Witam!
Szkoły coraz więcej , a czasu coraz mniej - prosta proporcja .
Dzisiaj , choć mało siedziałem przy esdeku , zrobiłem dosyć dużo .
Na początku...
Zmieniłem troszeczkę koncepcję amortyzatorów ,ponieważ wcześniejsze amortyzatory po prostu nie mieściły się we wskazanym miejscu , na samym początku ubytki po podstawach amortyzatorów zalałem żelowym CA- szczerze powiem ,że eksperymentuje z tą "szpachlówką" z czystej ciekawości.
Następnie zająłem się siatką "antygranatową"- z nią było najwięcej zabawy i nerwów , a i tak ją musze jeszcze dokończyć.
Potem już troszeczkę zająłem się luźniejszym tematem czyli pokrowiec na koło zapasowe- tu użyłem starej jak świat chusteczki , wikolu i wody , a później zająłem się drzwiami , które w rzeczywistości są pełne , a w ICM-owskiej rzeczywistości - puste.
Czyli gruby poliestyren , żel CA i szpachlówka by wszystko wyrównać .
.. i to by było na tyle.
Podstawy amortyzatorów..
.."antygranatnik"..
... koło zapasowe i drzwi..
...i zdjęcie grupowe.
Przepraszam za warsztatową scenerię ,ale niestety czas goni , bo jutro szkoła.
A zatem auf Wiedersehen!
Dziękuje i pozdrawiam!
Kuba