Skocz do zawartości

SnaQ

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    613
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez SnaQ

  1. Przesadziłeś moim zdaniem. Ja bym tak nie fałdował tej chusteczki.
  2. Oczywiście. Zanim jednak zacznę, chcę coś wyjaśnić - nie uznaję tych zestawów blaszek za złe. W większości są moim zdaniem cennym dodatkiem. Ja już swój komplet zamówiłem i zapewne dopiero uzupełniając nimi model będę mógł lepiej ocenić ich plusy i minusy. Ale do rzeczy, co na razie mi się nie podoba. Największym moim zarzutem jest brak wykorzystanej okazji by uzupełnić tym zestawem (mam tu na myśli "interior") jeden z największych IMHO braków wnętrza wersji wydanej przez IBG, a mianowicie kompletny brak kierownic powietrza w części silnikowej. To jest idealny element do odtworzenia właśnie z blaszek. Wiecie, chodzi o te blaszane zasłony z zasuwanymi drzwiczkami, które w nowszych wersjach czołgów kierowały gorące powietrze z chłodnic do górnych kratek wentylacyjnych. Z błędów, które wychwyciłem: nieprawidłowe umiejscowienie akumulatorów. Co prawda instrukcja opisuje lokalizację jako "przypuszczalną", ale wielu modelarzy zapewne zrobi to tak, jak jest pokazane na rysunku. No chyba, że to pan Korbal się myli... Mam spore wątpliwości co do kształtu peryskopów , ale te będę weryfikował podczas budowy modelu. Fantazją jest instalacja paliwowa (a właściwie jej fragment w okolicach zbiornika), choć z drugiej strony trudno się dziwić, skoro IBG zaczęło ładując zmyślony pojedynczy zbiornik do wnętrza... Kształt łoża silnika w części przy ścianie ogniowej jest do poprawy. W zestawie zewnętrznym mamy zły kształt klapki do tankowania. Znów moje wątpliwości budzi peryskop (tym razem kierowcy). Gundlach też szału nie robi... Z kolei na błotnikach powielony jest błąd IBG w postaci klapek serwisowych w przedniej części, nad osłonami zwolnic. To był detal występujący we wczesnej wersji, w praktyce w czołgach dwuwieżowych. Później zmieniono osłony, które punkty smarowania miały już w innym miejscu i nie trzeba było się do nich dostawać poprzez otwory w błotnikach. To tak na szybko było...
  3. A Eureka XXL zrobiła linę: Natomiast co do niektórych blaszek, mam mieszane uczucia. Na pierwszy rzuty oka wyłapałem kilka merytorycznych psikusów.
  4. Też ich polecam! Ja robię projekty w darmowym Scribusie. Na pewno nie jest taki super jak produkty Corel czy Adobe, ale jako jeden z nielicznych darmowych wektorowych programów obsługuje CMYK, który jest w tym wypadku wymagany. Wspominałem już, że jest darmowy?
  5. Trzymam kciuki!
  6. SnaQ

    Star 25 L 1/35 Jankol

    Cudowności. Świetny model i takież wykonanie. Czapki z głów! Stosujesz osobno topnik, osobno cynę? Masz jakieś ulubione? Jakieś polecasz? Próbowałem z pastą do lutowania, ale mimo szczelnego zamknięcia szybko mi wysycha.
  7. Fajny modelik. Muszę sobie taki sprawić.
  8. SnaQ

    Panzer 38t Hobby Boss 1/35

    Wydawałoby się, że proste blaszki, a tyle z nimi kombinacji Mnie też to pewnie czeka - model i błotniki leżą w szafie. Powodzenia w zmaganiach z tematem. Nie odpuszczaj.
  9. Dziękuję. Prosta i konkretna odpowiedź. Bez zbędnych złośliwości i tworzenia mistycznej atmosfery, jak w wykonaniu pana @apsynth.
  10. To jest egzemplarz muzealny. Na zdjęciach z epoki widać, że w oryginale inaczej to wyglądało.
  11. Naszły mnie jeszcze pewne wątpliwości odnośnie mocowania trzpieni. O ile, z tego co widzę, osie kół pozostawały chyba bez zmian, tak wydaje mi się, że oś na której obracał się wózek przechodziła modyfikacje. W egzemplarzu z Kubinki i wielu innych widać sześciokątną nakrętkę (?) z otworem i bolcem lub małą śrubą w środku. Co starałem się tak odwzorować w modelu: Natomiast na kilku zdjęciach zauważyłem, jakby unifikację blokady trzpieni, jak gdyby w obu przypadkach zastosowano to samo rozwiązanie, z tą różnicą, że osie kół miały płytki blokujące ułożone w pionie, a osie wózka - w poziomie. Myślę, że wózki muzealnego 7tp pochodzą z takiego egzemplarza, bo widać na nim poziome podcięcia. Czyli coś "w ten deseń": Dobrze widzę, czy to tylko złudzenie ? Do czego w ogóle służyła ta mała śruba? Czyżby w środku był jeszcze jakiś element rozporowy, blokujący trzpień, rozwierany za jej pomocą?
  12. Źle wklejone zdjęcia? O które konkretnie chodzi?
  13. Jeśli chodzi o ceny, kształtują się następująco: zestaw z kołami jednoczęściowymi - 99 PLN zestaw z kołami trzyczęściowymi - 125 PLN zębatka i antena - 11 PLN Czas realizacji zakładam około tygodnia.
  14. Racja, mój błąd. Od strony wewnętrznej była podkładka ryglująca i śruba wkręcona do trzpienia. Leci do poprawy
  15. Cóż mogę powiedzieć?.. Pierwotna koncepcja była taka, że robimy prosty zestaw zastępujący wybrane elementy częściami żywicznymi Ale skoro temat został już wywołany... Trudno, zepsuliście mi małą niespodziankę. Proszę bardzo, oto główki śrub i sworzni w postaci kapselków wklejanych w miejsce po zeszlifowaniu zestawowych fragmentów. Przód: I tył:
  16. Chciałem zauważyć, że warstwy można zaobserwować dopiero przy bardzo mocnym makro. Te same koła widnieją na zdjęciach zmontowanych wózków i schodków już nie widać
  17. Dzień dobry wszystkim! Miło mi oznajmić, że skończyliśmy opracowywanie zestawu korekcyjnego do modelu czołgu lekkiego 7tp w skali 1:35 firmy IBG, a właściwie zestawów: wersja z kołami jednoczęściowymi oraz wersja z kołami trzyczęściowymi W skład obu zestawów wchodzi: 8 resorów 4 pierścienie zaciskowe oraz komplet kół bieżnych wraz z rolkami zapasowymi (razem 36 kół). Zależnie od wersji są to koła jednoczęściowe (szybki i łatwy montaż, niższa rozdzielczość druku): lub koła trzyczęściowe z osobnymi bandażami, drukowane w wyższej rozdzielczości: Pojedynczy zespół nośny po zmontowaniu wygląda tak: Dla porównania analogiczny element w wykonaniu IBG: Dodatkowo opracowaliśmy elementy zastępujące zestawową antenę oraz zębatkę jarzma: Zapraszam do komentowania.
  18. SnaQ

    7 TP - 1/35 - Mirage Hobby

    Dla mnie ten zielony jest zbyt jaskrawy. Dźwignia do naciągania gąsienic (ten długi wygięty na końcu pręt) była w całości z metalu.
  19. To i ja dorzucę swoje trzy grosze. Rękojeść nożyc jest w niewłaściwym kolorze. W oryginale był to błyszczący brązowo-czerwony kompozyt (bodajże papierowo-żywiczny) prasowany pod ciśnieniem. W miejscach przetarć pojawiały się warstwy matowego jaśniejszego papieru. Kapsle na końcach w ciemniejszym odcieniu. Zauważ też, gdzie zaczynają się rękojeści - znacznie bliżej ostrzy. Drugi mój grosik to kolor zamka pokrywy włazu. Dlaczego jest biały? Trzecia uwaga dotyczy rynienki anteny. Mam nadzieję, że te brązowe zacieki nie mają reprezentować rdzy, bo to był element wykonany z drewna. Stąd lepiej wyglądałyby bardzo drobne i nieliczne przetarcia do "drzewnego" koloru. Pozdrawiam
  20. Ad. 1. W zasadzie wszystkie elementy modeli mają jakieś kanały wlewowe, podpory lub podobne elementy technologiczne. Faktem jest, że w druku żywic 3D jest tego najwięcej, ale sprytny drukarz znający ułożenie części względem modelu może minimalizować potrzebę obróbki. Natomiast stwierdzenie, że trzeba obrabiać całą powierzchnię przy przyzwoitej jakości druku jest grubą przesadą. Ad. 2. To zależy od jakości wydruku. Z lekką zazdrością powiem, że to co oferuje technologia SLA (vide Jan-kol) w zasadzie eliminuje potrzebę szlifowania. Dwa ostatnie punkty świadczą o tym, że miałeś do czynienia z nieutwardzoną żywicą. Można wystawić ją na słońce (na godzinę, może dłużej) lub dać pod lampę UV np. taką jakimi kosmetyczki utwardzają paznokcie, koszt około 50 PLN.
  21. Spokojnie Andrzeju. W przeciągu kilku dni powinienem mieć część próbnych wydruków, które będzie można połączyć z elementami modelu, obfotografować, porównać z wersją pudełkową i zaprezentować szerzej społeczności. Na razie pokazaliśmy jedynie rendery, a to trochę zbyt mało.
  22. @pmroczko, na poprzedniej stronie zamieściłem zdjęcie anteny z IBG przy linijce. Tam było około 22 mm. Ale jak sobie popatrzyłem na rysunki u Adama Jońcy oraz pomierzyłem to co widać na zdjęciach, to wychodzi, że prawidłowa wysokość to ~20 mm. Ciężko idealnie wymierzyć, bo zdjęcia pod kątem i około pół milimetra może na perspektywie uciec. Jak zrobiłeś rowek na górze otuliny (czy co to tam jest, w każdym razie o ten grubszy cylinder chodzi), to na dole tak samo. Element mocujący do pancerza trochę zgubił proporcje. Za chudy, ten cylindryczny fragment za niski. Górna krawędź uchwytu powinna przebiegać lekko pod skosem, równolegle do górnej krawędzi pancerza wykusza, podczas gdy antena stała pionowo. Nie wiem czy to uwzględniłeś. Mocowanie było tymi samymi śrubami, którymi przykręcony był pancerz. Śruby z łbami sferycznymi. Rozstaw śrub w modelu - 2,9 mm. Wydaje mi się też, że są ciut za duże. W modelu mają 0,7 mm. Tak bym to widział: Bardzo fajnie wyłapałeś, że te zgrubienia na górze to obejmy ze śrubami ale nie wiem czy te motylki się wydrukują. Może lepiej dać klasyczne nakrętki sześciokątne?
  23. Tymczasem dorobiłem jeszcze odrobinę detali do zębatki:
  24. Paweł, serio, skoro to najwyższa dostępna jakość, to słabo. Oczywiście nie mówię o projekcie, bo ten jest świetny, tylko o tym co z niego zrobiło Shapeways. Chyba nie trzymałeś w ręku wydruków ze sprzętu, o którym mówił X32. A to przecież tylko DLP! SLA (czyli to co oferuje np. jan-kol) to jeszcze wyższa liga.
  25. I to było drukowane w opcji "Smoothest Fine Detail Plastic"? Bo widać bardzo wyraźnie warstwy Wiem, że 1:72, ale to jednak nie taki maleńki element - wysokość to ~4.7 cm. Po wyszlifowaniu wygląda ładnie, ale przed... masakra trochę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.