-
Liczba zawartości
2 840 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
15
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Marudek
-
Rys historyczny (zrodlo Wikipedia): W 1939 roku przekonstruowano łódź latającą PBY-4 Catalina w prototyp samolotu-amfibii oznaczony jako XPBY-5A, który oprócz pływaków wsporczych wyposażono w trójpodporowe podwozie z kółkiem przednim wciągane w locie. Oblot tego prototypu odbył się w dniu 22 listopada 1939 roku, a produkcję seryjną uruchomiono w grudniu 1941 roku. Samolot seryjny został oznaczony jako PBY-5A Catalina. 14 tych samolotów-amfibii otrzymała Kanada, gdzie oznaczono je jako Catalina Mk IA. W 1942 roku zakłady Canadian Vickers rozpoczęły produkcję licencyjną tej wersji pod oznaczeniem Canso A oraz PBV-1A i wyprodukowały ich 424 sztuki. W 1942 roku dostarczono 11 samolotów PBY-5A Catalina do Wielkiej Brytanii, gdzie otrzymały oznaczenie Catalina Mk III. W lotnictwie amerykańskim zostały one wprowadzone w 1943 roku do jednostek ratownictwa morskiego, gdzie oznaczono je OA-10A Catalina. Ogółem zbudowano 828 sztuk tych samolotów nie licząc wersji kanadyjskiej. Kliknij po wiecej O modelu: Nie pordukowany juz model firmy MONOGRAM w skali 1:48. Mozna go wykonac w dwoch wersjach: ratowniczej a takze 0A-10A "SNAFU SNATCHERS" z 2nd ERS na Poludniowym Pacyfiku. SNAFU to skrot od Situation Normal, All Fauled Up (Sytuacja w normie, wszystko spieprzone). Model wykonany metoda wtryskowa na 4 szarych ramkach i 1 przezroczystej (plus 1 szara ramka z figurkami). Wyrazne, wglebne linie podzialu blach bez odwzorowania nitow. W niektorych miejscach linie podzialu wydaja sie zbyt glebokie. Sporo detali wnetrz i wyposazenia kokpitu zapowiada wiele godzin swietnej zabawy. Czytalem gdzies, ze ogon nie jest dokladnie odwzorowany i ze jest na rynku zywiczny zamiennik. Osobiscie nie bede wstawial zywicy na ogon, bo nawet i bez tego trzeba obciazyc dziob, zeby model nie usiadl na tylku. Niestety instrukcja nie podaje jaka waga trzeba obciazyc dziob, zeby temu zapobiec. Pewnie duzo czasu uplynie zanim dojzeje do tego modelu. Do tego czasu z pewnoscia uda mi sie skompletowac fototrawienia i bycmoze zywiczne silniki. Zalety: Brak flash'u, short'ow i silvering'u (tj. nadlewek, jam skurczowych i przebarwien) Idealnie przejzyste oszklenie Bogate wyposazenie wnetrza Wady: W niektorych miejscach zbyt gleboki podzial blach. Ocena: 9/10
-
Hej Majek! Wiesz, wciaz nie mam dobrego pomyslu na podstawke. Sam nie wiem do konca jaki efekt chcialbym osiagnac... Mam jeszcze ta figurke, ktora spreparowalem przy budowie Zundappa. Ogladalem ja wczoraj z wszystkich stron. Facet z lornetka, w dlugim plaszczu jakie nosili zandarmi wojskowi. Czy takiego goscia mozna bylo spotkac gdzies miedzy obozami Afrika Korps? Myslalem, ze mozeby polozyc w koszu helm jednego, ktory poszedl siusiu, a drugi w miedzyczasie obczaja teren. Tylko zandarmi zwiadu nie robili i nie jezdzili Beemkami z koszem... Gdybym odkroil figurce od pasa w dol i zrobil inne nogi zeby nie wygladal jak zandarm - moze wtedy by to lepiej wygladalo. Box Art Italieri (na pierwszej stronie tego tematu) pokazuje BMW R75 w wersji Sahara, ale zolnierze w kolo to nie Afrika Korps (szarozielone mudury). Jak go pomalowac?
-
Witam Wszystkich! Nie zagladalem tu jaz jakis czas... Dopiero wrocilem z urlopu. Teraz wypoczety moge zabrac sie do dalszych prac. ArmiA - teraz juz za pozno na taka dioramke. Motor pomalowalem jak na pustynie. Zaloze sie, ze na zdjeciu ktore zapodales motor jest szary. Ale masz racje musze cos wymyslic, zeby wzbogacic ta podstawke. Troche tam "lyso". A od powrotu udalo mi sie wydlubac MG. Lufa jest zrobiona z siatki kineskopu. Kusily mnie troche te igly, ktore sobie przywiozlem, ale nie ma tego efektu... Brakuje mi na nim jeszcze paru dupereli. Musze tez wyprostowac ta kolbe, bo taka jakas zwisla... Zrobilem przymiarke na wieszaku transportowym i z przykroscia stwierdzam, ze nie wiele widac MG. Super by to wygladalo na mocowaniu "bojowym", ale nie jestem pewien czy to by realistycznie wygladalo - opuszczony motor, na pustyni, z kaemem gotowym do strzalu. Co o tym sadzicie?
-
Hej! Majek - mysle, ze jak bym w to postukal to by popekalo, ale niekoniecznie tak jak bym chcial... Darowalem juz sobie ta wyschnieta rzeke, choc to wcale nie znaczy, ze podstawke zostawie w takim stanie. ArmiA - tez mi sie wydaje, ze jest tam zbyt pusto. Z jednej strony nie chce odwracac uwagi od samego modelu, a z drugiej nie podoba mi sie ta pustka. Gipsowa podstawke potraktowalem TAMIYA sand stick. Na to troche suchego pastelu, a miejsce ktore probowalem "rzezbic" zakrylem posypka tez potraktowana pastelem (zeby to zielsko troche "podsuszyc"). Moze wiecej tego zielska? I troche sypkiego piachu? Dzieki za sugestie
-
Witam wszystkich! Wczoraj udalo mi sie "poprawic" znaczek BMW. Wycialem moze zadowalajaco, ale nie moglem zretuszowac krawedzi papieru. Kiedy przylozylem cienkopis caly znaczek zrobil sie czarny. Po prostu papier nasiaka tuszem w niekontrolowany sposob. Pozwole troche odpoczac moim oczom, a potem pomaluje to pedzlem. Przybyly tez brakujace kable na kietrownicy i kluczyk na lampie. Kosz i motor sa juz sklejone na stale. Brakuje jedynie dwoch zestrzalow laczacych rame kosza z rama motoru. No i oczywiscie MG34. Zajalem sie tez podstawka. Niestety imitacja wyschnietej afrykanskiej rzeki, to zadanie jeszcze dla mnie. Uproscilem sobie troche i zrobilem wyschnieta sucha na kamien glebe... Znalazlem 1 grosz i zrobilem MALE porownanie : A tak wyglada przymiarka do podstawki:
-
Dzieki Krzysiek D! Dobry pomysl z ta igla! Tylko temat z dostepnoscia igiel byl juz na poczatku tego watku. Jak bede w Polsce to sobie na pewno kupie pare rodzajow. Teraz mam do dyspozycji jedynie igle od kleju Revella, a to moze miec za mala srednice wewn. Tak czy inaczej, znaczek poprawie i jutro wstawie fotki...
-
Stilgar, to zaden wyczyn, bo "szachownice" wydrukowalem. I tak samo zrobie teraz. Nie chce zeby taki drobiazg psul caly efekt. A to mnie naprawde drazni. Przez ta obwodke z drutu caly znaczek stal sie niesamowicie gruby i odstaje od zbiornika paliwa... Sztuka bedzie tylko wyciecie tego malenstwa. Ciachnac kolko o srednicy 1 mm nie bedzie latwo - ale przedtem sie udalo to czemu teraz nie mialoby. Spiton, trzeba bylo krzyczec, ze cos jest nie tak. Wasze uwagi sa dla mnie naprawde cenne. Wychodza tez na korzysc temu szkrabowi. Gdyby nie Wasza delikatna krytyka w kilku momentach produkcji - pewnie nie bylbym z niego tak dumny jak jestem teraz (po zastosowaniu sie do Waszych uwag). P.S. Niestety malowania nie moge doprowadzic do takiego stanu jak bym chcial...
-
Hej, Nie wiem, czy tez to zauwazyliscie, ale odkad przykleilem ta czarna obwodke wkolo znaczka BMW, wyglada gorzej. Teraz znaczek wydaje sie duzo wiekszy, a gruba obwodka nimal zaslania niebiesko biala szachownice... Musze to jakos zmienic. Moze po prostu czarny retusz na krawedzi naklejki? Hmmm, naklejka o srednicy 1mm - ciekawe jak mi pojdzie .
-
Witam po dluzszej przerwie. Odpoczalem troche od tego modelu. Ale chyba juz sie za nim stesknilem bo wczoraj wrocielm do warsztatu. Udalo mi sie zrobic hamulec nozny, raczki hamulca i sprzegla (ta co mi kiedys sie zgubila), doszla tez wajcha zaplonu - kolejne 3 czesci. Dzis dorobie troche kabli i moze zabiore sie za MG. Licznik czesci: 232
-
Hej! Model no po prostu bombowy. Po obejrzeniu zdjec myslalem, ze to 1/48, dopiero potem zobaczylem, ze w tytule podales skale 1/72. Gratuluje kolejnego pieknego modelu. P.S. Ile masz Japonczykow w swojej kolekcji? Sa w niej jeszcze inne "rasy"?
-
Hej! Tak Maciej, to skala 1:50 - juz poprawilem w tytule. Dzieki Lukasz! Jestes specem od Japonczykow i mialem nadzieje, ze zechcesz mi pomoc. Jak na razie do Jake'a mam tylko dwa proste rysunki. Jeden z nich pokazuje tablice przyrzadow pilota i z tego jestem zadowolony. Autor artykulu, ktory podlinkowalem sugeruje, ze skoro producentem byla firma Aichi, to wnetrze Jake'a powinno byc bardzo podobne do wnetrze Val'a (ale ten chyba byl dwumiejscowy - prawda?). Jesli wnetrze okaze sie kompatybilne, to Hannants ma w swojej ofercie zywiczny upgrade od Czech Master Kits za jedyne GBP 13.60.
-
Rys historyczny (tlumaczenie z Wikipedii) Aichi E13A1 (w szyfrach Aliantow nazywany “Jake”) byl rozpoznawczym wodnosamolotem dalekiego zasiegu uzywanym prze Imperjalna Japonska Marynarke Wojenna od 1941 do 1945. Pod wzgledem liczebnosci byl najwazniejszym hydroplanem IJM. Mogl uniesc trzy osoby zalogi oraz ladunek bomb o lacznej wadze 250 kg. Japonska Marynarka nazwala go Samolotem Rozpoznawczym Typ Zero. Podczas dzialan wojennych w Chinach operowal z lotniskowcow i krazownikow. Pozniej przed atakiem na Pearl Harbour uzyty zostal do zwiadu; walczyl z samolotami US Navy podczas bitew o Coral Sea i Midway. Sluzyl na wszystkich arenach konfliktu w patrolach wybrzeza, transporcie oficerow, jako samolot lacznikowy, ratowniczy i wielu innych misjach, lacznie z misjami Kamikadze w ostatnich dniach wojny. Ogolna charakterystyka Zaloga: 3 osoby Dlugosc: 14.50 m (37 ft 1 in) Rozpietosc skrzydel: 14.50 m (47 ft 7 in) Wysokosc: 4.70 m (15 ft 5 in) Pwierzchnia skrzydla: 36.0 m² (387 ft²) Waga bez obciazenia: 2,642 kg (5,825 lb) Waga z obciazeniem: 3,640 kg (8,025 lb) Naped: silnik gwiazdowy Mitsubishi Kinsei 43; 810 kW (1,080 hp) Predkosc maksymalna: 375 km/h (234 mph) Zasieg: 2,100 km (1,300 miles) Pulap: 8,700 m (28,500 ft) Predkosc wznoszenia: 8.2 m/s (1,610 ft/m) Uzbrojenie Jeden ruchomy KM 7.7mm Typ 92 (strzelajacy w kierunku przeciwnym do lotu) Bomby: 250 kg (550 lb) O modelu. Nie wiele udalo mi sie dowiedziec na temat firmy UPC (Universal Powermaster Corporation). Z netu wiem, ze firma ta dzialala w latach 60-tych i 70-tych w Stanach w NY. Ponoc firma ta wymieniala formy z Airfixem. Z pudelka wiadomo tylko tyle, ze wypraski powstaly w Japonii. Sam model prezentuje sie niezle. Niestety moj zestaw jest calkowicie wyciety z ramek (choc na pierwszy rzut oka nic nie brakuje). Dlatego zdjecia z czesciami sciagnalem z netu. Na calym modelu swietnie oddano wzor nitow. Poza tym wszystkie lotki i klapy, a takze ster kierunku sa ruchome. Te bajery, a takze skladane skrzydla daja wrazenie bardziej zabawki niz modelu redukcyjnego. Potwierdza to symboliczne wrecz wnetrze kabiny, oraz mechanizm skladania skrzydel, ktory nie przypomina stosowanych owczesnie. Jako jedyny z hydroplanow jakie dotad kupilem ma plywaki skladajace sie z trzech czesci. Oddzielny czubek I dwie polowki kadluba. Zalety: Skladane skrzydla (koniecznosc podrasowania scratch build’em) Swietnie odzorowane nity Rzadki model ciekawej konstrukcji Wady: Minimalne wnetrze kabiny. Zabawkowy mechanizm skladania skrzydel. Niewielkie jamy skurczowe na plywakach I kadlubie. (W moim zestawie) pognieciony arkusz z kalkami. Zastapie je kalkami Techmodu. Ocena: 6/10 Ponizej link do opisu budowy modelu firmy NICHIMO. Czesci sa identyczne z tymi z firmy UPC. Podejrzewam, ze to przepak. Dokladne wskazanie bledow i zalet modelu, a takze pokazanie co da sie wycisnac w efekcie koncowym z tytulowego zestawu - sklonilo mnie do podania tego linku. Kliknij tutaj
-
Hej Wicio1d! Rejestracja jest zachlapana blotem . Nawet nie wiem co ja tak zamazalo. Malowanie - jak wszedzie do kitu. Na paru nowych czesciach sa "odpryski" farby i widac zielony drut... Do poprawki A co do glosowania to jeszcze czas - chlopaki spokojnie, jeszcze duzo modeli nie jest skonczonych. Moze czas oglosic cisze przedwyborcza?
-
O kurka... Ja juz slepy jestem . Nie chcialo sie otworzyc miniaturki i zobaczyc wyraznie... Ale nic, czekam na dalsze efekty i bede kibicowal!
-
Hej! Tleli, monety nie waloryzowalem - to model posto z pudla rollingstones i naprawde przymkniesz oko na to "polowe" malowanie?
-
Witam! Wczoraj nie wiele - raptem 7 nowych czesci. Tym razem zrobilem wal napedowy, brakujaca czesc ramy po lewej stronie motoru i podporki pod stopy. Nie bylem pewien, czy pasazer na tylnym siodle mial taka podporke pod obie stopy. Myslalem, ze tylko pod lewa, a prawa stawial gdzies na ramie kosza. I mialem racje! Po dokladniejszym przezeniu zdjec widze, ze jest taka podpora na ramie kosza. Jutro ja dorobie. Licznik czesci: 226
-
Yyyyyyy?! Ja juz ja zrobilem... Pojechlem po najkrotszej linii oporu i zmalpowalem ITALERI, gdzie tlumik i oslona to jedna czesc. Jak pisalem wczesniej - poczatkowo chcialem zrobic ta oslone oddzielnie z siatki kineskopu, ale doszedlem do wniosku, ze lepszy efekt da tloczenie w Millipucie. Nie bede tego malowal tak jak na zdjeciu, bo tamten motor wyglada jak "nowka nierdzewka" - a przeciez lubimy brudzic . Pomalowalem to i objechalem pastelami tak jak jest jeden model, ktorego zdjecia znalazlem w sieci. To jakas duza skala - autor zrobil nawet tasme do MG (to mi sie akurat nie podoba, ale reszta - miodzio).
-
Hej Tleli! Ale BAJER!!! Ta tablica przyrzadow wyszla Ci super. No i ten silnik... Mniam. A dlaczego zdecydowales sie na hinomaru, a nie krzyz? Jakis sentyment do Japoncow? Nie moge sie doczekac dalszych relacji. P.S. A bedziesz jeszcze robil jakies hydroplany? Bo (jak to mawial Luiggi) "ja mam hopla na nie".
-
Hej chlopaki! mathiss - dzieki za super link. Mysle, ze to trzeba przeczytac: Poniższy tekst autorstwa Erwina Gorczycy pochodzi z nr 8/94 Świata Motocykli. "(...) Wysoko poprowadzono układ wydechowy (nie tylko ze względu na przeszkody) dzięki czemu, podczas przejazdu przez głęboką wodę ewentualne zgaśniecie silnika nie groziło zassaniem jej do cylindrów. Tłumik również nie przypominał hałaśliwych 'rybek', znanych z modeli R 12 czy R 71. Pojemna komora rozprężna, ze skomplikowanym systemem przelotu gazów gwarantowała, że silnik pracował rzeczywiście cicho. Układ wydechowy wykorzystano do jeszcze jednego celu - dzięki spalinom ogrzewane były ręce i stopy kierowcy, a także wnętrze wózka pasażera. Poprzez nieskomplikowany system giętkich "prysznicowych" rurek, gorące spaliny odprowadzane były do końców kierownicy, blaszanych lejków przed stopami prowadzącego i wężownicy pod przednim deklem gondoli. Ogrzewanie to wprowadzono w modelach używanych zimą na wschodzie. (...)"
-
Hej! Tak Praetorian, to opakowanie ekonomiczne - puszka 5 litrow. Wczoraj nie mialem co pokazac. Ogladalem tylko Wasze modele i musze przyznac, ze ten konkurs nabiera rumiencow. A co u mnie? W koncu skonczylem blok silnika . Do calkowitego ukonczenia silnika pozostaje mi tylko wal napedowy, hamulec nozny, dzwignia zaplonu i pare podporek pod stopy. Wkleilem wczoraj 11 drobnych okruchow, ktore imituja brakujaca czesc w bloku silnika i dzwignie zmiany biegow na boku baka (wraz z ciegnami). Razem wyglada to tak: Licznik czesci: 219
-
Hej jarex15! Wiesz, nic cienszego nie przyszlo mi do glowy . Wczesniej probowalem drutu z silnika elektrycznego od zabawki, ale po malowaniu bylo to troche za grube. Nie nadawaloby sie na przewody itd. Zreszta szprychy (z wlosow) tez wyszly lepiej niz w Zundappie - moim poprzednim motorze w tej skali. Jesli chcesz go zobaczyc, skorzystaj z opcji szukaj (relacja z budowy jest tu na forum).
-
Hej chlopaki! pedros - nawet nie wiesz jak mi milo, ze to wlasnie moj watek sklonil Cie do zabrania glosu. Dzieki za rade. Ale czy jestes pewien, ze glina popeka tak drobno, zeby oddac wyschnieta rzeke w skali 1/72? Mniejsza o to, juz mam gips i nastawilem sie na rycie. Praetorian - ja mysle, ze to nie od powietrza, tylko od miejscowego zarcia Jest beznadziejne (potrafia tu tylko smazyc frytki). Dlatego ludziom wali na leb: chleja, zdradzaja zony - a mi sie miarka przeskalowala Wczoraj pomalowalem i spastelowalem wydech. Wyszlo tak sobie... Zabralem sie tez za dzwignie zmiany biegow (kurcze, trudno bylo zlapac ostrosc). Na te ciegna, podobnie jak na kabel hamulca uzylem wlasnych wlosow. Ten model to moje dziecko - ma nawet moje DNA Acha, dodalem tez kawalek ramy, z ktorego czasowo zrezygnowalem na poczatku, zeby zrobic dojscie do silnika. Z drugiej strony uzupelnie ten brak, po dodaniu jeszcze paru elementow do silnika. Kurcze, dopiero wczoraj zauwazylem, ze zle wkleilem hamulec. Powinien "wyrastac" z konca kierownicy, a ja zrobilem na odwrot (tak jak to jest we wspolczesnych motocyklach). Hamulec oderwalem i czeka na poprawienie...
-
Dzieki ArmiA! Tylko do empiku mam troche za daleko... Podstawke wylalem juz z gipsu i w ogole nie popekal. Wychodzi, ze musze ryc. Wczoraj dodalem jedna czesc do silnika (taki maly drobiazg, ze prawie go nie widac) i zajalem sie wydechem. To z kolei 8 nowych czesci. Poczatkowo oslone kolektora na wysokosci siedzenia pasazera chcialem zrobic z siatki od kineskopu telewizora. Doszedlem jednak do wniosku, ze Milliput i tloczenie zaglebien ostrzem skalpela - da lepszy rezultat. I mialem racje, siatka nie ma oczek tak gesto jak udalo mi sie wytloczyc. Ale zobaczcie sami: Licznik czesci: 208
-
ArmiA - spokojnie, uratuj swoja rame i nawet nie mysl o bierkach Podstawka bedzie obowiazkowo . Chce zrobic spekana afrykanska ziemie - tak jak w wyschnietej rzece. Sciagnalem juz kilka zdjec i zastanawiam sie jak to zrobic. Mysle zeby wylac gips i suszyc "na duzym ogniu". Moze intensywne schniecie spowoduje popekanie gipsu. Ale czy da to fakture podobna do tej prawdziwej wyschnietej rzeki? A co jak podstawka peknie tylko na pol? Jesli to sie nie uda - to pozostaje tylko wyryc pozadana fakture... No chyba, ze macie jakies sugestie. A dokladnie chodzi o to: wyschnieta rzeka
-
Dzieki subgrafik! Wiesz, pokazalem ten model jednemu gosciowi - modelarski laik. Kolo takiego zooma zapodal, ze myslalem, ze mi go nosem rozgniecie. Ciesze sie, ze nie jestem jedynym, ktoremu ten model sie podoba. Znaczy to, ze sie udal P.S. Jak kazdy model - i ten na zywo wyglada lepiej. Golym okiem trudniej dostrzec jego mankamenty...
