Skocz do zawartości

Solo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    12 746
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez Solo

  1. Ależ to piękny model wychodzi. Nie powiem, ma swoje wady, niedoskonałości, w końcu to debiut, ale wygląda pięknie. Jutro wysyłam Ci rakiety, obiecaj że zestrzelisz nimi jakiegoś ruska. No, chyba że poczta będzie nieczynna, bo kto ich tam wie.
  2. Dziś zrobiłem turbinkę RAM (czy jakoś tak, może RAT, nie pamiętam), czyli takie cuś niezbędne w Drakenie gdy w samolocie zabraknie energii elektrycznej, wtedy pilot to wysuwa, turbinka się kręci i generuje trochę prądu. Myślałem że machnę to z marszu, okazało się że nie takie to proste. Nie podobały mi się łopatki turbiny, więc je uciąłem i zrobiłem własne, z cienkiego polistyrenu. Nie wyszło najładniej. Dodałem do tego trochę okablowania oraz wymieniłem na bardziej prawidłowy uchwyt łączący zespół turbiny z klapą wnęki. Jak widać na zdjęciach malowanie Alcladem skończyło się mocnym poprzecieraniem na krawędziach turbiny. Trzeba będzie to poprawić. Tak wygląda turbinka w realu: A tak wyszła moja:
  3. Piękna kobieta zawsze wiele wnosi do tematu. A zdjęciami to byś się podzielił na forum, pewnie nie tylko Nużkowi by się przydały.
  4. To był taki żarcik: chodziło to, że samolot ten posiada w sumie 5 kół: przednie na nosie, dwa w podwoziu głównym i dwa małe kółka na ogonie, dzięki którym podczas starów/lądowań ogon nie szoruje po ziemi. Z reguły maszyna więc jeździ na kole podwozia przedniego oraz głównego (3 koła), a czasami (przez krótką chwilę odrywania się/przyglebiania) jeździ na 5 kołach, bo pracuje para kółek na ogonie. Choć tak naprawdę to wtedy pracują w sumie 4 koła, bo to na nosie jest w powietrzu... No, ale ot taki żart był.
  5. Ta brzydsza pani to zdaje się pilotka prawdziwa - kapitan Jennie Schoeck.
  6. Też się ucieszyłem, ale niestety to nie pilotka tylko aktorka: Moon Bloodgood, przygotowująca się do roli pilota A-10 w filmie "Terminator: Salvation".
  7. Hmm, sorry że nie na temat, ale tutaj jakie piękne zdjęcie znalazłem.
  8. Znalazłem takie coś:
  9. To żadna tajemnica: golenie pomalowałem najpierw zielonym kolorem, potem te wszystkie okucia itp. malowałem niestety pędzelkiem, robiąc potem wiele poprawek, bo ręka się trzęsie. Zwróć też uwagę, że niektóre elementy, jak na przykład ta cześć goleni na której jest czarny kabelek, to są oddzielne elementy, więc najpierw je malowałem na srebrno, a potem kleiłem. Ale muszę przyznać, że golenie w tym modelu pod względem malowania były zdecydowanie najtrudniejsze ze wszystkich modeli jakie robiłem, właśnie przez to że są tam dwa kolory.
  10. Będziemy się starać panie kierowniku.
  11. Wash jeszcze będzie, bo co tu można ze śladów eksploatacji zrobić? Jeśli zaś chodzi o opony to mam jedynie pomysł na przemalowanie i lekkie upudrowanie jasną szarością.
  12. Nie, raczej dobrze wymieszałem. Będę się jednak upierać, że ten kolor szarości nie za bardzo pasuje do opony. Dlatego poprawię je kolorem Tire Black i niewykluczone że spróbuję trochę "przypudrować" te opony pigmentami.
  13. Żona Ci kupiła model z gołą babą?! No koniec świata nadchodzi.
  14. Zgadza się: science-fiction, czyli w tym wypadku: fikcyjne malowanie, którego nigdy nie było na tym egzemplarzu.
  15. Może się źle wyraziłem: jest to szary kolor który w niczym nie przypomina szarej gumy, tak jaśniej? O czarnym nic nie pisałem. Dlatego użyję, jak napisał nieco wyżej kolega PabloA koloru Tire Black, który zdecydowanie bardziej przypomina kolor opony.
  16. Praca wre. W ostatnich dniach jakoś nie mogłem się na dłużej zagonić do modelarskiego kieratu, ale w końcu, powolutku jakoś udało się zrobić (prawie w całości) elementy podwozia. W Drakenie jak to u Szwedów: nic nie jest proste. Samolot ten jeździ na pięciu kółkach, z czego na trzech prawie zawsze. Innymi słowy do zrobienia było przednie, główne i tylne podwozie. Pech chciał, że na zdjęciowej dokumentacji widać wyraźnie, że Drakeny mają golenie częściowo pomalowane zielonym kolorem, część części zaś jest metalowa w kolorze także metalowym. Nie było wyjścia, trzeba było przeprosić się z pędzelkiem. Samo podwozie w sumie to kilkadziesiąt części, które na szczęście bardzo dobrze do siebie pasują. Hasegawa zrobiła dobrą robotę i moim zadaniem było tylko wyciąć to z ramek, dodać okablowanie i posklejać. Koła podwozia głównego to Aires. Na zdjęciach nie zmontowanej goleni przedniego podwozia, bo nie pomalowałem kółka. Wszystko przez problem z maskami o którym pisałem wcześniej - a że niestety jestem za leniwy żeby malować to ręcznie, więc czekam na dostawę nowych masek. Zieleń goleni to mieszanka Tamijowskiej XF-11 oraz Gunze H074 w proporcjach 5:3. Pierwszy strzał z tą mieszanką i kolor wyszedł niemal idealny jak na zdjęciach. Metalowe elementy to różne supermetalizery Gunze i Alclady. Kabelki malowane farbkami Vallejo. Tłoki amortyzatorów oklejone srebrną folią samoprzylepną. Na początek: tak wygląda wnęka głównego podwozia na której się wzorowałem: A tak wyszły mi moje golenie: Dodam jeszcze, że nie plecam farby Tamiya XF-85 Rubber Black, bo nie dość że błyszcząca, to jeszcze kolor ma szarawy. Tak więc opony zostaną jeszcze raz pomalowane.
  17. Ale ja tak staram się robić na każdym moim modelu. Na razie nie planuję żadnej maszyny która wymagałaby aż takiego brudzenia, mój Draken będzie stosunkowo czysty bo to czyste maszyny. Pomyślimy o tym gdy zacznę robić jakiegoś "szaraka", a mam coś takiego teraz w planach.
  18. Serio - dołujesz mnie pokazując takie perfekcyjne efekty. Przybija mnie jeszcze dodatkowo myśl, że nigdy tak nie będę umiał. Kurczę, popsułeś mi Święta...
  19. No kapitalne przebarwienia. Jak je robiłeś?
  20. Heh, w takim razie więcej nie kuszę, bo faktycznie jeszcze skończysz jak ja, spędzając więcej czasu na zakupach niż na modelowaniu.
  21. Ignoruj tego 1:72, kup 1:48 (choć trudno go teraz dostać, ale ponoć ma być jakaś reedycja Hasegawy). To jeden z najpiękniej, najstaranniej wydanych modeli jakie widziałem. Gdy trzymam go w dłonie po prostu chce się go robić. Podejrzewam, że jeszcze co najmniej jednego, tym razem w szarym malowaniu, wykonam.
  22. Hasa powinna mi odpalić prowizję, bo nie wiem ile osób w ostatnich tygodniach pisało mi, że dzięki mojemu warsztatowi kupili sobie ten model. Naturalnie to bardzo miłe, bo odbieram to jako akceptację tego co tutaj robię.
  23. Nie żeby to dla mnie było aż takie ważne, no ale skoro można, a do tego Eduard zrobił ładne rakiety, to dlaczego nie?
  24. Sorki że ciągle o tym samym, ale sytuacja zmienia się dynamicznie. Według Matsa Lindegrena, ponoć jednego z najlepszych ekspertów od Drakenów, Draken J-35J jednak latał z podczepionymi Rb 24B. Według dokumentacji ze Swedish Missile Museum (kurka, oni to mają muzea...) - nie latał. Postanowiłem jednak zaufać ekspertowi i mój Draken będzie latać ze starymi AIM-9B Eduarda.
  25. Jeśli mogę coś zasugerować, to malowanie Peanut. Jest genialne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.