-
Liczba zawartości
1 277 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
7
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez PiterATS
-
Co zrobisz z gąsienicami, bo tutaj wafle raczej nie pasują Szkoda, że nie ma żywicznych gąsienic wczesnego typu. Tutaj prośba do Ciebie, podziałaj coś w firmie, żeby takowe się ukazały To z pewnością ucieszyłoby wielu modelarzy. Ja sam chciałem sobie kupić T-34 z armatą Ł-11 w odlewanej wieży, z UM'a, ale jak zobaczyłem waflowe gąsienice w pudełku, to sobie dałem spokój. Tak więc mam nadzieję, że Twoje zmagania z tym modelem, przyczynią się do wypuszczenia na rynek zestawu wczesnych gąsek do Teciaka
-
Attack. Rozumiem, faktycznie jest lepszy od UM i podejście patriotyczne. Jeśli uważasz, że model Attacka, który nawet nie posiada na kole napędowym zębów na całym obwodzie i ma bardziej mydlane detale, jest lepszy od UM'a, to rzeczywiście ciekawą masz teorię
-
To z tyłu, to świece dymne, do których były poprowadzone kable elektryczne. Kable znajdowały się w tych rozchodzących się na boki osłonkach, biegnących do małego otworu w górnej pokrywie, obok otworu tylnego światła.
-
Model robię wtedy kiedy chcę i tak długo jak chcę, więc proszę mnie nie poganiać Wolę się nie spieszyć, niż coś spartolić, tym bardziej, że mam kilka innych modeli równolegle na warsztacie
-
Kolejny niewielki postęp. Udało mi się wykonać najbardziej karkołomne zadanie w tym modelu, a więc oklejenie karbonem tylnego zawieszenia. Ogólnie było co ciąć, mierzyć i naklejać, ale się udało. Skrzynię biegów pokryłem kalką, tylko tak głęboko, jak ją będzie widać pod nadwoziem: Przygotowałem sobie również kokpit, w którym dokonałem kilku przeróbek. Po pierwsze to usunąłem z siedziska zestawowe pasy i wykonałem je we własnym zakresie, przy użyciu fototrawionych klamer. Ponadto zrobiłem otwór Kanału-F i uzupełniłem kokpit o brakujące fragmenty kalek z włóknem węglowym: To na razie tyle, pozdrawiam
-
To, co idzie na boku, przez cały obwód wieży dookoła niej, to nie spaw, tylko ślad łączenia połówek form odlewniczych. Dlatego ten element w żadnym wypadku nie może mieć faktury spawu. Jest to nic innego jak taki glutowaty szew.
-
Bunkier B
-
Kurcze, podoba mi się tam makieta Pantery Naprawdę fajne klimaty, z planu zdjęciowego serialu nam tu serwujesz. Ciekawie będzie wyglądać całość po sklejeniu
-
Od razu lepiej to wygląda
-
Grubości bocznych płyt, owszem nie ocenisz. Ale przednią już tak. Zauważ, że dziura włazu kierowcy ma taki kołnierz, który widać od wewnątrz. Trumpek poszedł po prostu na łatwiznę i tym kołnierzem zasymulował właściwą grubość ściany, w obrębie otworu, ale cały element odlał już jako za cienki. Efekt jest taki, że od wewnątrz jest właśni ten kołnierz, którego nie powinno być i trzeba by podkleić przód, tak, żeby od środka zrównać grubość ścianki tym kołnierzem. Akurat ten fragment wnętrza jest bardzo dobrze widoczny po zdjęciu wieży i właściwie, jako pierwszy rzuca się w oczy.
-
Czy ten kolor w przedziale silnikowym, to rzeczywiście rdza, czy minia antykorozyjna Bo mi to wygląda w tej chwili, bardziej na minię, rdza przecież nie zżera tak równomiernie metalu, do tego na jednym obszarze A poza tym przednią ścianę kadłuba i boki, a zwłaszcza przód, wypadłoby pogrubić, bo mają za mała grubość.
-
Gratuluję samozaparcia, że w ogóle zrobiłeś te popiersie. Miałem je również na oku, ale zrezygnowałem z kupna, jak zobaczyłem poziom detali. Przykładowo bluza ma za dużo guzików, ładownice do Mp są dość toporne, a w lewej brakuje charakterystycznej, dużej kieszonki na szybkoładowarkę. Poza tym podpinka hełmu i pas nośny Mp są za szerokie, a naszywka Gefraitera (fauka) znajduje się na prawym ramieniu, a powinna być na lewym. Całości dopełnia hełm o katastrofalnym kształcie, właściwie nie podobny do niczego. No ale to nie Twoje błędy, tylko niedopatrzenia nieudolnego rzeźbiarza. Ogólnie całość sprawia przyjemne wrażenie, jeśli idzie o malowanie i ciekawe wykończenie.
-
Deska, to w obecnej erze kosmicznej technologii Formuły 1, standardowy element odłogi. Jak wiadomo bolidy są niskie, więc często, na wybojach, czy tarkach trą po nawierzchni toru. Aby podłoga nie ścierała się bezpośrednio i tym samym nie niszczyła się, przykręca się do niej zwykły kawałek drewna, który, w momencie najechania samochodu na nierówność, ściera się pierwszy i tym samym chroni karbonową podłogę. Deska, na spodzie podłogi, pojawiła się, jeśli dobrze pamiętam, w połowie lat 90-tych.
-
Deska jest pomalowana. Gdzie taśmą maskującą odcisnąłbym tak dokładnie sporą przecież liczbę słoi A co do przerwy, to zapowiada się raczej kolejna dłuższa, z uwagi na karkołomne zadanie obkalkowania karbonem tylnego zawieszenia, które jest bardzo rozbudowane. Do tego dochodzą jeszcze inne modele, które aktualnie robię. W między czasie może przygotuję sobie kokpit, z dorobionym otworem Kanału F
-
Wydaje mi się, że na zdjęciu z filmu, Pantera ma bardziej pochyloną przednią płytę, niż w twoim modelu.
-
Mała aktualizacja. Obkalkowałem włóknem podłogę, tak więc ten element jest już gotowy. Użyłem kalek zestawowych oraz wyprodukowanych przez Scale Motorsport, którymi uzupełniłem te miejsca, gdzie Revell kalek nie dał. A było tego sporo, min. wszelkie krawędzie, fragmenty rozdzielacza powietrza i cały dyfuzor od góry i od spodu. Podarowałem sobie jedynie cały spód (jedynie czarna farba i zaznaczenie deski), ponieważ model i tak będzie na stałe przytwierdzony do podstawy i nic tam nie będzie widać. Pozdrawiam
-
Przydałyby się ślady po łączeniu form odlewniczych na wieży. Zresztą miejsca, które tak usilnie poszpachlowałeś na wieży, miały właśnie ślady łączenia form: http://www.dishmodels.ru/wshowp.htm?p=1360&id=47073 http://www.dishmodels.ru/wshowp.htm?p=1360&id=47075
-
Zauważ tylko że u Ciebie, również zbiorniki w przedziale napędowym ewidentnie nachodzą od tyłu na kominy sprężyn. Podobnie jest ze zbiornikiem w przedziale bojowym. Kominy, to były zamknięte rury, więc nie ma mowy, żeby zbiorniki, od tyłu, nachodziły na nie, czy wręcz wżynały się w nie. Poza tym, między zbiornikami a kominami, występowały niewielkie odstępy, więc tym bardziej wyklucza to taką sytuację, jak w twoim modelu. Mówiąc krótko, zbiorniki, z pewnym luzem mieszczą się miedzy kominami, w Twoim modelu tak nie jest, patrząc od strony normalnie nie widocznej w czołgu.
-
Oj, ale widzę, że przedobrzyłeś ze zbiornikami paliwa w przedziale bojowym. Teraz one nachodzą na kominy ze sprężynami zawieszenia, a powinny być pomiędzy nimi. Ogólnie zrobiłeś je z 1/4 za długie.
-
Przytnij, tym bardziej, że na tym etapie, to nie powinno być trudne. Jakbyś potrzebował jakiś materiałów, to służę pomocą
-
Jeszcze takie jedno zdjęcie: http://www.dishmodels.ru/wshowp.htm?p=999&id=24416 Natomiast co do klamry, to ona opiera się o tylną płytę. Akurat w tym miejscu jest ona tak blisko tylnej płyty, że inaczej nie może się opierać po otwarciu.
-
Nie jest zgodna z oryginałem, zresztą widać to też na Twoich zdjęciach, jakie pokazałeś. Czyżby problem z perspektywą Na zdjęciach tego fragmentu, zrobionych idealnie od boku, widać tam dziurę. Poza tym widzę, że model będzie w większości w standardzie Namnożyło nam się ostatnio dużych Teciaków, życzę powodzonka
-
Nie wiem, czy kiedykolwiek byłeś w muzeum w Poznaniu. Jest tam kilka ciekawych, sprawnych czołgów, w tym T-34/85 wojennej produkcji. Czołg jest na chodzie, konserwowany, na bieżąco naprawiany. Mimo to, jest w środku po prostu brudny, mimo tego, że stoi w hali. Natomiast tutaj mamy do czynienia z modelem czołgu z okresu wojny. Tak więc nikt nie będzie przejmował się zbytnio czyszczeniem, usuwaniem ognisk rdzy, trzymaniem czołgu pod dachem. Doliczając do tego, że mechanizmy w rosyjskich czołgach były "dziurawe", czołgi pociły się wszystkimi swoimi płynami ustrojowymi, których plamy, dopełniają obraz nędzy i rozpaczy. To również moje osobiste zdanie i przemyślenia. Każdy buduje model jak chce, a ja po prostu chcę mieć model czołgu, wykonanego niedbale w rosyjskiej fabryce czasu wojny i już styranego służbą na froncie, co prawda krótką, ale jednak. Tak więc działaj dalej, choć wydaje mi się, że dobrze byłoby, żebyś zapuścił łosza, bo detale w modelu są po prostu płaskie. Warto je wydobyć na wierzch
-
Jeszcze jeden German Pz. Kpfm KV-1 756(r) Trumpeter 1:35
PiterATS odpowiedział Krisownia → na temat → [M]Warsztat
To nie spaw, tylko ślad, po miejscu łączenia form odlewniczych wieży Model ciekawie się zapowiada, widać sporo dłubaniny w drobnych detalach -
Fajnie, fajnie Czyżby zapowiadała się winietka z warsztatem, w którym zbudowano Kubusia
