Skocz do zawartości

Baas ArK

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 592
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Baas ArK

  1. Dzięki, spróbuję. Już myślałem o kropelce "Kropelki" nałożonej (a właściwie - podłożonej) końcem igły.
  2. Dzięki za radę, ale Sol był pierwszym czego spróbowałem. Następną próbą był pędzelek zwilżony zwykłą wodą. Niby "odejścia" nie duże (w jednej narożnik znaku "3", w drugiej w połowie poprzeczki w znaku "N"), ale tak dla bezpieczeństwa i wyglądu chciałbym to poprawić. Następne sugestie?
  3. Panowie, wyciągnąłem sobie dzisiaj jeden z moich wcześniejszych ulepków, aby go polakierować i zauważyłem, że dwie z kalek (z Techmodu) odchodzą. Czym i jak to delikatnie podkleić?
  4. Zazdroszczę waschowania, mnie to jeszcze nie wychodzi. Co do granicy kolorów, pędzel+taśma ma to do siebie, że zostawia "uskoki", miałem ten sam problem. W końcu ktoś poradził mi, żeby delikatnie przeszlifować drobnym papierem. Ewentualne późniejsze błyszczenie na linii szlifowania zniknie po położeniu matowego lakieru.
  5. Maski wycinałem z taśmy tamiyowskiej (po raz drugi w życiu zresztą). Wiem widać nierówności w szerokości obramowań. Rurka Pitota z igły lekarskiej (0,6 mm chyba), linka antenowa to żyłka 0,09 mm malowana Humbolem 171, wlot powietrza - miedziana siatka o około 2-3 splotach na 1 mm. W uzupełnieniu pierwszego postu: stary "Zero" miał lepsze kalki, bardziej miękkie, łatwo się układały na powierzchniach, w porównaniu: w nowym były sztywne jak karton. Hinomaru położone na płatach wyglądało jak "pisiąt groszy". Płyn to wręcz obowiązek. Ogólne spasowanie nowego dobre, szpachli wręcz symbolicznie na łączeniach połówek kadłuba i kadłub/skrzydło. Niewielkie, płytkie jamy skurczowe na górnych powierzchniach płatów, przy krawędziach spływu. To chyba wszystko.
  6. Na pewno masz rację. Jednak robiłem go w czasach gdy takie techniki były mi całkowicie nie znane. W sumie na nim po raz pierwszy użyłem SOL-a do kalek, a sido+lakier matowy dostał dopiero niedawno (+/- trzy miesiące temu).
  7. Żeby nie było, że się nie udzielam, to zgodnie z zapowiedzią w Dziale Powitań prezentuje jeden z "powrotów". O ile nie przyprawi Was o niestrawność, co jakiś czas będę wrzucał następne - no chyba, że akurat pojawi się coś aktualnie zrobionego, nie całkiem spartolonego. Na początek mój wybór padł na zrobiony dwa - trzy lata temu "Zero" z zestawu nr. A55102 Airfix-a. Dlaczego? Ano dlatego, że w czeluściach komputera odnalazłem jedno zdjęcie jego poprzednika zrobionego gdzieś około roku 1992/3 też z Airfix-a (zestaw nr. 02093) i kilka zdjęć powiedzmy, hmm... "warsztatowych". Różnice w zestawach. Silnik: w starym odlany (tylko czoło) jako całość z osłoną, w nowym każda gwiazda osobno, osłona osobno. Kabina: w starym - brak, pozorant "siedział" na kołkach łączących połówki kadłuba, w nowym - cóż, jako "świeżo sklejający" byłem nią zachwycony. Tablica zegarów, celownik, fotel (+dźwignia regulacji wysokości), tylce kadłubowych km-ów i kilka innych rzeczy. Dla mnie to była bomba. Podwozie: w starym - płaskie wnęki, pokrywy to dwa elementy na stronę, hak o lądowania co prawda ruchomy, ale jego kształt to po prostu "L" zaczepione końcem dłuższej części w kadłubie. W nowym: imitacja żebrowań wnęk, klapy trzyczęściowe bardziej szczegółowe, golenie podwozia i koła zresztą też. Dodatkowe elementy do podwozia głównego i kółka ogonowego umożliwiające zrobienie w wersji złożonej. Hak co prawda stały, ale lepiej wykonany. W nowym zestawie ster kierunku jest osobnym elementem, w starym - całość ze statecznikiem. Końcówki płatów w nowym zestawie można zrobić złożone, w starym tylko rozłożone. Linie podziału w nowym wgłębne w starym wypukłe. Obydwa zestawy "pędzlowane" Humbrolami zgodnie z załączonymi instrukcjami (malowania i oznaczenia pudełkowe). O ile Was nie zniechęciłem, to czas na kilka zdjęć. Na koniec jego poprzednik, który obecnie ma "drugie życie" w kawałkach jako element dioramy u znajomego: Będzie co ze mnie?
  8. Po dalszych dzisiejszych próbach problem zdaje się być rozwiązany na dwa sposoby: jeszcze bardziej rozcieńczać (od 3:1 do 5:1 w zależności od farby), rozcieńczalnik dedykowany Humbrol Thinner, a Wamod tylko do mycia.
  9. Panowie, dziś pierwszy raz uruchomiłem aero AD-7790 i napotkałem problem podobny do tego z 33 strony tego wątku (skróty moje, reszta wpisu nieistotna): Tak jak pisałem pierwsze malowanie próbne/szkoleniowe. Problem nastąpił nie odrazu lecz po kilku minutach. Pierwsze co to wylałem farbę ze zbiorniczka (Humbrol + rozcieńczalnik Wamod), przepłukałem całość. Na chwilę pomogło... i powtórka z rozrywki. Wykręciłem dyszę przepłukałem całość ponownie. Sam rozcieńczalnik leci, farba niekoniecznie. Trzeba cały czas otwierać/zamykać spust, po prostu nie ma ciągłości malowania. Teraz obejrzałem aerek zgodnie z sugestiami tutaj: http://modelwork.pl/viewtopic.php?p=653847#p653847 wszystko wygląda normalnie. Jakieś sugestie?
  10. Tu macie artykuł na temat: http://facet.interia.pl/obyczaje/historia/news-caudron-renault-cr-714-legenda-trafi-do-krakowa,nId,1724072 . Jak można wyczytać (i wypatrzeć na zdjęciach) jest mocno zdekompletowany, więc renowacja może pochłonąć dużo czasu i pieniędzy. A CR-714 nie jest jedynym przechodzącym renowację w Krakowie eksponatem (i nie jedynym depozytem).
  11. Baas ArK

    RWD 8 - 1/72

    Chodzi o te srebrne elementy łączące górne powierzchnie statecznika poziomego ze statecznikiem pionowym. Ale po obejrzeniu tego zdjęcia (porównaj ze swoim pierwszym z poprzedniego postu) dochodzę do wniosku, iż to tylko usztywnienia (odciągi).
  12. Baas ArK

    RWD 8 - 1/72

    Jeszcze tylko zapytam: skąd wytrzasnąłeś górne zastrzały statecznika poziomego?
  13. Panowie, ma ktoś może namiary do malowania dla Po-2 z 2 PNB (oprócz muzealnej "4" i zestawowego ICM-u)?
  14. Baas ArK

    RWD 8 - 1/72

    Sądząc po numeracji zdjęć to robione komórką, jeśli tak to rób z nieco większej odległości, bo nie łapie ostrości. Potem można wykadrować. Co do hostingu to tylko fotosik nie wymagajcie cudów . Ja ostatnio używam postimage (klik). Jeśli chodzi o "erwudziaka" to praca z wiekowymi wypraskami innych (pamiętam go jako wypust "PZW 72") w przepaku "Mastercrafta" nigdy nie należała do łatwych.
  15. Ze się wtrącę, tylko postaraj się nie uszkodzić tego arkusza z którego będziesz wyjmował maski. Przyda się w razie "W" jako forma (wzornik) do wykonania zapasowej.
  16. Powszechną bolączką "przedniokołowców" jest wyważenie czyli siadanie na ogonie. Jak to wyglądało u Ciebie? Dużo dałeś?
  17. Coś podobnego ale na blistrach w zwykłych kioskach chyba widziałem.
  18. Nie widzę wydechów. Są indywidualne czy w kolektorze?
  19. Mam pytanie odnośnie prezentowanego na początku wątku stojaka/uchwytu typu "trzecia ręka". Czy "krokodylki" nie uszkadzają przytrzymywanego nimi plastiku? Ich chwyt wydaje się dość mocny (próba przeprowadzona na własnym palcu wskazującym).
  20. Czyli rozumiem, że będzie bardziej zdetalowany niż stary PZW/Mastercraft i nie będzie już w środku foteli "samochodowych"?
  21. Baas ArK

    DIODY

    Kilka lat temu robiłem młodemu oświetlenie czołowe do lokomotywki BTTB. Trzy diody + opornik (bodajże 0,5) i pięknie śmigało w całym zakresie. Takie zestawy można było kupić w sklepach modelarskich prowadzących modele kolejowe.
  22. Baas ArK

    Co to jest?

    Ja od pewnego czasu stosuję żyłkę wędkarską 0,09 mm, którą maluje miedzianką 171 humbrola: Miniaturka, kliknąć aby powiększyć. Przepraszam, za jakość, to starsze zdjęcie robione komórką.
  23. Zapytam o "wykańczanie" modelu. Czy starsze modele, czyli np. takie wykonane 2-3 lata temu, można po takim czasie pokryć końcowym lakierem? Mam na myśli sido i Humbrol Matt Cote. Modele też były malowane Humbrolami.
  24. A nie powinien mieć starej wypłowiałej esesmańskiej kurtki? Żartuję! Zrób jeszcze Semena K. i Józefa P. do kompletu.
  25. Pozwolę sobie zacytować za TBiU nr.55: "Samolot L2048 został wyprodukowany prawdopodobnie w kwietniu 1939 roku w ramach pierwszego zamówienia w serii W.O. 3113 i skierowany jako samolot rezerwowy do 10 MU, można więc przypuszczać, że pomalowany był tak jak angielskie samoloty z tego okresu i miał angielskie znaki rozpoznawcze. Samoloty N2322-24, N2327, N2349, N2392-95 wyprodukowane w ramach drugiego kontraktu w serii W.O.3135 budowane były na polskie zamówienie i mogły być pomalowane zgodnie z polskimi przepisami." Numery podskrzydłowe były numerami wywoławczymi radiostacji, więc pewnie by dostały. Chyba gdzieś galeriach tego działu dawno,dawno temu widziałem "what if'a" z wrześniowym hurkiem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.