To taki szybki warsztacik - kolejny z serii modeli pokazanych w locie tak jak poprzedni Mustang III (bedzie ich łącznie w takim wyeksponowaniu 3-4 samoloty). Model urzekł mnie tą "pszczołą" na ryjku i choć nie jestem fanem Luftwaffe to uznałem, że "109-tka" i "foka" to obowiązkowe modele w kolekcji i jakoś zniosę tych dwóch niemiaszków na półce między Aliantami
Robię "z pudła", bez bajerów, które zostawiam na modele stojące na ziemi i pootwierane. Model skleja się sam, części pasują idealnie, szpachli prawie nie używałem (tylko łaczenie skrzydeł z kadłubem, minimalnie widoczna szpara). Fajnym dodatkiem do tej odnowionej edycji modelu są blaszki (płyta pancerna, chłodnice). Oszklenie już sklejone, czego nie ma na foto, tak jak szare części - pasuje idealnie miła odmiana po ICM-owskim Spitfierze
podziękowania wielkie dla "Marka D" za figurki pilotów do mojej kolekcji "lecących" maszyn Hasegawa i ICM ich nie dają...
Malowanie będzie z rysunku na pudełku, ale nie jestem pewien czy kołpak śmigła nie powinien być czarny... nie wiem też czy dobrze wkleiłem części ruchome (lotki są na końcach skrzydeł, a te elementy mające być wklejonymi "w dół" to chyba klapy) - jakieś sugestie fachowców od szkopskich samolotów?