-
Liczba zawartości
1 356 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Desaxe
-
Lotki są póki co na wcisk włożone i dotad się nad nimi zbyt nie zastanawiałem - nie latałem nigdy samolotem (nie licząc pasażerskich) i niezbyt znam się na mechanice lotu, wychylania lotek etc., bo i modelarzem "pancernym" dotąd tylko byłem, więc ustawienie lotek zrobiłem chwilowo takie, bo: - producent zrobił je jako osobne i uznałem, że ich lekkie powychylanie urozmaici model - przy swoim pomyśle pokierowałem się poniższym zdjęciem, na którym obie są skierowane w dół, ale jak rozumiem to mam tę na prawym skrzydle wychylić w górę?
-
Ślady zamalowania na skrzydłach i ogonie zrobię transparentną farbą akrylową na bazie czarnego washa Citadel, ale to później To w sumie dla mnie poligon technik i malowania, bo to moje pierwsze latadło robione na poważnie i ICM był do tego dobrym wyborem - jak coś spieprzę to nie będę tak żałował modelu za 31 zł rozwiń proszę
-
Drzwi tak samo niesamowite, jak reszta Twoich detali - dołączam się do pytania przedmówcy o malowanie
-
Też mi się wydaje, że to chata z kamienia ;) Za to bruk mi się bardzo podoba, ładnie zróżnicowany
-
Spitek dostał wczoraj lakier satynowy i dziś pozakładałem mu kalkomanie. Jeszcze szukam w moich archiwach kilku napisów eksploatacyjnych, bo niestety - producent dał prawie nic, Kagero dało tylko oznaczenia dywizjonowe, a widoczne napisy musiałem podszabrować z innych modeli Spitów w 1:48, które mam w szafie, a i to nie wszystkie bo niektóre nie pasują do tej wersji ot, uroki modelarstwa... gdy skończę kleić i wszystko wyschnie to ruszam ze śladami eksploatacji i liniami Jakieś uwagi i spostrzeżenia na tym etapie? I pytanie zasadnicze - co myślicie o czarnych liniach "Walkway" na górnych powierzchniach skrzydeł? bo Kagero podaje, że ich nie było, na zdjęciach tez nie widać ich w kazdym Spicie, a na schematach Spitfire'ów XVI w necie czasem są a czasem nie ma...
-
Jakbyś te fotki wrzucił z podpisem 1:350 to nikt by się nie połapał, że to 1:700 z zaciekawieniem podglądam
-
Wg.mnie po przemalowaniu kamo wygląda dużo lepiej. O zimmericie się nie wypowiadam, bo to temat dla speców od niemczyzny (moim konikiem są wozy alianckie) - całość jednak się ładnie zapowiada Fajnie zaznaczyłeś miejsca obić farby, czekam na dalsze detale. A co do fotek to zwyczajnie czarny albo biały papier lub nawet materiał (np. czarny t-shirt) połóż na parapecie przy dziennym świetle, ale nie z bezpośrednio świecącym na nie słońcem i tam rób fotki - efekt gwarantowany
-
Model miodzio! Kibicowałem warsztatowi i się nie zawiodłem, a brudzenie podwozia rewelka
-
pokazałbyś jakieś modele budynków, a nie zdjęcia swojej okolicy i drzew za oknem wrzucasz a tak serio to znakomite
-
12.8 cm Sf. L/61 (Pz.Sf.V)"Sturer Emil" 1:35 Trumpeter
Desaxe odpowiedział Marcin M. → na temat → [M]Warsztat
Tłumik pierwsza klasa podglądam dalej i się uczę -
W sumie możesz mieć rację gdy tak aptrzę na to zdjęcie i schemat malowania - dzięki za spostrzeżenie Tak czy inaczej sporo z kamo zniknie i tak pod chodnikiem i otarciami farby przy kabinie, więc przemalowywał nic już nie będę raczej
-
Dzieki za wskazania z mundurami zasadniczo masz rację - wiem, bo od 7 lat się bawię w rekonstrukcję historyczną w "amerykańskiej" GRH Big Red One Faktycznie większość spadaków US z 17 DPD miała już wtedy mundury M43, a ja nawet mam w szafie zestaw "Advance to Rhine" Dragona, który polecasz. Jednak zostawię tę figurkę ze względu na jej klęczącą pozę z Thompsonem, która najbardziej jakoś mi pasuje do wizji - żeby jednak całość pasowala w epokę, to dam mu za to jakieś elementy typu łopatka albo plecak z późnego oporządzenia M44 Usprawiedliwić swój wybór mogę też tym, że na kilku zdjęciach z "Varsity" widać misz-masze mundurowe typu noszone jednocześnie spodnie M24 i bluza M43 oraz łączone wyposażenie M36 i M44. Wynikało to zapewne z tego, ze 17 DPD nie brała udziału we wcześniejszych wielkich operacjach desantowych i ich mundury M42 nie zdążyły się zużyć tak jak w 101 i 82 DPD. Jankesi to bardzo pragmatyczny naród i w ich armii poza koszarami nie było zasadniczo dyscypliny mundurowej "ch**wo ale jednakowo" i każdy ubierał to co mu pasowało i akurat było w magazynie Podobnie było zresztą z bronią - jak sobie ktoś "zorganizował" pistolet, to mógł go sobie mieć, a jeśli wolał zamiast kb M1 Garand np. rkm BAR to też pozwalano mu go taszczyć, bo to w końcu zwiększało siłę ognia oddziału
-
Dzięki za obecność Tak zacne grono widzów tym bardziej zmusi mnie do nierobienia nawet najmniejszych baboli, może zdążę z nim na festiwal w Gdańsku w listopadzie Co do figurek to czołgista wrzeszczący z włazu bedzie miał korpus z Miniartu, a głowę z żywicy od Ultracast - ale to jeszcze zweryfikuję jak go wsadzę we wieżę i zobaczę jak się prezentuje. Na podstawce to uwidziałem sobie te dwie postacie z Dragona, będą się chować nieco za czołgiem (dobór różnych jednostek ma pokazać burdel panujący w strefach zrzutu podczas operacji i mieszanie się ze sobą wielu oddziałów):
-
Sądząc po kształcie plam i podziale blach to była wymiana blachy lub całego skrzydła - nie znam dokładnej historii zmian konstrukcyjnych dokonanych w tej maszynie. Ten konkretny Spit był opisany była w Polish Wings, ale skupiałem się bardziej na pochodzeniu tajemniczych i wyjaśnionych już oznczeń na kadłubie
-
Na Staghoundzie i Spitfierze schnie farba, więc w międzyczasie zacząłem dłubać kolejny model (uroki nadmiaru wolnego czasu ). Wybór padł na niedawno kupionego M22 Locust w wersji powietrznodesantowego czołgu użytego bojowo przez Brytyjczyków podczas operacji "Varsity", tzn. forsowania Renu w 1945 roku - tu polecam świetny artykuł na ten temat w Militariach XXw. nr 4(7)/2005. Całość będzie na podstawce z dwiema figurkami spadochroniarzy (Amerykaninem i Kanadyjczykiem). Modelik maleńki, co widać na zdjęciu i kojarzy mi się z "małym czołgiem" porucznika Grubera z serialu "Allo,Allo" Jakosć wyprasek znakomita, ładnie oddane detale, dodana blaszka pozwala na zrobienie świetnego modelu bez dokupowania waloryzacji. Zdziwił mnie początkowo brak metalowej lufy, ale uspokoiłem się widząc wykonanie tej plastikowej jako jednego elementu i kształt hamulca wylotowego angielskiej wersji. Poniżej mały inbox, wkrótce fotki gotowego wnętrza wozu Ciekawie rozwiązano koła napinające - odlane jako jeden element, ale prezentujące się znakomicie a tu ciekawostka - errata do instrukcji dodrukowana i dodana do zestawu - brawo dla producenta za skrupulatność
-
Poszła farba bazowa - Pactra A30 rozjaśniona białym i dodany lekki odcień zieleni z farbki akrylowej Citadel Snot Green. Jutro będzie modulacja
-
całość prezentuje się znakomicie, a detale jeszcze lepsze
-
Ładne malowania 109-tka to jedna z nielicznych maszyn niemieckich jakie mi się podobają i jakie mam w kolekcji
-
Malowanie jest wprawdzie nietypowe, ale taki właśnie schemat był w Polish Spitfires z Kagero TC27, skąd też pochodzą kalkomanie do tej maszyny. Będzie jeszcze miał ślady zamalowania dużych szachownic na górnym płacie i zamalowania pasa sky na ogonie. Ot taki dziwoląg - wprawdzie pierwszy raz używałem blutaka i nie odwzorowałem dokładnego kształtu plam ze schematu ale ich rozkład już z grubsza tak:
-
Na lufy już za późno bo bym musiał rozbebeszać go na skrzydłach - ale w eduardowym mk IX będą na pewno Blutak i taśma malarska pomaskowały co trzeba. Psiknięte farbami Gunze do RAF-u wszystkie główne kolory, a kołpak i śmigło Humbrolem 33 (pomijam fakt, że śmigło ma gów**ą konstrukcję i trzeba się gimnastykować by uzyskać symetrię). No i można się brać za kolejne etapy
-
Super model, czysto i z ładnym zapiszczeniem linii podziału blach, a do tego oznaczenia od szablonu i ramki oszklenia świetnie wyszły Na blachę falistą też jakiś wash dasz? Pytam, bo na moje by ładnie podkreślił fakturę, ale to tylko moje "widzimisię"
-
Podoba mi się Twój model, bardzo fajnie wyszło kamo i detale Też kiedyś muszę go popełnić, ale koniecznie w polskich barwach, zeby było zamknięte koło historii naszej pancerki w kolekcji od FT-17 do Leosia
-
Hehe, lubię takie mini-dioramki i modele z jajem (tu zarówno dosłownie jak w przenośni) podoba mi się całość bardzo
-
Faun SLT-56 + Leopard 2A6 [Trumpeter+Italeri] 1:35
Desaxe odpowiedział halset → na temat → [M]Warsztat
Bardzo fajnie kamo wyszło, a okablowanie i detale robią wrażenie ciekaw bardzo jestem końcowego efektu całości zestawu -
Koła wyszły znakomicie! Popodpatruję ich wykonania podczas robienia swoich od Staghounda
