-
Liczba zawartości
2 832 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
15
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Marudek
-
Witam po dluzszej przerwie. Odpoczalem troche od tego modelu. Ale chyba juz sie za nim stesknilem bo wczoraj wrocielm do warsztatu. Udalo mi sie zrobic hamulec nozny, raczki hamulca i sprzegla (ta co mi kiedys sie zgubila), doszla tez wajcha zaplonu - kolejne 3 czesci. Dzis dorobie troche kabli i moze zabiore sie za MG. Licznik czesci: 232
-
Hej! Model no po prostu bombowy. Po obejrzeniu zdjec myslalem, ze to 1/48, dopiero potem zobaczylem, ze w tytule podales skale 1/72. Gratuluje kolejnego pieknego modelu. P.S. Ile masz Japonczykow w swojej kolekcji? Sa w niej jeszcze inne "rasy"?
-
Hej! Tak Maciej, to skala 1:50 - juz poprawilem w tytule. Dzieki Lukasz! Jestes specem od Japonczykow i mialem nadzieje, ze zechcesz mi pomoc. Jak na razie do Jake'a mam tylko dwa proste rysunki. Jeden z nich pokazuje tablice przyrzadow pilota i z tego jestem zadowolony. Autor artykulu, ktory podlinkowalem sugeruje, ze skoro producentem byla firma Aichi, to wnetrze Jake'a powinno byc bardzo podobne do wnetrze Val'a (ale ten chyba byl dwumiejscowy - prawda?). Jesli wnetrze okaze sie kompatybilne, to Hannants ma w swojej ofercie zywiczny upgrade od Czech Master Kits za jedyne GBP 13.60.
-
Rys historyczny (tlumaczenie z Wikipedii) Aichi E13A1 (w szyfrach Aliantow nazywany “Jake”) byl rozpoznawczym wodnosamolotem dalekiego zasiegu uzywanym prze Imperjalna Japonska Marynarke Wojenna od 1941 do 1945. Pod wzgledem liczebnosci byl najwazniejszym hydroplanem IJM. Mogl uniesc trzy osoby zalogi oraz ladunek bomb o lacznej wadze 250 kg. Japonska Marynarka nazwala go Samolotem Rozpoznawczym Typ Zero. Podczas dzialan wojennych w Chinach operowal z lotniskowcow i krazownikow. Pozniej przed atakiem na Pearl Harbour uzyty zostal do zwiadu; walczyl z samolotami US Navy podczas bitew o Coral Sea i Midway. Sluzyl na wszystkich arenach konfliktu w patrolach wybrzeza, transporcie oficerow, jako samolot lacznikowy, ratowniczy i wielu innych misjach, lacznie z misjami Kamikadze w ostatnich dniach wojny. Ogolna charakterystyka Zaloga: 3 osoby Dlugosc: 14.50 m (37 ft 1 in) Rozpietosc skrzydel: 14.50 m (47 ft 7 in) Wysokosc: 4.70 m (15 ft 5 in) Pwierzchnia skrzydla: 36.0 m² (387 ft²) Waga bez obciazenia: 2,642 kg (5,825 lb) Waga z obciazeniem: 3,640 kg (8,025 lb) Naped: silnik gwiazdowy Mitsubishi Kinsei 43; 810 kW (1,080 hp) Predkosc maksymalna: 375 km/h (234 mph) Zasieg: 2,100 km (1,300 miles) Pulap: 8,700 m (28,500 ft) Predkosc wznoszenia: 8.2 m/s (1,610 ft/m) Uzbrojenie Jeden ruchomy KM 7.7mm Typ 92 (strzelajacy w kierunku przeciwnym do lotu) Bomby: 250 kg (550 lb) O modelu. Nie wiele udalo mi sie dowiedziec na temat firmy UPC (Universal Powermaster Corporation). Z netu wiem, ze firma ta dzialala w latach 60-tych i 70-tych w Stanach w NY. Ponoc firma ta wymieniala formy z Airfixem. Z pudelka wiadomo tylko tyle, ze wypraski powstaly w Japonii. Sam model prezentuje sie niezle. Niestety moj zestaw jest calkowicie wyciety z ramek (choc na pierwszy rzut oka nic nie brakuje). Dlatego zdjecia z czesciami sciagnalem z netu. Na calym modelu swietnie oddano wzor nitow. Poza tym wszystkie lotki i klapy, a takze ster kierunku sa ruchome. Te bajery, a takze skladane skrzydla daja wrazenie bardziej zabawki niz modelu redukcyjnego. Potwierdza to symboliczne wrecz wnetrze kabiny, oraz mechanizm skladania skrzydel, ktory nie przypomina stosowanych owczesnie. Jako jedyny z hydroplanow jakie dotad kupilem ma plywaki skladajace sie z trzech czesci. Oddzielny czubek I dwie polowki kadluba. Zalety: Skladane skrzydla (koniecznosc podrasowania scratch build’em) Swietnie odzorowane nity Rzadki model ciekawej konstrukcji Wady: Minimalne wnetrze kabiny. Zabawkowy mechanizm skladania skrzydel. Niewielkie jamy skurczowe na plywakach I kadlubie. (W moim zestawie) pognieciony arkusz z kalkami. Zastapie je kalkami Techmodu. Ocena: 6/10 Ponizej link do opisu budowy modelu firmy NICHIMO. Czesci sa identyczne z tymi z firmy UPC. Podejrzewam, ze to przepak. Dokladne wskazanie bledow i zalet modelu, a takze pokazanie co da sie wycisnac w efekcie koncowym z tytulowego zestawu - sklonilo mnie do podania tego linku. Kliknij tutaj
-
Hej Wicio1d! Rejestracja jest zachlapana blotem . Nawet nie wiem co ja tak zamazalo. Malowanie - jak wszedzie do kitu. Na paru nowych czesciach sa "odpryski" farby i widac zielony drut... Do poprawki A co do glosowania to jeszcze czas - chlopaki spokojnie, jeszcze duzo modeli nie jest skonczonych. Moze czas oglosic cisze przedwyborcza?
-
O kurka... Ja juz slepy jestem . Nie chcialo sie otworzyc miniaturki i zobaczyc wyraznie... Ale nic, czekam na dalsze efekty i bede kibicowal!
-
Hej! Tleli, monety nie waloryzowalem - to model posto z pudla rollingstones i naprawde przymkniesz oko na to "polowe" malowanie?
-
Witam! Wczoraj nie wiele - raptem 7 nowych czesci. Tym razem zrobilem wal napedowy, brakujaca czesc ramy po lewej stronie motoru i podporki pod stopy. Nie bylem pewien, czy pasazer na tylnym siodle mial taka podporke pod obie stopy. Myslalem, ze tylko pod lewa, a prawa stawial gdzies na ramie kosza. I mialem racje! Po dokladniejszym przezeniu zdjec widze, ze jest taka podpora na ramie kosza. Jutro ja dorobie. Licznik czesci: 226
-
Yyyyyyy?! Ja juz ja zrobilem... Pojechlem po najkrotszej linii oporu i zmalpowalem ITALERI, gdzie tlumik i oslona to jedna czesc. Jak pisalem wczesniej - poczatkowo chcialem zrobic ta oslone oddzielnie z siatki kineskopu, ale doszedlem do wniosku, ze lepszy efekt da tloczenie w Millipucie. Nie bede tego malowal tak jak na zdjeciu, bo tamten motor wyglada jak "nowka nierdzewka" - a przeciez lubimy brudzic . Pomalowalem to i objechalem pastelami tak jak jest jeden model, ktorego zdjecia znalazlem w sieci. To jakas duza skala - autor zrobil nawet tasme do MG (to mi sie akurat nie podoba, ale reszta - miodzio).
-
Hej Tleli! Ale BAJER!!! Ta tablica przyrzadow wyszla Ci super. No i ten silnik... Mniam. A dlaczego zdecydowales sie na hinomaru, a nie krzyz? Jakis sentyment do Japoncow? Nie moge sie doczekac dalszych relacji. P.S. A bedziesz jeszcze robil jakies hydroplany? Bo (jak to mawial Luiggi) "ja mam hopla na nie".
-
Hej chlopaki! mathiss - dzieki za super link. Mysle, ze to trzeba przeczytac: Poniższy tekst autorstwa Erwina Gorczycy pochodzi z nr 8/94 Świata Motocykli. "(...) Wysoko poprowadzono układ wydechowy (nie tylko ze względu na przeszkody) dzięki czemu, podczas przejazdu przez głęboką wodę ewentualne zgaśniecie silnika nie groziło zassaniem jej do cylindrów. Tłumik również nie przypominał hałaśliwych 'rybek', znanych z modeli R 12 czy R 71. Pojemna komora rozprężna, ze skomplikowanym systemem przelotu gazów gwarantowała, że silnik pracował rzeczywiście cicho. Układ wydechowy wykorzystano do jeszcze jednego celu - dzięki spalinom ogrzewane były ręce i stopy kierowcy, a także wnętrze wózka pasażera. Poprzez nieskomplikowany system giętkich "prysznicowych" rurek, gorące spaliny odprowadzane były do końców kierownicy, blaszanych lejków przed stopami prowadzącego i wężownicy pod przednim deklem gondoli. Ogrzewanie to wprowadzono w modelach używanych zimą na wschodzie. (...)"
-
Hej! Tak Praetorian, to opakowanie ekonomiczne - puszka 5 litrow. Wczoraj nie mialem co pokazac. Ogladalem tylko Wasze modele i musze przyznac, ze ten konkurs nabiera rumiencow. A co u mnie? W koncu skonczylem blok silnika . Do calkowitego ukonczenia silnika pozostaje mi tylko wal napedowy, hamulec nozny, dzwignia zaplonu i pare podporek pod stopy. Wkleilem wczoraj 11 drobnych okruchow, ktore imituja brakujaca czesc w bloku silnika i dzwignie zmiany biegow na boku baka (wraz z ciegnami). Razem wyglada to tak: Licznik czesci: 219
-
Hej jarex15! Wiesz, nic cienszego nie przyszlo mi do glowy . Wczesniej probowalem drutu z silnika elektrycznego od zabawki, ale po malowaniu bylo to troche za grube. Nie nadawaloby sie na przewody itd. Zreszta szprychy (z wlosow) tez wyszly lepiej niz w Zundappie - moim poprzednim motorze w tej skali. Jesli chcesz go zobaczyc, skorzystaj z opcji szukaj (relacja z budowy jest tu na forum).
-
Hej chlopaki! pedros - nawet nie wiesz jak mi milo, ze to wlasnie moj watek sklonil Cie do zabrania glosu. Dzieki za rade. Ale czy jestes pewien, ze glina popeka tak drobno, zeby oddac wyschnieta rzeke w skali 1/72? Mniejsza o to, juz mam gips i nastawilem sie na rycie. Praetorian - ja mysle, ze to nie od powietrza, tylko od miejscowego zarcia Jest beznadziejne (potrafia tu tylko smazyc frytki). Dlatego ludziom wali na leb: chleja, zdradzaja zony - a mi sie miarka przeskalowala Wczoraj pomalowalem i spastelowalem wydech. Wyszlo tak sobie... Zabralem sie tez za dzwignie zmiany biegow (kurcze, trudno bylo zlapac ostrosc). Na te ciegna, podobnie jak na kabel hamulca uzylem wlasnych wlosow. Ten model to moje dziecko - ma nawet moje DNA Acha, dodalem tez kawalek ramy, z ktorego czasowo zrezygnowalem na poczatku, zeby zrobic dojscie do silnika. Z drugiej strony uzupelnie ten brak, po dodaniu jeszcze paru elementow do silnika. Kurcze, dopiero wczoraj zauwazylem, ze zle wkleilem hamulec. Powinien "wyrastac" z konca kierownicy, a ja zrobilem na odwrot (tak jak to jest we wspolczesnych motocyklach). Hamulec oderwalem i czeka na poprawienie...
-
Dzieki ArmiA! Tylko do empiku mam troche za daleko... Podstawke wylalem juz z gipsu i w ogole nie popekal. Wychodzi, ze musze ryc. Wczoraj dodalem jedna czesc do silnika (taki maly drobiazg, ze prawie go nie widac) i zajalem sie wydechem. To z kolei 8 nowych czesci. Poczatkowo oslone kolektora na wysokosci siedzenia pasazera chcialem zrobic z siatki od kineskopu telewizora. Doszedlem jednak do wniosku, ze Milliput i tloczenie zaglebien ostrzem skalpela - da lepszy rezultat. I mialem racje, siatka nie ma oczek tak gesto jak udalo mi sie wytloczyc. Ale zobaczcie sami: Licznik czesci: 208
-
ArmiA - spokojnie, uratuj swoja rame i nawet nie mysl o bierkach Podstawka bedzie obowiazkowo . Chce zrobic spekana afrykanska ziemie - tak jak w wyschnietej rzece. Sciagnalem juz kilka zdjec i zastanawiam sie jak to zrobic. Mysle zeby wylac gips i suszyc "na duzym ogniu". Moze intensywne schniecie spowoduje popekanie gipsu. Ale czy da to fakture podobna do tej prawdziwej wyschnietej rzeki? A co jak podstawka peknie tylko na pol? Jesli to sie nie uda - to pozostaje tylko wyryc pozadana fakture... No chyba, ze macie jakies sugestie. A dokladnie chodzi o to: wyschnieta rzeka
-
Dzieki subgrafik! Wiesz, pokazalem ten model jednemu gosciowi - modelarski laik. Kolo takiego zooma zapodal, ze myslalem, ze mi go nosem rozgniecie. Ciesze sie, ze nie jestem jedynym, ktoremu ten model sie podoba. Znaczy to, ze sie udal P.S. Jak kazdy model - i ten na zywo wyglada lepiej. Golym okiem trudniej dostrzec jego mankamenty...
-
Hej, witam wszystkich! Tornado - takie "zejscia" nie zdarzaja mi sie czesto. Po prostu od paru misiecy sypiam po okolo 3 godziny na dobe ArmiA, Majek - ale ja nie mam klockow LEGO... Wszystkie wydalem przd slubem. No i to byl moj blad Acha, mam pare nowych zdjec: Silnik skalda sie z 20 okruchow. A tak wyglada calosc: Brakuje juz tylko najdrobnieszych drobiazgow: sprzeglo z kablem, drazki zmiany biegow, MG34, i pewnie cos tam jeszcze sie znajdzie... Licznik czesci: 199
-
A wybudowali juz cos co zaprojektowales? Szczegulnie interesuja mnie projekty, ktore wykonales bez spania. P.S. pokaz kiedys zdjecia budynkow, ktore "narysowales"
-
Hej! Zdarzylo sie Wam kiedys zasnac w warsztacie? Ja poleglem wczoraj . Przykleilem dwa okruchy do silnika i... obudzilem sie o 3 nad ranem (caly scierpniety). Nie zrobilem nawet zdjecia moich wypocin, bo jak zerknalem na zegarek to wszystko poszlo w kat, a ja juz nastawialem budzik na 5:30
-
Witam! Eeeeeee, to co Ty tak dlugo zbierales? Materialy, dokumentacje, zdjecia? A moze fundusze, ktore potem utopiles w tej makiecie w jedna dobe? No to brawo za oszczednosc!
-
Witam, Powoli do przodu. Tym razem z silnikiem. Nie liczylem jeszcze z ilu czesci sie sklada bo jeszcze go nie skonczylem. Tak to na razie wyglada: No i oczywiscie musialem cos zepsuc . Nawet nie wiem kiedy i gdzie zgubilem sprzeglo...
-
Witam, Widze, ze troche sie tu namieszalo. Fuzzy nie rozumiem dlaczego watpisz w to, ze do wykonania makiety potrzebne sa umiejetnosci modelarskie. A jesli chodzilo Ci o ta konkretna makiete/diorame, to tez wymagala pewnego wkladu. A w ogole widziales kiedys makiete w budowie? Wiesz kupuje od czasu do czasu czasopisma “kolejkowe” I szczeka mi opada jak widze relacje z budowy w ktorej Modelarz przez duze "M" uklada kazde zdzblo trawy (ktora wbrew Twemu mniemaniu sam wykonal). Naprawde duzo mozna sie od takich modelarzy nauczyc (wiesz jaki weathering oni potrafia zrobic?). Niejednokrotnie przebudowuja lokomotywy – albo nawet buduja je od podstaw. Podsumowujac ta mysl – mozna duzo nauczyc sie od innych, nawet jesli nie buduja modeli dokladnie odwzorowanych. Napisales, ze wydaje Ci sie, ze modelarstwo narzuca jakies kanony. I slusznie Ci sie wydaje, bo tak nie jest. Modelarstwo to sztuka odtworzenia czegos w pomniejszeniu. Kiedys zrobilem skrzypce, ktore moglbym zamknac w dloni. Nie wiem nawet jaka to skala, choc zachowalem proporcje. Moze skrzypek by mnie wysmial, ale ja bylem z nich dumny. A gdzie w Twoich kanonach modelarstwa zaszufladkowac moznaby ten model? Nie zgodze sie tez z kolejna Twoja mysla. Czy zauwazyles moze roznice miedzy modelami przeznaczonymi do gier wojennych, a tymi redukcyjnymi? Figurki I modele do gier wojennych sa bardziej “toporne” – po to zeby byly bardziej wytrzymale. Maja tez podstawki, ktore nierzadko nie pasuja do podloza na ktorym stoja. Podczas gry sa czesto dotykane I przestawiane. Dlatego makiety przeznaczone do gier wojennych nie sa na ogol tak misternie wykonane jak te redukcyjne (ktorych nikt nie dotyka). Dlatego nie mozesz miec pretensji do kolegi Borsuka, ze sie nie postaral. Napisal przeciez, ze wszystkie elementy sa ruchome. I nikt Ci nie kaze sie tu zachwycac. Jesli widzisz jakis blad w wykonaniu to delikatnie to sprostuj. Tak jak kornik_69, jak sie wydawalo na poczatku znalazl blad merytoryczny. Nie tylko powiedzial co mu sie nie podoba, ale fachowo pokazal jak powinno byc. Malo tego, nie czepia sie juz po tym jak sie dowiedzial, ze to plansza do gry, a nie diorama wykonana z fotograficzna dokladnoscia. I wreszcie na koniec… Sam lubie poMarudzic, ale nie czepiam sie nowicjuszy. I Ty tez lepiej wyluzuj, bo ostatnio tylko zniechecasz. Hej Borsuk! Zapodawaj kolejne zdjecia. Moze dodaj pare figurek, zeby troche “ozywic” to miejsce.
-
Hej Wladek! W sumie ta roznica ilosci czesci wynika z tego, ze wypuklosci na modelach fabrycznych sa odlewane z formy. U mnie kazda nierownosc na bryle to dodatkowa czesc. W modelu ITALERI bak i rama to dwie czesci - w moim tyle, ze az nie chce sie liczyc... Wczoraj nie wiele przybylo - hamulec, sprzeglo i linka hamulca . Zaczalem tez skladac silnik, ale zdjecia wyszly niewyraznie... Licznik czesci: 179
-
Witam wszystkich! Dzieki za doping i mile slowa. Dumo jak opanuje prace z zywica i silikonem, to sam otworze produkcje . Wicio1d, duzo by mowic o malowaniu malych elementow... Pewna reka, lupa, dobry pedzel to podstawy - ale sa tez triki, ktore przychodza wraz z doswiadczeniem. Na przyklad, kiedy maluje figorke najpierw biore sie za najbardziej "odstajace" fragmenty. Takie jak paski, torby itd., a dopiero potem maluje "glebiej". Co to daje? Ano farba, ktora maluje mundur miedzy polaowanymi wczesniej paskami osadza sie jakby w baseniku. Zawsze maluje ta metoda, moze innym latwiej jest machnac rowniutka linie na pasku, ale ja jeszcze tego nie potrafie... A co w warsztacie? Dorobilem czarna obwodke do znaczka BMW. Potem zobaczylem, ze na tylnym blotniku tez byl taki znaczek i go dorobilem. Poza tym skonczylem kierownice. Na razie bez hamulca i sprzegla. W tym stanie kierownica ma 6 czesci A tak wygladaja okruchy silnika. Tylko tyle mam na razie: Licznik czesci: 176
