Pora na kolejne ofiary mojej modelarskiej działalności.
Jakiś czas temu udało mi się zdobyć dwa lekko napoczęte tytułowe Shermany. Później nabyłem dwa zestawy BlackDoga do Firefly-i i wyszło na to że mam prawie dwa i pół czołga :-)
Z dodatków dochodzą jeszcze blaszki Abera, lufa Armorscale, amunicja do "17" z RB i tacy oto załoganci w zimowych wdziankach :
Plan na razie jest taki:
- Pierwszy pojazd z wykorzystaniem części tego zestawu BlackDoga :
ma luźno nawiązywać do czołgów z tego zdjęcia:
Czyli obłożony gąsienicami i różnymi klamotami.
- Drugi, to taki zakamuflowany:
- A połówka trzeciego - czyli sama wieża oderwana od kadłuba - trafi na podstawkę wraz z tym samochodzikiem:
Plan jest z realizacją pewnie łatwo i szybko nie pójdzie ale trudno.
Na początek wziąłem sobie do zabawy wieże.
Podoklejałem parę blaszek, poprzymierzałem żywice i poszpachlowałem miejscami, zabrałem się za dorabianie włazów do zniszczonego egzemplarza:
I na razie tyle - szału nie będzie ale może wyjdzie coś do postawienia na półkę.