Urlop dobiega końca a co za tym idzie kończy się modelarskie szaleństwo. Ostatnie dwa tygodnie spędziłem z modelami głównie "wiatrakami" dodatkowo w międzyczasie poskładałem malucha w skali 1:72.
Niestety już od połowy minionego roku mój modelarski urobek bardzo mocno został ograniczony za sprawą obowiązków zawodowych. Niestety początek tego roku zapowiada się bardzo intensywnie w pracy więc jak to będzie w tym roku nie wiem ale mam wrażenie że na modelarskim poletku nie będzie to rok urodzaju.
W tej sytuacji chciałbym zaprezentować wam pierwszy model w nowym roku i nie wiem czy nie ostatni choć mam nadzieję że będzie mi dane nie co pomodelować.
W tym roku skupiłem się głównie na powiększaniu swoich kolekcji. Tak więc mam już 6 MiG'w-23MF z Redzikowa, trzy Polskie MiG'29A i pięć MiG'w-21.
W tym roku chciałbym jeżeli czas pozwoli powiększyć kolekcję o kolejne dwa 29'e.
Jednak to przyszłość teraz czas na MiG-29A z numerem bocznym 56, zestaw jak zwykle GWH i jak zawsze prosto z pudła.
W przypadku tego egzemplarza największy problem jaki miałem to trafienie w kolory. Zmieniałem kombinowałem, dwa razy przyszło mi zmywać model aż w końcu zostawiłem tak jak widać na załączonych obrazkach. Pojawiło się też kilka dodatkowych gadżetów których w zestawie brak, antenki, wzmocnienia na końcówkach skrzydeł i gładkie powierzchnie sterowe to wszystko wykonane we własnym zakresie.
Przy prezentowanym wczesniej MiG’u z numerem bocznym 40 były zastrzeżenia do dysz że są zbyt ciemne tym razem zrobiłem je nie co jaśniejsze.
Tyle w kwestii wprowadzenia:
I fotka z kumplem: