Jump to content

Solo

Members
  • Content Count

    12,746
  • Joined

  • Days Won

    19

Everything posted by Solo

  1. Kup na ebaju jak już tak Cię swędzi, pewnie nawet taniej wyjdzie.
  2. Hmmm, szkoda że nie mogę znaleźć zdjęcia, ale ja kiedyś startowałem, jakieś 25-28 lat temu z aerkiem z Martoli. Aerograf był cały plastikowy, z jakąś dziwaczną dyszą, do tego wężyk powietrza przykręcany do butli ze sprężonym powietrzem - jakiś totalny badziew, zapewne chiński. A na deser sprzedawca polecił mi Pactry. Pamiętam że wymiękłem po kilku malowaniach. Aż dziwne że potem nie miałem urazu i wróciłem po kilkunastu latach do modelarstwa.
  3. Clean pad do czyszczenia to może być zbędny wydatek na początek, można sobie samemu coś takiego zrobić, skoro autor chce zacząć zabawę budżetowo. Ale jakiś solidny, niedrogi stojak, najlepiej przykręcany do biurka to by się przydał, bo sam nie wiem ile razy mi aerek z farbą poleciał na podłogę, aż cud że nic się nie popsuło (co też dobrze świadczy m.in. o Ultrze). No i farby, bo najlepszy aerograf będzie do niczego jeśli nie użyje się dobrych farb. I firmowy rozcieńczalnik. Ale to są kolejne koszty niestety.
  4. Na jakiej podstawie twierdzisz że uwaliłem kilka kompletów dyszy i iglic? I to pomimo tego że wyraźnie napisałem wcześniej że tak nie było. Nie, bo do dziś mam tę Ultrę którą czasami używam, ot choćby domalowania czymś co boję się wlać do lepszych aerografów. I nie, nie kupiłbym chińczyka. Nauka Ultrą to pewność w działaniu, powtarzalność efektów, odporność na błędy, łatwość czyszczenia. W ogóle to naprawdę jest śmieszną dyskusja w której tak zaciekle przekonujecie (sam nie wiem kogo, bo chyba nie mnie) że tani chińczyk jest po prostu pod każdym względem lepszy od markowego ae
  5. Ok panowie, to już ustalone: chińczyk jest równie dobry a często lepszy niż Ultra, więc szkoda przepłacać. Wszyscy kupujemy chińczyki za 50 zł, one pozwalają rozwijać skrzydła.
  6. Twoja argumentacja i kultura osobista robią coraz silniejsze wrażenie.
  7. Nikt tego nie neguje, ja tylko twierdzę że lepiej uczyć się na czymś dobrym, co potem zostanie i będzie służyć latami, niż męczyć się z czymś gorszym, a potem i tak kupić coś lepszego.
  8. Nawet Iwatę zapcha. Jak rozumiem chińczyk - Iwata, podobne sprawy, tak?
  9. Czyli jak rozumiem jakość chińczyka za 50 zł jest taka sama jak Ultryza 300? Dobrze rozumiem? Innymi słowy nie warto przepłacać.
  10. Zapcha, ale zapewne rzadziej. Czyżbyś sugerował że jakoś chińczyka za 50 zł jest równa jakości Ultry?
  11. Ja myślę że jak kupi aerek za 50 zł i trafi na ten gorszy egzemplarz (bo to ponoć zawsze loteria jest), to będzie miał inne problemy niż strata 50 zł: dlaczego farba mi nie leci, dlaczego leci krzywo, dlaczego mi się ciągle dysza zapycha. A na koniec: mam dość tego malowania, za dużo stresu. Dlatego uważam że te 200-250 zł więcej to inwestycja nie tylko w sprzęt co w komfort własny pracy.
  12. Okazuje się że zapowiedziana data wydania Su-27UB GWH w sierpniu dotyczy wyłącznie rynku chińskiego, więc u nas pewnie będzie październik-listopad dopiero.
  13. To prawda, toteż lepiej to porównać do nauki jazdy i samochodu w jakim się autor wątku będzie uczyć jeździć. Chyba lepiej odbywać kursy jazdy w porządnym, markowym samochodzie (nie mówię że musi być drogi, ot niech to będzie jakiś Fiacik czy Skoda), niż w gruchocie odwiniętym ze słupa i poskładanym przez pana Władka z warsztatu? A co do kosztów to niestety prawda, ale autor pyta o aerek to mu odpowiadamy o aerku. Pewne dodatkowe koszty się na pewno pojawią i to w zasadzie jest studnia bez dna, bo ciągle trzeba coś dokupić.
  14. Jesteś męczący w tej swojej zapiekłości. Podaj jakiś przykład tego mojego wychwalania pod niebiosa Inifnity, może faktycznie czegoś nie pamiętam. Tak, nie jest moim zdaniem warte ceny jaką za niego żądają, ale wciąż uważam że to bardzo dobry aerograf. Tylko za drogi porównując go z cenami co lepszych Proconów i tańszych Iwat. Swego czasu przeskoczyłem z niego na najwyższa półkę czyli Iwatę CMC. Trochę nią popracowałem, potem były inne Iwaty i tak kilka modeli zleciało. Nie powiem, dobrze mi się nimi pracowało, ale tak z ciekawości wróciłem pewnego dnia do Infinity. I co? Ano jakiegoś
  15. Niektóre lakiery żółkną, podałem przykład wyżej, podobnie zauważyłem dziś mam z bezbarwnym lakierem Model Mastera, który zrobił się lekko pomarańczowy wręcz. Moje farby leżą w szufladach, nie dochodzi do nich światło słoneczne, więc to raczej ich cecha niestety. Mam natomiast wiele bezbarwnych lakierów Gunze i one mimo lat nie żółkną w ogóle. Podobnie mam z nierozrabianymi X-22 Tamki.
  16. W cytacie do którego się odniosłem. Przynajmniej tak to zrozumiałem. Na tym forum i na "bliźniaczym" (nie wiedziałem że jest gdzieś ModelWork Bis:)) jest pewnie z kilka tysięcy użytkowników, nie wiedziałem że wszystkich przepytałeś na okoliczność ich wiedzy z postów Solo, tym bardziej chylę czoła nad weryfikacją faktów. Warto jednak skupić się nad tym co jest prawdą, bo "tylko prawda jest ciekawa", a z tego co widzę to masz tendencję do bardzo oszczędnego nią gospodarowania:). Otóż nie, nie wychwalałem na każdym kroku H&S, a jedynie często polecałem początkującym modelarzom H&a
  17. Bo opinie są z natury rzeczy subiektywne. Dlatego nazywamy je opiniami. Podobnie jak nie ma obiektywnych recenzji. Coś Ci się pomyliło, bo nadal mam zarówno H&S Infinity jak i H&S Ultra i nawet czasami je używam. Swego czasu zapas iglic i dyszy H&S sprzedałem, bo nie były mi potrzebne w takiej ilości, zresztą jeszcze kilka takich kompletów wciąż mam w zapasie, na wszelki wypadek, ale nie sprzedawałem tych iglic i dyszy z żadnym aerografem. Jak już próbujesz mi coś zarzucić, to może najpierw zapoznaj się z faktami, co? Niezbyt lubię gdy ktoś zmyśla na mój temat. I nigdy
  18. A można widzieć dlaczego nie wykorzysta potencjału droższego aerka jeśli nie kupi najpierw tego tańszego?
  19. A czym go rozcieńczałeś że Ci zżółkł? Edit: Sorry, nie zauważyłem że MLT.
  20. Ja bym nie ryzykował, nowy słoiczek X-22 nie majątek, a jak taką pomarańczką pomalujesz model, to jednak jakiś odcień musi na modelu zostać.
  21. Nie bardzo potrafię zrozumieć porady typu "kup sobie na początek coś taniego bo i tak zniszczysz". Jak ktoś chce nauczyć się czegoś nowego, to nie kupuje narzędzi po to żeby ich zniszczyć w trakcie nauki, tylko żeby się nimi nauczyć robić to do czego one służą. To tak jak z samochodem, nie kupuje się go dla początkującego kierowcy po to żeby go rozwalił w trakcie nauki, bo jeśli ma go rozbić to znaczy że nigdy nie powinien wsiadać za kierownicę bo samochody są do jeżdżenia, a nie rozbijania. Podobnie jest z aerografami, służą do malowania, a nie psucia w trakcie malowania. Zresztą nie wie
  22. A niby dlaczego? Co, zepsuje droższy aerograf w trakcie nauki i będzie strata finansowa? Lepszy aerograf daje większe szanse na uzyskiwanie powtarzalnych efektów i lepszą kontrolę nad tym co się chce zrobić. Po prostu lepszym lepiej się pracuje. Nie akceptuję argumentacji że na początek lepiej kupić coś najtańszego. Ma to może sens gdy ktoś w ogóle chce się zorientować czy modelarstwo go interesuje, ale jeśli już to wie i chce malować aerografem, to od razu powinien kupić coś dobrego, a nie marnować pieniądze na tani badziew. Nie sądzę żeby spróbował malować aerkiem i doszedł do wniosku "a
  23. https://fine-art.com.pl/aerograf-ultra.html Do niego (jak i do większości popularnych marek) trzeba użyć szybkozłączki 1/8'': https://fine-art.com.pl/zlacze-meskie-2-7mm-z-gwintem-wewn-1-8.html Wężyk odpowiedni do tego, np. taki jak poniżej, ale to zależy jakie wyjście jest w kompresorze: https://fine-art.com.pl/przew-243-d-opleciony-1-8-quot-x-1-4-quot-3m.html
  24. Za 200 zł to raczej jakaś chińszczyzna. Gdybyś dołożył ze 100 zł to za to już można kupić Ultrę marki H&S i jest to całkiem fajny aerek dla początkujących jak i bardziej zaawansowanych. Ma swoje wady ale ja od niego zaczynałem i sobie go chwalę do dzisiejszego dnia.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.