Skocz do zawartości

Marudek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 832
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    15

Zawartość dodana przez Marudek

  1. Witam, Wychorowałem się i mogłem ruszyć dalej z budową. Zacząłem od zrobienia porządnych odlewów cylindrów. Potem zająłem się drewnianym podestem gondoli kosza (tzw. duck board). Po pomalowaniu siedzenia i sklejeniu wszystkich części razem - kosz jest gotowy. Następnie skończyłem silnik dodając przewód filtra powietrza, przewody paliwowe i oleju, świece zapłonowe. Następnie połączyłem ramę kosza z ramą motoru. Teraz trochę żałuję, bo mogłem jeszcze przedtem wkleić zębatkę z łańcuchem napędowym i kolektor spalin, a teraz mam utrudniony dostęp. I pomyśleć, że Andrzej Ziober w każdym swoim artykule przypomina o odpowiednim planowaniu montażu...
  2. Dzięki kornik_69 za dobrą radę. Odpuściłem na 2 dni, zobaczymy jak mi dzisiaj pójdzie
  3. Ale widać, że to nie Slawiek je malował... A szkoda
  4. Witam, Przez weekend nie wiele zrobiłem - jestem przeziębiony i większość czasu spędziłem w łóżku. Być może dlatego tak słabo mi szło... Czy też tak czasem macie, że klej nie klei, a farba nie kryje i ogólnie wszystko czego się tkniecie to się rozpada? No to właśnie ja tak miałem. Pomalowałem tylko drobiazgi na ramie i dodałem boczne torby (w międzyczasie ułamałem gmole, mocowanie przedniego błotnika, tylne siedzenie i zgubiłem stojak serwisowy tylnego koła). Chwilę zajęło przyklejenie/dorobienie wszystkiego tak jak było... Z nowych części mam tylko siedzenie gondoli. Dziś odleję nowe cylindry (nie mam żadnego dobrego odlewu) i zrobię duck bard - żeby mieć już kosz "z głowy" (przynajmniej do czasu prac nad moździerzem).
  5. Hej kornik_69 - doping kolegów zawsze motywuje. Bardzo się cieszę, że moje maleństwa się podobają, ale nie pokazuję ich z próżności dla achów i ochów. Pokazuję to dlatego, że może kiedyś ktoś złapie bakcyla... Smutno mi tak samemu strugać motorki
  6. Jak znajdę jakiś transport to może zabiorę je do Poznania pod koniec Września. A może też wyrwę się na "kolekcje" w Toruniu w Październiku
  7. Witam, Jak widać prace posunęły się nieco naprzód. Zgodnie ze zdjęciami motorów WLA 41 i 42 znalezionymi na Scalemodels.ru na przedniej lampie założyłem osłonę zaciemniającą. Potem przyszła pora na malowanie. Całość pomalowałem kolorem Vallejo 90, a potem mieszaniną 1:1 lakierów Vallejo matt i gloss. Podłoże pod kalki potraktowałem Sidoluxem. Po nałożeniu kalek, miejsca pomalowane sidoluxem jeszcze raz psiknąłem mieszanką lakierów. Teraz do pomalowania została drobnica - rączki kierownicy, sprężyny przedniego zawieszenia, siodło kierowcy i pasażera. Potem zrobię siedzenie kosza i "duck-board" na podłogę gondoli. Jak już skończę silnik, będę mógł połączyć ramę kosza z motocyklem. Na zdjęciu niżej wszystkie części zestawione razem "na sucho".
  8. Witam, Kilka fotek z dalszej budowy gondoli i ramy kosza. Brakuje jeszcze tylko siedzenia i resorów. Ogólnie jest dużo lepiej niż przy moim pierwszym koszu (od BMW R75)
  9. Dzięki Panzer4! Zaglądałem na Plastic Soldier Review, ale figurek Preisera nie widziałem. Może dlatego, że wyszukiwałem po epokach, a nie np. producentach... Jeszcze raz dziękuję - muszę jeszcze tylko namierzyć zestaw Preisera w jakimś sklepie modelarskim...
  10. Witam, Zapraszam do kometowania moich dalszych zmagań z Harleyem WLA w skali 1:72. Tym razem powstanie on w wersli Lend-Lease (prawie jak mój model w 1:9) z zamontowanym na gondoli kosza moździerzem. Źródło Internet Budowa tego modelu aż do teraz przebiegała tak samo jak w modelu Military Police, dlatego nie ma sensu pokazywać tych samych zdjęć. Poniżej widać dorobione tylne siedzenie (jak w M72) i prace nad ramą i gondolą wózka bocznego. P.S. Czy możecie mi polecić jakieś figurki do scenki jak na zdjęciu wyżej?
  11. skwercio - Na po 2 czaję się już od dawna... Starfightera na pewno skończę, ale nie mogę się do tego zmuszać, bo wyjdzie z tego kiszka. przemekgksw3 Wszystkie "plastikowe" części mojego Po 2 bedą całkiem od podstaw. Kupiłem stary model produkcji F.P. "ABC MODELFARB", ale znacznie odbiega od planów, dlatego nie zamierzam go użyć. Jeśli pływak trzyma skalę, to może go skopiuję. Ponadto mam sporo blaszek Parta - wnętrze, zewnętrze i silnik (z blachami to nie do końca scratch )
  12. Dzięki za Twoje uznanie, ale światowy rynek to chyba za wysokie progi... Na razie zadowolę się "produkcją" na własne potrzeby
  13. Eeeetam 10 lat. Jeszcze tylko skończę Harleya Lend-Lease w 1/72, zrobię od podstaw Po 2 na pływakach w 1/72 i mogę zabrać się za SF
  14. Dzięki TankRed1070
  15. Hej! Dzięki za wasze komentaarze. Fajnie ArmiA, że też się odezwałeś . Na zagranicznych forach (scalemodels.ru i scale-models.co.uk) pytają gdzie można kupić takie gigantyczne zapałki Ach... Zdjęcie tygodnia...
  16. MOC]/b] mnie opuściła... (naoglądałem się Avatara i straciłem wenę) Ale spokojnie, jak tylko uporam się z modelami, które wciskają mi się na warsztat, to skończę też starfightera.
  17. Hej! Wielkie dzięki! Koła od roweru nie wyglądają tak dobrze jak bym chciał. Są małe szpary między felgami i oponami. To dlatego, że drut z którego zrobione są felgi jest zbyt elastyczny i trudno ukręcić go na odpowiednią średnicę. Następnym razem muszę lepiej dobrać materiały. A torby - chyba rzeczywiście pomalowałem je lepiej niż te w modelu w 1:9.
  18. Wielkie dzięki Panowie! Dla Waszych opinii warto było się postarać! Tym bardziej kiedy słowa uznania napisane są przez takich fachowców jak Gościu, czy Tornado. Weathering Rafała i motocykle Tornada to coś czego najbardziej Wam zazdroszczę
  19. Spokojnie Andrzeju, to tyko model. Zresztą spora w tym Twoja zasługa, że robi takie wraenie. Bo pewnie gdybyś nie przekonał mnie do figurek w 1:72, to byłby o połowę mniej interesujący niż teraz.
  20. Ja też jestem szczęśliwym posiadaczem. O ile wiem nie ma więcej materiałów na jego temat. Ponoć malowanie było włoskie (srebrny z niebieską błyskawicą po boku) z tym, że przed odbiorem namalowali dla nas szachownice (trochę większe niż w na szych standardach).
  21. Dzięki kornik_69 za tak dobrą opinię. Podziwiam Cię za to, że potrafisz rzetelnie ocenić model na podstawie zdjęć. Kiedyś próbowałem - tak jak Ty - ocenić czyjś model w galerii, ale do tego trzeba mieć oko artoor_k dzięki - może to jeszcze nie nanotechnologia, ale mam znajomego zegarmistrza, który przyznał, że moje motorki mają trochę wspólnego z Jego robotą. Ten model leżał od ostatniego ZKM i w końcu doczekał się ukończenia. Tak samo będzie z Jedi Starfighterem - jak tylko wróci do mnie moc, to go skończę .
  22. Początek wojny w odległej od USA Europie nie wpłynąłby zasadniczo na produkcję, gdyby nie fakt, że U.S. Army przystąpiło do przeprowadzenia rygorystycznych testów maszyn przedsiębiorstw Indian i Harley-Davidson, mających wyłonić zwycięzcę, który odtąd miał dostarczać maszyny dla armii. Obydwa przedsiębiorstwa miały już doświadczenie w produkcji motocykli militarnych dla armii sojuszniczych i wiedziały, że kontrakt z rodzimą armią był szansą na zarobienie dużej ilości pieniędzy. W testach militarnych liczyło się m.in., by motocykl osiągał powyżej 105 km/h i wykazywał dobre właściwości jezdne przy małych prędkościach, oraz w trudniejszym terenie. Ostatecznie w marcu 1940 r. U.S.Army zamówiła 745 motocykli Harley-Davidson WLA. Wersja militarna tego modelu miała zmodyfikowane tylne zawieszenie, większy o 6,03 cm prześwit, aluminiowe głowice silników i gmole, oraz często kaburę na pistolet maszynowy Thompson. Tylne sakwy zmodyfikowano (z zaokrąglonych na kanciaste), aby maszyny mogły przewozić radiostacje, zaś z przodu każdy motocykl miał specjalną lampę zwaną blackout. Ich osłaniane od spodu przez płytę pancerną silniki miały stopień sprężania równy 5:1 i osiągały moc 23,5 KM przy 4600 obr./min. Model ten był projektem na tyle udanym, że do końca wojny powstało ok. 88 000 sztuk, a produkcja była prowadzona na 3 zmiany. W ramach pożyczki wojennej (Lend-Lease) Armia Czerwona otrzymała od USA prawie 29 000 tych maszyn. W maju 1943 r. w ramach uznania Harley-Davidson otrzymał od rządu USA jedną z trzech pierwszych nagród za produkcję wojenną. W 1941 r. standardem stały się czterobiegowe skrzynie biegów.* Jest to pierwszy z moich motorów w skali 1:72, który powstał z żywicznych odlewów własnej roboty. W ten sposób otworzyłem sobie drogę do kolejnych modeli Harleya w 1/72. Ten model powstał w wersji Military Police a cała scenka została zainspirowana zdjęciem, na który amerykański żandarm legitymuje belgijskiego uchodźcę. Wątek warsztatowy znajduje się pod tym linkiem. *Źródło Wikipedia
  23. Hej Piter, Dzięki za miłe słowa. Dla mnie robienie tych mikrusów to większa frajda niż tylko oglądanie gotowych. Już rozpocząłem prace nad kolejnum Harleyem, ale najpierw wstawię galerię.
  24. Model pierwsza klasa. Gratuluję kolejnego rodznka w kolekcji
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.