-
Liczba zawartości
2 578 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Baas ArK
-
Skoro temat Lodówy (i planów w ogóle) wyczerpany , to jedziemy dalej: Myśle, że na kostki i szyny to półmat - są lekko wyślizgane i jeszcze zima do tego wilgoć, mrozik itepe, a chodnik to raczej matem.
-
Suka? Lodówa? Polewaczka? SKOT?
-
"Dioramy Kulowe'' lub ''Akwariowe''- Czy to realne?
Baas ArK odpowiedział Marcin94 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Dawno temu w Muzeum w Pucku byłą diorama zrobiona w dymionie. Jak to zrobili skoro wlew był niejako podstawą dioramy (dymion był "do góry nogami"!) nie wiem. W tej ze zdjęcia jest stosunkowo łatwo (dla kogoś kto to robi oczywiście). Zauważ, iż kula jest otwarta od góry i otwór ma tak pi x oko z 1/3 średnicy kuli. -
Tak patrzę na te zdjęcia UAZ-a na podstawce i się zastanawiam: jak dołożysz pozorantów to nie będzie "krótko" z miejscem? Sam UAZ się ledwo mieści (jak dla mnie).
-
Kolega chyba pomylił z "Biblioteczką Skrzydlatej Polski".
-
A więc Szanowny Paniu-Draniu, lat temu mało/wiele, a dokładniej pod koniec lat '80 ubiegłego wieku pojawiła się taka dość efemeryczna publikacja "Klub Skrzydlatej Polski" gdzie w "Zeszycie nr. 1" został rozrysowany i opisany Jak1/1M (wiem powinno być "B", ale zachowuje oryginalny opis rysunku). Oczywiście w 1:72 z detalami w 1:48. Oprócz Jaczesława zawiera jeszcze Harrego Pierwszego i Mieczysława-Friedricha.
-
Atlis, witaj ponownie i nic nie bój - panele inspekcyjne na płatach będą "odszpachlowane". Na kadłubie już są.
-
Bristol Blenheim Mk IF (Airfix 1:72) relacja wideo.
Baas ArK odpowiedział jpl → na temat → [L]Warsztat
To fakt. Ciężko coś zobaczyć nawet na pełnym ekranie. Po za tym nieźle idzie. -
O to obiecane zdjęcia z zapychania linii. Oczywiście nie byłbym sobą gdybym czegoś nie zepsuł, więc przy nacinaniu lotek uciąłem końcówkę płata, a przy szpachlowaniu z rozpędu załatałem flettnery na sterze wysokości . Tak więc musiałem je przeryć. Zdjęcia celowo niedoświetlone (jak coś to mam wersję jaśniejszą, na innym tle), gdyż przy prawidłowym oświetleniu linie ginęły na tle kadłuba i płata. Mój błąd, gdyż przedobrzyłem i polerowałem obydwa elementy przed fotografią co spowodowało refleksy. Sugestie, porady jak zawsze mile widziane. CDN
-
Rozumiem Rebe, że mam szpachlować od środka! Ponieważ zwolenników prawie tylu co przeciwników i nie osiągnięto większości, wzorem obrad 460-ciu przedstawicieli, podjąłem nocną decyzję o kontynuacji szpachlowania. Zasadniczo na podstawie zdjęć w dostępnych mi publikacjach i tych podesłanych przez kolegów. Co wyjdzie zobaczymy jutro, po przeszlifowaniu. Wieczorem postaram się dać zdjęcia. Sugestie, porady jak zawsze mile widziane. CDN
-
Panowie jesteście wielcy w waszej aktywności ! Tylko wreszcie szpachlować podziały czy nie? Jak nie to wydłubię, jak tak jadę dalej. Chciałbym natomiast wrócić do tematu kabiny. Jak były mocowane pasy ramieniowe? Do fotela: Czy do kadłuba - "podszybia": net_sailor Historia "711" jest mi znana z monografii AJ-Pressu. Sugestie, porady jak zawsze mile widziane. CDN
-
Zawsze chętnie poznam nowe fakty.
-
Greif - dzięki za podesłanego linka. Super zdjęcia! Sprawa się wyjaśniła linie do zaszpachlowania, a zaznaczeniem będę martwił się później (mam pewien plan i jak przyjdzie czas będę go z Wami konsultował). W "Malowaniu i oznakowaniu Luflawffe1935-45 cz.4" R. Michulca opis do zdjęcia na str.39 (fragm): "... Na tak przygotowany płatowiec kładziono farbę podkładową w kolorze biało-szarym, a na to dopiero farby kamuflażowe. ... . Dalej w tekście autor wyjaśnia (bądź twierdzi - zależy jak to odbierać) iż na części zdjęć owa farba podkładowa jest interpretowana jako biała lub aluminium, co w tym drugim przypadku mogłoby sugerować brak farby podkładowej. A na razie szpachlówka w rękę i jechane po liniach PS. To " Może kiedyś... " nastąpi chyba szybciej niż myślałem.
-
Obawiam się, że się nie zrozumieliśmy. Nie odpinam wężyka od kompresora, a aerograf od wężyka (szybkozłączka). A zawór wstawiłem, żeby uszczelek w aeru nie męczyć. Ot, takie kaprycho
-
djack - dzięki za naprowadzenie. Mam gdzieś stare bilety miesięczne (coś a'la karta bankowa). net_sailor - również dzięki. Znam to zdjęcie i chyba w publikacji "Modelling Messerschmitt Me 262" był model tak zrobiony. Jednak miałem na myśli dziury na łączeniu silników z płatem. Na taką "kratkę" to jeszcze trochę za słabo opanowane aero. Może kiedyś...
-
Na wyjściu wstawiłem sobie zawór i zamykam, otwieram, wpinam, wypinam bez obawy o dekompresję. O taki: A aero na szybkozłączce.
-
Witajcie po przerwie. Po bojach z nosem, przeryłem zatarte na nim linie podziału i dorobiłem wręgi, które znikły pod szpachlą podczas "prostowania" wnęki podwozia. Teraz przeniosłem się na płat. Tak więc doszły światła pozycyjne: Przez tło (obicie blatu roboczego) trochę zbyt czerwono wyglądają, ale uwierzcie mi są przeźroczyste. Na pierwszym zdjęciu można dostrzec odbicie kropli farby, które imitują barwne żarówki. Oprócz świateł doszły jeszcze silniki: Jak widać bez szpachli też się nie obejdzie, zwłaszcza na krawędziach spływu. Macie może jakiś sposób na rycie zaokrąglonych linii? Prawie na pewno zatrę te zaznaczenia luków technicznych w osiach ułożenia silników i wypadało by je potem odtworzyć. A ryć "z ręki" to wyjdzie raczej kanciasto... Sugestie, porady jak zawsze mile widziane. CDN
-
1"? Chyba nie, bo to coś dużo wychodzi. Możliwe ewentualnie 1/4", a najpewniej jak piszą chłopaki 1/8". A wąż skompletowałem sobie sam kupując złączki, opaski i 2 metry węża do gazów za jakieś śmieszne (wręcz przysłowiowe grosze) w sklepie spawalniczym.
-
Czyli, że mam się przygotować na jeszcze jakąś niespodziewajkę?
-
Dzięki za wsparcie! No szkoda, że wcześniej nie powiedziałeś (mam nadzieję, że wyczuwasz ton żartobliwy) W pewnym sensie tak jest. Początkowo miałem zamiar to zostawić tak jak jest, ale w końcu jak to mówią: "one kozie death" . Więc dzisiaj po ogarnięciu domowego bajzlu (w końcu sobota - kto się załapał zasadniczą służbę wojskową ten wie: dzień gospodarczy ), pilniczek w łapę i ruchem posuwisto-zwrotnym o skoku 3-4 mm jazda. Lekko pod kątem, tak aby nie przetrzeć na wylot do przedziału uzbrojenia. Potem na drugą stronę i nadrzucanie szpachlówką w kilku warstwach. Nie jestem rzeźbiarzem na miarę pana M.(i kilku innych),ale chyba jest lepiej. Jutro jak to już dobrze wyschnie postaram się wyrównać kąty i krawędzie, a potem dosztukować wręgi. Sugestie, porady jak zawsze mile widziane. CDN
-
Przepraszam, że dopiero teraz odpisuję, ale dopiero wczoraj późno wieczorem wróciłem z trzydniowego wyjazdu. Panowie djack, 19robi88, karambolis8 niestety macie rację. Tak się zaaferowałem połączeniem nosa z kadłubem, że kompletnie tego nie widziałem. Wnęka ma 3 mm szerokości i jest przesunięta skośnie o 1 mm w części przykadłubowej, a schodzi prawie na zero w części nosowej. Tak więc trzeba by ją przesunąć o około 0,5 mm. Niestety nie mam kompletnie wizji jak to zrobić i obawiam się, że niestety tak zostanie. Tym bardziej, że jej "sufit" tworzy charakterystyczny tunel w podłodze komory uzbrojenia i piłowanie wnęki po jednej stronie na pewno spowoduje przebicie się do komory. Ścianka w tym miejscu jest bardzo cienka i łatałem ją na samym początku prac płynną szpachlówką, gdyż miała dziurkę przy połączeniu podłogi z tunelem. Oczywiście jestem otwarty na wszelkie sugestie jak to można poprawić.
-
19robi88 - akurat peszek, że mi się taki trafił. Poza tym jest całkiem ok. Ale przyznasz, że łatwiej rozcieńczyć Mr White, niż zagęścić Mr Dissolved (też używam)
-
Witajcie Cierpliwi! Po długich bojach z oporną materią CMK, polegającej na naprzemiennym szpachlowaniu i szlifowaniu, rzeczony nosek chyba w końcu zaczyna pasować do całości : Jeszcze rzut oka jak to wygląda od spodu: Oczywiście wymaga to jeszcze pewnego dopieszczenia. Przy okazji: takie małe moje odkrycie, może to już wiecie, a może komuś się przyda. Szpachlówkę "Mr. Hobby White Putty" można rozcieńczać ichnim "Color Thinner 110". Skorygowałem również popełnionego przez siebie wcześniej babola. Mianowicie osłony piast wentylatorów Revell odlał jedną z otworem na środku, drugą bez. Błędnie przyjąłem iż poprawny jest bez, a otwór to jama skurczowa i go zaszpachlowałem . Tak więc pilniczek, wiertełko i obecnie obydwa mają mają otwór jak konstruktor wymyślił. Jak pisałem poprzednio, został wyważony, masą około 7-7,5 grama (tak pi razy oko, to co odciąłem cążkami i pilnikiem), ale myślę, że jeszcze 1-1,5 grama mniej też by nie zaszkodziło. W końcu zawsze można było dołożyć coś do komory podwozia przedniego: Teraz będzie wklejona wanna i zabieram się za łączenia skrzydła z silnikami, które trochę wystają nad górną powierzchnię płata, a chyba nie powinny. Lepiej się Wam ogląda zdjęcia łączone (jak pierwsze), czy pojedyncze? Sugestie, porady jak zawsze mile widziane. CDN
-
Ano jeszcze nie wklejałem, bo miało być tak pięknie (odciąć, przyłożyć i jest ), a wyszło jak zwykle (w co ja się urwał nać wpakowałem ). Ale nic to, jutro z rańca przed pracą jeszcze szlifnę niedzielną szpachlę i zgrubsza powinno już być. A! I jest już zważony, 10-cio gramowy ciężarek pasowany metodą kucia na zimno to trochę dużo, za mocno leci na pysk, tak że mu 1-2 gramy obetnę. Dlatego też nie wklejałem jeszcze nosa, żeby mieć możliwość manewru z obciążeniem. Sugestie, porady jak zawsze mile widziane. CDN
-
10,5 cm leichte Feldhaubitze 18 // Wrzesień 1939
Baas ArK odpowiedział Edward Teach → na temat → [M]Galerie
Zasadniczo sam sobie odpowiedziałeś. Proporcje przynajmniej pół na pół. Ile dokładnie? Na to nie ma przepisu. Raz potrzeba mniej, raz więcej, Dojdziesz z czasem. Nie spiesz się po każdej warstwie daj jej wyschnąć. Ja zostawiam do dnia następnego.
