-
Liczba zawartości
1 277 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
7
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez PiterATS
-
Skoro figurki mają być ogólnie pancerniakami i całkiem nieźle wyszły Ci obszycia na furażerce, to popraw barwę broni z białej na różową, bo taki kolor miały wojska pancerne. Wrona też lepiej wyglądałaby w tej skali, gdyby była bardziej biało-szara, niż zielona.
-
Witam w ostatnim wpisie relacji, będącym jednocześnie zapowiedzią galerii końcowej. Model powędrował na podstawkę, którą zaprojektowałem w tej samej konwencji, co podstawę pod mój ostatni "pootwierany" model F1, czyli Tyrella 003 z Tamiyi. Zamiast koloru niebieskiego użyłem, co oczywiste, czerwieni, a miejsce aluminium zastąpiło włókno węglowe. Potem przykleiłem już na stałe model do podłoża oraz dodałem brakujące anteny i rurkę Pitota na nosie. Lusterka były ostatnim elementem samochodu do przyklejenia. Kończąc budowę, zrobiłem od podstaw stojaki pod pokrywę silnika oraz wózek do transportu nosów bolidu. Użyłem tutaj drutu miedzianego 0,8mm, rurek aluminiowych 1,0mm oraz płytek polistyrenowych. Podsumowując- był to najbardziej skomplikowany model auta cywilnego jaki miałem okazję zrobić. Zestaw Fujimi, mimo że czasem bezsensownie poszatkowany, skleja się bardzo dobrze. Jest bardzo dobrze spasowany, części odlane są czysto, a detali jest dużo. Sklejony nawet prosto z pudełka będzie wyglądać efektownie. Co do zestawu waloryzującego z Top-Studio, to jest to klasa w sobie. Elementy żywiczne, blaszane i toczone z metalu pasują bardzo dobrze zarówno do siebie, jak i do modelu Fujimi. Sklejanie tego wszystkiego w całość było bardzo przyjemne, ale też wymagające sporo uwagi i dokładności, bo mikroskopijnych części było aż nadto. Dziękuję wszystkim oglądającym oraz komentującym i zapraszam do galerii: Pozdrawiam
-
Witam Czas na galerię końcową modelu. Cały proces budowy oraz podsumowanie można znaleźć w relacji z budowy, do której również zapraszam: I zdjęcia: Dziękuję i pozdrawiam
- 3 odpowiedzi
-
- 13
-
-
http://rkd.prv.pl/r-10rt.html Tu coś jest
-
Proponuję najpierw zagłębić się w temat, przejrzeć zdjęcia zachowanych czołgów i dopiero potem wypowiadać się, cytując ogólnikowe informacje. Zdjęć i instrukcji technicznych wojennych Teciaków jest w necie bardzo dużo. Podkreślam słowo WOJENNYCH, bo Twój tekst nie dość że nieprecyzyjny, to odnosi się do powojennych polskich Kaczorów i zamieszczanie go tu świadczy o całkowitej niewiedzy i ignorancji tematu. Kaczory to były już inne czołgi, zwłaszcza M2. Niżej zamieszczam rysunek z instrukcji obsługi T-34-85, opublikowanej w 1945r, a więc odnoszącej się do wojennych czołgów. Pod tajemniczym piktogramem i opisem w punkcie 3, kryje się radiostacja, tutaj jeszcze wcześniejszego typu i mniej popularna 9RS (swoista przejśćiówka między 71-TK-3 a 10-RT12). Resztę materiałów możesz poszukać sobie sam
-
Mylisz się. W kadłubie radiostacje miały Teciaki z armatą 76mm, natomiast radio we wnętrzu wieży posiadały wszystkie T-34-85 i te powojenne i te wojenne
-
Widzę ze już za późno, ale szkoda że nie pogrubiłeś ścian wieży. W modelu są o wiele za cieńsze, a to bardzo widać przy zdjętym stropie. No i pamiętaj o radiostacji- Trumpeter zapodał tutaj powojenne radio R-123, a jeśli robisz model wojennego Teciaka, to musisz od podstaw zrobić radiostację 10RT-12. Zamienników, z tego co wiem, nie ma
-
Za nisko umieszczony przybornik MG i kabura, hełmy jak garnki, chlebaki podobne bardziej do worków na ziemniaki niż do pierwowzorów, lewitujące gaspuszki, no i te facjaty. Straszne figurki, rzeźba poniżej standardów. Kto to w ogóle wyprodukował? To tyle w temacie rugania producenta tych potworków, bo Twoje wykonanie malarskie jak zwykle bardzo wysokiej próby
-
Tygrysy z Das Reich sprzedane. Reszta aktualna, zapraszam
-
Kolejne pozycje sprzedane. Reszta aktualna, zapraszam
-
Bo generalnie wszystko jest proste Model sam w sobie jest nieźle spasowany, a zestaw Top Studio pasuje do modelu również bardzo dobrze. Wszystko więc skleja się bardzo przyjemnie i bez żadnych przeszkód, a że roboty jest sporo z uwagi na dużo małych części i masę kalkomanii, to już inna sprawa
-
Witam ponownie Od ostatniej aktualizacji minęło dość sporo czasu, ale rzeczy do zrobienia przy modelu było dużo a wolnych chwil mniej, niż by człowiek chciał. Do rzeczy. Po zrobieniu kół i dokończeniu silnika zabrałem się za pozostałe elementy, głównie pakiet aerodynamiczny. Na początek poszedł nos wraz z przednim skrzydłem. Potem boczne deflektory, pokrywa silnika, którą od spodu wykleiłem dodatkowo folią samoprzylepną imitującą izolację termiczną. Dalej tylne skrzydło oraz klapki wlewu paliwa (w pozycji otwartej) i kamera telewizyjna, umieszczona na szczycie górnego wlotu powietrza do silnika. Niby nie ma tego dużo, ale pojedynczy deflektor to 4 elementy, tylne skrzydło 5 części, ale już nos składa się z 23 elementów a pokrywa silnika to aż 39 części. Do tego trzeba było to wszystko sklecić, położyć kalkomanie zestawowe i dodatkowe z imitacją karbonu i polakierować. Wkleiłem też już tylne koła wraz z nakrętkami. Do zrobienia zostały już tylko lusterka, nakrętki przednich kół, anteny komunikacji radiowej i przesyłu danych z telemetrii i czujników samochodu oraz rurka Pitota. To jednak zrobię gdy model powędruje na docelową podstawkę, którą też już robię. Z dodatków zrobię jeszcze wózek do transportu nosa bolidu oraz stojaki pod pokrywę silnika. To jednak na koniec. Na razie to tyle, pozdrawiam
-
Aktualizacja sprzedanych pozycji. Reszta nadal dostępna, zapraszam
-
Aktualizacja oferty. Pozostałe książki nadal dostępne, zapraszam
-
Witam Sprzedam trochę książek, jakie zostały mi po inwentaryzacji mojej biblioteczki, wszystkie w stanie dobrym, bardzo dobrym lub idealnym. Te w najgorszym, a wiec dobrym stanie, mają ślady przeglądania, lekko poprzecierane rogi okładek, drobne zagięcia. Dla zainteresowanych mogę zrobić szczegółowe zdjęcia. Do cen należy doliczyć koszty wysyłki (paczkomat lub poczta). Możliwy odbiór osobisty we Wrocławiu. Zdjęcie 3: Reporter Wojenny, nr1 "Linia Maginota" (stan dobry+)- SPRZEDANA Najkrótszą drogą, MLP 2002 (stan b.dobry-)- SPRZEDANA Zdjęcie 4: Samochody pancerne 8x8, wyd. Militaria (I wydanie, stan dobry)- 25zł T-27, wyd. Militaria (stan idealny)- 25zł T-50, wyd. Militaria (stan idealny)- 25zł Zdjęcie 5: Panzerzuge tom 1, wyd. Militaria (I wydanie. Zachowany komplet arkuszy A-2 z planami w skali 1/35 i 1:87)- SPRZEDANA Panzerzuge tom 2, wyd. Militaria (I wydanie)- SPRZEDANA Zdjęcie 6: AK-47, wyd. Amber (stan dobry+)- 10zł Luftwaffe nad Ameryką, wyd. Bellona (stan b.dobry-)- 20zł Tygrysy z Das Reich, wyd. Oskar (stan b.dobry-)- SPRZEDANA Naziści i okultyzm, wyd. Buchmann (stan idealny)- SPRZEDANA Kobiety Hitlera, wyd. Amber (stan idealny)- 13zł Zdjęcie 7: Germania 1947, I.Witkowski (stan idealny)- 70zł Pijana wojna, wyd.Erica (stan dobry)- SPRZEDANA Śmiertelna choroba Hitlera, wyd. Amber (stan b.dobry+)- 20zł Trzecia Rzesza na Haju, wyd. Poznańskie (stan b.dobry-)- 20zł Zdjęcie 8: Monte Cassino- nowe spojrzenie, wyd. Bellona (stan idealny, książka nowa)- 25zł Dziki Kontynent, wyd. Rebis (stan b.dobry)- SPRZEDANA Inżynierowie- tajna armia Hitlera, wyd. RM (stan b.dobry- lekkie zagniecenie wzdłuż grzbietu)- 15zł Katakumba, wyd. Rytm (I wydanie z 1995r, stan dobry)- 20zł
-
Korozja na elementach fototrawionych.
PiterATS odpowiedział bsnt3k → na temat → Fototrawienie, lutowanie, druk 3d
Nikt z Was nigdy nie usuwał rdzy? Przecież przed lakierowaniem trzeba najpierw tą rdzę usunąć i pozbyć się całkowicie ogniska korozji, bo rdza i tak wyjdzie spod malowanej powierzchni prędzej czy później. Tak więc nie- sam lakier tu nie wystarczy. Najpierw koniecznie trzeba usunąć rdzę papierem ściernym lub szczotką drucianą i dopiero potem położyć lakier -
Sprzedam model Fiata 125p z Deagostini. Do tej pory zebrałem 70 numerów z czego 62 są złożone, z wyjątkiem maski i przedniego zderzaka- do dokończenia. Numery 63-70 są oryginalnie zapakowane. W modelu dokonałem szeregu modyfikacji: - usunięcie łebków wkrętów tam gdzie nie występowały w rzeczywistości i gdzie było to możliwe. Zostały tylko tam, gdzie nie będą widoczne w gotowym modelu - uzupełnienie instalacji elektrycznej w silniku, zwłaszcza w obrębie akumulatora i przekaźników - uzupełnienie przewodów chłodzenia o obejmy - uzupełnienie ściany silnika o brakujące otwory, cięgno łączące pedał gazu z gaźnikiem, oraz imitację mechanizmu zamykania maski silnika - usunięcie z wielu elementów szwów łączenia form wtryskowych, co wiązało się z z malowaniem wielu części od podstaw. - usunięcie z gumy foteli brzydkich śladów łączenia form wtryskowych - wyłożenie podłogi brązowym flockiem - weathering całego modelu (kurz, bród itp) Myślę że będzie to dla kogoś ciekawa baza do zrobienia modelu Fiata, nieco odmiennego niż pozostałe i atrakcyjnego wizualnie Jako że na ten moment nie anulowałem jeszcze prenumeraty, zawsze istnieje możliwość dogadania się, tak żeby chętny na zakup modelu, mógł ją kontynuować. Cena całości wyniosła 2064zł. Chętnie odsprzedam za 1200zł. Cena do negocjacji. Możliwość odbioru osobistego we Wrocławiu i okolicach lub wysyłka
-
- 1
-
-
Nic z tych rzeczy. Co do zdjęć, jestem bardzo leniwy. Używam zwykłego namiotu bezcieniowego, jako tła dwóch kartek brystolu, a oświetlenie to jedna lub czasem dwie świetlówki, które mam w oprawkach obok biurka. Czasem używam też zwykłej lampki biurkowej i rezygnuję z namiotu. Natomiast same zdjęcia robię starym, już ponad 3-letnim Huaweiem P10 lite :)
-
Witam Kolejne postępy w postaci kół i przedniego zawieszenia. Tutaj nic nie działo się szczególnego, poza suchymi kalkomaniami przeznaczonymi na opony. Nie lubię tego typu rozwiązania, ale trzeba było jakoś sobie poradzić. Moje obawy nie okazały się bezpodstawne, ponieważ w wielu miejscach kalki pękały i odpryskiwały. Trzeba było więc ratować się podmalowywaniem ubytków białą farbą. Po zrobieniu kół, na boki opon naniosłem mgiełkę transparentnej satynowej czarnej farby Później skleiłem przednie zawieszenie i tutaj okazało się, że tylne koła są w większym negatywie niż przednie, przy czym to przednie koła posiadały prawidłowe ustawienia. Poprawiłem to odklejając górne tylne wahacze od piast (udało się to zrobić bez uszkodzeń) i przesuwając punkty mocowań wahaczy, dzięki czemu koła nieco się wyprostowały Całość po złożeniu, koła nie są na razie zamocowane na stałe: Pozdrawiam
-
Königstiger s.SS.Pz-Abt. 501 Ardeny 1944 1:35
PiterATS odpowiedział Michael_Lange → na temat → [M]Warsztat
Przede wszystkim ja bym usunął tą fakturę stali na kadłubie i wieży. Przecież to były płyty walcowane, a nie odlewy, a faktura którą zrobiłeś sugeruje że to odlew. Warto też najpierw spojrzeć na zachowane egzemplarze albo przynajmniej na ich zdjęcia, tym bardziej że niemiecka stal walcowana była dość gładka, podobnie zresztą jak odlewy -
Witam w kolejnej odsłonie Dużo było do zrobienia, ale zanotowałem spory progres w postaci zmontowania na stałe nadwozia z podłogą. Ale po kolei. Najpierw uzupełniłem to co znajdowało się z przodu nadwozia, na grodzi do której montuje się nos, a więc: - przekładnia kierownicza z kolumną kierownicy - zbiorniczki płynu hamulcowego - układy elektryczne czujników hamulców i opon oraz kamery telewizyjnej, znajdującej się w nosie samochodu Później przeniosłem się na tył nadwozia i tam dokleiłem brakującą instalację elektryczną oraz prawą chłodnicę. Następnie finalnie połączyłem nadwozie z podłogą i dopiero po tej czynności wkleiłem lewą chłodnicę i uzupełniłem układ chłodzenia o brakujące przewody. Dlaczego akurat taka kolejność montażu? Poszedłem zupełnie na opak (czytaj: po swojemu) od kolejności jaką proponuje Fujimi, więc tak było mi po prostu wygodniej. Na zakończenie, na kanałach dolotowych do chłodnic, ułożyłem brakujące instalacje elektryczne. Teraz planuję posadzić już model na kołach, dlatego zabieram się za koła i brakujące przednie zawieszenie, a w między czasie dokończyłem tylne piasty z zaciskami hamulców. Pozdrawiam
-
Witam Bardzo długi okres braku czasu, chęci i weny twórczej mija, więc powoli wracam do modeli i kończenia tego co jest na tapecie. Po wykonaniu podłogi, kokpitu i podstawowych elementów układu napędowego, zabrałem się za przygotowanie głównych elementów nadwozia. Na początku monokok. To co proponuje Fujimi fajnie oddaje rzeczywisty obiekt, ale niefajnie jest poszatkowane na wiele elementów składowych. Efektem tego było sporo pasowania i szpachlowania, zwłaszcza w obrębie wlotów powietrza. Potem musiałem wytrasować brakujące linie podziału na spodzie i przygotować miejsca pod imitacje wkrętów. Później przyszło malowanie w tradycyjny dla mnie sposób: podkład biały od Mr. Hobby dedykowana czerwona farba Zero Paint cienka warstwa lakieru GX100 kalkomanie dwie grubsze warstwy lakieru GX100 polerka Później zabrałem się za wyklejenie karbonem wnętrza wlotów powietrza do chłodnic i silnika oraz z przodu na grodzi, do której mocowany jest nos (sporo cyrkowych sztuczek, żeby dopasować, powycinać i upchać na miejsce kawałki karbonu bez ich uszkodzenia). Następnie wkleiłem kokpit, imitacje wkrętów, blaszki w okolicach miejsc na chłodnicę, oraz złotą folijkę imitującą izolację termiczną. Następnym etapem będzie wykonanie chłodnic wraz z układem chłodzenia (kolejna dość skomplikowana rzecz), uzupełnienie układu napędowego o ostatnie brakujące elementy (pozostała elektryka) i finalne połączenie monokoku z podłogą. Pozdrawiam
-
Witam Ostatnie ponad dwa lata nie sprzyjały modelarstwu. Brak czasu, inne sprawy na głowie i zwyczajny brak weny, sprawił że kilka modeli powędrowało do poczekalni. Niedawno jednak uskuteczniam powolny powrót i na początek wyciągnąłem z szafki do dokończenia model Hetzera, bo akurat ten czekał tylko na brudzenie. Zestaw to Tamiya w skali 1/48, wzbogacona blaszkami Eduarda i lufą RB Widać po tym modelu, że wheatering momentami kuleje, bo przez ostatnie lata nie sklejałem nic wojskowego i zwyczajnie wypadłem z rutyny w brudzeniu. Nie mniej, po zajęciu miejsca w gablotce, model prezentuje się nieźle i mi się podoba Tak więc modelarskie przetarcie szlaku zrobione i mogę wrócić do zaległego modelu Ferrari F2003, którego niedokończona relacja błąka się gdzieś w czeluściach forum Na zdjęciach widać, że III prawe koło jezdne lekko lewituje. Nie wiem jak to możliwe, skoro zawieszenie modelu jest integralną częścią kadłuba, ale już to poprawiłem Pozdrawiam
- 1 odpowiedź
-
- 12
-
-
To jest ślad łączenia form odlewniczych. Cały korpus wieży Teciaka był odlewanym monolitem. Nie było tu nic spawanego, z wyjątkiem stropu.
-
Co mi się nie podoba to buty- jeśli to spadochronowe Springertiefel'y, bo tak to wygląda na zdjęciach, to powinny mieć gładką podeszwę zarówno w pierwszym jak w drugim modelu, a nie podkuwaną. Co mi się natomiast podoba to kamuflaż- rewelacyjnie zmalowany Sumpftarn
