Model całkiem niezły, jednak mam kilka zastrzeżeń które bardzo rzucają mi się w oczy.
Po pierwsze kabina: wygląda na zdjęciach jakby niechlujnie, wszystko zdaje się być jakby na potęgę przetarte suchym pędzlem, bez próby jakiegoś niuansowania, obić czy odtwarzania prawdziwego wyglądu tego miejsca w samolocie. Do tego wszystko zalane na grubo washem, co widać np. na fotelach.
Druga sprawa to malowanie dolnych powierzchni kadłuba: wszędzie widać jakiś odkurz albo efekt malowania gęsta farbą, bo widać mnóstwo drobnych kropelek. Nie wiem czy to celowy zabieg (a jeśli tak to co miał odtworzyć) czy klasyczny błąd malarski, ale wygląda to przy przyjrzeniu się bardzo niechlujnie. Przykład poniżej. Do tego przynajmniej na jednej gondoli, w okolicach części nosowej, na paletach pocisków widzę chyba zwyczajny "papier ścierny", jakby znowu malowanie gęsta farbą i odkurz. Być może to wszystko wina złych zdjęć, ale mówię co widzę.
Dziwnie pobrudzone zbiorniki paliwa, jakby tarły przy lądowaniu o beton, nie ma tu żadnych zacieków, śladów brudzenia, jest tylko coś co wygląda jak przetarcie czymś ciemnym.
Kolejna sprawa: dysze silników: nie znam się na F-14A, ale ich poprzepalane dysze raczej nie są błyszczące jakby polakierowane lakierem bezbarwnym, a tak wyglądają te w modelu. Trochę mi to się gryzie.
Mam też wrażenie, aczkolwiek to znowu może być kwestia jakości zdjęcia, że pitot Mastera wystaje poza obrys osłony radaru, tak jakby nie został do niej dobrze dopasowany.
W sumie to może są jakieś drobiazgi, ale sam model dość ładny i szkoda że one trochę psują ogólny odbiór.