O ile mi wiadomo to jednak Yahoo.
PS. Jednak nie ma co porównywać MS do googla bo w MS płacisz i wymagasz np. Office, Windows itp.
Ja jestem tym "popularnym" na forach gejem (tak przy okazji z 2 dzieci i żoną ), hipsterem (daleko mi do nich - nie posiadam i nie będę posiadał spodni w rurkę brody itp.) i dającym się dymać (podobno choć wielu tak twierdzących tylko widziało toto w prasie) frajerem kupującym sprzęt apple. I dobrze mi z tym bo płacę, mam i wymagam odpowiednią jakość za odpowiednią cenę, a siedzę w sprzęcie komputerowym (zawodowo) od czasów pierwszych IBM XT (o maszynkach z magnetofonem nie będę wspominał).
Generalnie znam tylko jeden przypadek darmowości. Kolega pod domem został za darmo skopany przez 3 pijanych osiłków. Dopiero jak im się nogi zmęczyły najtrzejźwiejszy powiedział "to chyba nie ten ale podobny".