Czego nie zrozumiałeś w mojej wypowiedzi "nie robię miniatury żadnego konkretnego samolotu"?
Ile razy mam to powtarzać?
Postaram się jednak wyjaśnić: jestem początkującym modelarzem, bardzo wielu rzeczy nie umiem, wiele muszę się nauczyć.
W związku z tym nie czuję się na siłach aby robić miniaturę/model konkretnej maszyny.
To jedna strona medalu.
Druga to to, że przystępując do pracy nad konkretnym modelem stwarzam sobie w głowie, można powiedzieć, wizję maszyny, którą chciałbym zrobić.
To raczej wypadkowa wyglądu różnych egzemplarzy danej maszyny, często wzbogacona jakimiś efektami które chcę wypróbować, albo które moim zdaniem będą pasować do tego konkretnego modelu, jak te przebarwienia w Drakenie.
Często ta wizja ulega zmianie w trakcie prac - coś u kogoś podpatrzę, albo wpadnie mi jakiś pomysł do głowy i wtedy zmieniam założenia, chcę aby w efekcie model wyglądał trochę inaczej.
Ale nie dlatego że tak wyszło, tylko dlatego że zmieniłem zdanie co do pewnego detalu czy efektu jaki chcę uzyskać, zmieniłem cele i założenia.
Można to nazwać nieustannym eksperymentowaniem albo specyficzną improwizacją, ale zawsze jest to realizacja jakiegoś konkretnego celu, a nie przypadek.
Czasem wychodzi mi to lepiej, czasem gorzej, ale zawsze jakoś wychodzi. Nie jest to efekt niezamierzony, tylko celowe działanie, ograniczone umiejętnościami.
I w ten sposób staram się stworzyć coś w miarę bliskiego temu co podpowiada mi wyobraźnia.
Z reguły taki model ma cechy wielu różnych maszyn, ale nigdy nie jest to konkretna maszyna, na której się wzoruję.
Tak po prostu lubię robić modele, nie czuję potrzeby robić inaczej.
I to tyle, mam nadzieję że teraz rozumiesz.
Może kiedyś spróbuję zrobić model konkretnej maszyny, ale wtedy w warsztacie naturalnie wyraźnie to zaznaczę.