyty, aby tam została na stale - nie trzeba jej kleić. Dzięki temu można ustawiać ją w gotowym modelu w dowolnej pozycji. Całość uzupełniona jest bardzo dobrą i szczegółową instrukcją (ze zdjęciami oryginału) oraz stosunkowo przyzwoitymi kalkomaniami. Warto zauważyć że metalowe "zatrzaski" na bocznym panelu zasobnika w tym zestawie są wykonane w postaci kalkomanii, dzięki czemu nie trzeba mozolnie maskować mikroskopijnych kształtów aby je pomalować. Stosunkowo od niedawna swoją wersję Liteninga ma w ofercie Eduard. Czeski zestaw jest znacznie prostszy od wydania Wolfpacka i zawiera jedynie korpus oraz głowicę plus małą blaszkę. Nie ma tu niestety szklanych "oczek" sensorów, co zmusza modelarza do ręcznego malowania ich na głowicy. Na szczęście (co widać na zdjęciu poniżej) kształty tych szklanych elementów są dość ostro zarysowane i ładne pomalowanie ich nie powinno być trudne. Drugą wadą zestawu jest brak kalkomanii na zatrzaski o których pisałem w przypadku zestawu Wolfpacka. Nie ma wyjścia, trzeba to będzie maskować i malować, no chyba że ktoś da radę zrobić to ładnie pędzelkiem, co jest o tyle ułatwione że zatrzaski znacznie wystają ponad powierzchnię korpusu. Zdecydowaną zaletą Liteninga Eduarda jest jakość wykonania: ostre jak brzytwa detale i wyraźnie lepsze szczegóły. Do tego dochodzą ładniejsze kalkomanie, znacznie bardziej szczegółowe niż u Koreańczyków. Podobnie jak w Wolfpacku głowica może być mocowana w korpusie na wcisk i pozostać ruchoma. Klej nie jest konieczny. AN/AAQ-33 Sniper Podobnie jak Litening, zasobnik Sniper jest produkowany przez Wolfpacka w 3 wersjach dostosowanych do modeli kilku samolotów. I podobnie jak w przypadku wcześniej omawianego zestawu, różnią się one pylonem do zamontowania w odpowiednim modelu. Sniper Wolfpacka jest nieco bardziej rozbudowanym zestawem, składa się z dwóch części korpusu, wewnętrznych elementów celowniczych, szklanego elementu oraz pylonu wraz z szyną mocującą (nie wiem jak to się fachowo nazywa). Do tego dochodzi dość skromny i przeciętnie wykonany zestaw kalkomanii, oraz tradycyjnie obszerna i bogata w informacje instrukcja montażu. Zestaw, podobnie jak Litening, ma dość przyzwoite, ale jednak odrobinę nieostre detale. Sporą zaletą jest osobna część imitująca wewnętrzne "bebechy" celownicze, dzięki czemu jest ją łatwiej wzbogacić o dodatkowe szczegóły. Gorzej jest z przezroczystą "szybką" zestawu - słyszałem że są problemy z jej spasowaniem w kadłubie. Niewątpliwie plusem koreańskiego zestawu jest wspomniany pylon, umożliwiający podpięcie urządzenia do modelu bez konieczności strugania go na własną rękę. Zestaw Eduarda pojawił się w sklepach na początku tego miesiąca. Różni się on znacząco od produktu Wolfpacka, do tego głównie na plus. Podobnie jak wcześniej omawiany produkt Koraeńczyków, czeski model Snipera składa się z dwóch części kadłuba, 3 oddzielnych przezroczystych szyb układu celowniczego, małego elementu montowanego z tyłu korpusu oraz "szyny" mocującej zasobnik na pylonie. Do tego dochodzi kilka blaszek oraz nieco bardziej szczegółowy i rozbudowany zestaw kalkomanii. Zestaw w części przedniej korpusu ma kilka detali imitujących systemy celownicze, dodatkowo jednym z nich jest też blaszka, tak więc można pokusić się odtworzenie kilku detali zasobnika, które będą bardzo dobrze widoczne, gdyż elementy przezroczyste są bardzo klarowne i nie zniekształcają obrazu. Na oko szybki sprawiają wrażenie bardzo dobrze spasowanych, choć wydaje mi się że może być problem w miejscach stykania się ich krawędzi. Możliwe że lekkie zeszlifowanie tych krawędzi pozwoli zetknąć je "na ostro" w modelu. Dość ciekawą sprawą w Sniperze Eduarda jest widoczny na zdjęciu po prawej, mały element, który może ale nie musi być przyklejony do zestawu. Edek sugeruje możliwość stworzenia dwóch wersji Snipera do wyboru (z i bez tego elementu), choć nie mam pojęcia do czego on ma służyć. Jakość zestawu, co chyba widać na zdjęciu, jest znakomita, detale są szczegółowe i ostre jak brzytwa, jak to z reguły bywa w przypadku Eduarda i jego żywicznych podwieszeń. Podsumowując: zestawy Wolfpacka są stosunkowo niezłym produktem (z zastrzeżeniem problemu spasowania szybki w Sniperach, o ile to dotyczy wszystkich zestawów), jednak moim zdaniem w momencie pojawienia się zasobników Eduarda, ich kupno w Polsce nie ma chyba większego sensu. Są nieco gorzej wykonane niż to co oferują Czesi, zestawy są słabiej wyposażone (brak blaszek i gorsze kalkomanie), a do tego w przypadku kupna za granicą (u nas trudno dostać pełną ofertę Koreańczyków w sklepach) cena jest znacznie wyższa niż w przypadku Eduarda. Ja swego czasu kupiłem po kilka zasobników Wolfpacka do modeli różnych maszyn i podejrzewam, że teraz będę z nich wykorzystywać chyba tylko pylony w awaryjnych sytuacjach (gdy zabraknie ich w zestawach). Zasobniki Eduarda podobają mi się po prostu znacznie bardziej.
-
A niech te lato gęś kopnie! Grumman JRF-5 Goose 1/48
Solo odpowiedział Solo → na temat → [L]Warsztat
Fajne ściski - co to takiego? -
A niech te lato gęś kopnie! Grumman JRF-5 Goose 1/48
Solo odpowiedział Solo → na temat → [L]Warsztat
Eleganckie silniczki. Ale czy zdążysz? -
Szwedzi zaprezentowali nową wersję Gripena. http://www.nowastrategia.org.pl/saab-zaprezentowal-wariant-e-mysliwca-jas-39-gripen-fotowideo/
